Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: połączenia kolejowe Anglia

Niemcy uwazajcie co robicie.

Ta kolej uchodzila na poczatku 20 wieku za inwestycje stulecia.Budowana na koszt Niemcow.Miala polaczyc Berlin z Bagdadem.Do dzis glowny szlak kolejowy z Istambulu do Bagdadu,gotowy w 1913 roku.Anglicy zalatwili sobie pospiesznie pozwolenie na prowadzenie wykopalisk w regionie budowy,bo nie mieli dokladnych map tego regionu i czuli sie zaskoczeni i zagrozeni.

 » 

Upadek USA na przykładzie Boeinga

Europejski "blitz"
Pozyjemy, zobaczymy. Byc moze ten A380 to rzeczywiscie poczatek dominacji
Europy, a moze nie. Europa, a szczegolnie Niemcy budowaly juz w przeszlosci
giganty na swiatowa skale - ogromne Zeppeliny, czolgi jak np. Koenistiger, Maus,
kolosalne dzialo kolejowe "Schwerer Gustav", ogromny pancernik Bismarck. Przed
wojna najwiekszy okret podwodny swiata mieli Francuzi ("Surcouf"). Mialo to
"zachwiac", "zmienic", "przewazyc". General de Gaulle kladac po wojnie wraz z
kanclerzem Adenauerem podwaliny przyjazni francusko-niemieckiej mowil o
sukcesach mogacych powstac w wyniku polaczonych zalet niemieckich i francuskich.
To wszystko jest godne uznania, ale na "grzebanie" Ameryki jeszcze troche za
wczesnie. Kraje majace tradycje morskie takie jak np. Anglia lub USA mysla
trzezwo i nie dadza sie tak latwo "wpuscic w maliny".

Podróż do północnej Anglii - Połączenia .Pomocy!!!

Podróż do północnej Anglii - Połączenia .Pomocy!!!
Szukam wiadomości na temat dojazdu do północnej Anglii (konkretnie Cumbrii).
Znana mi jest możliwość dojazdu autobusem do Londynu i później pociągiem np.
do Windermere, ale koszt biletu kolejowego kupionego w dzień wyjazdu to ok.
74 funtów. Wcześniejsza rezerwacja nie wchodzi w rachubę. Nie będę znał dnia
wyjazdu odpowiednio wczwśnie. Autobusy z Londynu (np. National Express)
wyjeżdżają ok. 11.00 a znane mi autobusy przyjeżdżają do Londynu ok. 13.00 –
trzeba nocować w Londynie a i nie zawsze są miejsca w autobusach w danym
dniu. Dla odmiany Orbisowskie autobusy do Bradford przyjeżdżają zbyt późno by
kontynuować podróż do Cumbrii.Przechodząc do konkretów . Czy ktoś zna inne
połączenia do Anglii. W grę wchodzi: autobus przyjeżdżający do Londynu
wcześnie rano albo połączenia autobusowe do np. Lancaster czy Bradord ale o
takiej porze aby złapać jakieś połączenia do Windermere czy Ambleside. Czekam
na porady czy namiary na firmy. Wierzę w waszą moc.

Od rana strajkuje kolej

potrzeba NOWOCZESNYCH KOLEI w Polsce !!!!!!!
...takich jak w Niemczech i we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Anglii i chyba
całej UE!
Choćby takich jak na Czechcach, Węgrzach czy... w Rosji !!!!!!!!

Dlaczego ZNOWU KASUJE SIĘ KOLEJNĄ GAŁĄŹ GOSPODARKI ?!!

Po PRL została WSPANIALE ROZWINIĘTA SIEĆ POŁĄCZEŃ kolejowych, zeelktryfikowana
i poprawiająca jakość życia szerokim rzeszom ludnośkci.
Od 1990 TEN KAPITAŁ TYLKO NISZCZONE przez polskie władze! Co za WANDALIZM!

 » 

Zwalnia się slot i samolot do Frankfurtu :)))

Bus vs. low-cost
Ale tutaj gra role zarowno wygoda jak i koszty. Wielu studentow UL jezdzi na
Sokratesa do Giessen (40 minut pociagiem z Frankfurtu nad Menem). Jest
bezposrednie polaczenie autobusowe z Lodzi. Germanwings do CGN jest z reguly
drogi. Nawet jesli Wizz oferuje bilet za zlotowke, to jak doliczysz oplaty
lotniskowe, dojazd do Wa-wy, dojazd z HHN do Frankfurtu, potem pociag do Gießen
to Ci wychodzi podobnie (albo nawet wiecej niz autobus). Czasowo tez to nie
jest az tak konkurencyjne, a walize musisz nosic z jednego srodka transportu do
drugiego i jeszcze uwazac na jej mase. Kolej w Niemczech jest bardzo droga co
utrudnia sprawe, bo ogranicza mobilnosc Polakow, ktorzy kase ogladaja z obu
stron. Czesto taniej jest jechac Eurolines niz low-costem. Co innego z Anglia,
gdzie sie jedzie busem cala dobe.

Nie zmienia to faktu, ze LCJ-HHN bardzo by mi odpowiadalo. :-)

Repetytorium chumorystyczne ,cz.IV , Historia

Rozdzial trzynasty : Rewolucja Przemysłowa.

Najpierw szła powoli ,z powodu braku fabryk. Europa miała materiały do takiej
rewolucji
ale nie wiedziała jak zaczac i była zacofana. W latach 1815-1870 Europa
przechodziła okres gwałtownego rozwoju. Kobiety zaczeły odgrywac wielka role i
na nowo wynalezionych
maszynach tkalniczych pracowaly po 40 godzin dziennie.
Telefonow nie bylo, wiadomosci szły z ust do ust lub telegramem. Zaraz po
wojnie domowej
zbudowano w USA siec autostrad a kolej transsyberyjska połaczyla Europe z
Kalifornia.
Wynaleziono samolot i pierwszy lot wykonali bracia Marx. A Burt Einstein
rozwinał
Teorie Relatywizmu. W Anglii rewolucja ukształtowała nowe podziały społeczne.
Były to : Klasa wyzsza, klasa srednia, klasa pracujaca i na koncu najnizsza
zacofana biedota.
Trudno było utrzymac nowy porzadek w ryzach: pewni członkowie nizszej klasy
sredniej
zaczeli przejawiac pewne buduarowe pretensje. Prostytucja, bedaca najstarszym
zawodem swiata, miała swoj poczatek własnie w XIX wieku.
W 1848 roku w Paryzu było 2 miliony bezrobotnych na 1 milion mieszkancow.
Byl to wiec okres Roamantyczny, bo duzo ludzi sie ciagle przemieszczało Prawo
traktowało jednak kobiety tak jak dzieci,kryminalistow i cierpiacych na
bezsennosc.
Zygmunt Freud byl lekarzem od czubkow, ktory mowił,ze jesli umysł mowi nie, a
wola nie posłucha, to umysł zwariuje.

Liverpool-Manchester

niestety nie odpowiem ci wprost na twoje pytanie ... moge tylko nakreślić
ogolna linie poszukiwań ... ja jeździłem i to 10 lat temu na trasie chester
Liverpool i Chester Manchester .
Niemniej jednak uważam , że najlepiej poruszać się po Anglii autobusami bo
kolej jest zdaje sie droższa i nie za2wsze dworce są w centrum ...
Lokalne kompanie autobusowe obsługuja na pewno połaczenia z lotniska do
centrum i Liverpool Manchester ...
Myśle , że cena pojedynczego biletu będzie wynosiła 5-6 funtów z grubsza
oczywiście ..
Proponuje poszukac w wyszukiwarce Google takie hasła ...
na przykład Liverpool - transport lub Manchester transport albo Liverpool
busses - time table ...
Byc może wyskoczy jakiś rozkład jazdy autobusów .

Córka moja aktualnie jest w Anglii i kupowała bilet na National Expres
studencki z Londynu do Chester - ale to jest 350 km i płaciła 16 funtów ...
stąd myslę , ze 50 km to będzie ok 6 funtów ...

z poważaniem deo
oczywiście w żaden sposób nie będę polemizował z tym kto tam był obecnie
i przepraszam za ewntualne pomylki cenowe ...
ale tak z grubsza mi sie wydaje na podstawie moich doświadczeń z tych miast ..

Kolejna kara dla PKP Cargo

jeszcze małe co nie co!!!!!!!!!
Anglicy płacą teraz ogromne pieniądze za to że podzielili kolej angielską {coś
tak ok. 8 MILIARDÓW !!!!!! funtów szterlingów} żeby połączyć tą rozdrobnioną
strukture znowu w jedną narodową kolej!!!!! niech to Panom urzędasom i
dziennikarzom da troche do myślenia!!!!!!Polska kolej jest biedna i połaczenie
jej w jeden organizm jest niewykonalne.Doprowadzenie narodowego przewoźnika do
upadłości i sprzedanie go po kawałku za bezcen to jest piorytet Panów w
ministerstwie !!!!!! A można to było zrobić z głową !!!!! eeeehhhh

Miejsca na sylwester - znacie?? Podzielcie sie

Bardzo, bardzo ci dziekuje. Naprawde to mi pomaga, bo juz wczoraj sie glowilam
jak to wszystko pozalatwiac, a ze sylwester jest inny niz wszystkie to widze i
dlatego moze sie przemecze te 17 godzin w podrozy , bo ja niestety jestem z
Mazur wiec cala noc i dzien. Sprawdzalam polaczenia i najlepsze jest do
Przemysla, do Krosna narazie nic nie ma ale znajde bo moze na swieta kolej
polska cos wymysli, oni czasami tak robia. Mam nadzieje bo bardzo sie z siostra
i moim bratem na ta wycieczka napalilismy, do tego bedziemy mieli gosci z
Anglii wiec byloby fajnie pokazac im cos innego niz wszystkie inne sylwestrowe
bale czy zabawy. Jeszcze raz ci dziekuje. Aha czy myslisz ze z Przemysla chodza
jakies autobusy do Brzozowa?? Pozdrawiam cie serdecznie

Siec kolejowa

Siec kolejowa
Czesc!
Czy ktos jest w stanie mi podac adres strony interntowej gdzie moge sprawdzic
polaczenia i rozklady kolejowe na terenie UK? Bylabym bardzo wdzieczna,bo
szczerze mowiac to ja nawet nie wiem jak sie nazywaja przedsiebiorstwa
kolejowe w Anglii i czy jest tylko jedno na caly kraj czy tez sa moze rozne?
Potrzebuje znalezc polaczenie z Dartford (gdzies kolo Londynu, nad Tamiza) do
Poole (Dorset). Poratujcie prosze. Dzieki.

PODróż

W naszym przypadku jest tak,że musimy sami sobie zorganizowac dojazd do miejsca
zakwaterowania...i tu sie zaczynaja schody bo Durham, czyli tam gdzie bedziemy
zyc i pracowac jest polozony od Stansted w odleglosci ok. 300 km :| Mila pani w
Krakowie dala nam adres lini kolejowych angielskich co z reszta bylo tez w
umowie , powiedziala ze bilety nie sa drogie (kilkanascie funtow)i
tyle...sprawdzilismy w internecie polaczenia i szok !!! bilet drugiej klasy z
jedna przesiadka kosztuje od ok. 80 funtow do 170 funtow a pociag jedzie 4
godziny !!!! No i co teraz ?? Po prostu płać i płacz tyle nam zostalo...jedyna
pociecha w tym ze zwiedzimy przez okno pociagu spory kawal
Anglii ;))...ehhh...mam nadzieje ze bez przeszkod nam sie uda dotrzec do
naszego tesco ;) Pozdrawiam !!!

desant Gorzowski w Warszawie.

Ale mamy małe świateko w tunelu:) Już niedługo autostrada A2 dojdzie do
Świecka, Berlin buduje nowy HUB do obsługi Polski zachodniej czyli port
lotniczy Berlin-Brandenburg dla kilku milionów pasażerów rocznie. DB planuje
już za 3 lata przejąć nieefektywne i nieopłacalne połączenia kolejowe,
porzucone przez PKP... (w tym lnię Berlin-Gorzów-Bydgoszcz), firmy berlińskie
(nie tylko niemieckie) przenoszą się w okolice Gorzowa, Słubic i Kostrzyna
n/Odrą. No i do Anglii czy Moskwy można lecieć co 20 minut z berlińskich
lotnisk:) Pracując w Berlinie za 2000 euro miesięcznie, na weekendy wracasz do
rodziny do Gorzowa. Dookoła lasy i setki jezior... Gorzowska "prowincja" ma
baaaaardzo dużo plusów:) A Warszawa i jej problemy daaaleeekoooooo.... I to
jest piękne:)

Protest kolejarzy w Pomorskiem i Warmińsko-mazu...

W ogóle kolej to jest z założenia kiepska
usługa w porównaniu do transportu drogowego
i samolotowego. Np. w Stanach gdzie koleje
były przeważnie prywatne nigdy nie miały
one dużo rynku transportowego. W Angli,
w Polsce koleje były państwowe i rozwinęły
się dzięki wsparciu rządów nadmiernie
i teraz są kłopoty właśnie jak to wszystko
zwinąć aby mozliwie mało na tym stracić.
Dodatkowo w Anglii i w Polsce bardzo długo
także transport samolotowy był państwowy
i z kolei był niedorozwinięty. Dopiero
wolny rynek spowodował że dynamicznie zaczął
się ten transport rozwijać, ceny spadły
nawet kilkakrotnie i stał się poważnym
konkurentem dla kolei na odległości krajowe
czyli np. Wrocław-Gdańsk-Szczecin-Katowice
Warszawa-Rzeszów nie mówiąc o połączeniach
międzynarodowych. Również nowoczesne
autobusy - wyposażone w toalety, komfortem
niewiele ustępują pociągom i kursują
na dużych odległościach - nawet międzynarodowych.
Wyższość autobusu czy samochodu osobowego
w komunikacji regionalnej jest ewidentna,
tu komunikacja kolejowa działa tylko dzięki
dotacjom.
Tak że jedynie gdzie pociągi się mogą
utrzymać to transport towarowy masowy,
np. na trasie kopalnia-elektrownia
-cementownia-huta.

Kobierzyce czy Osobowice?

nie to miejsce............
Z calym szacunkiem do Wroclawia ale ....na inwestycje tego typu czeka
cala "wschodnia" sciana Polski. Problemem jest komunikacja(glownie drogi).
Wroclaw ma teraz b. dpbre polaczenie drogowe,lotnicze,kolejowe...niestety te
inwestycje przyszly za pozno.
Mlodosc nie moze czekac ,trwa krotko.Otworzyly sie rynki pracy w
Anglii,Skandynawii,Hiszpanii......nikt nie bedzie pracowal za glodowe 1000zl/m
My rowniez wyjechalismy z roznych wzgledow,generalnie za lepszym.... i tez
bylismy wtedy mlodzi.

Transport: Intercity bliżej rynku

Dość absurdów, zaprowadzić normalność
Kolej niech skupi się na swym podstawowym zadaniu: zapewnić regularne, w miarę
szybkie i niedrogie połączenia. Wożenie sklepów i kin na kółkach to jakiś
absurd. Jeżeli w PKP nie rozumieją tych podstawowych prawd, należy cały kram
oddać zagranicznej firmie. Oddać - tak! - wraz z promesą budżetowej subwencji
wzamian za gwarancje utrzymania kursów i cen, tak jak w Anglii.

