Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: Pojemniki plastikowe zamykane

Spalarnia śmieci stanie w Bydgoszczy

W Niemczech ten sposob sortowania jest juz od lat masowo
rozpowszechniony.Przed kazdym domem sa dwa rodzaje
kublow na smieci.Normalny szary -dla odpadow mieszanych,
i brazowy kubel - dla odpadow organicznych jak rosliny,
odpady zywnosci itd.Oprocz tego kazdy ma w domu tzw.zolty worek,do ktorego zbiera sie opakowania plastikowe,metalowe i butelki plastikowe.
Wiekszosc ludzi ma podwojne kosze na smieci w mieszkaniu
i odpady segreguje sie automatycznie.Nawet male dzieci
wiedza,do jakiego kubla co nalezy.
Te worki szczelnie sie zamyka i zbiera w piwnicy.Co 2 tygodnie sa te worki odbierane przez zaklad komunalny.
Co pareset metrow stoja kontenery na butelki i makula-
ture.Butelki sa tam sortowane wedlog koloru.
W sklepach stoja pojemniki przy wejsciu i tam mozna
wypakowac towary i opakowania wyrzucic.Sa tam tez po-
jemniki na baterie.W aptekach mozna oodac stare lekarstwa.
Od nowego roku bedzie trzeba placic kaucje za puszki
metalowe po piwie i napojach w wys.50 cent.
Kazdy Niemiec ma prawo 2 razy w roku wyzucic stare rzeczy jak meble,tapety,wykladziny ,materace przed dom,i
te rzeczy sa darmowo wywiezione do spalenia.
W kazdym miescie jest punkt przyjmowania odpadow i tam
zawozi sie takie rzeczy jak telewizory,zlom, pralki i
placi sie za to ryczalt tj.ok 8 euro zo sam osobowy.
Gruz z budowy i podobne odpady zawozi sie na wysypisko
dla ziemi i gruzu.Tam kosztuje 1 m? ok 15 euro.
A jezeli ktos nie ma ochoty swe odpady segregowac,to
moze wywiesc ta mieszanke do wyzej wymienionego punktu
przyjmowania odpadow,ale musi zaplacic ok 250 Euro /tona.

 » 

jak przechowywać wędlinki?

jak przechowywać wędlinki?
Drogie emamy, jak przechowujecie w lodówce wędlinki, kiełbaski,żeby nie
wilgotniały.Ja zamykam je w plastikowym pojem,niczku, ale na drugi dzien są
juz wilgotne, chyba dlatego ,że nie mają pojemniczki jakiegijs wentylacji?
Ajak sprawdzaja się pojemniki próznoiwe.Prosze o odpowiedx i z góry dziekuję -
mama Machałka ))

Jak radzicie sobie z wychodzeniem i karmieniem?

Jest bardzo proste rozwiązanie. Otóż do butelek wlewam wrzątek i pakuję je do
termoopakowania. Za jakieś cztery godziny woda będzie ciepła - w sam raz do
podania (używam butli i termoopakowania avent). Na mrozie niestety szybciej
stygnie. Mam specjalny pojemnik na porcje mleka z aventu (takie plastikowe
pudełko z trzema przegródkami szczelnie zamykane) do którego wsypuję porcję
mleka. Gdy dzidzia jest głodna, przygotowuję mieszankę i podaję.

czym podajecie dziecku ściągnięty pokarm.

Hej,
najpierw schładzałam w lodówce, potem do zamrażalnika. Miałam te oryginalne
klipsy do zamykania, sa bardzo wygodne (choc mozna kupic takie tańsze klipsy do
zamykania plastikowych woreczków w sklepach przemysłowych) - ale w sumie ile
ich ci potrzeba? Można stawić na podstawce, albo bez, tylko o cos opierając. Do
rozmrażania używałam mocno ciepłej (podobno gorącej sie nie powinno) wody.
Karmiłam z butelki AVENTu do torebek jednorazowych, bez przelewania. Czsem
zamrażałam też mleko w butelkach 125 ml. - jak planujesz sporo zamrażać a nie
chcesz innwestowac w te jednorazowe torebki (sa dość drogie) to też dobry
sposób. Jedna moja znajoma zamrażała w zwykłych torebkach na mrożonki, druga w
jednorazowych pojemnikach na mocz, z apteki. Choc oczywiście torebki AVENTu sa
najwygodzniejsze.

pozd. Ania

 » 

Super tani drink

Super tani drink
Slyszymy, ze strasznie z was sciagaja za alkochol. Wiec bieze sie jedno
galonowy(3.7L) pojemnik szklany(moze byc takze, ze stali nierdzewnej czy
kamionka. Nie moze byc jednak plastikowy) po soku owocowym. Sypie sie do
niego ok. 375ml(nie moze byc raczej wiecej, bo bedzie roztwor nasycony),
zalewa woda w ilosci 3L(nie wiecej) i dodaje drozdzy. Z drozdzami jest tak,
ze nie wiemy jakie macie, ale okolo 25g mokrych lub ok. 10g suchych jesli
takie sa(nie moze byc proszek do pieczenia). Ilosc tych drozdzy reguluje sie
troszke. Np w zimie bedzie ich podwujna dawak. Chodzi o to aby roztwor
fermentowal ale nie zaszybko, bo tylko robi balagan. Czekamy latem 1 tydzien
a zima 2 tygodnie(plyn bedzie juz wtedy przezroczysty). Zamykamy butelke
tylko kawalkiem materialu. Tak aby zamkniecie nie bylo szczelne, ale chronilo
prze owadami, czy brudem(gazy z fermentacji potrafia zniszczyc butelke). I
bez zadnego filtrowani zlewamy ta czysta zawartosc bez osadow do butelek. Juz
wtym momencie mozna to pic, ale takze mozna doprawiac do smaku, ale nalezy
dac troche czasu na przegryzienie(ok. 1 tydzien lub wiecej). Powodzenia.

gdzie składac surowce wtorne na ursynowie?????????

Gość portalu: macko napisał(a):

> Witam wszystkich czytajacych i nie tylko.
>
> Sluchajcie powiedźcie mi, gdzie na ursynowie moge wyrzucic caly karton
> papieru i makulatury, bo niestety kolo mnie jest pojemnik tylko na szklo i
> plastik. Podlo jest naprawde wielkie wiec szkoda by bylo zebym to wyrzucil do
> zwyklego kubla. Dziki. Pozdrawiam macko

U mnie w bloku (kabaty), w śmietniku (zamykanym) stoi taki pojemnik na
makulature (odnosze tam wszystko papierowe i jestem z siebie bardzo
dumna !!!). Jeżeli to jest incydentalna sprawa, to moge udostepnic, w koncu
chodzi o drzewa, więc nie zrobie nic złego...

Zasmarkane bułki

Zasmarkane bułki
Z cyklu opowieści supermarketowe.
Byłam dziś w Carrefourze zrobić zakupy.Idę na dział pieczywo,po
bułki.Leżą one w takim wielkim plastikowym przezroczystym
pojemniku,zamykanym.Aby sięgnąć bułkę,trzeba założyć plastikową
rękawiczkę i otworzyć małą klapkę,na wierzchu pojemnika.Zresztą
wszyscy wiecie o co chodzi.I tu moim oczom ukazał się następujący
widok.Mamusia z dwójką dzieciaczków tak ok.4-7 lat,też kupowała
pieczywo,tymczasem jej dzieci,bawiły się w nurkowanie rękami w
bułkach.Prawie leżały w tym pojemniku,dodam,że z nosa im ciekło,więc
co chwila sobie te nosy rękami wycierały a potem łapska w bułki i
przewalały to pieczywo.Mamusia oczywiście nie reagująca.Ja miałam
wielką ochotę kupić kilka szt.bułeczek,ale po tym co zobaczyłam
odechciało mi się.Grzecznie zwróciłam tej mamie uwagę na to co robią
jej dzieci.Owa pani na mnie się rozdarła z oburzeniem wołając,że to
PRZECIEŻ TYLKO DZIECI.Ja jej na to że skoro ma takie podejśćie to w
takim razie niech zapłaci za te wszystkie bułki które jej dzieci
osmarkanymi rękami dotykały.Ale mamcia kompletnie się nie
przejmowała.W końcu przyszła pani obsługująca to stanowisko,spytała
mi się co tu się wydarzyło,więc jej powiedziałam.W tym czasie mamcia
dzieci wraz z dziećmi szybko się ulotniła.
Ten epizod dał mi do myślenia ile to pewnie razy kupiłam zasmarkane
bułki,przelizane jabłka itp.bo przecież dla niektórych, dzieci to
święte krowy...

segregacja smieci

segregacja smieci
Od lat segreguje smieci. takie hobby ) a tu psikus, zabrali pojemniki. są
przy szkole, ale na terenie zamykanym we wczesnych godzinach popoludniowych.
wiec zamiast papier do papieru, plastik do plastiku a szklo do szkla wszystko
laduje w jednym smietniku!!!!!!!!! a potem do Baniochy czy innej gorki
smieciowej.

Pociągi pod specjalnym horrorem

Pani z okienka kasowego na Helu...
...idealnie wpasowała się w wizerunek PKP PR, przekonałem się o tym w ostatni
czwartek 03/08. Kolejka do kasy około 12 osób, 7 minut do odjazdu pociągu o
18:34, panienka bez słowa zamyka "okienko" i idzie obsłużyć klienta, który chce
uiścić zaległą opłatę za bagaż. W kolejce konsternacja, większość rezygnuje z
tej opcji nabycia biletu, udają się do pociągu. Po powrocie i
otwarciu "okienka" panienka, przy pozostałych jeszcze dwóch podróżnych chcących
nadal w kasie zakupić bilet, wyjmuje przeźroczysty plastikowy pojemnik (taki po
kiwi) i zaczyna liczyć grosiki wypełniające go do 1/3 wysokości. Zwracam jej
uwagę, że może je sobie policzyć później na co słyszę, że mogę przecież kupić
bilet u konduktora, a ona i tak nie zdąży wydrukować biletu! Z niebezpiecznym
dla zdrowia poziomem adrenaliny wychodzę z tej budy i żałuję, że nie mogę
trzasnąć drzwiami, bo są stare, wahadłowe i zablokowane. Parę minut później
kupuję bilet u konduktora płacąc 4zł dodatkowej opłaty, tak jak kilkanaście
innych osób!
Proponuję zamknąć zupełnie kasę biletową na Helu, panience dać podwyżkę i
umożliwić dalszy rozwój z obsługi przechowalni bagażu i szybkiego liczenia
pieniędzy. Przydałoby się też powiększyć znacznie przestrzeń w pierwszym
wagonie, gdzie wszyscy bez biletu stojąc ściśnięci jeden przy drugim, czekają
na wyjście do nich konduktora. PKP PR zarobią dodatkowe 4zł od każdego biletu i
ich zadłużenie spadnie ze strasznie niewyobrażalnej kwoty do trochę mniej
strasznej kwoty.
A to Polska właśnie!

ZAPRACOWANE dziewczyny-przeczytjcie to!!!

Ja tez, ja tez...

Mam ten sam problem.
(A i z resztek dalej tworze....).

Jakos nie potrafie sobie wyobrazic by ugotowac np gulasz w ilosci odpowiedniej
dla 3-4 osob na jeden posilek.
Gotuje spory garnek, czesc jest jedzona od razu, reszta wedruje do nieduzych
plastikowych szczelnie zamykanych pojemnikow i do zamrazarki.