Manchester i okolice

Chester....przepiekne, sredniowieczne 120-to tysieczne miasto z murami
miejskimi pamietajacymi jeszcze czasy rzymskie.......w przewodnikach
turystycznych nazywane jednym z 5-ciu najpiekniejszych miast w Anglii. Pracy tu
jest sporo, w razie czego mozna dojezdzac pociagiem do Manchester (1h)lub
Liverpool(45min)....swietne polaczenia kolejowe. Jedynym minusem jest to, ze
nie jest tu za tanio.
Pozdrawiam

Ucieczka z miasta - nie żałujecie?

Gość portalu: JG napisał(a):

> W Grodzisku jest wszystko, co trzeba (szkoły, szpital, przychodnie,
> urzędy bez kolejek) - i doskonałe połączenie z Wawą.
> Autem swobodnie można wyrobić się w godzinę, a po szczycie w pół
> godziny. Ale coraz więcej ludzi docenia wygodę PKP i WKD.
>
> Dla porównania - znajomi Anglicy mieszkają 80 km od Londynu (pracują
> w City) - codziennie dojeżdżają pociągiem - i dla nich to jest
> normalka :) Jak chcą zabalować w City - to balują, jak się za bardzo
> nawalą, to śpią w hotelu :) Ale największy fun mają na swoich
> wsiach - prawdziwe puby, pola golfowe, lasy i mnóstwo terenów
> rekreacyjnych. Mało kto myśli o siedzeniu po robocie w mieście.
> W mieście moga sobie mieszkać 20-latkowie, których rajcuje robota po
> 12h i którzy nie mogą żyć bez sklepów i knajp ;)
> Jak już ktoś ma dzieci, to wynosi się z miasta na wieś.

Tylko że tam kolej już jest i to wygodna, klimatyzowana, puntualna. A u nas, to jakby się dopiero budowała...

Czy niemiecka kolej zapłaci za III Rzeszę? Ofia...


zgr-edo napisał:

> Jak nam Niemcy wystawią rachunek za ziemie zachodznie i północne, to
> dopiero będą jaja. Dlaczego Polska nie domaga się żadnych
> odszkodowań od Rosji czy też USA, Angli i Francji które perfidnie
> zdradziły Polskę wpychając w łapy sowietów.
> Odszkodowaniem dla Polski za III Rzeszę, będzie wejście DB do
> Polski, oby jak najszybciej.

Zgadzam się Anglicy, Francuzi ,Amerykanie też powinni płacić miliony Euro ! a
tym czasem kopiemy tylko Niemców :/
a poza tym ja też marze o tym ,żeby DB przejęło jeśli nie wszystkie to
większość połączeń kolejowych po PKP / REGIO bo to co oni uskuteczniają to to
jest skandal!

"The Economist" chwali Polskę pod rządami Tuska

Cynizm angielskich pochwał
Tusk, wg Ekonomista, w 2 lata przesadził Polskę z wozów ze szkapami żywcem z
Konopnickiej na zachodnie samochody żywcem z Niemiec i i innej Francji,
podniósł PKB o parę punktów procentowych lekko, jak atleta podnoiszący ciężkie
sztangi. Dnie całe buduje jak opętanym drogi, autostrady, połączenia kolejowe,
a nocą pracuje nad tym jak oszczędzić Anglii kolejnych zadowolonych Polaków
uciekających z raju na Wyspy.

Drugi bohater tej opowieści - Sikorski- jest wspaniałym dyplomatą, który
poprawił stosunki z sąsiadami. Zrobił to z łatwością nazywając Nord Stream
paktem Ribbentrop-Mołotow, szturchając Merkel w Bukareszcie, po to by wymusić
na niej przyjęcie Ukrainy i Gruzji do EU i ogłaszając antyrosyjską doktrynę
Sikorskiego prosto z Waszyngtonu. Jako prezydent zrobi zapewne jeszcze więcej,
tylko trezba dać mu władzę.

Tak trzymać, a GB nie wyjdzie z zachwytu. Wszak na czym jak na czym, ale na
cyniźmie to ona się świetnie wyznaje.

Autobus relacji Zielona Góra - port lotniczy.

1. Autobus może ruszać nawet z Gozdnicy, a dalej za Zieloną Górą
niech sobie zrobi kilka przystanków.
2. Nie wymagam aby kursował co 30 minut, ale chociaż ze 4 razy na
dobę. Ja wiem, że należy mierzyć zamiary na siły, i nie przesadzać.
3. Nie musi być to autobus do samolotu do Anglii, tylko na lotnisko.
Tam latają też do państw, gdzie wybierają się np. turyści.
4. Skąd liczba 4 osób? a może 10 lub 20 ? Kto wie, może możliwość
łatwiejszego dostania się na lotnisko, zachęci kogos do lotu.
5. Utrzymanie kursowego autobusu i tak jest wielokrotnie tańsze niż
utrzymanie lotniska w Babimoście z dwoma lotami dziennie.
6. To że lotniska w UK odprawiają tyle osób, to też zasługa
zorganizowania całej sieci dojazdów. Stansted jest w szczerym polu,
z dala od Londynu, ale w podziemiach portu jest stacja kolejowa. Nie
chodzi mi o TGV z Zielonej do Ławicy, ale żeby nie robić reformy tak
jak PKP, przez likwidacje i zawieszanie połączeń, zamiast starania
się o zwiekszenie jakości połączeń. Na wyspach w ciągu ostatnich
bodajże 5 lat liczba pasażerów kolejowych wzrosła o 11%, co jak na
tutejsze warunki jest sporym osiagnięciem.

Do odważnych świat należy. Uruchomienie rejsowego autobusu na
Shoenefeld niech będzie jakimś dobrym początkiem. Proszę jeszcze o
możliwość kupienia biletu przez internet lub komórkę i dodatkowo
możliwość zapłaty kartą na zielonogórskim dworcu PKS na połączenia
krajowe i zagraniczne.

Ruszyły prywatne pociągi

W anglii padli o czym ty mowisz, niedaleko ode mnie jezdzi autobus z logo arriva
, akurat jedyna linia ktora obsluguje w moim rejonie Londynu ta firma ale w
innych jest sporo , poza tym arriva to nie tylko jak widac autobusy w Uk i
pociagi w PL to rowniez pociagi w UK i inne jak zwiedzanie autobusem Londynu
etc. zobacz na arriva.co.uk po prawej stronie jest opcja roziwajlna Local bus &
train information i tam masz gdzie jezdza wiec chyba nie jest z nimi tak zle, a
ze jakis przetarg na obsluge danej linii kolejowej przegrali to nie wniosek ze
padli calkowicie, tu jest wiele firm kolejowych i co kilka lat jest przetarg na
dalekobiezne i lokalne polaczenia

bojkot

Masz rację. Widziałam takie "nowoczesne" rozwiązanie w Anglii.
Połączenie tych wszystkich funkcji (komunikacyjnych z handlowymi)
wymaga solidnej wiedzy i zaangażowania przede wszystkim władz
miejskich. Te , jakie mamy, od lat udowadniają, że mają problem
transportu kolejowego i autobusowego w głębokim poważaniu, stosują
spychologię, nawet proste chodniki są w tym miescie nieosiągalną
mrzonką. W zamian mamy kilka fontann, półdekiel i perspektywę hotelu
typu klocek w centrum i zwężenie Korfantego. Centrum się udusi, ale
stare chlewiki na podwórkach pozostaną, tak samo, jak sypiące się
rudery kilkaset metrów od magistratu. Gdzie plany zagospodarowania
których powstania miało pilnować RIO, aby przykrócić korupcję wśród
urzędników, wydających decyzje budowlane? Bulwary Rawy, Centra
biznesu i konferencji, kwartał Dworcowej - to wszystko ma już
historię, tyle, ze na papierze. Za to zero mieszkań socjalnych,
basenów, czy boisk - bo komu z urzędników na tym zależy?

[EM] Komunikacyjna dziura (arogancja PKP)

Birmingham ze wzgledu na swoje polaczenie jest hubem dla calej Anglii, Szkocji i
Walii.
Samo Birmingham jest tak rozlegle, ze pociagi stanowia podstawowy srodek podrozy
do centrum (cross city) i na obrzeza miasta.
Ponadto Birmingham pelni role punktu przesiadkowego dla podroznych z calej wyspy.

I wierz mi - podroze kolejowe w UK wcale nie sa tanie. A moga byc i koszmarnie
drogie (wszystko zalezy od terminu podrozy i na ile przed podroza kupujemy
bilet). Tylko tam pociągi jeżdżą a nie sie wloką.

NIe twierdze ze system maja idealny bo do idealu mu daleko, ale jednak.
Dam prosty przepis z regulaminu jednego z przewoznikow: pociag spozniony powyzej
1/2h - zwrot polowy pieniedzy za bilet. Pociag spozniony powyzej godziny - zwrot
calej kwoty. Bez ciagania sie po sadach.
U nas jakby PKP takie zasady wprowadzilo to z torbami by poszlo.

Akcja "Gazety". Do Warszawy w 90 minut

W wiekszosci "cywilizowanych krajow" kolej jest subsydiowana przez
rzad, a transport kolejowy jest uznawany za malo oplacalny (z
wyjatkami typu polaczenia towarowe typu kopalnia - fabryka). Kraje
typu Franca/Anglia/Niemcy sa tego przykladem. Utrzymanie
pasazerskiego taboru i infrastruktury kolejowej na "miare 21 wieku"
to olbrzymi wydatek panstwa dla swoich obywateli. Tego rodzaju
inwestycje sa milym udogodnienien, sznytem i duma tych krajow, ale
same inwestycje zwracaja sie bardzo dlugo, zeby chociaz pokryc
oryginalne koszty budowy. Polska nie ma drog, a wy chce cie do
Warszawy expresem w 90 minut... w ogole co wy z ta Warszawa, tam nic
nie ma. Gdzie w Polsce nie jestem kazdy mowi o "polaczeniu z
Warszawa", tak jak by tam jakas wyrocznia byla, jedyne miasto z
kanalizacja i elektrycznoscia;-). Co to za komplexsy?
Uszanowanie,
Paul

Wiechecki: Brońmy ziemi szczecińskiej

mat25 napisał:

(...)A jeśli chodzi o powiązanie Świnoujścia z Polską czy z Niemcami to
decyduje o
> tym przede wszystkim praca i możliwość robienia interesów a nie to, czy
> gazoport tam będzie czy nie. Poza tym ze Świnoujścia do Berlina jest kilka
razy
>
> krócej niż do Warszawy. Komunikacja między tym miastem a Nimecami jest dużo
> lepsza niżz pozostałymi częściami Polski. To pewnie dlatego LPR-owcy tak się
> boja tego połączenia kolejowego Świnoujście - Berlin. Sami nic nie robią i
> drugim nie pozwolą - syndrom psa ogrodnika...

Dodajmy do tego, że znając życie w takim gazoporcie nie zapłacą takiej pensji
jak gdzieś po stronie niemieckiej i co tu się dziwić, że ludzie wyjeżdżają?

Wczoraj na tvn24 mówili o ratownikach WOPR, w Polsce zarabia w ciągu godziny 3-
4 PLN, w Anglii 5-6 GBP.
Jaka różnica? W Polsce żeby wynająć mieszkanie będzie musiał pracować przez
cały miesiąc (2 dni), w GBP na miesiąc mieszkania zarobi w 5-6 dni.

W Polsce będzie musiał znaleźć drugi etat, żeby zarobić dodatkowo na jedzenie,
w Anglii pensja za pozostałe dni będzie w kieszeni - gotowa do wydania.

Wrocław. Pasażerowie wracają na Strachowice

Hm... z artykułu wynika, że lata się tylko w celach biznesowych, albo na
wakacje... A co z krótkimi wypadami ot tak? W zeszłym roku miałem jeden lot na
wakacje i trzy dwudniowe wyjazdy do Europy. W tym roku jeden na wakacje i
przynajmniej sześć wypadów. Bo skoro niewiele mnie to kosztuje, to czemu nie
polecieć do Włoch na kawę?
Wrocław pokazuje że lotów potrzebuje. Ale potrzebuje ich więcej. W Wielkiej
Brytanii mieszkałem rok i zwiedzanie tej wyspy mnie nie interesuje. Potrzebujemy
częstszych, bądź jakichkolwiek lotów do Hiszpanii, Włoch, Francji, albo na
północ. Żeby lecieć gdziekolwiek indziej niż do Anglii, trzeba się mocno
namęczyć z połączeniami. Np. we wrześniu żeby dolecieć na Sardynię będę
korzystał z trzech lotów. Do Berlina polecę dwoma i choć mamy dobre połączenie
kolejowe z niemcami, to ja i tak wolę wydać 6zł na przeloty i skorzystać z
lotniska zamiast śmierdzącego dworca. Dlatego otwarcie nowych bądź zwiększenie
częstotliwości uruchomionych tak jest mi potrzebne!

Walczymy o kolej do Berlina

Ja mysle ze PKP nie ma pojecia o gospodarowaniu.Co z tego ze jest z Kostrzyna 7
pociagow do Gorzowa z czego 3 sa oznaczone ze kursuja w swieta i inne nie wazne
dni.To samo z innymi polaczeniami.Kiedy tutaj bedzie tak jak w innych krajach
unii.Ostatnio bylem w Anglii i Miasto wielkosci Gorzowa czy Zielonej Gory ma 10
tablic odjazdow pociagow formatu A 2 Napisana czcionka jaka tutaj
widzicie.Odjezdza stamtad ok 300, 400 pociagow dziennie w kazda strone tego
kraju.Mozna wyjsc na pociag w dowolnym momencie a kiedy okaze sie ze mi uciekl
to za 7 min mam nastepny.Kolej jest tam smiesznie tania jak na tamte zarobki.U
nas pewnie bedzie tak za ok 20,30 lat.Szkoda..

Czy nowy rząd zatrzyma degradację polskiej kolei?

Prywatyzacja kolei to nieporozumienie. Widziałeś co działo się w Anglii jak
sprywatyzowali kolej i tory? Pociąg przez Francję zasuwał koło 250-300 km/h
(kochane TGV) a po wjeździe na Wyspy ciągnął się 80 km/h, bo tak zapuścili tory.
U nas prywatyzacja kolei oznaczałaby rozłożenie jej w ciągu 2-3 lat. Jedynym
ratunkiem jest scalenie kolei spowrotem w całość tj. połączenie Polskich Linii
Kolejowych, Cargo, IC i Przewozów Regionalnych w jedno, przy równoczesnej
likwidacji zarządów poszczególnych spółek, bo namnożyli tego tylko po to, by
miał kto kraść te nędzne resztki, które zostały jeszcze na kolei nieukradzione.
Tylko Cargo póki co robi zyski i tak zresztą jest na całym świecie, że przewozy
towarowe finansują przewozy osobowe przy udziale oczywiście budżetu. Wszędzie na
świecie kolej jest strategicznym środkiem transportu, tylko w nie w Polsce...

Kłopoty na planowanej autostradzie A1

Francuzi już poszli po rozum do głowy
Od budowy kolei dużych prędkości nie uciekniemy – twierdzą eksperci, analitycy,
naukowcy zajmujący się transportem. Budowa nowych autostrad i dróg paradoksalnie
– zamiast rozładowywać zatory - powoduje jeszcze większy ruch i większe
zanieczyszczenie atmosfery – generując kongestię (tłok na drogach, korki,
znacznie wydłużające czas przejazdu). Zrozumieli to Francuzi, którzy świadomie
przestali rozwijać sieć autostrad i dróg szybkiego ruchu. Od ponad 20 lat
inwestują w szybką kolej, która stała się nie tylko narodowym symbolem
gospodarczego i ekonomicznego rozkwitu Francji, ale także towarem eksportowym
(np. do Hiszpanii, Anglii, Belgii, Holandii, Korei Południowej, Argentyny, USA).
Kto korzystał z szybkich kolei na Zachodzie, ten potwierdzi że szybka kolej po
prostu bardzo ułatwia nam życie. Z Paryża do Marsylii dojeżdżamy w czasie 3
godziny (odległość - 750 km), z Brukseli do Paryża w 1 h 20 minut (ponad 300
km), z Berlina do Hannoveru w czasie 1,5 godziny (270 km), z Barcelony do
Madrytu w czasie 2 h 30 min (ponad 630 km) czy z Rzymu do Florencji w 1,5 h (
270 km).
Obecnie z Wrocławia do Warszawy dojeżdżamy w ... 5 i pół godziny pociągiem
Intercity. Przez Poznań albo Katowice (470 km). Złośliwi twierdzą, że
Wrocławiowi i całemu Dolnemu Śląskowi pod każdym względem bliżej i szybciej do
Berlina (nawet przyspieszonymi pociągami osobowymi), bo połączenie z Warszawą ma
najgorsze z wszystkich dużych miast i regionów w Polsce.

Regaty super! Co tu jeszcze fajnego zorganizować?

Gość portalu: nakręcony napisał(a):

> Macie jakieś pomysły?Moze wymyślić coś zupełnie nowego ?

Jasne, że tak, ale to trzeba już zap......ć
Warszawka da ciała i stadionu nie budiet bo Wietnamczycy nie pozwolą.
Gdańska mi żal jeżeli faktycznie miałby nie zdążyć.
Od jutra rana szukałbym wspólników do inwestycji komunalno-prywatnej pod nazwą
stadion i wpychałbym się w EURO 2012.
Argumenty są oczywiste
- Najlepsze skomunikowanie przez sieć autostrad z całą Europą. Żadne miasto w
Polsce tak nie ma
- Port w którym podczas mistrzostw mogłyby stać wycieczkowce z kibicami. To nie
żart. Wyjaśnie to za chwilę
- 3 lotniska w promieniu 50 kilometrów i jedno z największych europejskich
lotnisk w Berlinie (mowie o nowym Berlin Brandenburg International ktore sie buduje)
Te 3 lotniska to Goleniow, Kluczewo, Dąbie. Goleniów czynny, Dąbie należy
zmeliorować i przeznaczyć tylko dla małych samolotów, Kluczewo mogło by być
zapasowym Goleniowa

- Przez dobre drogi połączenia promowe:
Swinoujscie - 100 km
Sassnitz - 229 km
Rostock 238 km

Najslabszy punkt. Polaczenie kolejowe z Niemcami, a konkretnie z Berlinem.

Wróce do wycieczkowców w porcie. Przy okazji wielu imprez i zorganizowanych
wyjazdów Szwedzi, Norwegowie, Dunczycy czy Anglicy czarterują promy, płyną na
miejsce imprezy i mają zapewnione noclegi bez kłopotu. To naprawde dziala, a
miasto ma wplywy z oplat portowych i tlum ludzi wydaje kase.
Czy ktos widzi minusy?
Uwazam, ze jak malo kto mamy szanse spelnic wszelkie warunki UEFA, a przy okazji
uratowac honor kraju.

Kolejowy skansen

Wrzucanie miliardów euro w PKP to bezsens. Jeżeli PKP nawet nie wie ile linii
należy zamknąć, jak koncentrować ruch i przewozy na liniach magistralnych to
widać, że jedyne, co potrafi to pompować dotacje z budżetu do wydzielonych
spółek kolesiów (IC i inne).
W Anglii w latach 60. opracowano wpierw raport o stanie kolei (słynny Raport
Beechinga), na jego podstawie zlikwidowano ponad 50% połączeń i przystanków i
skoncentrowano ruch na liniach magistralnych (niektóre dobudowano). Nieużywane
tereny, które PKP posiada w centrach wielkich miast to majątek, którego
spieniężenie może sfinansować jej modernizację.
Oczywiście bez budowy linii kolejowych dla pociągów 300km/h - to kolejna soc-
utopia Europy. Samoloty już są tańsze od takich pociągów więc te inwestycje są
pozbawione ekonomicznego sensu (gdyby było inaczej to inwestowałyby w to firmy
prywatne a tak przecież nie jest).
A co teraz zrobić z PKP? Chyba tylko zarząd komisaryczny (ale obejmujący
wszystkie spółki-córki); opracowanie całościowego raportu (na wzór
angielskiego); uczciwa prywatyzacja (obecnie jest prywatyzacja zysków przy
państwowych kosztach).

Mazakiem po citku

Dobra, odpowiadam na pytania zgodnie z tym co zapamiętałem po lekturze sporawego artykułu:)

Punktem zaczepienia były przykłady zaczerpnięte z dwóch krajów- Wlk. Brytanii i Niemiec. Napisano o tym, że jakaś francuska firma otworzyła własna linie pociagowa na trasie Rostock-Berlin-?? (nie pamiętam nazwy miasta), po którym to uruchomieniu, ceny biletów narodowego przewoźnika niemieckiego spadły o połowę....
Podano również przykład Wlk. Bryutanii, gdzie podczas prywatyzacji kolei, sprywatyzowano wszystko- od taboru, poprzez dworce, po tory. I okazało sie to błędem, bo przewoźnicy, rozdrobnieni, zaczęli dbac tylko o zarobki, a dworce i tory kolejowe w Anglii słyna dziś z zaniedbania i ogólnej ruiny...
Więc w Polsce i innych krajach europejskich planuje się prywatyzację na podstawie modelu niemieckiego- prywatyzuje się tabor, linie (jako połaczenia) kolejowe, ale infrastrukture zostawia się na zawsze w rękach państwa (żeby nie dopuścic do tego, co stało się na Wyspach).....

I chyba podobnie jak w Niemczech Orlen otworzyłby swoja linię (napisano równiez o tym, że konkretne warunki prywatyzacji (i szczegóły) sa dopiero w planach (a może napisano, że już się nad nimi pracuje??) , a Orlen jest pierwszym chętnym na taka linię.....
To co pamiętam...może przy okazji jakiegoś pytania jeszcze mi się przypomni....

Sowja droga- trochę odbiegliśmy od tematu przewodniego watku :)))))))

Przez te mistrzostwa to juz na zawsze zostaniemy

grzegorzlubomirski napisał:

> w 4 godziny, dodatkowo do wiednia z pasawy 2 godz. Jedziesz przez Niecmy a
nie
> przez Alpy.

Z Passau do Wiednia jest 300 km przez Austrię. Łamiesz przepisy.

> probowales kiedys jechac samochodem z Lwowa ko Kijowa. To jest wyprawa
> calodniowa.

W Austrii i Szwajcarii (zwłaszcza) drogi sa bardzo dobre, ale akurat kolej
przez Austrię to dramat.
A Polska i Ukraina otrzymały prawo do organizacji EURO bo obiecały, że zbudują
połączenia drogowe. Jak nie zbudują, to w Niemczech albo Anglii można
przygotowac taką imprezę w miesiąc i po krzyku.

> 500 km w Niemczech, Belgii czy austrii nawet nie zauwazam.

Pewnie dlatego, że jeździsz nieuważnie.

> O czym ty mowisz teoretyku?

Chłopie, aleś mi przywalił. Czy jak się zwrócę do ciebie per "praktyku" to
będzie OK?

Ruch wyprzedził inwestycje na lotnisku

Balice mają ograniczoną możliwość rozwoju, natomiast pyrzowice mogą
rozbudowywać się w nieskończoność -to jest zagrożeniem dla krakowskiego
lotniska. Dobrym rozwiązaniem byłaby budowa nowego portu koło Kielc i
połączenie tych miast drogą szybkiego ruchu + kolej. To znacznie usprawniłoby
obsługę na korzyśc pasażerów oraz wzbogaciło ofertę tworząc nowe szanse tak dla
świętokrzyskiego ja również małopolskiego.Te lotniska moglyby funkcjonować jako
społka, wtedy Pyrzowice nie mają szans konkurencji. Takie rozwiązania czesto
stosuje się na świecie, szczegolnie w Anglii. W Polsce trudno będzie zastosować
taki projekt ze względu na mentalność -zwłaszcza w zakompleksionych dużych
miastach które uważają że cywilizacja powinna się kończyć na ich granicach, aby
mieszkańcy czuli się dumnie.

EURO 2012

Moim zdaniem miasto powinno zacząć działać natychmiast. Zakończyć wszelkie
konflikty i walczyć o 7-rezerwowe miejsce, ale tu nie widzę większych szans
powodzenia. Natomiast na pewno można przygotować plan B. Ofertę dla kibiców,
których mecze będą się odbywać w innych miastach. Promować łódź jako bazę dla
kibiców, miasto z którego najszybciej dotrą na wszystkie polskie stadiony Euro
2012, w którym spędzą miesiąc mistrzostw, odwiedzając jedynie ma mecze pozostałe
miasta. Ważne też, żeby jedna z ważnych drużyn (Niemcy lub Anglia) umieściły u
nas swoje miejsce przygotowań podczas mistrzostw. Wtedy kibice zostaliby u nas,
a jeździli ze swoją drużyną po Polsce jedynie na mecze. W tej kwestii mamy nie
zaprzeczalne atuty. Centralne położenie, doskonały układ drogowy. Należy tylko
przypilnować spraw połączeń kolejowych do tych miast, S8 i rozwoju siatki
połączeń, bo kibice przylecą do tego miasta, do którego będą połączenia.
Zaproszenie do federacji angielskiej można wysłać już dziś. Władze muszą
przyznać, że pokpiły sprawę i zaprzepaściły szansę na bycie gospodarzem meczy,
ale zrobią wszystko, by na imprezie jednak zarobić i pchnąć rozwój miasta szybciej.

Architekci bronią katowickiego dworca

Proponuję wziąć przykład z Doncaster.
Miasto Doncaster położone jest w północnej części Anglii. Do niedawna borykało
się z podobnymi problemami związanymi z systemem transportowym co Katowice.
Receptą na sukces była tam realizacja inwestycji zwanej "Frenchgate".
W dużym skrócie polega ona na połączeniu dworca kolejowego z dworcem
autobusowym (z którego można dostać się m.in. na tamtejsze lotnisko) bardzo
funkcjonalnym centrum handlowym.
W ramach tej inwestycji zmodernizowano dworzec kolejowy. Powstał również
zadaszony dworzec autobusowy z poczekalnią. Ułatwia to w znaczny sposób
przesiadkę podróżnych z pociągu na autobus i dalszą podróż na lotnisko. Na
pasażerów już na dworcu kolejowym czeka system ruchomych schodów i wind. Dzięki
temu łatwo mogą przemieścić się najpierw do lśniącej czystością galerii
handlowej, a później w kierunku poczekalni dworca autobusowego.
Taki zintegrowany system obiektów przydałby się też Katowicom, które walcząc o
każdego pasażera dla pyrzowickiego lotniska muszą zapewnić komfort i
profesjonalną obsługę przyjezdnym.
Jeśli nasze władze lokalne, bądź internauci chcą na własne oczy przekonać się
jak to wszystko wygląda, polecam skorzystać z usług Wizzairu. Linia ta oferuje
tanie regularne loty z Katowic do Doncaster-Sheffield. Tych co nie wybiorą się
do Anglii zachęcam do obejrzenia strony internetowej "frenchgate'u".
www.frenchgateinterchange.co.uk/

CBA otwiera oddział we Wrocławiu

CBA otwiera oddział we Wrocławiu
No jasne, po co coś zmieniać. Wszystkim (zainteresowanym) pasuje cieplutki
układzik wzajmenych powiązań i znajomości. Policyjne państwo Kaczyńskich? A co
powiecie o państwie w którym każdy miał swoją teczkę, to było demokratyczne
państwo prawa, tak? Ludzie, nikogo już nie interesuje demagoogia i populizm
którym się nas karmi. Jedno wiem na pewno, po siedemnastu latach transformacji,
Polska nie jest krajem autostrad, nie istnieje praktycznie infrastruktura
lotnicza, a jeżeli chodzi o kolej to radzę przyjrzeć się mapce połączeń
kolejowych, która znajduje się w większości wagonów PKP, widać gdzie był jaki
zabór! Po siedemnastu latach robienia narodowi dobrze, tenże naród,
niewdzięcznicy jedni uciekli do Anglii i ostatni gasi światło. I to Was boli,
że motłoch wam ucieka i zostaniecie sami, wśród takich jak wy i będziecie po
prostu... przeciętni, tacy sobie, nijacy. I pi(e)s Wam morde lizał ! :)

Mamy lepsze koleje niż Wielka Brytania

N.Davies nie pierwszy raz pierdzieli bez sensu
> Brytyjski historyk profesor Norman Davies uważa, że Polacy niepotrzebnie
> uważają, że u nich wszystko jest najgorsze. Jego zdaniem brytyjskie pociągi
> są na przykład w znacznie gorszym stanie niż polskie. Profesor Davies
> twierdzi, że Anglicy mogliby się uczyć od Polaków realizmu, bo noszą w sobie
> przesadny, niczym nie uzasadniony optymizm.

Pan Davies chyba nigdy nie widział polskiego pociągu a ostatni brytyjski,
którym podróżował znajduje się w Muzeum Kolei Brytyjskiej w Bristolu w dziale
poświęconym XIX wiecznym połączeniom kolejowym w pn. Indiach.

Pan Davies swego czasu na zamówienie niemieckie napisał żenującą książeczkę o
Wrocławiu, w której tak roiło się od błędów, nonsensów i zwykłych antypolskich
kłamstw, że nawet zazwyczaj usłużni historycy z Uniwersytetu Wr. nazwali to
dziełko bublem tysiąclecia. Co prawda Pan Wielki Historyk tłumaczył, ze on
właściwie tylko się podpisał na okładce a całość napisał jego student ale smród
wokół "fachowości" Normiego pozostał.

G.

Centrum kultury w Toruniu...

Po dłużym pszypatrzeniu widać że za wielkiej koncepsji panowie nie mają...
nawet nie wiedzą ile dokładnie będzie osób... a sam projekt jakiś kanciaty... W
Toruniu miało być Multikino, Aquapark, Hotel z kompeksem rekreacyjnym, centrum
religijno- rekreacyjne ojca dyrektorka, a nawet o "prawdziwym lotnisku coś
mówili... wszystko to tylko pojedyncze projekty które na dłuższą metę nic nie
dadzą... Hotel nie będzie miał turystów bo nie ma super połączenia z Toruniem,a
raczej tysiąca turystów tej klasie hotelu nie będzie non stop... Multikino to
akurat dziwne żę jeszcze go tam nie ma 200 tys mieszkańców + turyści, w
Bydgoszczy Multik odwiedziło przez rok 700 tys. osób, w Toruniu było by pewnie
koło o,5 mln, troche mniejsze ale też dawało by zyski i promowało miasto ...
Aquapark to raczej mały bo duży za dłógo by się spłacał... Lotnisko szybko by
upadło bo Bydgoskie większe i o większym znaczeniu- za dużą konkurencja (mają
być połączenia z Krakowem i Wawą, Poznaniem po 50 zł, a w Anglii są i takie po
25 zł...) JEDYNY PROJEKT KTÓRY POMÓGŁ BY I IM I NAM TO SZYBKA KOLEJ MIĘDZY
MIASTAMI!! Nasze lotnisko by zyskało, ich maisto lepszy dopływ turystów z
zagranicy no i inwestorów do 600 tys aglomeracji łatwiej ściągnąć niż do 2
średnio liczących się miast...

cze pozdr

Plock a inne miasta...