Pare innych pomyslow.
Tu u mnie dostepne sa juz gotowe platki ciasta do lepienia pierogow czy
wontonow, to zdecydowanie zmniejsza ilosc pracy bo wystarczy przygotowac farsz
i zakleic.
Pierogow/wontonow robimy za jednym razem bardzo duzo uzywajac kilku roznych
farszow i potem jest w zamrazarce szeroki wybor.

Kiedy corka byla mala i przeszla z mleka na pokarmy stale to zawsze w weekend
przygotowalem ze cztery rozne potrawy dla niej. Po zmiksowaniu wedrowalo do
szklanych miseczek i do zamrazalnika. Przed posilkiem wystarczylo wyjac i
wstawic do garnka do gotowania na parze na moze 10 minut, potem tylko
odpowiednio schlodzic. Takie jedzenie bylo i roznorodne i pelnowartosciowe.

To ze zamrazane potrawy traca wlasciwosci odzywcze to nie jest prawda.
Zamrazanie jest wlasnie jedna z najlepszych metod przechowywania jedzenia.
Lepsza od wekowania, to wlasnie dlugotrwale gotowanie nie najlepiej jedzeniu
sprzyja.
Nalezy uwazac by zamrazane produkty byly szczelnie zapakowane zeby nie
wysychaly i to wszystko.

Wprawdzie by byc calkiem szczerym to dodam, ze w domu gotuje glownie ayee, tesc
robi zakupy, zony do kuchni raczej nie wpuszczam.
Ja gotuje raczej w weekendy bo z pracy wracam pozno.

mrozenie zieleniny-pietruszki i koperku-jak?

ja siekam i nie trzymam w woreczku, bo uważam, że to bardzo niewygodne przy
otwieraniu i zamykaniu tegoż (sypie się wszędzie). Trzymam w plastikowych
malutkich pojemnikach.
Rzeczywiście warto, żeby natka byla porządnie wysuszona, jest wtedy idealnie
sypka. Jeśli jednak złapie trochę wilgoci i zmrozi się w bryłkę nie ma
problemu - porządaną ilość bardzo łatwo sobie z większej całości ukruszyć łyzką
czy widelcem.

Linn! czy jogurt grecki z Twojego przepisu ??

wklejam post Linn ze starego watku
Gość: Linn 16.06.2003 07:42 zarchiwizowany

Ja polecam tzw. jogurtiere / moja jest firmy Ariete /. Dzialaniem przypomina
podgrzewacz do butelek dla niemowlat. Do litra mleka tlustego i dobrego dodaje
pojemnik jogurtu dobrego, tlustego i naturalnego. Mieszam dokladnie i rozlewam
zawarstowc do 6 sloiczkow / szklanych z plastikowym zamknieciem /. Ustawiam w
jogurtierze i zamykam / jest przykrycie /. Wlaczam do pradu, nastawiam na tzw.
suwaku godzine / tak dla pamieci / i po 12 godzinach jogurt jest gotowy.
Odstawiam na troche, aby ostygl. Wstawiam do lodowki i czekam az zgestnieje /
mn. wiecej 2 godziny /. Ja mam jogurtiere ze sloiczkami, ale jest tez wersja /
rzadka co prawda / 1 litrowa podobna do termosu. Jogurtiere na pewno mozna
kupic we Wloszech, ale mozna poszukac jej w czasie innych podrozy za granice.
Ja polecam. Wykonanie jest o wiele prostsze niz wynikaloby z mojego opisu.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=6507120&v=2&s=0

warszawa, oddam do domu - kuchni

warszawa, oddam do domu - kuchni
wazon "w kształcie cebuli ze szczypiorem", na 1 duży kwiat, przezroczyste
szkło, kilka razy użyty stał i się zakurzył w środku ...
biały kubek z logo szpitala na Żelaznej nie używany
plastikowy pojemnik zamykany na 15 jaj, czerwony
dwie białe filiżanki do kawy bez spodeczków, stary typ porcelany
2 sosjerki porcelanowe, moze być na co innego np na sól w kuchni
4 filiżanki porcelonowe w kwiatuszki z talerzykami, stary typ,
może jeszcze coś znajdę przez weekend
z wiadomych względów odbiór osobisty warszawa

Co w czym przechowywać?

Make, cukier , bolka tarta....wszystko w plastikowych o jednym rozmiarze
pojemnikach ( by jak juz dziewczyny pisaly pasowaly obok u na sobie ). kawe mam
blaszanej zamykanej na gumke "puszce" herbata mi tak szybko idzie ze tylko
paczke otwieram hihi Zapasy "orginalnie" zapakowane mam w kuchni ale w osobnym
suchym miejscu, gdzie zagladam tylko wtedy gdy cos potrzebuje .Przyprawy kupuje
paczkowane ale potem przesypuje do "ich"pojemnikow (jest taniej)
w sumie sypkie rzeczy mam w pojemnikach , jest latwiejsze do ustawienia,maja
odpowiednie utwory do sypania no i jesli sie je ubrudzi wystarczy przetrzec
szmatka....
pozdrawiam
noie

Podrzucanie cudzych smieci do naszych smietnikow

Ostatnio moi rodzice mieli identyczna sytuację w Legionowie. Pod śmietnik
podjeżdza luksusowe auto, pani w rękawiczkach wyrzuca śmieci. Sama z
rozbrajającą szczerością stwierdza że ma....gabinet stomatologiczny a śmieci
gdzieś wyrzucać musi
Nie polecam wzywania Straży Miejskiej,to nic nie daje . W tym przypadku nie
podjęli interwencji ponieważ pani miała także inne śmieci, typu plastik,karton
które wrzucała do pojemników do segregacji. Strażnicy stwierdzili że nikogo nie
złapali na gorącym uczynku smieci do pojemników do segregacji wrzucać można.
Proponuje jeżeli to możliwe zamykać śmietnik na klucz, to jedyne wyjscie z
takiej sytuacji

Energia płynąca z....piramidy...

Ty mnie beatoano co rusz zadziwiasz. Czy ty wierzysz w każdą bzdurę którą
wyczytasz? wiesz że sprzedają takie plastikowe pudełka zamykane (podciśnieniowe)
i jak tam zamknąć ser to na pewno wytrzyma dłużej niż pozostawiony sam sobie?

> w normalnych warunkach by stwardniał
a wiesz że chleb twardznieje i żeby nie twardniał chowa się go do worka lub
innego pojemnika?

Pojemniki dla segregowanych śmieci do domków

My kupiliśmy jakiś czas temu w Castoramie w dziale ogrodniczym
plastikowe zielone pojemniki z zamykaną klapą, do zamocowania worka
160l/chyba/ takiego jak dostarcza firma od śmieci / w moim
przypadku Byś/. Jest bez dna więc po zapełnieniu worka nie trzeba go
wyciągać do góry .Jest tam też schowek na zapasowy worek.
Są bardzo wygodne.Co prawda wszystkie są jedakowe, trzeba samemu
sobie oznaczyć co do czego.Pozdrawiam

Unia ukarze władze Wrocławia za niesegregowanie...

Unia ukarze władze Wrocławia za niesegregowanie...
Taaaa, wszystko pięknie. Mieszkam na Zwycięskiej. Sortuje w domu
śmieci, dziele na plastik, szkło, papier. I co z tego? Jedyne w
poblizu pojemniki na szkło, plastik i papier są zamykane na klucz,
za ogrodzeniem, bo należą już do innego developera. I co robić?
Wiem, że ważniejsze jest ocalenie Całej Planety, niz interesu małej
grupki sąsiadów, dlatego "podrzucam" im posegregowane smieci przez
płot. Mam z tym duzy problem moralny, ale poniekąd jestem do tego
zmuszony...

karmienie- organizacja. Proszę o pomoc!!!!

Witam. Ja zorganizowałam się troszkę inaczej, bo 10 karmień na dobę musiałam
obsłużyć praktycznie sama. Kupiłam 8 dużych butelek (plastikowych)i 2 małe do
picia. Butelki i smoczki były myte i sterylizowane (nikt nie zrobi tego tak
dobrze jak mąż;)1-2 x dziennie (gdy się kończył zapas)a po użyciu tylko płukane
(koniecznie, bo potem fatalnie zasychają). Ponieważ próba suszenia butelek się
nie powiodła, po prostu gotowałam wodę, zalewałam wszystkie świeżo wyparzone
butle i zamykałam. Smoczki osobno w zamkniętym pojemniku. Podgrzewacz z butlą w
środku (tylko woda) praktycznie na stałe do kontaktu, mleczny proszek w
ostatniej chwili. Na wynos gotowa mieszanka (z wyrażnie gorącą wodą)do
styropianowego termosiku - byłam pełna obaw, ale nigdy nic synkowi nie
zaszkodziło nawet po 2-3 godzinach (a były upały). Teraz stosuję timer, który
włącza i wyłącza podgrzewacz o określonych godzinach. Poza tym zapisuję kiedy i
ile zjadł (kupki też ;)która to wiedza bardzo mi się przydaje. Pozdrawiam - za
dwa tygodnie sama będziesz doradzać innym :)))

Grzyby suszone - przechowywanie

Na pewno szczelnie zamkniete, wiec najlepiej w szklanych slojach lub
platikowych pojemnikach z szczelnie zamykanym wieczkiem.

Jezeli masz spizarnie ciemna wystarczy szklo jasne lub taki
plastikowy pojemnik...
jezeli trzymasz gdzies na wierzchu i niemasz spizarni, wlozylabym do
sloja z ciemnego szkla, ewnetualnie jakiegos innego pojemnika z
ciemnego tworzywa, nieprzepuszczajacego swiatla.

Co do mnie - grzyby trzymam teraz w plastikowych pojemnikach
szczelnie zmknietych w szafce. Nie mam spizarni. Grzyby maja sie
bardzo dobrze.

Mamy- w czym zamrażacie jedzenie?

madic napisała:

> dla niemowląt oczywiście- mam na myśli robione przez Was zupki, przeciery
> owocowe...?

W tacy na kostki lodu... Po zamrożeniu kostki przesypywałam do zamykanego
plastikowego pojemnika. Dzięki temu mogłam rozmrozić dokładnie tyle, ile mi
akurat było potrzebne.

Pojemniki na mocz do mrożenia maminego mleka?!!!

Pojemniki na mocz do mrożenia maminego mleka?!!!
Wiem, że to może brzmi szokująco, ale znajoma używała pojemników na mocz
kupionych w aptece do mrożenia swojego mleka i zrobionych w domu obiadków.
Plusy są oczywiste - tanie (ok.30 gr.), można sterylizować na parze, zamykają
się szczelnie, wygodnie sie do nich wkłada jedzenie, pojemność ok. 100 ml. No
ale trudno pytać o atest do kontaktu z żywnością, prawda? A jednak na logikę
biorąc, ten plastik nie powinien reagować z jedzeniem, bo na pewno nie reaguje
z próbkami do których jest oryginalnie przeznaczony )

Piaskownica - jaka????????????

My z kolei mamy zamykaną plastikową - dwoje dzieci się w niej może bawić bez
problemu. Druga część - pokrywa jest tej samej głębokości co dół i służy jako
pojemnik na piłki - więc dodatkowa atrakcja albo mały basenik. Po zamknięciu mam
pewność, że żadne zwierzaki nie będą się do niej załatwiać i co najważniejsze
deszcze nie moczy piasku - co się zdarza w każdej drewnianej jeśli nie nakryjesz
folią.