Wrocilem z Mariboru i zgodnie z zapowiedzia czy to sie podoba czy nie, podziele
sie moimi spostrzezeniami :)
Jest to drugie co do wielkosci miasto Slowenii (panstwa liczacego ponad 2 mln
mieszkancow, w ktorym blisko i do morza i do gor i do Austrii i do Wloch) :)
Liczba mieszkancow ok 10 tys mniej niz Plock. Liczba mostow: 4 (slownie cztery)
(nalezy oddac ze 1 most w remoncie, drugi kolejowy, a Drava jest znacznie wezsza
niz Wisla w P). Uniwersytet z 14 (slownie:czternastoma) wydzialami i ok 12 tys
studentow. Sporo zabytkow, kasyno, teatr, najstarsza na swiecie winiarnia, duzy
park. Do miasta przylega szczyt Pohorje, gdzie jak twierdza miejscowi mozna 4
miesiace uprawiac sporty zimowe (dobra baza sportowa, mlodziez ma zajecie,
ludzie aktywny wypoczynek, a i pare euro kapnie z turystyki). Uwage zwraca
rozlegla dzielnica po przeciwnej stronie rzeki (odpowiednik Radziwia), tam tez
stacjonowalem w Hotelu Garni Tabor (www.podhostnik.si). Noca miasto oswietlone,
sporo mlodych ludzi i widac tetniace zycie. Sporo obskurnych domow, podobno
proces tzw. denacjonalizacji idzie bardzo powoli. Przemyslu prawie zadnego -
przewaznie zaklady padly po przemianach, a mimo to czesto daje sie zauwazyc
najnowsze modele BMW (chociaz jezdzi tez sporo punto I). W tym kontekscie, taki
Plock majac przemyslowe zaplecze powinien wyrozniac sie na plus ...
Daje sie zauwazyc panujacy tu i owdzie "bajzel" i tu Plock wyroznia sie
korzystnie. Dobre polaczenie autostrada do Austrii (bo to raptem kilkanascie km).
Sam juz nie wiem, co myslec o tym miescie (P), widac wyraznie ze na tle innych
miast czegos brakuje, takiego wyraznego rysu. I coraz bardziej rozumiem pierwszy
post Macka z Montrealu. Po przyjezdzie do P. daje sie odczuc skrzypiaca plocka
mentlanosc jego mieszkancow...
I tak na marginesie. W M. spotkalem Polakow, ktorzy od kilkunastu lat mieszkaja
w Niemczech/Anglii i z powodzeniem prowadza biznes na calym swiecie. Pozbawieni
polskiej zawisci, malostkowosci sa ludzmi otwartymi. Szkoda tylko, ze kiedys
musieli wyjechac, bo w tym kraju nie bylo perspektyw na ekspansje poza granice
kraju. Ale rosnie serce, ze sa Rodacy, ktorym inni w kasze nie dmuchaja...

pociągiem do U.K.

pociągiem do U.K.
może ktoś wie cokolwiek o połączeniach kolejowych z anglią. w archiwum nie
znalazłem nic na ten temat. a może to być niezła alternatywa dla autokaru. za
każdą odpowiedź z góry dzięki

Studiujcie Budownictwo (Transport/Koleje)

Studiujcie Budownictwo (Transport/Koleje)
Witam!!!

Wielu z was jeszcze w tej chwili nie wie do końca jaką Uczelnię wybrać. Otóż
spróbuję wam pomóc.
Aktualnie jestem na X semestrze Studiów na Politechnice Gdańskiej. Studiuję na
Wydziale Inżynierii Lądowej i Środowiska (stary BL/WIL) na kierunku Inżynieria
Transportowa, specjalność DrogiSzynowe.
Jako osoba, która w połowie stycznia tego roku postanowiła rozpocząć szukanie
pracy dziś mogę powiedzieć, że 5 lat moich studiów to był strzał w 10. Już
dziś mam dwie oferty pracy w Anglii oraz jedną pracy w Polsce dla Angielskiego
Biura Projektowego. Po rozmowach kwalifikacyjnych dowiadywałem się, że rzeczy
których dowiedziałem się na studiach dają mi niepowtarzalne kompetencje do
pracy w tym zawdzie. W Anglii dowiedziałem się, że wiedzę, jaką posiadam ma
zazwyczaj inżynier z pięcioletnim stażem.
Na dzień dzisiejszy Polska jest jednym z dwóch krajów w Europie szkolącym
Kolejarzy (drugim są Niemcy). W samej Polsce idzie również boom na tą
specjalizację (tylko w najbliższych perspektywach są przewidywane renowacje
połączeń Warszawy z Gdańskiem, czy Poznaniem).
Dodatkowo na mojej uczelni od tego roku uruchomiony zostanie międzywydziałowy
kierunek Transport (aktualnie o transporcie uczymy się od 3 roku), na którym
oprócz strykte inżynierskiej wiedzy na temat infrastruktury drogowej, czy
kolejowej zostanie położony dodatkowy nacisk na zagadnienia związane z takimi
dziedzinami, jak ochrona środowiska, geotechnika, czy mechanizacja (ta
związana z pojazdami i taborem).
Jeżeli ktoś jest ciągle niezdecydowany, to myślę, że powinien przemyśleć to,
oczym tu piszę, gdyż jak sięgnę pamięcią 5 lat wstecz, to przypominam sobie,
że nie dopuszczałem do siebie myśli, że nie zostanę informatykiem ;-)

Pozdrawiam!

Nowe połączenie lotnicze.

Nowe połączenie lotnicze.
Jesienią z Goleniowa będzie można polecieć do Birmingham w Anglii.
To kolejne nowe połączenie uruchamiane z tego lotniska.

- Port lotniczy Szczecin-Goleniów jest bardzo istotny dla rozwoju
regionu, podnosi rangę szczecińskiego obszaru metropolitalnego.
Dlatego cieszy każde nowe połączenie – powiedział Krzysztof Nowak,
zastępca prezydenta miasta podczas konferencji na temat rozwoju
lotniska. - W bieżącym roku miasto przeznaczyło 3,5 mln zł na
podniesienie kapitału zakładowego spółki. Pieniądze te przeznaczone
zostały realizacje programu inwestycyjnego na lotnisku m.in.
rozbudowę pasa postojowego dla samolotów.

Pod koniec października z Goleniowa będzie można polecieć do
Birmingham w Anglii. Także w tym czasie uruchomione będą połączenia
do Bristolu, Liverpoolu oraz na trasie Londyn-Luton. Poołączenie te
obsługiwać będzie firma Ryanair. Oprócz wymienionych miasta z
Goleniowa można lecieć także do Warszawy, Dublina, Oslo i Londynu.

O dotychczasowych osiągnięciach i planach portu lotniczego mówił
jego prezes Maciej Jarmusz. W 2007 roku przez lotnisko przewinęło
się ok. 233 tys. pasażerów. Rok wcześniej nieco ponad 180 tys. osób.
Tylko w pierwszym półroczu bieżącego port obsłużył się 136 tys.
osób. Stale rośnie ilość czarterów i przewiezionych ładunków. W
bieżącym roku zakończyły się poważne inwestycje w porcie. Terminal
pasażerki dostosowany został do wymogów porozumienia z Schengen
zmodernizowany i rozbudowany został ponadto system poprawy
bezpieczeństwa. Oba zadania kosztowały przeszło 10 mln zł.

– Jako pierwsze lotnisko w Polsce dysponujemy nowoczesnym systemem
łączności w standardzie TETRA, umożliwiającym sprawne połaczenie ze
służbami ratowniczymi m.in. strażą pożarną czy policją – mówił
Maciej Jarmusz.

Szykują się kolejne przedsięwzięcia służące poprawie obsługi
pasażerów portu lotniczego. W Regionalnym Programie Operacyjnym
Województwa Zachodniopomorskiego zapisano środki na modernizację
linii kolejowej ze Szczecina do Goleniowa oraz jej przedłużenie do
lotniska. Opracowywane jest studium wykonalności przedsięwzięcia.
Jego realizację przewiduje się na lata 2010-2011.

www.szczecin.pl/

Kandydat Olszewski chce wyrzucić ruch samochodó...

A dla mnie lotnisko jest potrzebne !!!
Po pierwsze 100 km a konkretnie 150 km do Balic 160 km do Pyrzowic, 150 do
Lublinka i 180 km do Okęcia to jest spora odległość. Weekendowy wyjazd
gdziekolwiek przy dojeździe do obojętnie którego z lotnisk kosztuje conajmniej
200 zł więcej niż gdyby lotnisko było w Obicach. Nie liczę zmarnowanego czasu
na dojazdy i zszarganych nerwów (ostatnio z powodu remontu Al. Krakowskiej w
Warszawie dojazd na Okęcie zajmował 6 godzin !!! Z czego ponad 3 godziny trwał
przejazd od Janek do terminalu Etiuda - jakieś 8 km). Lotnisko regionalne jakim
jest Masłów jest wyłącznie dla elity (żadna tania linia lotnicza nigdy tam nie
wyląduje). Znakomitym przykładem na opłacalność lotniska jest Poprad. To mała
mieścina na Słowacji (trochę przypomina wielkością Ostrowiec Świętokrzyski).
Otóż mają oni lotnisko i regularne połączenia z Londynem. I co ? Z zapyziałego
miasteczka, stało się miasto przez duże M. Powstał Aqua Park, baseny termalne,
turyści z całej Wielkiej Brytanii zostawiają niemałe pieniądze. Ba, zamiast
przylatywać na nasze Balice i stamtąd jechać do Zakopanego, korzystają z
lotniska w Popradzie. Połączenie Kielc z kilkoma dużymi miastami w Europie
spowoduje wzrost turystyki. I uwierz mi, Anglików gucio obchodzą pomniki etc.
Oni chcą po prostu przyjechać schlać się, przenocować i wrócić - stać ich na
to. Dlatego właśnie Kraków przeżywa oblężenie - myślisz, że któryś z nich ruszy
swój tyłek poza Kraków ?? Jesteś w błędzie. Tak samo będzie jak powstanie
lotnisko pod Kielcami. Anglicy będą bawić się w Kielcach napędzając koniunkturę
na usługi restauracyjne i hotelowe. Do tego na wielkie imprezy targowe będą
przylatywać goście targowi. To są naprawdę spore pieniądze, które warto
podnieść. A dla sceptyków przypomnę pewną historyjkę. Otóż ileś lat temu było
sobie takie miasto jak Chęciny (było to miasto zdecydowanie większe od Kielc i
o większym znaczeniu). Ktoś niezbyt mądry przy projektowaniu linii kolejowej
pominął to miasto (nie widzieli sensu ówcześni włodarze Chęcin - po co im
kolej). Tak więc linia kolejowa biegła przez Kielce. W szczerym polu powstał
dworzec kolejowy. Po kilkunastu latach zaczęło maleć znaczenie Chęcin i stały
się prowincjonalną wioską (teraz to zwykłe zad.pie). A Kielce dzięki kolei
zaczęły się rozwijać. Tylko, że historia ma to do siebie, że lubi zataczać
krąg. Nie chciałbym by moje miasto za x lat stało się prowincjonalnym
miasteczkiem bo większość miast ma lotniska a my czekamy na drogi. Należy dość
dynamicznie realizować lotnisko zanim ubiegnie nas Radom i inne miasta bo
chrapkę na lotnisko ma wiele miast.

Euro 2012 nam zaszkodzi?

Co za brednie??
Większych bredni jeszcze nie czytałem, jeżeli chodzi o prognozę. Bo niby na
jakiej podstwie przewidział Pan że w akurat w ruku 2013 będzie bessa w UE i
Polacy wrócą z Anglii. Jesli chodzi o stadiony to w sumie tylko 2 budzą moje
wątpliwości stadion we Wrocławiu i Gdańsku pozostałe jak najbardziej będą w
stanie się utrzymać. Chyba że chce mi Pan powiedzieć ze stadion Lecha, Wisły czy
Legii bedzie niewykorzystany, zwłaszcza po takiej imprezie jak Euro która zawsze
budzi entuzjazm i pozytywne nastawienie przekłądające się na ilośc ludzi na
stadionie. Jeżeli chodzi o autostrady to wstydem jest żeby w Polsce ich nie
było. Po za tym tak na prawde autostrady są w Polsce najpotrzebniejsze, a
połaczenie autostradowe z Niemiec np do Krakowa uznałbym za kluczowe jeśli
miałyby tam powstać fabryki które produkowałyby dobra na rynek UE. Skoro
przytoczył Pan przykład Portugali ja przytoczę przykład powojennych zniszconych
Niemiec, które to "rozbujały" gospodarkę głównie poprzez inwestycje budowlane w
tym budowę autostrad. Dziś to jedna z największych potęg gospodarczych świata.
Jeżeli nie uda się w tym czasie wybudować pewnych inwestycji to truno, znajdzie
się następne pieniądze, choćby jak normalny kraj z własnych podatków.Kwoty z
podatków bedą znacznie większe w związku ze wzrostem płac. Po za tym pieniądze
z UE też nie skończą sie będą tylko mniejsze. Wtedy zajmiemy się budową
Zakopianki czy trasy kolejowej Kraków - Katowice. Gospodarka nie stygnie z dnia
na dzień. W jednym się tylko z Panem zgadzam że oprócz budowy autostrad
powinniśmy się także zając inwestowaniem w nowe technologie oraz w produkcje
dóbr o wysokiej jakości.

Lubliniec to ładne miasto.

Re: Lubliniec to ładne miasto.
Autor: promin
Data: 03.03.07, 08:32

nicniewiem19 nasze autobusy są koloru niebieskiego:) a to u was miejskie są
czerwone???
Co do lini kolejowej w Jastrzebiu to masz racje....

A widzisz moze czasem u siebie PKS Lubliniec relacji Lubliniec-Cieszyn-
Lubliniec który mknie przez Jastrzębie???

nicniewiem19 postaram się coś Ci wytłumaczyć, bo ten zadufany w siebie pajac
robi Ci wode z mózgu. Komunikacji miejskiej jako takiej nie ma. Tu masz spis
dzielnic Lublinca:

* Biała Kolonia
* Droniowiczki
* Dziuba
* Jania Góra
* Kokotek
* Kopce
* Leśnica
* Lipie
* Łopian
* Posmyk
* Pusta Kuźnica
* Stara Kolonia
* Steblów
* Śródmieście
* Wesoła
* Wiłkowice
* Wymyślacz
* Zagłówek

Autobus PKS ten niebieski praktycznie przejeżdża przez Steblów, Lipie, Kopce,
Pustą Kużnice, ale tylko z racji tego, ze jedzie do innych dalszych miejscowości.
Tu masz te inne dalsze miejscowoście:

Komunikacja autobusowa

Z lublinieckiego dworca PKS odchodzą bezpośrednie autobusy m.in. do: Warszawy,
Krakowa, Poznania, Katowic, Zielonej Góry, Wrocławia, Częstochowy, Ostrowca
Świętokrzyskiego, Kielc, Lądka-Zdroju, Opola, Bytomia, Kędzierzyna-Koźla,
Białegostoku, Kołobrzegu, Dzierżoniowa, Zakopanego, Kłodzka, Cieszyna,
Kudowy-Zdroju, Lublina... istnieją także połączenia międzynarodowe w
szczególności do Niemiec (m.in. Ulm, Kolonia, Hanover, Hamburg, Bremerhaven) a
także do Francji, Anglii, Belgii i Holandii. Autobusy z komunikacji lokalnej
obsługują kursy do wszystkich miejscowości powiatu lublinieckiego i większości
miejscowości z okolicznych powiatów dla których Lubliniec jest centrum
administracyjnym i regionalnym.

Dla mnie komunikacja miejska, to ta jeżdżąca po samym mieście Lublincu, a takiej
nie ma. Pozdrawiam i bierz małą poprawkę na tego ćwoka promina. Zresztą jak
bedziesz pisała na tym naszym słusznym i jedynym forum, będę Cię ostrzegał przed
jeszcze kilkoma ciotami.

Gdzie warto zamieszkac w Anglii?

a może Stevenage (Hertfordshire)

- 80 tys. mieszkańców, bardzo dużo ścieżek rowerowych i
spacerowych !!!, moim zdaniem bezpiecznie. Rowerem można
bezkolizyjnie poruszać się praktycznie po całym mieście (pierwsze
brytyjskie "nowe miasto" zaplanowane od podstaw). Bardzo duży park
(Fairlands Valley Park).

- szkoły zapewne na przeciętnym poziomie - według tubylców wyróżnia
się :
en.wikipedia.org/wiki/The_John_Henry_Newman_School
- głównie Anglicy, ale też sporo Hindusów (lekarze - duży szpital),
zauważalni są też Francuzi - relatywnie niewielu Polaków

- ośrodkiem akademickim chyba nie można tego miasta nazwać, ale jest
jakiś denny College.

- wynajem 2 bed semi raczej nie więcej niż 750 na miesiąc, ale jest
znacznie większy wybór w "szeregówkach"

- lotniska - Stansted (od 40 min do 1 godz. 15 min), Luton (od 15 do
30 min.)

- dojazd do Londynu: 25 min pociągiem do Kings Cross, samochodem -
raz dojechałem do centrum w 45 minut (konsulat Polski) na 9 rano -
tubylcy mi nie wierzą; mówią, że to niemożliwe i że to powinno zając
2 razy więcej czasu. Nie dojeżdżam co dzień do Londynu.

- widzę, że używasz Virgin - w prawie całym mieście (poza częścią
Great Ashby - nowe osiedle) jest dostęp do ich usług.

Podsumowując wszystko pasuje do twojego opisu, tylko nie do końca
jest to ośrodek akademicki, ale muszę przyznać, że nie interesowałem
się na jakim poziomie jest (i co reprezentuje) North Hertfordshire
College www.nhc.ac.uk/ .

a może jedno z pobliskich miasteczek - Hitchin (30 tys.)(ładne
zabytkowe, dość drogie, bo przez miejscowych uznawane za
ekskluzywne), Letchworth Garden City (33 tys.)(bardzo zadbane i, jak
nazwa wskazuje, dużo zieleni, umiarkowane ceny, gorsze połączenia
kolejowe niż z Hitchin i Stevenage).

powodzenia w poszukiwaniach nowego miejsca zamieszkania.

Internauci zdecydują, jak ma wyglądać karta mie...

Fragment z artykułu:
Tadeusz Steckiewicz, prezes Mennicy.
- Takiego rozwiązania nie miało dotąd żadne inne miasto. Jedynie Londyn ma porównywalny system..

Pan Stackiewicz jest po prostu zwykłym ignorantem i opowiadaczem bajek. Wystarczy porównać potancjał Wrocławia i Londynu. Wrocław z grubsza znamy i wiemy co tu można i czego nie można.

O Londynie poczytajmy poniżej:

Londyn jest wielkim węzłem komunikacji drogowej, krzyżuje się tu dziewięć autostrad oraz pięć innych ważnych dróg krajowych. Wszystkie połączone są z autostradą M25, która tworzy pierścień wokół miasta. W Londynie znajduje się 10 dużych dworców kolejowych. Pomimo uruchomienia bezpośredniego połączenia do Paryża i Brukseli w 1994 roku przez tunel pod kanałem La Manche, znaczenie komunikacji kolejowej wciąż spada, głównie z powodu wysokich cen biletów.

Przewozy pasażerskie wewnątrz aglomeracji odbywają się płynnie dzięki systemowi metra, będącemu najstarszym na świecie, łącznej długości wszystkich linii 392 km (w tym 171 km pod ziemią), z liczbą 268 stacji. Rocznie przewozi ono około 800 milionów pasażerów. Dojazdy do pracy umożliwia szybka kolej podmiejska. Brzegi Tamizy spięte są 28 mostami drogowymi i kolejowymi oraz trzema tunelami pod jej korytem.

Londyn jest największym międzynarodowym węzłem komunikacji lotniczej, londyńskie lotniska przyjęły w 2003 roku ponad 110 milionów pasażerów, największymi są kolejno Londyn-Heathrow obsługujący około 65 milionów pasażerów, Gatwick 30 milionów, Stansted 19 milionów i Luton około 3 milionów, Londyn-City 2.9 milionów rocznie.

Dużą popularnością cieszy się tu piłka nożna, znajduje się tutaj aż 5 stadionów należących do pierwszoligowych klubów piłkarskich: Arsenal, Fulham, Tottenham Hotspur, West Ham United oraz Chelsea, która zdobyła Mistrzostwo Anglii w roku 2005 i 2006. Ponadto w mieście mają swoją siedzibę takie kluby jak: Charlton Athletic, Crystal Palace, Leyton Orient, Millwall, Brentford F.C. czy Queens Park Rangers. Największym stadionem pozostaje Wembley, który jest w stanie pomieścić 90 000 osób.

Bracia - wrogowie

Duzo o Rosji...
mozna sie rowniez dowiedziec przy okazji interesowania sie innymi krajami. Na
przyklad stolica Finlandii, Helsinki, maja sporo pamiatek z czasow, kiedy miasto
to nalezalo do imperium carskiego (np. Sobor Uspjenski). Glowna ulica handlowa
Helsinek nazywa sie "Aleksanterinkatu" na czesc cara Aleksandra, a jej
przecznice nosza imiona czlonkow rodziny carskiej. Finlandia ma podobno tylko
szerokie "rosyjskie" tory kolejowe (wygodne i stosunkowo bliskie polaczenie
Helsinki - Sankt Petersburg).

Car Mikolaj II, ten ktory zostal zamordowany przez bolszewikow wraz z rodzina,
byl synem dunskiej ksiezniczki Marie Dagmar oraz rosyjskiego cara Aleksandra
III. Marie Dagmar, znana w Rosji jako Maria Feodorovna, byla corka dunskiego
krola Christiana XIX i poslubila cara w Sankt Petersburgu w roku 1866. Mieli 4
synow i 2 corki, w tym cara Mikolaja II i Wielkiego Ksiecia Michala - obaj
zostali zamordowani podczas rewolucji rosyjskiej w roku 1918. Jako wdowa od roku
1894, uciekla do Londynu wraz ze swoja siostra Aleksandra, zona syna krolowej
Wiktorii - Alberta. Nigdy nie uznala morderstwa swoich synow i ich rodzin.
Zmarla w Danii w roku 1928 w wieku 81 lat. Jej pogrzeb odbyl sie kopenhaskiej
cerkwii (Aleksander Nevsky Kirke, darze Aleksandra III), a pochowana zostala w
katedrze w Roskilde. W roku 2005 jej prochy zostaly przewiezione do Sankt
Petersburga, gdzie zgodnie z zyczeniem zmarlej spoczely obok prochow jej meza.

Car Rosji Mikolaj II, cesarz Niemiec Wilhelm II i krol Anglii Jerzy V (George V)
byli spokrewnieni ze soba - byli kuzynami, wnukami angielskiej krolowej
niemieckiego pochodzenia - Wiktorii. Ich "rodzinne rozgrywki" (I WS) kosztowaly
zycie:

1,8 mln Niemcow
1,7 mln Rosjan
1,4 mln Francuzow
1,3 mln obywateli Austro-Wegier
0,7 mln Anglikow + 0,2 mln innych obywateli imperium

Najbardziej winnym wybuchu wojny byl cesarz Niemiec Wilhelm II.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"He has utterly ruined his country and himself," wrote his cousin George V of
Britain in November 1918. "I look upon him as the greatest criminal known for
having plunged the world into his ghastly war which has lasted over 4 years and
3 months with all his misery."
(Margared Macmillan, "Paris 1919")

"Kuzyni Wilhelm II., Mikolaj II (1912): Wojna pomiadzy krewnymi"
("Cousins Wilhelm II., Nikolai II: Krieg zwischen Verwandten")
podpis pod zdjeciem - "Der Spiegel" Nr.8/16.2.04, S.93.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zatrzymano Andrzeja G.

______Przyjdzie kolej na Andrzeja G. sam wybrałeś
Według informacji "Dziennika", dane będą pochodzić także z
samorządów, a nawet dostawcy energii i usług telekomunikacyjnych.
Tworzenie superbazy będzie połączone z nowych spisem, podczas
którego padną między innymi pytania o wyznanie i plany prokreacyjne.

Inicjatywa ta budzi jednak sporo wątpliwości.
- To są praktyki rodem z powieści Orwella - mówi "Dziennikowi" prof.
Michał Kulesza.
- Może dojść do nadużycia władzy - obawia się Adam Bodnar z
Helsińskiej Fundaji Praw Człowieka.

Dodatkowo większe bazy danych są bardziej zagrożone atakiem oraz
wyciekiem.

Tomasz Arabski, szef kancelarii premiera, który zlecił GUS
przygotowanie projektu, jest ostrożny. - Niedługo na Komitecie
Europejskim Rady Ministrów będzie dyskusja na ten temat. Oczekujemy,
że metodologia zbierania danych będzie prawidłowa, a proponowane
rozwiązania zgodne z prawem - mówi.
"Dziennik"
10-03-2009 10:51 lon: Przecież to już funkcjonuje na calym
dupokratycznym swiecie zachodnim .
Wystarczy popatrzeć na Jankesowo czy Anglie . Tam posluchuje sie
wszystkie rozmowy telefoniczne.

10-03-2009 10:53 Markiza: Konstytucja do śmietnika-to po pierwsze,po
drugie poproszę o wprowadzenie czipów , każdemu Polakowi pod skóę
To nawet nie Orwell- to negatywny efekt po obejrzeniu "Obroży"Może
lepie takie wypalane numerki będzie taniej .Bo przy okazji
powszechnego spisu i "Martwe dusze"-Gogola głos zabiorą.

10-03-2009 11:17 tchórz: i to lansują niby liberałowie?
To już poddaństwo i pańszczyzna? Precz z durniami, nawet jeśli są z
Arabii... Adam Smith przewraca się w grobie.

10-03-2009 12:24 okirex: do GOWNOJADA zwanego "gnojonem"!!!
najwieksze zaslugi w szpiclowaniu obywateli odniesli szfabiki,
jesli glupku nie pojmujesz ze szfabiki to UE a UE to szfabiki to idz
i sie WYPLAUJ!!!
Albo nie nie rob tego bo juz zycie cie wystarczajaco paluje....

10-03-2009 12:34 TJK: Miało być tak pięknie!
a wyszło jak miało być, bolszewicy i to w najgorszym wydaniu!
DODAJ KOMENTARZ

Autor: *
E-mail:
Strona domowa:
Tytuł: *
Treść: *
Kod z obrazka: *

PKP Intercity musi zatrzymać pasażerów na ziemi

Brytyjskie + i -
Stad pisalem - PRZYNAJMNIEJ jak w W. Brytanii. Niedawno (pol roku
temu) odbylem znow kilka podrozy koleja po Anglii i Szkocji, oraz
czytam (z obowiazku i zainteresowania) regularnie specjalistyczne
miesieczniki na temat kolei brytyjskich. Oto moje krotkie
spostrzezenia: pociagi IC na glownych trasach, np. Londyn-Liverpool
jezdza co godzina. Nie trzeba, jak w Niemczech, miec rezerwacji na
IC, tylko ze wtedy trzeba samemu szukac wolnego miejsca. Pociagi IC
sa w miare szybkie i czyste, podobnie jak dobrze (na ogol) sa
utrzymane glowne stacje. Polecam np. dworzec w Glasgow (ten, z
ktorego odchodza IC do Londynu) - wnetrze wylozone eleganckimi
boazeriami jak w klubie dla dzentelmenow i dworzec Paddington w
Londynie (znany z filmow o H. Potterze, odchodza z niego m. in.
szybkie pociagi na lotnisko Heatrow). Podobnie pociagi podmiejskie w
Szkocji - miedzy Endynburgiem a Glasgow odchodza one co kwadrans,
tyle, ze ta najbardziej uzywana linia miedzy tymi dwoma najwiekszymi
miastami Szkocji jest wciaz nie zelektryfikowana, mimo sporego
natezenia ruchu (to chyba dla tego, ze do niedawna Szkocja miala
bardzo tania rope z Morza Polnocnego, co tez pozwolilo W. Bytanii na
zamkniecie wiekszosci kopaln wegla). Ogolnie: Brytyjczycy dosc
niskim koztem zbudowali siec calkiem szybkich (ok. 200km/h) polaczen
IC. Jest to zdecydowanie wolniej niz w Niemczech czy Francji, ale
tez znacznie (nawet bardzo znacznie) taniej, stad polecam tu model
brytyjski dla PKP, tylko bez tej, zbrodniczej wrecz, nieprzemyslanej
do konca i spowodowanej przez skrajnie prawicowa ideologie,
prywatyzacji infrastruktury (glownie linie kolejowe), ktora
spowodowala za czasow nieslawnej pamieci P. Thatcher tyle katastrof
i kosztowala tyle istnien ludzkich...

Czas wrócić do porządku Jałtańskiego

Oczywiście, że mam rację.
Nikt nie chce polemizować, zamiast tego jestem obrzucany inwektywami.

Za moją pozytywną opinią o gospodarce PRL w latach 1945-1980 stoją
twarde dane ekonomiczne. Chłonność zbytu rosyjskiego rynku była tak
wielka, że niwelowała różnice efektywności między etatystyczną
gospodarką państwową, a liberalną gospodarką kapitalistyczną.
Choc z ekonomicznego punktu widzenia - wielkie gospodarstwa rolne
(kołchozy) powinny być bardziej efektywne niż małe gospodarstwa
rolne, a nie były. Ale zdarzały się, były i nadal są bardzo
efektywne PGR, a teraz spółki rolne. Kilka z nich pokazało bardzo
dobre wyniki finansowe w Konkursie Gepardy Biznesu. Wiele zależało
od zarządu.
Jeszcze a propos cara ciemiężyciela. W latach 1870-1913 Kraj
Przywiślański był jednym z najdynamicznej rozwijających się obszarów
na świecie. Fabryki rosły jak na drożdżach.
Czy wiecie, że wówczas było połączenie kolejowe Łódź Kaliska-Tokio?
Carat był pod względem gospodarczym bardzo liberalny. Wystaczyło nie
podważać porzadku, by żyć w spokoju. Dynamicznie rozwijały się
banki, edukacja i kultura. Warszawa piękniała pod rządami
Starynkiewicza. Pod rządami cara na ziemiach polskich była większa
wolność polityczna niż pod rządami sanacji. Byliśmy rosyjską
gubernią. A teraz chcemy być gubernią Unii Europejskiej.
Rosyjska gubernia pod caratem była bardziej liberalna. Więcej było
swobody gospodarczej, podatki były niższe, a ubezpieczenia społeczne
nieobowiązkowe. Terroryści walczący z caratem to była mała,
izolowana grupa. W Kraju Przywiślański zgodnie żyli obok siebie
Polacy, Żydzi, Rosjanie, Niemcy, Anglicy. Tak jak teraz w USA.
Cesarstwo Rosyjskie powoli demokratyzowało się.
Podobnie było za Gierka. Pan był ludzki. Tak jak car. W sferze
politycznej pozwalał na wiele. W sferze gospodarczej powoli
liberalizował. To wtedy weszły na nasz rynek spółki polonijne.
Wygrała jednak wielka polityka. Gierek naraził się Rosjanom, a
Jaruzelski wykonał zadanie, jak w grudniu 1970 r. Z kompanami
zorganizował ruchawkę. Ale z tej ruchawki zrobił się 10-milionowy
ruch społeczny. Potem stan wojenny i restrykcje Zachodu.
I było po dobrobycie. Teraz już nie odtworzymy tak dobrych stosunków
z Rosją, bo ona nie potrzebuje pośrednika do kontaktów z Zachodem,
jakim był Kraj Przywiślański i PRL. Zachód sam wchodzi do Rosji.
Choć rację ma Grzegorz W. Kołodko, który będzie na III Kongresie
Zarzadzania Należnościami, który organizuję w Warszawie 19 grudnia
2008 r., że plan Balcerowcza to był szok bez terapii.