Zsypy Etap C obok IV kl

Kultura osobista / cokolwiek by to oznaczało / to jedno a nawyk korzystania z
urzadzeń na zz to drugie. Nie tak dawno ktos na tym forum dziwił się, że z
takim oporem zamykaja sie bramki. Nie wiedział że sa tam specjalne
samozamykacze i niemiłosiernie katował te urządzenia. Autentyczne.Czy to brak
kultury osobistej? Ktoś inny systematycznie wynosi odpadki w wiadrze i w
postaci półpłynnej wsypuje je do pojemników. Z plastikowych toreb nie korzystał
nigdy. Czy to takze sprawa kultury osobistej? Jeszcze inny mieszkaniec zz stale
myje swoje autko przed budynkiem, oszczędzając tym na myjni. Czy to może
kwestia kultury osobistej czy po prostu utrwalonych nawyków z poprzedniego
miejsca zamieszkania, tam gdzie nikogo to nie raziło.Braku kultury / czemu
zaraz osobistej / tym osobom zarzucic nie mam powodu.One, te osoby po prostu
nie wiedza, nikt im nie zwrócił uwagi, nie poinformował.Chocby w prosty sposób
jak informuje się by szanować zieleń, by po 22 zachowac ciszę, by psa
wyprowadzac na smyczy,by w windach nie palić papierosów itp.Jesli cie to
śmieszy to wiedz że śmiejesz się sama z siebie.

Talerzyki

Ja mam teraz 2 miseczki z melaminy ale ich nie wolno wkładać do mikrofali i
jeden bardzo fajny zestaw z bebe confort który dostałam gratis do fotelika. W
zestaw wchodzą: 2 talerzyki różnej wielkości + przykrywki i sztućce w zamykanym
pojemniku. Naczynia są z plastiku i nadają się do mikrofali.
Myślę jednak o kupieniu talerzka który ma przegródki i miseczki z możliwościa
wlania do podwójnego dna wrzątku żeby dłużej ciepłe posiłki były. Acha, i
najlepiej z przyssawkami uniemożliwiającymi wywalenie zawartości przez córkę
Chciałabym żeby sama próbowała jeść z talerzyka rączką ale niestety chyba
musiałabym śrubą przykręcać do blatu

Nowe przepisy bezpieczenstwa na lotniskach EU.

Nowe przepisy bezpieczenstwa na lotniskach EU.
Aby chronic pasazerów przed nowym zagrozeniem w postaci płynnych materiałów
wybuchowych, Unia Europejska (UE) wprowadziła nowe przepisy bezpieczenstwa
regulujace ilosc płynów, które mozna przeniesc przez punkty kontroli
pasazerów. Przepisy te dotycza wszystkich pasazerów wylatujacych z lotnisk na
terenie UE, bez wzgledu na kierunek, w którym sie udaja. Oznacza to, ze w
punktach kontroli, pasazer i jego bagaz podreczny musza przejsc kontrole na
okolicznosc przewozenia płynów i innych zakazanych materiałów. Nowe przepisy
nie dotycza płynów, które mozna zakupic w sklepach znajdujacych sie za odprawa
paszportowa lub na pokładzie samolotu linii lotniczych z UE.

Nowe przepisy obowiazuja od poniedziałku, 6 listopada 2006 roku na wszystkich
lotniskach UE, oraz Norwegii, Islandii i Szwajcarii.

CO SIE ZMIENIŁO?

Podczas pakowania Pasazer moze przewozic tylko małe ilosci płynów w swoim
bagazu podrecznym. Płyny te musza byc przechowywane w osobnych pojemnikach, z
których kazdy moze miec pojemnosc nie wieksza niz 100 ml. Płyny te musza byc
dodatkowo spakowane w pojedyncza, przezroczysta, zamykana torebke plastikowa o
pojemnosci nie wiekszej niz jeden litr na pasazera (zobacz zdjecie ponizej).

zobacz więcej na: travelzone.pl/forum.html?typeID=18;postID=900

Jakub Tyrajski Travelzone.pl
travelzone.pl
Strefa najlepszych biur podróży!

Mrożenie zupek - a dodawanie oliwy/masła/ makaronu

Mrożenie zupek - a dodawanie oliwy/masła/ makaronu
Witam!

Poradźcie proszę, jak zamrozić przygotowaną właśnie gęstą zupkę (marchew,
pietruszka, seler, ziemniaczki + mięso, oraz szczypta soli i cukru, ilość
znikoma).

Chciałabym podzielić ilość do zamrożenia na 3 części:
- do jednej dodać makaron,
- do drugiej kaszę
- do trzeciej ryż

Nie wiem, w/w dodatki oraz oliwę z oliwek i natkę pietruszki mam dodać do
całości i zamrozić, czy lepiej dodać bezpośrednio przed podaniem dziecku?

Kochane dziewczyny,
czy mogę mrozić w słoikach? Np. po jedzeniu dla dzieci (ale czy te zakrętki
będą trzymać?), albo zwykłych??
Mam mało zamykanych plastikowych pojemników. Wiem, że niektóre z Was mrożą np.
w opakowaniach po jogurcie, ale czym wtedy przykrywacie??

Będę wdzięczna za porady, do tej pory kupowaliśmy wyłącznie słoiczki, ale przy
bliźniaczkach koszty były spore, poza tym chcę je przyzwyczajać do domowych
smaków.

mleko w strzykawkach,proszę o odpowiedz

Hmm. W zasadzie czemu nie. Jak na mój rozum to można, tylko ja bym je wkładała
do jakiegoś zamykanego pojemnika plastikowego, i dopiero w nim do lodówki.
(Rozumiem, że potem dajecie te mleko właśnie strzykawką - bezpośrednio czy przez
rurkę?)

A napisz jak się objawia "brak mleka"?

Samodzielne wyciąganie szwów

Trzymam kciuki za sprawne wyjęcie nici.
Przypomniałam sobie moje przeżycia z tym zwiazane. Wiozłam kotkę po
wizycie u weta i zdjęciu szwów samochodem w wiklinowym kontenerku.
Po kilku minutach została wygryziona dziura i przez nią zaczęła się
wydobywać kicia: najpierw pokazała się spłaszczona głowa bez uszu a
potem uwolniła się reszta kota, brzuchem ostro przez twarde patyki
wikliny. Wszystko to działo sie na ruchliwej arterii komunikacyjnej
bez możliwości zatrzymania samochodu. Na szczęście nic się nie stało
z brzuchem kota i zadowolony baraszkował po samochodzie - tak
dojechałyśmy do domu.
Każda jazda samochodem z moim kotem to wielkie przeżycie.
Jeździmy zawsze z kuwetą podróżną ze żwirkiem - plastikowym
pojemnikiem ze szczelną pokrywką, bo po kilku minutach jazdy zawsze
jest niezbędna, po fakcie szybko ją zamykam i tak dojeżdżamy do celu.
Oprócz układu wydalniczego ostro pracuje układ miauczący w różnych
tonacjach.
Powodzenia.

grrr, zabiję futrzatą @

Proponuję nabycie osłony bądź wręcz skrzynki kablowej ) Osłona to taki kawał
plastiku, albo w postaci zamykanego pojemnika (gruby, raczej nieprzegryzalny)
albo karbowanego węża. Pojemnik byłby o tyle lepszy, że do środka wkładałabyś
również telefon.

Powodzenia przy rozrywaniu co rano osłony kablowej w celu wydostania dzwoniącego
budzikotelefonu! )))

Jak przechowujecie ciasta?

ja osobiście mam przetestowane mrożenie jednak nie każde ciasto można, ja mrożę:
ciasto drożdżowe np baba czy nawet makowiec-rolada makowa, generalnie drożdżowe
z bakaliami lub makiem ale zdecydowanie odradzam mrożenie drożdżowego z
nadzieniem owocowym
do mrożenia przeznaczam również pieczone serniki- te wiedeńskie jaki i na
spodzie np kruchym - tylko należy pamiętać ,że ser lubi obsychać podczas
odmrażania więc należ6y szczelnie zapakować i ja odmrażam w opakowaniu i dopiero
jak już się całkowicie odmrozi to lubię wstawić na chwilkę do mikrofali i wtedy
podaję cieplutki-jak prosto z pieca
ciasta ucierane, keksy, murzynki to raczej zawsze piekę małe porcje żeby zjeść
zanim stracą na walorach smakowych i obeschną
a jeśli chodzi o torty to robię 2 dni przed planowaną imprezą i delikatnie je
zamrażam-podkręcam lodówkę na maksymalne mrożenie i stawiam torta najbliżej
mrożenia, jeśli zostanie mi go po imprezie to wstawiam do plastikowego
pojemnika, szczelnie zamykam i zamrażam. z ciasteczkami nie mam nigdy problemów
ponieważ rozchodzą się zawsze jak "ciepłe bułeczki"
Asia

wczasy,kolonie,obozy-kulinarnie:)

Ja tez pamietam ser pomaranczowy z darow, byl ohydny i my go nazywalismy "zemsta
Reagena" tak mleko skondensowane z tubki pyycha i bylo jeszcze o smaku
czekoladowym marmolada w bloku i pani sklepowa wielkim nozem go kroila - no
to byly czasy
oczywisice pamietam syfon z woda gazowana i trzeba bylo go wymieniac w
zieleniaku, a potem byl syfon taki na naboje, ktore byly w paczce i tez sie je w
zieleniaku wymienialo
Orenzada w butelce z porcelanowym zamykaniem U mnie w zieleniaku czasem byly
gumy do zucia z importu balonowa guma Donald z historyjka , albo rozpuszczalna
Maomba i taka w kolorowych kulkach
Fajne groszki w zoltym pudelku z przesuwanym otworkiem i groszki kolorowe w
plastikowym pojemniku w ksztalcie parasolki.

domowy jogurt naturalny

Mleko ( ja robię z mleka w folii, od razu z 2 litrów) przegotować,
ostudzić do ok. 50 stopni, dodać kubeczek jogurtu naturalnego (ja
daję danona), gar owijam ręcznikiem i pakuję pod kołdrę. Najlepiej
zrobić to rano, a wyjąć ustrojstwo wieczorem, przed pójściem spać.
Zlewam serwatkę (smaczna, można wypić), a resztę porcjuję w
pojemniki po jogurtach, zamykam tym plastikowym wieczkiem i do
lodówki. Długo w tej lodówce wytrzymuje, kiedyś odkryłam prawie
dwutygodniowy, był zjadliwy.

Łóżeczka z szufladą - pożyteczne?

coś zamiast szuflady...
A ja szuflady pod łóżeczkiem nie mam za to kupiłam taki duży,przezroczysty,
plastikowy,zamykany pokrywą pojemnik na kółkach,oczywiście o odpowiedniej
wysokości w którym idealnie przechowuje się kocyki, prześcieradełka i inne
takie.Kosztował o wiele mniej niż szuflada a wcale nie wygląda źle.

Ciężkie życie grubaska w szkole

jesli dziecko jest grube to trzeba z nim isc do lekarza
grube dziecko nie uczestniczy we wszystkich zajeciach sportowych
wiec odstaje, potem nie wychodzi na podworku bo nie biega, nie gra w
pilke itp poniewaz sie meczy, im czesciej zostaje w domu tym
bardziej odstaje.
pozniej juz nikt go nie zaprosi do druzyny, bo nikt nie potrzebuje
lamagi, ktora nie potrafi grac i kolko sie zamyka.
z grubym dzieckiem trzeba natychmiast isc do lekarza i je po prostu
odchudzic, zapisac na basen, gimnastyke itp.

PS truskawki idealnie wytrzymuj aw malym pojemniku plastikowym, tak
zabieral je do szkoly moj syn.

Lecisz do USA? LOT zaostrza kontrole pasażerów ...

mietowe_loczki napisała:

> "Wszelkie płyny w pojemnikach do 100 ml należy umieścić w jednej przezroczystej
> torebce plastikowej z możliwością wielokrotnego zamykania."
>
> ??????????
>
> I jak to wpływa na zwiększenie bezpieczeństwa lotu?
*************
niestety dawno nie latalas, nawet tego nie wolno.

Lecisz do USA? LOT zaostrza kontrole pasażerów ...

nie-tak napisała:

> mietowe_loczki napisała:
>
> > "Wszelkie płyny w pojemnikach do 100 ml należy umieścić w jednej
przezroc
> zystej
> > torebce plastikowej z możliwością wielokrotnego zamykania."
> >
> > ??????????
> >
> > I jak to wpływa na zwiększenie bezpieczeństwa lotu?
> *************
> niestety dawno nie latalas, nawet tego nie wolno.

A ja całkiem niedawno latałam (Polska - USA i USA - Polska) i miałam
w torebce np. tusz do rzęs podczas chyba trzech ostatnich lotów, i
nikt ani mi nie kazał torebki otwierać ani po skanowaniu bagażu
podręcznego wyjmować tuszu, choć wg przepisów tusz chyba jednak
powinien się znaleźć w osławionym woreczku. Moim zdaniem tusz jest
substancją płynną, na dodatek szczoteczka jest metalowa i moja bujna
wyobraźnia podpowiada mi, że można by nią komuś np. wykłuć oko.

czy mozna smazyc nalesniki z ciasta z zeszlego dni

się nadaje
Często robię naleśniki na kolację czy podwieczorek, to co zostanie wlewam do
plastikowego zamykanego pojemnika, i chowam do lodówki. Na drugi dzień resztę
robię na śniadanie - wyciągam z lodówki, miksuję ponownie, albo energicznie
mieszam widelcem, i naleśniki wychodzą jak ta lala.

Carrefour - zasmarkane bułki, ku przestrodze

Carrefour - zasmarkane bułki, ku przestrodze
Z cyklu opowieści supermarketowe.
Byłam dziś w Carrefourze zrobić zakupy.Idę na dział pieczywo,po
bułki.Leżą one w takim wielkim plastikowym przezroczystym
pojemniku,zamykanym.Aby sięgnąć bułkę,trzeba założyć plastikową
rękawiczkę i otworzyć małą klapkę,na wierzchu pojemnika.Zresztą
wszyscy wiecie o co chodzi.I tu moim oczom ukazał się następujący
widok.Mamusia z dwójką dzieciaczków tak ok.4-7 lat,też kupowała
pieczywo,tymczasem jej dzieci,bawiły się w nurkowanie rękami w
bułkach.Prawie leżały w tym pojemniku,dodam,że z nosa im ciekło,więc
co chwila sobie te nosy rękami wycierały a potem łapska w bułki i
przewalały to pieczywo.Mamusia oczywiście nie reagująca.Ja miałam
wielką ochotę kupić kilka szt.bułeczek,ale po tym co zobaczyłam
odechciało mi się.Grzecznie zwróciłam tej mamie uwagę na to co robią
jej dzieci.Owa pani na mnie się rozdarła z oburzeniem wołając,że to
PRZECIEŻ TYLKO DZIECI.Ja jej na to że skoro ma takie podejśćie to w
takim razie niech zapłaci za te wszystkie bułki które jej dzieci
osmarkanymi rękami dotykały.Ale mamcia kompletnie się nie
przejmowała.W końcu przyszła pani obsługująca to stanowisko,spytała
mi się co tu się wydarzyło,więc jej powiedziałam.W tym czasie mamcia
dzieci wraz z dziećmi szybko się ulotniła.
Ten epizod dał mi do myślenia ile to pewnie razy kupiłam zasmarkane
bułki,przelizane jabłka itp.bo przecież dla niektórych, dzieci to
święte krowy...

LODÓWKA - HELP!!

Kupilam pojemniniki ok 30 zl za 5 pojemnikow na promocji w Kauflandzie. i sa o
wiele lepsze niz "markowe" sprawdzaja sie tez zwykle plastikowe pojemniki po
salatkach ( takie wieksze ) albo po owocach. srodek wykladam papierem
sniadaniowym zamykam i nie mam problemu z zapaszkami.

Walizeczka-kuferek na Pet Shopy-gdzie można kupić?

Kupiłam właśnie w Tesco taki kuferek-organizer na dziele agd. Jest
różowo-przeźroczysty z nalepkami barbie niestety, ale drugi był z
granatową pokrywką i naklejkami hot wheels.
www.okt.pl/produkty.php?id=270
Cena 32 zł, jest duzy, lekki, niestety nie ma przegródek oddzielnie
zamykanych w pokrywie, tylko wkładkę z przegródkami otwartymi, z
rączką w środku. Zastanawiałam się nad innym pojemnikiem, nawet ciut
większym i z dodatkową kasetą zamykaną z przegródkami gratis w
komplecie, ale wszystko to razem ciut za dużo ważyło, bo plastik był
grubszy.
Teraz jeszcze odkleję barbiowate naklejki i przykleję pet shopy i
kuferek będzie jak malowany. Co prawda nie zmieści się tam 150
zwierzaków, ale na obecną chwilę starczy.

Pojemnik na odpady-z cyklu Sprawy Osiedlowe:)

No faktycznie przykra sprawa...u nas jakiś czas temu ten problem rozwiązano
również problem podrzucania śmieci przez "niemieszkańców" wspólnoty.
Po prostu na terenie wspólnoty wybudowano zamykany budynek śmietnikowy (mają
klucze od niego tylko mieszkańcy wspólnoty) w środku pojemniki na szkło papier
oraz plastik no i standardowy pojemnik na śmieci.
Super sprawa, po pierwsze jest czyściutko (bo korzystają ze śmietnika mieszkańcy
3 bloków a nie jak dotychczas paru innych plus śmieci przynosili ludzie z domków
jednorodzinnych co są obok), po drugie zminiejszły się rachunki za wywóz śmieci,
jest ich po prostu dużo mniej, no i po trzecie właśnie zrobili te oddzielne
pojemniki do segregowania śmieci ..rewelka...

Pomoc dla początkującej z butelkami

powiem ci jak ja to mam zorganizowane:)
Mam duży zamykany pojemnik na butelki (zwykła plastikowa
skrzyneczka, mam w sumie 8 butelek (2 do herbatek, reszta do mleka).
W kuchni mam też termos-dzbanek z dziubkiem (nie trzeba odkręcac,
wystarczy ncisnąc i przechylic) z zawsze gorącą wodą i dzbanek z
chłodną wodą. Odmierzam odpowiednią iloś gorącej, potem zimnej wody,
sprawdzam, dodaję mleko, mieszam i gotowe:) Szybko i łatwo. Do
następnego karmienia biorę drugą butelkę, potem trzecią itd. Butelki
myję hurtowo (stąd ta ilośc) i czyste wkładam do skrzyneczki. Wodę
gotuję raz dziennie (uzywam wody źródlanej z butelek) w specjalnie
kupionym garnuszku i wlewam do termosu i dzbanuszka.

Na łódzkie ulice wracają saturatory

Oczywiście, że te szklanki nie były pojemnikami po musztardzie, ale kształtem w
pewnym momencie zaczęły je przypominać, ponieważ pojawiła się musztarda w
grubych, trochę tłoczonych, szerokich u góry słoiczkach zamykanych plastikowym
wieczkiem. Stąd na takie szklanki z grubego szkła zaczęto mówić "musztardówki".
Wydaje mi się, że jednak w końcowej fazie funkcjonowania saturatorów zaczęto
mówić na wodę w nich kupowaną "gruźliczanka", jednakże było to życzliwe,
żartobliwe określenie, które nikogo nie odstraszało .

do "kuchareczek" z zagranicy w sprawie tupperware"

Przez 30 lat żyłam w nieświadomości. Nie wiedziałam NIC o
Tupperware. Aż do dnia, gdy pojechaliśmy do kuzynki męża. A tam CAŁA
kuchnia w plastiku. Pojemniki małe, duże, składane w harmonijkę,
dzbanki, łyżki, kubki, sitka, miski, deski i chyba ze 3/4 katalogu.
Byłam w szoku, że można tyle plastiku nagromadzić - ja np. wolę
szkło i nie wpadłabym, by mieć kolekcję plastikowych dzbanków np. W
dodatku nie miałam pojęcia, że takie to ustrojstwo drogie - jak
zobaczyłam ceny, to gały mi wyszły. No i oczywiście zaczęło się
zachwalanie i namawianie (tak, jest rozprowadzaczką...).
Kurtuazyjnie kupiłam 2 pojemniki na wędlinę i ser (za coś koło 30 zł
sztuka - normalnie mnie zatkało, że tyle mam płacić za kawałek
plastiku, ale co było robić). Dostałam też: kubek na herbatę z
zamykanym wieczkiem, pojemnik na pokrojone jabłuszko dla dziecka,
miseczkę, którą mogę złożyć do środka, pojemniczek mały na nie wiem
co, pojemnik pierścieniowy na galaretkę (przykleja się do ścianek).
Nie zachwycam się, bo nie lubię tworzywa sztucznego. Część gdzieś
leży i czeka na lepsze czasy, które nie nadejdą, a 2 pojemniki
zajmują kupę miejsca w lodówce.
A najlepszy numer był z miską. Teściowa zapakowała mi maliny do
swojej miski (to było przed tą kuzynką), bo nie miałam jak
przewieźć. W domu miskę rzuciłam do szafki i czeka na zwrot.
Ostatnio wpadła mi w ręce - patrzę, a to Tupperware! Nawet mąż się
zdziwił (też świeżo w T. wyedukowany) jaką światową mamę ma;)

pieczarki

A ja mrożę. Oczyszczone kroję w plastry (kupuję duże, bo mniej z nimi
roboty), układam do mrożenia na tacce w warstwach przełożonych
folią, żeby się nie skleiły, a potem wsypuję zamrożone plasterki do
plastikowego zamykanego pojemnika. Wyjmuję z niego potem tyle, ile
potrzebuję. Nie rozmrażam, tylko od razu na patelnię na gorące masło.

domowy jogurt :-(

Ja robie z mleka UHT, 1,5% tluszczu i zawsze sie udaje. Gotuje mleko, wylaczam,
czekam az lekko przestygnie (50°C) , przelewam do plastikowego pojemnika ,
wrzucam na 1 litr mleka 2 lyzki jogurtu, mieszam trzepaczka, zamykam, otulam w
koc i rano mam gotowy jogurt. Robie od niedawna i za kazdym razem wyszedl.
Tu masz opisane szeczegoly
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=89696567

co w podręcznym

Dnia 6 listopada 2006 roku w krajach Unii Europejskiej zostały
wprowadzone nowe przepisy bezpieczeństwa dotyczące bagażu
podręcznego przewożonego na terenie krajów Unii Europejskiej i
Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Tym samym bagaż podręczny
zawierający jakiekolwiek płyny, żele, pasty, emulsje lub kosmetyki w
płynie MUSI zostać okazany w punkcie ochrony pasażerów i zapakowany
w przezroczystą zamkniętą torbę o pojemności najwyżej jednego litra
(np. torebka foliowa na zamek błyskawiczny o wymiarach 20 cm x 20
cm). Wyłącznie żele, pasty, emulsje i kosmetyki w płynie w
pojemnikach o pojemności do 100 mililitrów przejdą pomyślnie
kontrolę w punktach ochrony pasażerów we wszystkich portach
lotniczych UE/EOG. Należy pamiętać, że jedna osoba może wnieść na
pokład samolotu tylko jedną przezroczystą zamykaną torebkę
plastikową*.
www.ryanair.com/site/PL/faqs.php?sect=bag&quest=packingguidelines

miejsca w samolocie

Poradzisz sobie bez problemów, zobaczysz, że "nie taki diabeł
straszny". Pamiętaj tylko, żeby do bagażu podręcznego nie brać
płynów, jeśli już musisz to włóż je do plastikowej, przezroczystej,
zamykanej torebki (taki woreczek), ale uwaga żaden z pojemników nie
może przekraczać 100 ml (łącznie możesz mieć 1 litr). Płyny to też
m.in. kremy, błyszczyki, tusze, itd.