Wywiad z Tomaszewskim (EM)

> A ja tylko tłumaczę, ze przy odpowiednim zarządzaniu
> transportem w ogóle nie ma potrzeby jego istnienia (co udowadnia
> przykład Niemiec), że funkcje autobusów podmiejskich będą stopniowo
> wygasać na rzecz kolei z banalnych przyczyn technicznych.

Uważam, że w naszym regionie nie będą, ze względu na rzadką sieć kolejową.
Rozbudowa tej sieci tak, aby tylko niewiele ustępowała drogowej jest moim
zdaniem niewykonalna, przynajmniej przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

> Istnienie
> krańcówki autobusowej nie wymaga dworca (w przeciwieństwie do
> kolei, zwłaszcza szybkiej)

Istnienie tak rozbudowanej krańcówki autobusowej, jaka się zapowiada przy Dw.
Fabrycznym wymaga czegoś więcej niż placu i kilku peronów. dworzec to chyba
najlepsze określenie.

> A to mało tam w okolicy miejsca?!?! Zwłaszcza, gdy zwrócimy uwagę
> na to, że na stanowiskach autobusy ani miejskie ani zamiejskie nie
> muszą stać godzinami - w znamienitej większości wystarczy tzw.
> chwila.

Nie wystarczy, na takiej krańcówce autobus musi mieć rezerwę czasu na ew.
opóźnienia czy popularny w PKS zakup biletów od kierowcy.

> Ile czasu zajmuje takim liniom przebicie się pzrez miasto wielkości
> Łodzi - od rogatek do dworca?

Różnie. Wjazd oprócz kilku głównych kierunków prowadzi stosunkowo wąskimi
ulicami (nie ma czegoś takiego, jak nasza trasa WZ na Tomaszów), do tego
pociętymi co kilkanaście metrów światłami ulicznymi. Z głównych kierunków
autobus wjeżdża na miejską obwodnicę (autobusy międzymiastowe korzystają z
autostrad), z której do centrum miasta jest max. pół godziny pieszo, a autobus
do dworca jedzie kilkanaście minut.

Przekładając to na warunki łódzkie. Autobus z Tuszyna do dworca dostawałby sie
kilkanaście minut licząc od CZMP, mając problemy z korkiem dopiero od zjazdu z
Trasy Konstytucyjnej. Autobus z Rąbienia przebijałby się wąskimi ulicami nawet
45 minut.
Oczywiście są to wartości przybliżone. W Anglii praktycznie nie ma blokowisk, co
powoduje, że miasta są bardziej rozpełznięte, a w mieście liczącym akurat 800
tys. mieszkańców, nie byłem.

> I tu też pies pogrzebany leży - niski potok nie pozwala na
> uruchomienie większej ilości połączeń, a to zniechęca część
> pasażerów do korzystania z nich. System "schodków" ma to do siebie,
> ze każdy następny poziom przynosi bardziej pojemny środek
> transportu i jednocześnie większy potok pasażerski. Pamiętajmy, że > im
pojemniejszy środek transportu - tym lepszy wskaźnik
> ekonomiczny.

Kolej jeździ częściej, ale nie doprowadziło to do likwidacji kursów autobusu.

Tory kolejowe będą po obu stronach Wisły

nigdy nie twierdzile, ze lotnisko jest bezsensu,ale trzeba sobie
zdawac sprawe z realiow. Duzo piszesz, ale malo jest tresci w twoich
postach.co ci udowodnilem? to co zakladalem, ze nikt nie bedzie
dojezdzal do bydgoszczy( nawet bezposrednim polaczeniem pkp) jezeli
w bydgoszczy bedzie mial MNIEJ polaczen, DROZSZYCH, i tylko do kilku
miast, do ktorych mozna sie dostac praktycznie z kazdego lotniska w
polsce.dlatego to bydgoszczanie lataja z poznania i gdanska a nie
gdanszczanie z bydgoszczy, i nie zmienisz tego budujac dworzec na
lotnisku!poza tym piszesz o tym, ze takie dworce buduje sie w
warszawie i juz zbudowano w krakowie, tylko wez pod uwage skale
ruchu na tych lotniskach! w zeszlym roku z okecia w kazdym tygodniu
odlatywalo tyle ludzi co w bydgoszczy przez caly rok!!!
poza tym piszesz wciaz o IC ktorego na tej trasie( poznan gdansk
przez bydgoszcz ) po prostu fizycznie nie ma, co sprawia ze dyskusja
opiera sie w prozni, poza tym nie slyszalem aby to polaczenie mialo
sie w najblizszym czasie pojawic wiec co sie podniecasz?
a poza tym zobacz o ktorej godzinie odlatuja samoloty z bydgoszczy,
najczesciej o 20 wiec to raczej malo zachecajaca pora dla pasazerow(
co robic o 22 na lotnisku za granica, gdy sie nie ma polaczenia do
miejsca zamieszkania( chyba ze sie mieszka akurat w londynie)?na
pewnoi taka godzina zacheci gdanszczan do podrozowania z
bydgoszczy...podobnie jak brak poczlaczen do polnocnej anglii.
a czy mnie pogoniles w poprzedniej dyskusji? czym epitetami?
faktycznie ale ja nie znize sie do twojego poziomu i nie nazwe cie
tak.a co do twoich ciekawych pomyslow to tez mam pare: np
wykorzystujac to, ze maly polaczenia lotnicze z krakowem, warszawa,
poznaniem i kolejowe z innymi miastami, wydluzmy pas startowy i
uruchommy loty do usa i azji, to bardzo zyskowne polaczenia, a
konkurencja bylaby tylko warszawa( no i minimalnie rzeszow) i co
dobry pomysl? a tak na marginesie majac w toruniu duza galerie
copernicus, i mniejsza galerie handlowa we wloclawku( ta przy dworcu
pkp, pks) gdzie robisz zakupy? czy jedziesz MZK do dworca i stamtad
pkp pod sama galerie we wloclawku( mniejsza) czy jedziesz do
Coprenicusa MZK ( wiekszej galerii)? a myslisz, ze z lotniskami
bedzie inaczej???!!!

gdzie szukać pracy po ochronie środowiska??????

Hehe. Kasia nie denerwuj się, tylko spokój nas wszystkich uratuje. Szukaj do skutku. Ja zrezygnowałem z pracy teoretycznie w tym zawodzie za 1200 zł (mówisz o 800 ? makabra) ponieważ okazało się że praca odbiega znacznie od tego co było mówione na rozmowie kwalifikacyjnej. Też nie było mowy o jakiejkolwiek podwyżce w obliczu "nowo powstałych obowiązków", mało tego pracownicy którzy pracowali już po 4-5 lat mieli maksymalnie 1600 zł na rękę. Po prostu jeśli chcesz zarabiać około 2000 zł i więcej zostaje inne miasto i poszukiwania do skutku. Jest wiele ofert w Katowicach, Wrocławiu, Krakowie, Warszawie za znacznie lepsze pieniążki a to że będziesz musiała być samodzielna (wynajęcie pokoju lub mieszkania, samodzielne utrzymywanie się) to będzie tylko na plus. Bilet kolejowy do Warszawy kosztuje w dwie strony ok 70 zł a jeśli się uczysz znacznie taniej, podróż zajmuje 5 godzin w dwie strony a połączeń jest dużo - to naprawdę nie problem składać aplikację na stanowiska które ciebie interesują i próbować do skutku. Częstochowa jak już ktoś pisał jest bardzo słabym miastem jeśli chodzi o zarobki i liczbe konkretnych ofert pracy, szczególnie w tym kierunku ale także i w innych kierunkach i nic tego nie zmieni. Masz jeszcze opcje wyjechać za granicę, jeśli dobrze sie rozejrzysz dostaniesz taką samą ofertę jak wielu pracowników w Tu Robią Woły (także po studiach na taśmie) tylko nie będziesz odkładać 1000 zł czy 500 zł z wypłaty a 2500-3000 miesięcznie na czysto po odliczeniu kosztów utrzymania. Znam osobiście pana, który jako 27 latek i magister inżynier wyjechał do Anglii, pracował właśnie na taśmie przez 4 lata, przez ten okres czasu odłożył 200 tysięcy zł, w tej chwili przyjechał do kraju kupił sobie mieszkanie, znalazł pracę za 1800 zł na rękę (mówi że tyle mu starczy) co śmieszniejsze w zawodzie, założył rodzinę i śmieje się z zadłużonych na 35 lat kolegów, choć przyznaje że praca za granicą była ciężka. Żyjemy w wolnym kraju, żadna propaganda nie namiesza nam w głowach, masz prawo wyjechać gdzie chcesz i kiedy chcesz i co najważniejsze możesz zarabiać dobrze, ale wymaga to od ciebie CIERPLIWOŚCI, zdecydowanych decyzji, samodzielności i niezależności od stereotypów, rodziców no i tych którym praca i pieniążki przychodzą same dzięki kontaktom i znajomym. Głowa do góry i do przodu, ale nie za 1000 zł :-D najprostrza i najskuteczniejsza zasada w naszych czasach.

Ove Arup: Obice, to się opłaca

Ale Ty wiejski burek jesteś
Mówię tylko o tym, że w przeciwieństwie do Ciebie ja korzystam
regularnie z lotnisk. W roku jest to ponad 20 lotów (to już 40 jak
liczymy w obie strony). Mnie zależy na tym by nie jeździć po
polskich drogach, których nie mamy, do zatłoczonych Balic czy Etiudy
przypominającej podrzędny dworzec autobusowy na jakiejś pipidówie.
Dodam, że nie pracuję za granicą. Latam dla przyjemności - taki
rodzaj turystyki weekendowej - odpowiednio wcześniej zarezerwowany
lot i za mniej niż 200 zł mam przelot w obie strony. Reszta to już
moje koszty np. wypożyczenie samochodu (notabene w Anglii 2 razy
taniej niż w Polsce na Okęciu), hotel (da się znaleźć w rozsądnych
pieniądzach). Lubię polecieć sobie np. na mecz Ligi Mistrzów - stać
mnie na to. Turystyka weekendowa polega jednak na tym, że mam mało
czasu - szkoda mi go tracić jadąc 2 godziny do Balic (czasami 4 jak
są korki) czy 3 godziny na Okęcie (do 5-ciu w korkach). Samochód też
jakoś nie chce na wodę jeździć a niebieskich panów też nie mam
ochoty karmić. Do tego "tylko" 51 zł za dobę parkowania na Okęciu to
są drobiazgi w porównaniu do ceny przelotu, które to drobiazgi
spodziewam się wyeliminować latając z Obic. Ty możesz nigdy w życiu
nie latać ale nie pozbawiaj szans tych, którzy chcą mieć komunikację
ze światem. Tak dla Twojej wiadomości. Jeżeli w Polsce byłyby
Intercity z Kielc do Londynu, Paryża czy Madrytu w rozsądnych cenach
i rozsądne czasowo (to wymagałoby, żeby skład kolejowy jechał
średnio około 200 km/h) to może i lotnisko by mi do szczęścia nie
było potrzebne. Problem w tym, że takie pociągi i owszem są np. z
Warszawy ale po pierwsze czasowo i cenowo są droższe od komunikacji
lotniczej (do tego dochodzi jeszcze jakość naszych pociągów). Dla
Obic jest alternatywa ale jakoś nie wierzę w szybką jej realizację.
Jeśli zagwarantujesz mi drogę z Kielc do Balic drogę klasy
ekspresowej bez korków w Krakowie tzn. omijającą Kraków. Bez durnych
skrzyżowań ze światłami i policji stojącej na wyimaginowanych
ograniczeniach o 3 w nocy, tak bym mógł w niecałą godzinkę dojechać
do Balic. Możliwość pozostawienia samochodu na parkingu za jakieś 24
zł doba (1 zł za każdą godzinę), to może pomyślę o rezygnacji z
Obic. Ewentualnie szybką kolej, która bez przesiadek w czystych
wagonach zagwarantuje mi połączenie Kielce - terminal lotniczy
Balice (bez kilku kilometrów piechotką lub specjalnym autobusem) z
ceną biletu w granicach 30 zł. Pytanie - ile kosztować będzie
wybudowanie ekspresówki z Kielc do Balic czy szybkiej kolei ?(według
mnie 100 razy drożej niż lotnisko w dodatku nie zależy od władz
miasta).

Nie będzie manifestacji w obronie Tybetu

Tybet? Jaka wolność?
Te dwie dziewczyny piszą, że znają historie Tybetu. Czy naprawdę?
Jeżeli tak to powinny wiedzieć, że potęgę Tybetu ( niegdyś podbił
ogromne obszary) „przetrącił” buddyzm. Religii, jak wszędzie,
przeszkadzało silne państwo i władza królewska została osłabiona. A
potem to: Mongołowie, Chiny, Anglicy, znowu Chińczycy. W 1911r.
Tybet odzyskał niepodległość. Wrócił Dalajlama, a z nim w całym
majestacie państwo kościelne ze swoją „jedynie słuszną wiarą”.
Mnisi stanowili 30% populacji. Kiedy w 1950r. Chiny ponownie zajęły
Tybet, było tam 600 tysięcy mnichów na 2 miliony Tybetańczyków i
ponad 6 tysięcy kapiących złotem i srebrem klasztorów! Klerykalna
polityka izolacji Tybetu od całego świata tworzyła niesamowitą
nędzę. Kwitł feudalizm, niewolnictwo i pańszczyzna. Z pięknego kraju
uczynili oni prawdziwy poligon klerykalizmu. Dopiero otwarcie Chin z
ostatnich lat złagodziło prawa i obyczaje i oczywiście
zagrażało „klasie panów”. Połączenie kolejowe przerwało narzuconą
przez religię izolację od świata. Edukacja, industrializacja, wzrost
poziomu życia i masowe osadnictwo chińskie wniosły zmiany
nieodwracalne. Chyba więc nie dziwią w telewizji obrazki płaczących
mnichów. Marzenia o powrocie do dawnych feudalnych przywilejów
starają się realizować poprzez „napuszczanie” ogłupionych przez
siebie ludzi ( taka gromada tamtejszych moherów).
Jeżeli te dwie dziewczyny znają historię Tybetu to powinny
wiedzieć, że w teokratycznym Tybecie kobiety pracowały najciężej a
żeńskich klasztorów gdzie można by się schować przed bezlitosną
udręką było niewiele. Niemowlęta płci żeńskiej powszechnie zabijano.
Rozumiem, iż o taką wolność walczą dla Tybetu.