Torebki na kosmetyki

tak?
"płyny przewożone w bagażu kabinowym muszą znajdować się w
pojemnikach, z których żaden nie może przekraczać 100 ml - muszą być
one zapakowane w jedną przezroczystą plastikową i zamykaną torbę o
pojemności nie przekraczającej jednego litra".
lub też w języku language... "Each liquid, gel, paste etc. container
must not exceed 100ml; the contents must fit comfortably within the
1 litre bag".

Zabezpieczenie kuchenki i szafek

babel ma 3 lata. szafki pozamykane mialam tylko takie, w ktorych mam rzeczy
niebezpieczne dla babla lub takie, ktore latwo uszkodzic. przestalam je zamykac
niemal rok temu. zabezpieczenie na kuchence zostanie jeszcze dlugo, bo babel
jest zapalonym kucharzem. jak mial niecaly rok, to poustawial na kuchence tyle
plastikowych misek i pojemnikow, ile zdazyl i przekrecil wszystkie kurki. na
szczescie palniki nie zdazyly sie nagrzac, bo wyskoczylam tylko szybko do
ubikacji i zaraz wrocilam, wiec zdazylam zareagowac (swoja droga, to niepojete,
ile taki maluch jest w stanie zrobic w ciagu 2-3 minut). nastepnego dnia
pojechalismy po zabezpieczenie na kuchenke, choc tez uwazalam, ze to zbedne.

jak zacząć rozszerzać dietę - podstawowe pytania

Witam!Jest obojetne czy zaczniesz od jabuszka,czy marchewki.Na
poczatek starte na najmniejszych oczkach 2-3 lyzeczki po paru dniach
zwiekszasz ilosc do 5 i tak stopniowo,obserwujesz czy dziecko nie ma
alergi na dany owoc,warzywo.Czasami dziecko musi sprobowac 10 razy
zanim zasmakuje.Gdy jest wszystko ok,mozesz po 1-2 tygodniach mozesz
wprowadzic cos innego,sa dzieci ktorym nie wszystko smakuje,po nie
udanych probach sprobuj podac cos innego,(jesli zamyka
buzke,pluje,wypycha jezyczkiem.)Owoce podajsz jakies 2 godzinki po
mleku,z kaszkami jest roznie,nie ktorym dziecia wogle nie smakuja,sa
rozne jedne sa na mleku modyfikowanym do nich dodajesz tylko wode,do
innych znowu musisz dodawac mleko swoje lub modyfikowane.Jesli
zaczynasz podawac sloiczki zaczynasz od etapu 1
jednoskladnikowe,pozniej dwu skladnikowe od 4 miesiaca.Sloiczek
otwarty mozesz trzymac w lodowce 24 godziny (zalezy tez od
producenta).Poczebujesz lyzeczki plastikowe(nie za twarde,nie za
miekkie z firmy nube sa super)niekapek,lub butelka (nie wszystkie
dzieci odrazu pija z niekapka moja do teraz nie chce.)Sa soczki
ktore mozesz podawac od 4 miesiaca (podawac 100ml jesli jest goraco
mozna wiecej)butelki,smoczki,niekapki sterylizujemy w specjalnym
pojemniku.

Przyprawy i produkty sypkie, mozna w lodowce?


Przyprawy też trzymam w pojemnikach bo torebek, nawet plastikowych, żadne mole się nie boją . Bradzo dobre są takie po chrzanie (o ile ktoś je chrzan), ale widziałam, że puste też mozna kupić.

www.rolnik.pl/start.php?NR=108&ONE=35
albo takie małe z Ikei www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/range/10377/10524/

Zasadniczo wszystko trzeba szczelnie zamykać.

Kultura stołu

Wychodzi, że u mnie jest ... serialowo. Tyla, że ja telewizorni nie oglądam i seriali również nie oglądam, ale do rzeczy.
Nie lubię mieć rzeczy w lodówce w firmowych opakowawaniach, bo mi tak jakoś supermarketem zajeżdża, więc przekładam je do na przykład szkalnych zamykanych pojemników. Potem, jak przychodzi śniadanie: serek biały w pojemniku na stół, małż kroi chleb, pokrojony na stół, ja tylko stawiam toto razem i rozkładam tależe i sztućce. Chciałabym serwetki, ale przy trzylatku lepiej się sprawdzają podkładki, które mozna umyć. Potem puste pojemniki i tależe do zmywarki, a jak coś zostało to czapa na pojemnik (lub półmisek) i do lodówki.
Wydaje mi się, że przy zmywarce jest w ten sposób i szybciej i łatwiej niż z kanapkami.
Obiad na półmiskach, każdy nakłada ile chce, tyle że bez wazy. Potem znowu środek stołu do zmywary, talerze do zmywary... Jeno kolacja wygląda po Bożemy, znaczy się robię kanapeczki, ale wolę zrobić późny obiad i z kanapkami sie nie certolić.
Kobitki, połowa tej celbry wynika z faktu, że parę lat temu kupiłam dwa bardzo przyzwoite duże serwisy: taki "aligancki" i "codzienny", więc teraz jakoś byłoby mi głupio z plastikowych opakowań jadać, a półmiski w szafce trzymać i odkurzać... Druga połowa celebry wynika jednak z mojego lenistwa. Po co mam nad kanapkami ślęczyć, dodatki dobierać, skoro można wszystko ciach na środek i obsługujcie się państwo sami...

Szybki kurs niby-sprzątania-pilne

Do 14 masa czasu, z palcem w d... się zdąży Mam wprawę hehe
zabawki wrzucam do pojemnika plastikowego z pokrywą, podłogę myję uprzednio
zamykając dziecia w łazience (małej mówię żeby pakowała brudy do pralki, ona to
uwielbia), resztę prania pochłania najwięcej czasu bo trzeba poskładać ładnie
żeby więcej w koszu się zmieściło.

przeterminowana "sucha" zywnosc - co robicie?

Ja z molami bardzo długo walczyłam. Raz przyniosłam w mące, za drugim razem
wylęgły się w słoneczniku. Wyrzuciłam wszystko, umyłam wszystkie szafki (nawet
wyjmując półki), bo larwy lubią wybierać ukryte miejsca (np. pod sufitem albo
przy podłodze). Teraz wszystko, od razu po kupieniu, przesypuję do szklanych
albo plastikowych zamykanych szczelnie pojemników. Niczego już nie trzymam w
oryginalnych opakowaniach.

szeroki termos - gdzie kupic?

ewap_mama_alexa napisała:

> Alexandra sama sobie ten termos otwiera? Jesli tak, to moze i ja
sprobuje
> Thermos'a, bo ten co mamy to wlasnie plastikowy.

Alexandra ma do szkoly ten: tinyurl.com/35yymh Otwiera i
zamyka sama, on ma podwojne wieko, to plastikowe jest pokryte
gumowym, ktore mozna oddzielnie zdjac. Pojemnik jest wielkosci
kubka, wchodzi do niego sporo jedzenia, pusty jest bardzo lekki i
wytrzymaly (po prawie dwoch miesiach bycia used and abused nie ma
nawet jednej rysy). Miesci sie bez problemu w standardowej torbie na
lunch. Do tego kupilam pasujacy kubek z gumowa slomka (zapasowa
slomka w komplecie), mozna rozebrac na czesci kawalek przy ustniku i
porzadnie umyc. Rozmiar tez w sam raz dla dziecka.
I tak jak pisalam wczesniej, pomimo ze zamowilam przesylke w trybie
standardowym w poniedzialek w poludnie, we srode juz byla pod
drzwiami.

Begonia - r a t u n k u

Ja z begoniami postępuję w sposób następujący:
a) bulwiaste
po zimowaniu w suchym piasku zanurzam na chwilkę w ekologicznej płynnej
zaprawie i wstawiam mokre, układając bulwy w szachownicę wklęsłą częścią do
góry do zamykanego pojemnika plastikowego po ciastkach. Po pewnym czasie
pokazują się kiełki. Potem kroję bulwę nożem, zostawiając na każdym kawałku
jeden kiełek i obsypuję cięcie węglem drzewnym (ze zwęglonego drewna) i do
doniczek z ziemią. 90% rośnie prawidłowo. Nawet z małego kawałka bulwy wyrasta
normalna roślina.

b) niebulwiaste - do doniczek przed przymrozkami i suszę, całą zimę nie
podlewam. W lutym podlewam i część wyrasta. Z ich liści robię teraz sadzonki -
niemal 100% rośnie.

Jak przechowujecie chleb i wędlinę ?

Ja trzymam chleb w lodowce bo moj maz w tygodniu nie jada kanapek (rzadko) wiec
w chlebaku szybko by sie zepsul, ale wczesniej trzymalismy w chlebaku. Chleb
mrozmimy i spokojnie mozna trzymac tydzien.
Wedline i sery zolte trzymamy w plastikowych zamykanych pojemnikach, staramy
sie nie robic duzych zakupow zeby nie wyrzucac.

plaga moli

Jest taki absolutnie genialny środek.
Miałam to samo dwa lata temu, wytrułam wszystkie.
Po roku pojawiły się w kuchennych szafkach, też ukatrupione.
To zabija i mole, i ich larwy więc działa raz a dobrze.
Chodzi o aerozol Raid na mole: pojemnik jest zielony metalic, z żółtymi
napisami, wielkości połowy zwykłego Raidu, czyli taki jakby krótszy. Kosztuje
koło 10 zł. Psikam, zamykam szafę i tyle. Na wszelki wypadek psikałam też do
szafki z butami i w pojemniki na pościel w łóżkach. To nie plami ani nie brudzi
ubrań ani niczego, jest super.
Przedtam próbowałam takich płytek niebieskich plastikowych i jeszcze saszetek o
zapachu lawendy, ale to do niczego.

MPO: Każda segregacja ma sens. Czy na pewno?

Ja robie tak jak przedpiscy.
Puszki odzielnie, plastik do pojemnikow, zarelko wieszam odzielnie - moze sie
przyda, szklo do pojemnika, makulature odzielnie - kolo, lub na smietniku.
Panowie i Panie Recyclerzy maja lepszy dostep do zawartosci (tym bardziej , ze
smietniki sa juz na klodki zamykane) a i nie nasmieca zbytnio.
Sam zreszta korzystam - bo fajne ksiazki ludzie wyrzucacie :)) Dziekuje :)

Standardy WDPD

Chyba miałyśmy podobną "szkołę", też lubię wieczorem zostawić porządek w kuchni
i innych pomieszczeniach. Wbrew pozorom, wcale nie zajmuje to wiele czasu. Rano
wstaję bez stresu, przed wyjściem do pracy włączam mojego "pomagiera" ROOMBA,
zamykam drzwi i pa pa. Po powrocie czyściutko i bez wysiłku, odkurzacz
naładowany i gotowy do dalszej pracy. Dom mam łatwy w utrzymaniu porządku, poza
oknami (tylko 21) ale nie myję ich co tydzień.
Środki czystości do "szybkiego" sprzątania mam pod ręką w łazienkach, w takich
fajnych pojemnikach plastikowych kolorystycznie dobranych do pomieszczenia.
Zamknięte nie szpecą a przydatne. Na "ciężki sprzęt do zadań specjalnych" w
postaci odkurzacza, mopa, szczotek, zmiotek i innych niezbędników mam specjalnie
zaprojektowaną i wykonaną szafę. Wysuwa się to to jak szufladę, na takich
prowadnicach, wszyściutko ma swoje miejsce na wieszaczkach,
półeczkach-koszykach, nic nie trzeba szukać i upychać. Ikea i MERIDA do
wyposażenia w uchwyty i inne ułatwiacze jest niezastąpiona.
Należę chyba do "normalnych" WDPD, bo nie głupieję na punkcie sprzątania, znam o
wiele przyjemniejsze sposoby spędzania czasu, chociażby w Wami na forum.

W czym trzymacie lego?

My trzymamy w dużym, plastikowym zamykanym pojemniku, tzw.,
chomiku.
O, coś takiego:
allegro.pl/item265482449_mobilny_duzy_zamykany_pojemnik_na_zabawki_chomik.html
Zaletą takiego pudła jest to, że mozna sobie dowolnie w nim grzebac
i przerzucać klocki bez wysypywania ich na podłogę.

koty chodzą po mojej działce, co robić?

Szpikulce wbija się w ziemię, a na wysokości ok. 10-15 cm jest pojemnik
(wygląda to troszkę jak pochodnie przeciw komarom) plastikowy (zamykany
koszyczek) i do niego wkłada się torebkę z czymś. Kot sobie krzywdy nie zrobi,
ptaki nie wywloką zawartości, mnie (lubię koty i ptaki) wydało się
nieinwazyjne, tyle że dosyć drogie. Może tańsze byłoby przeplecienie jakiejś
maty lub siatki dookoła sztachet lub prętów płotu - czyli uszczelnienie płotu.
Pozdrawiam.

czy w świetlówce jest rtęć ? - pomocy

1. Intensywnie przewietrzaj pokój, równocześnie odcinając go od innych pomieszczeń domu. Jeżeli to możliwe przez co najmniej jedną godzinę używaj wentylatorów, aby zwiększyć wentylację.

2. Zbierz rtęć przy pomocy zakraplacza do oczu lub zbieraj jej kulki przy pomocy sztywnego papieru (np. karta do gry)

3. Włóż rtęć, skażone przybory (zakraplacz, papier) oraz rozbite szkło do zamykanego plastikowego worka. Włóż ten worek do kolejnego zamykanego worka, a wszystko razem do trzeciego zamykanego worka. Dokładnie zamknij wszystkie worki. Włóż worki do zamykanego plastikowego pojemnika z szerokim wylotem.

4. Skontaktuj się z lokalnym oddziałem zajmującym się sprawami ochrony zdrowia (w Polsce Wojewódzki Inspektorat Sanitarny), aby uzyskać informacje nt. najbliższego miejsca składowania rtęci. Jeżeli dostarczenie rtęci do takiego miejsca nie jest możliwe postępuj zgodnie z lokalnym przepisami.

5. Jeżeli pogoda na to pozwala, pozostaw otwarte okna, przez około dwa dni, aby mieć pewność że pomieszczenie zostało całkowicie wywietrzone.

Kiedy zbierasz rozlaną rtęć:
NIE używaj domowych środków czyszczących do likwidacji wycieku, a w szczególności środków zawierających amoniak i chlor. Środki te mogą gwałtownie reagować z rtęcią wydzielając trujący gaz.
NIE używaj miotły ani pędzla do zbierania rtęci. Mogą one rozbić rtęć na mniejsze kulki powodując jej większe rozproszenie.
NIE używaj do zbierania rtęci zwykłego odkurzacza. Odkurzacz wprowadzi pary rtęci do powietrza zwiększając prawdopodobieństwo zatrucia.

Jak sie bawic z 10-miesiecznym chlopczykiem? - moze poradzicie, bo mi kreatywnosc wysiadla ;)

Moja Natalka ma obecnie 9,5 miesiąca i niestety jeszcze nie raczkuje (przemieszcza sie na pupie na niewielkie dystanse). Oznacza to, że wiele zabaw ją jeszcze interesuje (do czasu !). Mała uwielbia wszelkie pojemniki, najlepiej zamykane pokrywką, z klockami, które są jej zdecydowanym faworytem. Klocki przekłada z pudełka do pudełka lub rzuca w najbardziej odległy kąt w pokoju. Ostatnio nauczyła się ustawiać wieżę z 3 elementów. Lubi też kulę plastikową do której trzeba wrzucić klocki o różnych kształtach w odpowiednie otworki - odpowiedni otworek trzeba jej wskazać, ale klocki wrzuca sama (może tak wiele razy pod rząd, jak już wrzuci wszystkie klocki to bije sobie brawo). Uwielbia wszelkie zabawy piłką, lubi być wożona po mieszkaniu w pojemniku na zabawki (na kołkach). Z tatą bawi się w skoki z wersalki: przesuwa się na pupie do brzegu wersalki i skacze - trzeba ją złapać tuż nad podłogą. Ach, zapomniałabym o rybkach w akwarium (hobby mojego męża). Mała staje przy akwarium i stuka do 2 pielęgnic wielkości dłoni, które to podpływają, to uciejają i próbują ją capnąc przez szybę - może tak się zabawiać przez dłuższy czas. Inna pasja to kolorowe czasopisma, w których przewraca kartki i zdecydowanie preferuje nad tekturowe książeczki. Lubi też wszelkie zabawy naśladowcze (gesty i odgłosy), piosenki, wierszyki i w ogóle muzykę, przy której kołysze się jakby tańczyła lub tańczy ze mną na rękach. Mogłabym tak wymieniać bez końca. Generalnie nie mam kłopotów z zainteresowaniem jej zabawą, mała lubi zabawki i potrafi się sama nimi zająć, może jak zacznie raczkować lub chodzić to będzie miała inne preferencje. Właśnie, kiedy ona w końcu zacznie raczkować ... ? Basia mama Natalki

Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam!

W maszynie nie moge i nie uda mi sie wyrobic takiej ilosci jaka potrzebuje. Mam
do tego specjalny pojemnik plastikowy w ktorym zarabiam i trzymam zakwas do
nastepnego pieczenia (pojemnik po kazdym wypieku jest dokladnie wymyty w zmywarce).
Jak chce zeby ciasto wyroslo przez noc zamykam do i stawiam w cieplym
pomieszczeniu. Gdy chce przechowywac zakwas otwieram dostep swiezego powietrza i
stawiam w chlodne miejsce. Sprawdzone, tak juz od lat funkcjonuje i zdaje
egzamin. Nie mam ochoty piec chleb w ciagu tygodnia skoro pozno po polodniu
przychodze z pracy. Pieke zawsze w niedziele, zarabiam w sobote wieczorem albo
po polodniu jak mi akurat pasuje i czas oraz chec pozwala.

Gdzie są wróble?

Wróbli jest rzeczywiście o wiele mniej niż kiedyś, nawet czytałam mądry artykuł
o tym dlaczego. Otóż wróble miejskie (czyli ogromna większość wszystkich)
prosperowały świetnie, dopóki a) w miastach były normalne otwarte śmietniki a
nie zamykane pojemniki z segregacją śmieci i zsypy, b) było więcej resztek
jedzenia nieprzetwarzanego. Teraz one po prostu nie mają co jeść, bo w
śmietnikach sama folia i plastik, więc jest ich mniej, a jedzenie z
konserwantami też im jakoś nie smakuje.
Druga sprawa, łańcuch zależności w przyrodzie - czyli zasługi rolnictwa. Przez
poszechne używanie środków owadobójczych generalnie zmniejszyła się ilość lęgów
ptasich w jednym sezonie u wszystkich gatunków, o połowę do 2/3, np gatunki
które miewały po 3-4 lęgi, teraz ograniczają się do jednego.
Po trzecie tydzień to za mało, szczególnie jeśli było w nim kilka bezśnieżnych
dni, ptaki wolno przyzwyczajają sią do karmnika. Jeśli będzie śnieg to bądź
cierpliwy, w końcu coś się na pewno pojawi.
Po czwarte, może mają gdzieś w pobliżu lepszą wyżerkę? W lesie nie jest tak
źle, i na ogół ptaki leśne przylatują do miejskich karmników tylko w akcie
ostatecznej desperacji, albo gdy się zaplączą przypadkiem.
Po piąte, ja się w zeszłym roku jednak doczekałam sikorek na balkonie, czego i
Tobie życzę :)))

peelingi-polecam mieszkającym w UK

peelingi-polecam mieszkającym w UK
W sieci sklepów poundland kupiłam kiedyś niezłe kosmetyki, których mi teraz
brakuje w Polsce i pomyślałam, że mogę je komuś polecic. A kosztują tylko
funta.
1.Peeling cukrowy przeznaczony do stóp, gruboziarnisty, pachnie mentolem. Nie
pamietam firmy, zielono-morski kolor, w dużym szklanym słoiku ze szklaną
pokrywką zamykaną podwóch stronach na klipsy.Używałam go też do ciała.

2.Peeling cukrowy z solą z morza martwego, wyprodukowany w Izraelu-Dead Sea
Minerals lub podobna nazwa, nie pamiętam dokładnie. Plastikowy pojemnik z
zakrętką.Ma mniejsze drobinki, zostawia skórę gładką i cudownie natłuszczoną
ale nie klejącą.

Moje wakacje z alergikiem - odkrycie

Kupiłam go w Media Markt. Chyba popełniłam błąd pisząc w pierwszym poście, że to szybkowar, bo to chyba parowar. Wiem, że Tefal ma dwa - jeden starszy model, drugi nowszy - oczywiście lepszy. Jest naprawdę lekki - bo to plastik (a szybkowar to taki zamykany gar z parą pod ciśnieniem), ma dwie przezroczyste części, do których się wkłada jedzenie, ale ja na wakacje zabrałam tylko jedną. Mam zamiar gotować też w tym w domu, bo przecież przy gotowaniu też zużywasz gaz, a ja dla alergika wszystko muszę gotować osobno - i mięso, i warzywa. A tu robisz to w jednym czasie, w jednym naczyniu i naprawdę szybko. Wada - szybko odkłada się kamień na grzałce - trzeba czyścić po dziesięciu razach - gotuje się w tym pojemniku ocet i to schodzi. Mąż płacił, nie pamiętam ile kosztował, na pewno ponad 200 zł.