Nieatrakcyjna Łódź

I co się dziwić?

1. Reklama miasta jako atrakcji turystycznej leży. Lepszą promocję robi Apsys
niż władze Łodzi.

2. Łódź nie jest miastem, w którym można spędzić więcej niż weekend (no, chyba
że ktoś jest fanem architektury XIX i początków XX wieku- ale takich osób jest
niewiele).
Obecnie turysta może obejrzeć Piotrkowską i Fabrykę Poznańskiego. Ktoś jeszcze
może zabłądzić do Łagiewnik. I co dalej? Pozostaje mu jechać do Warszawy.
Obiekty przemysłowe na KM straszą, na osiedlu robotniczym łatwiej dostać po
mordzie niż zjeść obiad, a EC I istnieje w planach.

3. Zresztą to nie problem, bo Łódź nie posiada żadnego systemu informacji
turystycznej, nawet tak prymitywnego jak zwykłe drogowskazy, które w Anglii mają
nawet miasta powiatowe. Efekt jest taki, że turysta chcąc się dostać z
Piotrkowskiej do Muzeum Sztuki czy Manufaktury musi albo kupić mapę, albo pytać
przechodniów. Dobrze, że Łodzianie generalnie są przyjezdnym życzliwi...

4. W tej sytuacji brak jakiejkolwiek informacji o imprezach organizowanych w
Łodzi nawet nie dziwi. A wystarczyłoby na Piotrkowskiej postawić kilka osób
wręczających przechodniom ulotki..., że o bardziej skomplikowanych metodach nie
wspomnę.

5. Ale brak informacji to ponownie nie problem. W Łodzi dzieje się niewiele, a
latem, gdy inne miasta mają turystyczne żniwa, Łódź zamiera.

6. Pozostaje zatem iść do muzeum. Tylko, że łódzkie muzea tkwią w epoce kapci
filcowych i pań pilnujących by nie dotykać eksponatów, których miejsce jest
oczywiście wyłącznie w gablotach. O tym, żeby w unikatowym w Polsce Muzeum
Włókiennictwa zobaczyć maszyny przy pracy, nie ma mowy.
Nic dziwnego, że odwiedzających niewielu. W innych muzeach bywa jeszcze gorzej.
Kuriozum jest Muzeum Komunikacji bez tramwajów i autobusów.
W tym samym czasie rewelacyjne eksponaty zebrane przez jednego z łódzkich
fanatyków lotnictwa cichutko niszczeją na Lublinku, bez zainteresowania władz
miasta...
Aż prosi się też o zorganizowanie Muzeum Bajek- tych powstałych w dawnym
Semaforze. Tylko co z jego powstania, jeśli Miś Uszatek będzie w nim smutno
porastał kurzem w gablocie?

7. Oczywiście jeszcze trzeba do Łodzi dojechać. Tylko, że kolej zamiera,
pozostawiając jedynie połączenia do Warszawy, lotnisko wegetuje obsługując 7
lotów na krzyż, a autostrady i drogi szybkiego ruchu budzą zażenowanie. Z
autostrady jeszcze trzeba jakoś do centrum dojechać- czyli wolno posuwać się w
korku.

Województwo to osobny rozdział. Dość powiedzieć, że mimo licznych ciekawych
obiektów (katedra w Tumie, Niebieskie Źródła, arboretum w Rogowie) promocja
zwyczajnie nie istnieje.

Rowerem po Oslo - w Poznaniu tak nie ma

Rowerem po Oslo - w Poznaniu tak nie ma
Nie bylem w Oslo i nie zabardzo moze powinienem brac udział w dyskusji jednak
ogladajac na przykładzie Danii i UK widze ze rozwiazania z zastosowaniem
roweru jako srodka komunikacji miejskiej sa wrecz wskazane. Jednak protestuje
przez zwezaniem i zabieraniem pasow jezdni dla kierowcow. Mieszkam pod
poznaniem - Rokietnica i szału dostaje jadąc codziennie do pracy badza zawozac
rodzine na uczelnie badz do szkoly. Obornicka - kanał , Dabrowskiego - szkoda
slow. Jazda przez kiekrz tez przypomina rosyjska ruletke - miedzy tirami i
autobusami ktore nie maja tam prawa bytu a jednak robia sobie skrot pomiedzy
stara a2 - smochowice a suchym lasem i zlotnikami. Dodatkowo "bez kolizyjne"
przejazdy kolejowe. Niech najpierw kros wezmie sie za robote i zacznie
reformowac PKP a nie rowery. Szkoda ze w naszej debacie zapominamy jak mamy
swietne polaczenia np, Rokietnica Szamotuły Kiekrz Wola i tylko brakuje
jakiegos taboru. Mieszkalem przez kilka miesiecy na PD Anglii i tam naprawde
do Pracy ludzie jezdza nie rowerami ale pociagami i to do Londynu, Dajcie mi
kilka milonow zlotych przychylnosc monopolisty PKP i zacznie nam sie zyc
lepiej. Ja natomiast jako oredownik zdrowego trybu zycia narazie nie bede go
tracil na jazde rowerem po dziurawych drogach miedzy innymi autami + jak tylko
spadnie deszcz pojawiaja sie wielkie jeziora. Zacznijmy wykorzystać z tego co
mamy. Na morasku stoii pelno rowerow i jakos zima czy juz nawet teraz nie
widze zeby ktos sie garnol do jazda nimi. Bo jakis Idiota z UAM nie chce
zrobic tramwaju bo poco przeciez studenci nie powinni dojezdzac na Campus. On
ejst dla pracownikow naukowych. UAM dostal subwencje z Panstwa na budowe
kampusu a przypomina to dla mnie jedna wielka kpine. Mam nadzieje ze ktos
wreszcie otworzy oczy i zainwestuje w zachodnia czesc miasta w kolej sam bede
pierwszym klientem. Pozdrawiam

Morze unijnego asfaltu

Gość portalu: ubies napisał(a):

> Że wygodnie.

To pasażerowie zadecydują gdzie im wygodnie. I podejrzewam, ze większość
wybierze Podlasie Express z czasem jazdy 2 godziny a nie PKP z czasem jazdy 3
godziny.

> Tak, dostaja dotacje i to duze. Bo sam Virgin zabiera z drogi 100 000
> potencjalnych kierowcow dziennie i bezpiecznie dowozi ich do domu/pracy. Gdyby
> oni wrocili na drogi, nikt by nigdzie nie dojechal.

No ale chwila. MI chodziło o to czy National Express dostaje dotacje, bo
przecież wozi powietrze, czyż nie?

> To tylko jedna firma
> kolejowa. Z dworca Waterloo korzysta rocznie 62 miliona osob. Ile potrzeba
> busow, aby to obsluzyc?

A ile osób korzysta z dworca w Białymstoku? Tak niewiele, że spokojnie będzie
można obsłużyć ich busami.
Po prostu będzie Podlasie Express co 15 minut do Warszawy a w szczycie co 5
minut.

> Virgin ma 39 pociagow do Manchesteru dziennie. Powtarzam - pociagow. Nie
> szynobusow. Zapewiam cie, ze nie skladaja sie z 3 wagonow, jak w Polsce.
> Niedlugo przechodza na takt 20 minutowy. Tak, zwiekszaja ilosc polaczen.

Virgin to kolej prywatna a więc inna bajka. Nie porównuj Virgin do PKP bo się
ośmieszasz.

> Ile czasu jedzie do Manchesteru autobus? Pociag 2:10-2:30.

Wg rozkładu autobus ok. 3 godzin.

> A dalej juz tylko utopia... Busy rozwiaza klopoty transportowe 40 milinowego
> Panstwa... Niezle.

A co myślisz, że PKP, gdzie nic się nie opłaca i potrafią tylko kasę ciągnać z
budżetu rozwiążą problemy transportowe? Nieźle. Nadal widzę wierzysz w to że
pierdzistołki z PKP się same zreformują.

> Ciagle nie odpowiedziales mi na pytanie czy widziales w zyciu KOLEJ.

Widziałem - PKP.
Ty trujesz że w Anglii jest kolej taka a nie inna. W Polsce kolej ma na imię
PKP. I taką kolej trzeba zlikwidować - dla dobra Polski właśnie.

Gdzie powstanie nowe lotnisko niedaleko Olsztyna?

Przynajmniej jeden głos zdrowego rozsądku.Pobyt w Anglii jednak służy nie tylko
portfelowi.
Olsztynowi i województwu potrzebne są sprawne szybkie połączenia kolejowe i
drogowe a nie mrzonki lotniskowe.

Superszybka kolej połączy dwie stolice

Superdroga kolej połączy dwie stolice (?)
Czyli 1km tej linii będzie kosztować średnio ok.100 mln zł! To by wystarczyło
(nawet w Polsce) na 4 autostrady W-w - W-wa albo na 1 autostradę plus na
modernizację linii kolejowej dla celów ruchu pasażerskiego i towarowego
(towarowy nie potrzebuje 300km/h) do tych 160km/h i jeszcze by sporo zostało.
"Wiceprezes PKP PLK chce, aby nowa linia miała formę partnerstwa publiczno-
prywatnego". No jasne, że chce - tyle kasy do przewalenia.
Jak to robili inni? W latach 60. ub.wieku w Anglii powołano tzw. komisję
Beechinga ds. modernizacji kolei brytyjskich (www.beechingreport.info). Po 2
latach pracy komisji jej raport został przyjęty przez parlament i na tej
podstawie dokonano planowej koncentracji na obsłudze tras magistralnych i
likwidacji 2/3 stacji i linii o małym ruchu (a autor projektu - Beeching
otrzymał za swoja pracę tytuł szlachecki).
Czy jest gdzieś przyjęty i wdrażany taki kompleksowy raport o polskiej kolei?
Teraz dolnośląskie lobby przepchnie super linię W-w - W-wa (a każdy obywatel
Polski zapłaci za to 1000zł), inne lobby "załatwi" inną. Z deficytu budżetowego
nigdy się nie wygrzebiemy.
A czy ta linia będzie miała kontynuację (Praga?, Drezno?, Wilno?, Mińsk?,
Moskwa?) i kiedy? Bo z samego ruchu pasażerskiego W-w - W-wa przecież nigdy się
nie spłaci. Czy w ogóle będzie trzeba służbowo jeździć "do stolycy"? Zamiast
robić kolejny spęd w W-wie można już dziś zrobić telekonferencję przez
internet. Kto wie, jakie technologie telekomunikacyjne będą powszechnie
dostępne za 10 lat?
W sumie: kolej aglomeracyjna - tak (ale tego się nie robi) ale
dalekodystansowa, superszybka (i superdroga!) kolej to pomysł sprzed półwiecza.

co z lotniskiem w Wrocku ?

Gość portalu: mAbZ napisał(a):

> silencium napisał(a):
>
> > [...] wejdz sobie na strony tzw. tanich
> > linii lotniczych. Zobasz tam, ze ceny polaczen
> > europejskich wahaja sie w okolicach 100 zlotych,
>
> Ale przeciez nie ma takich polaczen z POLSKA, prawda?

I o to właśnie chodzi, żeby były! A wiesz dlaczego ich nie ma? Bo to właśnie lot
broni się rękami i nogami przed konkurencją tanich linii typu RyanAir. Przecież
to LOT decyduje jakie linie mają prawo korzystać z naszych lotnisk. I nie myślisz
chyba, że na trasie Niemcy - Wrocław dopuści znacznie tańszego konkurenta.

> I o to wlasnie chodzi- na zachodzie np. bilet z Niemiec do Anglii
> moze kosztowac dajmy na to 1/40 pensji.
> A w Polsce? :-))

100 zł to byłaby 1/10 pensji. Też nie aż tak wiele. Ludzie na pewno lataliby
więcej i opłacałoby się utrzymywanie lotnisk.

> Nie gadaj o tych "lepiej zarabiajacych", bo ile procent ich jest? 5?

Potencjalni klienci to nie tylko Polacy mieszkający w Polsce. Zauważ, że mało
który inny kraj ma tak liczną emigrację. To też jest potencjalny rynek. Jak na
razie wolę przyjechać z Frankfurtu do Wrocławia samochodem, bo po pierwsze
samolotem drogo, po drugie - lecąc przez Warszawę nie zyskuję zbyt wiele czasowo,
a bezpośrednie połączenia są o bardzo dziwnych godzinach. Jeśli np. wybieram się
na weekend do Wrocławia, to musiałbym wracać już w niedzielę w południe.

> Absolutnie nie bronie cen LOT-u.
> Tlumacze jedynie, dlaczego w Polsce jak na razie nie ma po co rozwijac lotnisk.

Masz rację. Dopóki rządzi LOT - nie warto. Ale jak pisze ds, niedługo zacznie
obowiązywać konwencja "wolnego nieba" i na to trzeba się przygotować.

> W polaczeniach zagranicznych nie ma monopolu- a o te mi chodzilo.

Jest monopol. Z punktu widzenia klienta nieważne jest czy linia nazywa się
Lufthansa czy LOT, jeśli ceny są zbliżone i LOT decyduje, które linie mogą w
Polsce lądawać, a które nie.

> Moim zdanie, Polska jest za mala, by sie oplacalo mocno rozwijac polaczenia
> krajowe.
>Gdy lot trwa godzine, a muszisz liczyc godzine na dojazd i check-in, potem na
> dojazd do centrum, to szybki pociag jest bardzo powazna konkurencja.

Racja. W Niemczech też są one wypierane przez szybką kolej ICE.
Pozdrawiam
Jurek

Prawda o gospodarce II RP (1918-1939)

W ostatnim numerze Najwyższego Czasu piszą na ten temat.
Był sobie taki błazen Józek Beck , który był ministrem spraw zagranicznych.
Bardzo nie lubił Czechów , a często mylił ich ze Słowakami.
Np.poseł czeskosłowacki Słowak Slavik był przez niego odpowiednio jako "Czech"
traktowany.Wbrew interesowi Polski olał Czechów w 1938 , a nawet pomógł Hitlerowi
w rozbiorze tego kraju.Hitler wprost szalał ze szczęścia i Polskę traktował jako
potencjalnego sojusznika.Znacznie złagodził swe żądania i chciał tylko korytarza
szerokiego na 1 km pomiędzy Prusami Wschodnimi i Rzeszą , gdzie miałaby biec
autostrada i linia kolejowa.Chodziło głównie o uniknięcie kontroli granicznej
i opłat tranzytowych.Taki pociąg z Lęborka do Malborka przekraczał 4 razy granice
państwowe.Chciał też aby Gdańsk był połączony z Rzeszą , co zresztą było po myśli
mieszkańców miasta ( NSDAP rządziła tam niepodzielnie).Polska miała także mieć
eksterytorialną autostradę i linię kolejową do portu w Gdańsku.
I wtedy ten błazen Beck zaczął się stawiać.Hitler się wkur..ł jak cholera.
Błazen postawiłby się w 1938 roku jak Czechosłowacja jeszcze istniała to do wojny
być może by nie doszło.A tak to Polacy pomogli w likwidacji jedynego
potencjalnego i silnego sojusznika w naszym rejonie.A potem stawiali się zdając
sobie sprawę , że są zupełnie osamotnieni , a na pomoc Anglii i Francji to sobie
mogli liczyć.Oskrzydleni z trzech stron mogli walczyć przez kilka dni łudząc się
że sojusznicy im pomogą.Pieniądze na zbrojenia utopili w okrętach wojennych
zamiast kupować rusznice przeciwpancerne i działa przeciwlotnicze.
Skonczyło się jak się skończyć musiało biorąc pod uwagę dysproporcje siły obu
państw.