Czy ktoś robi domowy jogurt?

Ja polecam tzw. jogurtiere / moja jest firmy Ariete /. Dzialaniem przypomina
podgrzewacz do butelek dla niemowlat. Do litra mleka tlustego i dobrego dodaje
pojemnik jogurtu dobrego, tlustego i naturalnego. Mieszam dokladnie i rozlewam
zawarstowc do 6 sloiczkow / szklanych z plastikowym zamknieciem /. Ustawiam w
jogurtierze i zamykam / jest przykrycie /. Wlaczam do pradu, nastawiam na tzw.
suwaku godzine / tak dla pamieci / i po 12 godzinach jogurt jest gotowy.
Odstawiam na troche, aby ostygl. Wstawiam do lodowki i czekam az zgestnieje /
mn. wiecej 2 godziny /. Ja mam jogurtiere ze sloiczkami, ale jest tez wersja /
rzadka co prawda / 1 litrowa podobna do termosu. Jogurtiere na pewno mozna
kupic we Wloszech, ale mozna poszukac jej w czasie innych podrozy za granice.
Ja polecam. Wykonanie jest o wiele prostsze niz wynikaloby z mojego opisu.

co sadzicie o mebelkach z IKEA?

Podaję cenę komody do przewijania - rozmiar:63x75, H95 cena:139zł. Jest to w zasadzie stolik do przewijania - nie ma żadnych szuflad ani zamykanych szafeczek, ma jedynie dwie półki. Boki osłonięte ramkami - jak typowy przewijak. Na stolik można dokupić matę do przewijania - 36x62cm, cena:25,95zł. Ja jestem zadowolona z tego zakupu ze wzgl. na małe rozmiary. Dokupiłam do niego i ustawiłam na półkach plastikowe pojemniki, w których trzymam ubranka córeczek, kosmetyki itp. Łóżeczko w Ikei kosztuje 95 zł, wymiary:117x60, W79cm.Nie wiem, czy jest to cena z materacem czy bez. Pościel z Drewexu : poszwa na poduszkę i kołdrę, baldachim, poduszka i kołderka kosztują ok. 200 zł. AgnieszkaJ.

Lody--jak zrobić

Napis na obudowie to Eis Meister "Angela" firmy R.Klein K
Opis:Okrągły pojemnik plastikowy,wewnątrz którego
znajduje się mniejszy metalowy z mieszadełkiem.Mniejszy
zamykany jest od góry.Czy trzeba wypełnić przestrzeń
między pojemnikami i czym?

A co powiecie na risotto?

Najlepiej w mikrofali wtedy nie zmienia smaku i konsystencji
ale jesli nie masz i nie chcesz aby ci sie mazalo na patelni lub w garnku
to wloz porcje w plastikowy zamykany pojemnik lub sloik zakrecany i
odgrzej to w garnku z goraca woda

Osiedle JW Construction wyroznione

Gość portalu: Piotr napisał(a):
> w wielu mieszkaniach wdał się grzyb

To z powodu złej wentylacji - prze pierwsze dwa lata jest bardzo duża
wlgotność. U mnie np. sól i cukier pozostawione w otwartym pojemniku skawalały
się w ciągu jednej doby. Teraz już tego problemu nie mamy. Wręcz chyba jest za
sucho...

> od okien ciągnie zimno jak cholera!!!

Dobrze by było gdyby te okna ktoś obejrzał. JWC robi takie niedoróbki, ze nie
uwierzyłbyś. U mnie w kuchni (szczytowa ściana budynku) nie dali pianki
montażowej na dole okna. Miałem po prostu dziurę na zewnątrz. Jak zaświeciłem
latarką od zewnątrz to światło pojawiło się na parapecie wewnętrznym. Między
drzwiami balkonowymi a oknem jest plastikowa listwa maskująca - ale z trudem
zakrywa dziurę pomiędzy framugami okna i drzwi. Po lekkim odchyleniu listwy
można było wysadzić cały palec na zewnątrz. A jedno okno w pokoju po prostu nie
dało sie wyregulować tak, żeby uszczelka poprawnie przylegała - dokleiłem
gąbkę. Minimalnie trudniej się zamyka, ale rozszczelnienie mam teraz tylko
kiedy chcę. Planuję też jeszcze przyklejenie styropianu na zewnętrzny parapet w
kuchni, bo tam nadal jednak jest mostek cieplny.

> Wentylacja nie działa

Sprawdź czy po otwarciu (a nie rozszczelnieniu) któregokolwiek okna masz nadal
ciąg odwrotny. Jeśli nie i mieszkasz nisko to sprawdź przy drzwiach wejściowych
czy nie słychać albo nie czuć po ich zewnętrznej stronie powiewu powietrza.
Klatka schodowa potrafi dawać większe podciśnienie niż kanał wentylacyjny. Ja
musiałem przykleić uszczelkę na drzwi - zamykają się znacznie ciszej i
wentylacja działa już poprawnie.

GRUDZIEŃ 2004

Do franuli: tak naprawdę spała w nim do sierpnia, a w maju skończyła cztery
latka. Fakt, był już czas na coś innego, ale nie chodziło o jej długość (bo nie
ma jeszceze 1,20 wzrostu, tego jestem pewna) raczej o to, że ona strasznie się
wierci podczas snu, zmienia pozycje i może dlatego było jej ciasno. Ale córeczka
mojej szwagierki spała w takim łóżeczku do prawie 5 lat i też przeżyła ) Więc
moim zdaniem jeśli faktycznie chodzi Wam o przestrzeń, a w dodatku może później
będziecie mieli więcej miejsca, to faktycznie teraz łóżeczko 120 x 60 a potem to
zobaczycie. Skoro nie będziecie kupować komody to po prostu nakładkę na łóżeczko
do przewijania, ja byłam z tego bardzo zadowolona. My kupiliśmy też w Ikei taki
komplet 3 pojemników plastikowych zamykanych klapką, które mają uchwyty
umożliwiające przyczepienie ich do boku łóżeczka, w jednym trzymaliśmy czyste
pampersy (na zresztą idealnie pasujący do nich kształt, może tak zostało
zaprojektorane?) do tego jest jeszcze jedno mniejsze, w którym trzymaliśmy
podstawowe kremy itp. Świetnie zdawało egzamin, a oszczędzało miejsca na
półkach, bo kładzenie tego wszytkiego na nakładkę do przewijania było dość
kłopotliwe. Zajrzałam właśnie na stronę Ikei i poniżej wklejam Ci link z tymi
pojemnikami, gdyby był za długi to jest to w dziale "Małe schowki dziecięce"
nazywa się to "pojemniki LATTSAM" i kosztuje 19,99. Poza tym podoba mi się tam
taka wanienka, podobno na perforowane dno, żeby maluch się nie ślizgał.
www.ikea.pl/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?catalogId=10101&storeId=19&categoryId=10195&langId=-27&parentCats=10106*10195&cattype=sub

rozbity termometr

Już za późno na te rady, ale może się przydadzą.
Nie wiem tylko czy poniższe rady nie są zyt przesadzone...(chyba trochę są)

www.npr.prolife.pl/rozbity_termometr.htm
Co należy zrobić z rozbitym termometrem rtęciowym
1. Intensywnie przewietrzaj pokój, równocześnie odcinając go od innych
pomieszczeń domu. Jeżeli to możliwe przez co najmniej jedną godzinę używaj
wentylatorów, aby zwiększyć wentylację.
2. Zbierz rtęć przy pomocy zakraplacza do oczu lub zbieraj jej kulki przy
pomocy sztywnego papieru (np. karta do gry)
3. Włóż rtęć, skażone przybory (zakraplacz, papier) oraz rozbite szkło do
zamykanego plastikowego worka. Włóż ten worek do kolejnego zamykanego worka, a
wszystko razem do trzeciego zamykanego worka. Dokładnie zamknij wszystkie
worki. Włóż worki do zamykanego plastikowego pojemnika z szerokim wylotem.
4. Skontaktuj się z lokalnym oddziałem zajmującym się sprawami ochrony zdrowia
(w Polsce Wojewódzki Inspektorat Sanitarny), aby uzyskać informacje nt.
najbliższego miejsca składowania rtęci. Jeżeli dostarczenie rtęci do takiego
miejsca nie jest możliwe postępuj zgodnie z lokalnym przepisami.
5. Jeżeli pogoda na to pozwala, pozostaw otwarte okna, przez około dwa dni, aby
mieć pewność że pomieszczenie zostało całkowicie wywietrzone.
Kiedy zbierasz rozlaną rtęć:
NIE używaj domowych środków czyszczących do likwidacji wycieku, a w
szczególności środków zawierających amoniak i chlor. Środki te mogą gwałtownie
reagować z rtęcią wydzielając trujący gaz.
NIE używaj miotły ani pędzla do zbierania rtęci. Mogą one rozbić rtęć na
mniejsze kulki powodując jej większe rozproszenie.
NIE używaj do zbierania rtęci zwykłego odkurzacza. Odkurzacz wprowadzi pary
rtęci do powietrza zwiększając prawdopodobieństwo zatrucia.

Prośba od redakcji

Moje dziecko początkowo spało w wózku postawionym w sypialni, do naszego dużego
łózka trafiała nad ranem, obecnie tylko rano kiedy się obudzi (ok. 6-7, a ja
nie zamierzam jeszcze wstawać). Na początek na pewno przydałaby sie kołyska lub
zwykły duży wiklinowy koszyk (zastosuję przy następnym dziecku). Dodatkowo
przydatna jest lapmka (np. taka mała zakupiona w Castoramie - wkładana do
kontaktu - niewiele światła, ale dość żeby wszystko widzieć a nie przeszkadza w
zasypianiu i nie rozbudza dziecka). Przewijak został zakupiony w Ikei, nieduzy,
lekki, miękki (częsciowo dmuchany) i wygodny, początkowo leżał sobie w naszej
sypialni pod łózkiem, wyjmowało się łatwo i jednym ruchem. Obecnie przewijak
leży na komodzie w pokoju dziecinnym (na niej jeszcze tylko pudełko z
chusteczkami nawilżanymi). Na podłodze obok pieluszki jednorazowe. Komoda ma
tylko dwie szuflady (w nich akcesoria rzadziej używane gaziki wyjałowione,
czopki, termometr itp). Pod szufladami półka na których stoja dwa duze
plastikowe pojemniki (również z Ikei) - w jednym pieluchy tetrowe (rozkładane
na przewijaku i używane do nakrywania kiedy ciepło, wycierania itp.), w drugim
ręczniki i myjki dziecka (aktualnie do użycia wisi w łazience; również
kosmetyki dziecka stoją w łazience na półeczce). Obok stoi kubełek z pokrywą na
zużyte pieluchy jednorazowe (opróżniany przynajmniej raz dziennie). Rzeczy do
prania lądują od razu w koszu na rzeczy dziecka obok pralki.
Oprócz łóżeczka w pokoju stoi jeszcze nieduża szafa na ubrania i bielizne
dziecka, duzy zamykany pojemnik na zabawki juz pozyskane na razie nieużywane,
pełniacy jednocześnie rolę krzesła (z Ikei) i suszarka do prania. Nie tylko
dlatego, że tam jest miejsce, ale dlatego, że pranie robię często, a dzięki
temu w pokoju jest zawsze przyjemnie wilgotne powietrze (dopiero kiedy zacznie
się sezon grzewczy przyda się nawilżacz na kaloryferze). Na razie nie ma
żadnych dywaników, bo i tak ćwiczenia w samodzielnym poruszaniu (czołganie do
tyłu) odbywają się w innym pokoju. Aha. Okna są częściowo zasłoniete
drewnianymi roletami (również Ikei), na tyle jednak, że wpada zarówno nocne,
jak i dzienne światło, na razie postanowiłam nie wieszać pokoju dziecka ani
zasłon ani firanek.
Pokój urządzony jest troche tymczasowo, bo dopóki dziecko nie zacznie go
rzeczywiście używać (n razie tylko do spania) nie chcieliśmy urządzać go do
końca - poczekamy, aż będzie mogła mieć wpływ na jego urządzenie.
Pozdrawiam
Ula

Golabki - pomocy!!!!