Ogladalem wczoraj "Holocaust"

Dlaczego zamiesciles ten link?
> limonika.webpark.pl/izrael.htm
Nazywa sie to Historia Pdrodzenia... , a to jakies wypisy z pierwszej czytanki.

.
W początkowej fazie wojny Agencja Żydowska ogłosiła nabór do armii brytyjskiej.
Ochotnicy maszerowali ulicami Tel – Awiwu nawołując do utworzenia Żydowskich
Sił Zbrojnych. W obawie przed reakcją Arabów Brytyjczycy byli gotowi przyjmować
Żydów do wojska tylko pojedynczo. Żądanie, by walczyli oni jako naród, tak jak
Czesi, Polacy, czy Jugosłowianie było raz po raz odrzucane prawie do końca
wojny. Żydzi stali się żołnierzami bez sztandaru, bezimiennymi
sprzymierzeńcami. "'

"W dniu, w którym mufti dotarł do Libanu banda Arabów wykoleiła pociąg.
Połączenie kolejowe między Lourd a Jerozolimą zostało sparaliżowane na trzy
miesiące"

" W Berkhofie, górskiej rezydencji Hitlera, panował optymizm.
Fuehrer wywiódł w pole zachodnie kraje demokratyczne unikając przy tym wojny.
Po forsownym wysiłku Hitler lubił sobie pozwolić na kilka dni lub tygodni
bezczynności przed podjęciem nowych działań. Kolejnym punktem programu było
ponowienie ataku na Żydów. Tym razem padło na niemieckich Żydów polskiego
pochodzenia"

"W ciągu kilku dni getto obróciło się w gruzy, ale walka wciąż trwała.
Hitlerowcy do bunkrów gaz zmuszając bojowników do wyjścia na zewnątrz.
Większość została rozstrzelana na miejscu. Kiedy nadeszła pomoc było już za
późno." - o jaka pomoc chodzi w ostatnim zdaniu?

Drugi link , na temat, przeczytalem z duzym zainteresowaniem.
Szczegolnie wielokrotne podkreslenie przez autora, ze kazdea najmniejsza proba
krytyki Israela a nawet jego POLITYKI , bedzie utozsamiana z antysemityzmem
Inaczej antysyjonizm=antysemityzm w kazdych okolicznosciach.

"Ale nie można być przeciwnikiem Izraela czy syjonizmu, czyli protestować
przeciwko takiej lub innej polityce Izraela lub postawie syjonistycznej, nie
będąc jednocześnie antysemitą. Izrael to państwo żydowskie. Syjonizm jest
wiarą, że Żydzi powinni mieć swoje państwo. Zniesławianie Izraela jest
zniesławianiem Żydów. Życzyć sobie, żeby to państwo nigdy nie istniało lub
przestało istnieć, to chcieć zniszczenia wszystkich Żydów"

"czy za gest antysemicki uznać należy postawienie go( Szarona ) przed sądem za
zbrodnie wojenne, do czego gotowy jest obecnie trybunał w Belgii, w odpowiedzi
na pozwy wniesione przez rodziny ofiar zgodnie z prawem z 1993 roku?

Tak, ponieważ jest to gest antysemicki. "

Wczytaj sie w ta SUPER RETORYKE..

"Kiedy Daniel Bernard, francuski ambasador w Anglii, NAZWAL ostatnio na
przyjęciu Izrael "gó..anym małym krajem", a następnie zaprzeczył, że jest
antysemitą, istniała pokusa, by rozbudzić w nim wątpliwości, zwalniając go z
oskarżenia nie o pomówienie, lecz WSPOLUDZIAL W MORDERSTWIE."

-no tu juz doprawdy negewmc , strach sie bac

HITLER PACYFISTĄ

HITLER PACYFISTĄ
Z POZORU MOŻE TO BRZMIEĆ DZIWNIE, ALE PROPAGANDA HITLERA BYŁA WIELKĄ OBRONĄ
POKOJU..
Nie wierzycie ? To poczytajcie :
Źródło – Kahnmayer i Schulze „Realienbuch” ( podręcznik do szkół relanych ),
Lipsk 1940.

„Wojna przeciw Polsce
a ) przyczyny wojny
Mimo paktu o nieagresji, podpisanego przez Führera z Polską, słuchały
przestępcze polskie koła rządzące szowinistycznych organizacji ( Światowy
Związek Polaków, Polski Związek Zachodni, Liga Morska i Kolonialna ) i nie
ustawały przeciwko Niemcom siać nienawiść i pozbawiać praw niemiecką
mniejszość w Polsce.
Polskie władze dążyły, z coraz ostrzejszymi środkami, do celu, jakim było
całkowite wytępienie niemieckości. Tysiące niemieckich robotników zostało
pozbawione chleba.. Tysiące niemieckich chłopów utraciło swoje majątki.
Zamknięto niemieckie szkoły i zabroniono naszym Volksdeutsche kultywować
niemieckość.
Z niekończącą się cierpliwością i pobłażaniem obserwował to wszystko Führer.
Często ostrzegał Polskę.
Chciał pokoju.
Kiedy na początku 1939 z użyciem wszystkich środków rozpoczęto brutalną
polonizację Gdańska, nie mogła Rzesza być dalej cierpliwa.
Żeby uniknąć wojny, przedstawił Führer pokojowe propozycje, które Polsce
pozwalały zachować niezasłużenie otrzymane po 1918 roku czysto niemieckie
prowincje : Pomorze, Poznań i Górny Śląsk.
Gdańsk powinien powrócić do Rzeszy. Połączenie z prowincją Prusy Wschodnie
powinna zapewniać eksterytorialna autostrada i linia kolejowa.
Taka wspaniałomyślna pokojowa propozycja została odrzucona przez Polskę. Jak
to się stało ?
Anglia pracowała od dłuższego czasu nad wojną, która miała zniszczyć
niemiecki naród.
Prowadziła gigantyczne zbrojenia, żeby napaść na pokojowo nastawionych
Niemców.
Od tych angielskich podżegaczy wojennych otrzymała Polska gwarancję pomocy w
razie wojny z Niemcami.
Te angielskie gwarancje uczyniły Polaków całkowitymi szaleńcami. Nie tylko,
że odrzucili oni pokojowe propozycje, ale zmobilizowali wojsko, chcieli
napaść na Gdańsk i prowadzili bezlitosną walkę w celu zniszczenia
Volsksdeutsche. Całe miesiące Niemcy mając poczucie własnej siły pozostawały
cierpliwe. Jeszcze ciągle Führer miał nadzieję na zachowanie pokoju..
Odpowiedzią na dążenie Führera do pokoju były gwałty i brutalne morderstwa na
Volksdeutsche , a pod koniec sierpnia zbrojne przekroczenia granicy.
Wtedy nie było już wątpliwości, że Polska, podjudzana przez Anglię, chce
wojny z Niemcami. Polska dążyła do rozbioru Niemiec i stworzeniu polskiego
imperium aż po Łabę, czy nawet Wezerę.
W tej sytuacji wydał Führer 1 września 1939 rozkaz wkroczenia do Polski.”

Starczy ! Wnioski każdy sobie sam wyciągnie.
Mnie najbardziej urzekł ten pacyfizm made in Germany.
Czy w 1939, czy w 2003 cały ten pacyfizm wygląda tylko na zwykłe maskowanie
nienawiści wobec Wroga.

Przesiedlenia (!) Niemców to akt sprawiedliwości

Gość portalu: wikul napisał(a):

> > Jak juz ktos nazywa gwozdz do podkowy konskiej hufnalem(prawidlowo po
> niemiecku
> > to Hufnadel)to chyba zerznal od kogos...
>
>
> Jak ktoś uzywa nazwy wodka lub klobasa to chyba zerżnął od kogoś... Tylko co
> z tego wynika ?
> P.S. Zacytowałeś z własnego linku wygodny ci fragmencik . Ja (z tego samego
> linku) pozwolam sobie na większe fragmenty .
>
> Żory należą do najstarszych miasta Śląska. Narodzinom miasta sprzyjały
> naturalne warunki obronne oraz dogodne warunki geopolityczne.
> Usytuowanie niedaleko Bramy Morawskiej, stanowiło naturalną zaporę przed
> ekspansywną polityką Czech na Ziemie Piastowskie...
> ...Od tego czasu Żory były własnością książąt górnośląskich z rodu Piastów i z
> tym rodem aż do lat dwudziestych XVI wieku dzieje miasta były związane, mimo
> zależności w późniejszym czasie od innych monarchii. Już w 1291 roku w wyniku
> hołdu złożonego przez Przemysława raciborskiego królowi Czech, Żory zatracały
> łączność z Polską...
> ...Po zakończeniu I wojny światowej Śląsk z Żorami pozostał w zaborze pruskim.
> Dlatego trzykrotnie (1919,1920,1921) Ślązacy działaniami zbrojnymi
> dokumentowali swą przynależność do Polski. Mieszkańcy Żor i okolicy utworzyli
> XII Pułk Wojsk Powstańczych, który zasłużył się w działaniach bojowych II
> powstania śląskiego.
> 4 lipca 1922 roku miasto Żory zostało po ponad sześciu wiekach przejęte przez
> administrację polską. Uaktywniło się życie wielu organizacji polskich, takich
> jak Towarzystwo Śpiewacze "Feniks", Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół",
> organizacja ZHP, Związek Matek Polek itp., powstałych jeszcze w czasie zaboru
> pruskiego, spełniających rolę budzicieli polskości.
> W 1922 roku powołano do życia Państwowe Gimnazjum im. Karola Miarki, Sąd
> Powiatowy oraz powstał nowy zakład wytwórczy "Minerwa", w którym w późniejszym
> okresie produkowano łożyska.
> W okresie międzywojennym miasto rozwijało się w różnych kierunkach. W związku
> z rozwojem motoryzacji zbudowano stację benzynową. Finansową obsługą
> mieszkańców zajmował się Bank Ludowy i Komunalna Kasa Oszczędności. Nowa
> poczta świadczyła usługi telefoniczne i telegraficzne. Istniał szpital
> miejski. Wybudowano nowe boiska sportowe i duży budynek "Sokolni". Wzniesiono
> również nową świątynię kościoła ewangelickiego. W mieście ukazywały się dwie
> gazety: polska "Gazeta Żorska" i niemieckojęzyczna "Sohrauer Stadtblatt". W
> 1937 roku oddano do użytku nowy gmach gimnazjum, a w 1938 roku Ogród
> Jordanowski. Na Kleszczówce uruchomiono Spółdzielnię Mleczarską.
> Ważną rolę odegrało połączenie kolejowe Rybnik-Żory, uruchomione w 1936 roku,
> przedłużone po dwóch latach do Pszczyny. Wcześniej, bo już w 1925 roku
> uruchomiono komunikację autobusową z Rybnikiem.

Vodka to nazwa obca w Niemczech.Jest Schnaps.Ja przytoczylem jako przyklad slowa,ktore z niemieckiego zostaly spolszczone i nie maja polskiego odpowiednika.Bo mur - Mauer,burmistrz,Kiermasz,festyn itd.nie maja opdpowiednikow polskich.
A co bylo miedzy 1291 i 1921 rokiem z Zorami?.Naraz Zorzanie zapragneli do Polski?Ktorej wogole nie znali?Naraz tacy patrioci?Albo Francuzi,Anglicy i Polacy ich szybciutko do polskosci przekonali?Wies Slaska czesciowo przekonali.Takich to latwo zbalamucic.Ci Slazacy nie umieli po polsku.Ze swoim slaskim narazali sie w Polsce na smiesznosc.
A te Minerwy itp.to dowod na naciagana polskosc,bo tak naraz w 1921 na szybko zalozone....

"Rosjanie" - jakie jest wasze zdanie na ich temat

Wybiórczy sposób patrzenia na historię...
Sposób postrzegania przez Ciebie historii jest wybitnie selektywny. Kiedy Ruś
była pod panowaniem mongolskich Chanów - to historia nie Twojego kraju, kiedy
natomiast chanat osłabł a Ruskie plemiona wybijały sie na niezależność - a to
tak, to Rosja, to "rodina"! No brawo! Idąc tym sposobem rozumowania
musielibyśmy przyjąć, że historia Państwa Polskiego to dopiero 15 lat!
Praktycznie od tego czasu bowiem Polska stała się krajem niezależnym. O
przeszłości zapomnimy, bo np. przez ponad 120 lat Polski nie było na mapie
(między innymi za sprawą Rosji) i o tym okresie nie mówi się z satysfakcją!
Jest to jednak także dobry przykład by pokazać różnicę między Polakami i
Rosjanami. W Polsce mimo zaborów i obcej okupacji stale wybuchały powstania.
Tutaj nikt nigdy nie pogodził się z utrata suwerenności, mało tego, o całej
historii Polski, od czasów kiedy żyły tutaj plemiona Polan i Wiślan uczy się
dzieci w szkole i nikt nie odwraca się od wydarzeń dla narodu nie zawsze
najszczęśliwszych. Ta cała historia jest budulcem na którym funkcjonuje
społeczeństwo polskie i podobnie jest w innych krajach Europy. W Rosji
natomiast jest inaczej! Podbite ruskie plemiona były wasalnymi ziemiami
mongolskich chanów - taka jest spuścizna tych ziem! Nie było tam regularnych
powstań i walaki z najeźdźcą lecz funkcjonowała wiernopoddańcza czołobitność.
Ta czołobitność jest też charakterystyczna dla Rosji. Kultywowano ją potem
wobec carów, później wobec kacyków partii komunistycznej a ostatnio wobec
prezydenta, który chce jeszcze bardziej zwiększać swoją władzę a społeczeństwo
rosyjskie zdaje się nie widzieć w tym nic zdrożnego! To, że po roku 1480 ruskim
plemionom udało się z powodu słabości chanów wybić na niezależność nie zmienia
w niczym wcześniejszych wydarzeń! One odcisnęły się głęboklim piętnem na
mentalności ludzi, ich tradycjach, ich kulturze (tak jak pokazałem to na
przykładzie czołobitności). Europa już kilkaset lat rozwijała się wówczas w
całkiem innym kierunku. Tak było w Anglii, we Francji, w Niemczech, w Polsce i
nawet na Węgrzech, które najpóźniej dołączyły do rodziny europejskiej! Ruś w
tym czasie tkwiła w związkach z Mongołami! Widzisz w końcu różnicę?
Jeszcze jeden przykład dotyczący rozwoju, i zapóźnień. Polska została w czasach
zaborów podzielona między trzech okupantów: Rosję, Prusy i Austrię. Gdyby
popatrzeć na mapę dzisiejszej Polski i nanieść na nią granice z czasów zaborów
można spostrzec niesamowite ciekawostki. Na ziemiach włączonych onegdaj do
Rosji jest najsłabsza sieć dróg i połączeń kolejowych oraz najmniej przemysłu!
To pozostałość jeszcze po zaborach, choć minęło już tyla lat od tamtych
wydarzeń. Te tereny przez ponad 120 lat rozwijały się po prostu "po rosyjsku",
w odróżnieniu od reszty Polski. Skutek namacalny to dzisiaj ogromne bezrobocie
i dużo niższy stanard życia na tzw. ścianie wschodniej - terenach niegdyś
rządzonych przez Rosję!