Bez problemow, dzielisz ile porcji chcesz serwowac i tyle wkladasz do
osobnych pojemnikow plastikowych , zamykasz szczelnie i do zamrazalnika.
Wyjmujesz je potem, rozmrazasz naturalnie i do gara.

CATERING - pilne:-)

Planuję:

ŁOSOSIA PIECZONEGO W SOSIE KAPAROWYM

Filet z łososia kroję na porcje, traktuję świeżo zmielonym pieprzem, na każdej
układam po plasterku cytryny (cudownie nawilża :-) i układam w naczyniu do
zapiekania wysmarowanym oliwą. Do pierakrnika na jakiś 10-15 minut.
Sos: Trochę oliwy, jogurt naturalny, sok z cytryny, czosnek rozgnieciony, natka
z pietruszki lub posiekany koperek, rzeczone kapary, szczypta soli i świeżo
zmielony pieprz

POLĘWICZKI WIEPRZOWE Z SOSEM SOJOPWYM I IMBIREM

Polędwiczki układam w pojemniku plastikowym, sowicie pieprze, nacieram
czosnkiem, polewam sosem sojowym, i czerwonym winem, dorzucam pokrojony imbir,
zamykam pudełeczko i do lodówki na noc.
Następnego dnia tuż przed podaniem "skrobię" z dodatków, wrzucam ma masło
(jakiś 2-3 minuty z każdej strony, potem do piekarnika jeszcze na jakieś 10
minut juz potraktowane zalewą:-)

Mam nadzieję, że pomogłam.

Nie wiem czy brak odpowiedzi wiąże się z niechęcią do korzystania z usług
cateringu na tym forum.

U mnie będzie debiut cateringowy:-) Do tej pory robiłam wszystko sama.
Wolałabym jednak dzień przed spędzić z teściami (których widzę 3 razy w roku)
niż w kuchni, także spusciłam z tonu ortodoksji:-)

Będę wdzięczna za polecenie sprawdzonego cateringu. Myslałam o bufecie złozonym
z półmiska mięs (pieczonych), ryb, dipów, 2-3
sałatek. Raczej "międzynarodowo", niż typopo po polsku. W jednej z restauracji
na Foksal (którą juz znam z dobrego cateringu bufetowego) zaproponowano mi taki
zestaw z drobnymi ciastkami za 80 zł na osobę. Wydaje mi się, że to trochę za
drogo jak na same przekąski.

czy u nas tez nowe proceury co w bagazu?

Na pokłady samolotów udających się do USA, Wielkiej Brytanii, Kanady i Izraela
nie można od dziś 11 zabierać bagażu kabinowego - poinformował Urząd Lotnictwa
Cywilnego.
Na pokłady samolotów udających się do USA, Wielkiej Brytanii, Kanady i Izraela
nie można od piątku 11 sierpnia zabierać bagażu kabinowego - poinformował Urząd
Lotnictwa Cywilnego (ULC) w komunikacie przesłanym PAP.

Obsługujące największą liczbę samolotów w Europie londyńskie lotnisko Heathrow
zamknięto w czwartek na kilka godzin dla większości lotów kontynentalnych.
Wcześniej brytyjska policja podała informację o wykryciu spisku, mającego na
celu serię ataków terrorystycznych w samolotach. W efekcie w czwartek
wstrzymano wiele lotów, także z Polski, do Wielkiej Brytanii, w tym loty PLL
LOT i British Airways. Na lotniskach zaostrzono kontrole.

Jak podaje ULC w piątkowym komunikacie, pasażerowie udający się do USA,
Wielkiej Brytanii, Kanady i Izraela mogą wnieść na pokład tylko dokładnie
określone przedmioty w plastikowych, przezroczystych torbach. ULC wymienia w
komunikacie:

- portfele wraz ze standardową zawartością, oraz niezbędne dokumenty, w tym
dowód osobisty, prawo jazdy, karty płatnicze i kredytowe;

- dokumenty niezbędne do podróży (bilety, wizy, paszporty, potwierdzenia
rezerwacji noclegów, itp.);

- klucze, ale bez elementów elektronicznych (np. bez przycisku do zamykania
drzwi na odległość);

- lekarstwa niezbędne podróżnemu w trakcie lotu (np. insulina, nawilżające
krople do oczu, po uprzednim sprawdzeniu, iż rzeczywiście występuje taka
konieczność, np. na podstawie zaświadczenia lekarskiego o przyjmowaniu danego
leku przez pasażera oraz po upewnieniu się, że zawartość nie stwarza
zagrożenia - w razie wątpliwości należy prosić o konsultację lekarza
portowego). Płynne lekarstwa są dozwolone tylko w przypadku stwierdzenia ich
autentyczności przez lekarza;

- okulary korekcyjne oraz okulary słoneczne;

- pojemniki na soczewki kontaktowe;

- środki higieny osobistej, ale w rozpakowanych pudełkach (chusteczki
higieniczne, chusteczki wilgotne, tampony, podpaski) oraz chustki do nosa;

- środki niezbędne dla małych dzieci - jedzenie, butelki z mlekiem (osoba
przewożąca musi wypić łyk zawartości butelki w celu potwierdzenia jej
nieszkodliwości), pieluszki, chusteczki, ręczniki, kremy i zasypki niezbędne
przy przewijaniu (po sprawdzeniu ich zawartości).

Każdy pasażer lecący do wymienionych państw musi zostać poddany kontroli
osobistej.

Utrudnienia z bagażami podręcznymi w drodze do USA

Na polskich liniach nadal utrudnienia ...
Poniżej informacja z Urzędu Lotnictwa Cywilnego o środkach bezpieczeństwa:

Urząd Lotnictwa Cywilnego informuje, iż z dniem 11.08.2006 r. na rejsach do
Stanów Zjednoczonych, Kanady, Izraela i Wielkiej Brytanii wprowadzone zostają
(do odwołania) następujące zalecenia, mające na celu zwiększenie poziomu
ochrony tych lotów:

Każdy pasażer odprawiający się na powyższy lot musi zostać poddany kontroli
manualnej.

Obowiązuje całkowity zakaz przewozu bagażu kabinowego.

Pasażerowie mogą wnieść ze sobą na pokład samolotu wyłącznie następujące
przedmioty:

· portfele wraz ze standardową zawartością, oraz niezbędne dokumenty, w
tym dowód osobisty, prawo jazdy, karty płatnicze i kredytowe;

· dokumenty niezbędne do podróży (bilety, wizy, paszporty,
potwierdzenia rezerwacji noclegów, itp.);

· klucze, ale bez elementów elektronicznych (np. przycisk do zamykania
drzwi na odległość);

· lekarstwa niezbędne podróżnemu w trakcie lotu (np. insulina,
nawilżające krople do oczu, po uprzednim sprawdzeniu, iż rzeczywiście występuje
taka konieczność (np. na podstawie zaświadczenia lekarskiego o przyjmowaniu
danego leku przez pasażera) oraz upewnieniu się, że zawartość nie stwarza
zagrożenia (w razie wątpliwości należy prosić o konsultację lekarza portowego).
Płynne lekarstwa są dozwolone tylko w przypadku stwierdzenia ich autentyczności
przez lekarza;

· okulary korekcyjne oraz okulary słoneczne;

· pojemniki na soczewki kontaktowe;

· środki higieny osobistej, ale w rozpakowanych pudełkach (chusteczki
higieniczne, chusteczki wilgotne, tampony, podpaski) oraz chustki do nosa;

· środki niezbędne dla małych dzieci - jedzenie, butelki z mlekiem
(osoba przewożąca musi wypić łyk zawartości butelki w celu potwierdzenia jej
nieszkodliwości), pieluszki, chusteczki, ręczniki, kremy i zasypki niezbędne
przy przewijaniu (po sprawdzeniu ich zawartości).

Wyżej wymienione przedmioty mogą zostać wniesione wyłącznie w plastikowych,
przeźroczystych torbach, zapewnionych przez zarządzającego lotniskiem.

Praca w Hiszpanii

Dokładnie tak jak napisał wojti. Ja byłem 7 mcy na Sokratesie w Barcelonie.
Wynajmowałem pokój w mieszkaniu studenckim za 190 euro (rachunki wliczone w
cene) ale... pokój był bez okien a jedzenie musiałem zamykać w plastikowych
pojemnikach bo jak zrobiło się ciepło to 2-centymetrowe karaluchy dobierały mi
się do jedzenia:). Poza tym, nie mieszkałem w centrum tylko 30 min. od centrum
(pl. Catalunya). Średnia cena pokoju w mieszkaniu studenckim w Barcelonie waha
się od 250 do 400 euro w zależności od standardu. 300 za kawalerke to
nieporozumienie...tutaj nadmienię że hiszpańskie kawalerki to JEDEN pokój w
którym mieści się kuchnia, sypialnia i łazienka. Nie zawsze, ale za 500 euro
nic lepszego sie nie dostanie. Co do jedzenia to da się wyżyć za 300 euro
gotując sobie w domu. W łykendy można sobie pozwolić w tej cenie na restaurację.
Polecam La Fonda koło Placa Reial - za 6-7 euro można zjeść naprawdę niezłą
paellę i czarny ryż (paella z atramentem z kałamarnicy - wygląda jak smoła ale
smakuje wyśmienicie).
Jeśli chodzi o pracę to nielegalnie jest trudno cokolwiek znaleźć. W każdym
biurze pytają o NIE (dowód osobisty) i seguridad social (nr ubezpieczenia
społecznego). Ważna jest też podstawowa znajomość języka. Nawet na budowie
trzeba wiedzieć gdzie wyekspediować taczkę :).
Mnie udało się pracować np. na Cam Nou gdzie sprzedawałem za barem w trakcie
meczów FC Barcelony (nie muszę dodawać że po rozpoczęciu meczu nikt nic nie
kupował i można było popatrzeć na mecz) - prace tam można dostać przez biuro
addeco. Na jakiej ulicy było to biuro to nie pamiętam ale jeśli ktoś jest
zainteresowany to mogę to znaleźć. Ogólnie dużo pracy można znaleźć przez
internet. Polecam stronki www.loquo.com (dosłownie wszystko można na tej stronce
znaleźć: od mieszkania, przez pracę po partnera(kę) do trójkąta) oraz
www.infojobs.net (portal z ogłoszeniami pracy). Jeśli kogoś interesują bardziej
szczegółowe informacje - reaktancja@wp.pl Pozdro a todos y... QUE VAYA BIEN!!

Pasażer skarży się na obsługę na kieleckim dwor...

...zgadzam sie z twoja opinia na temat dworca autobusowego...to juz szmelc z
poprzedniej epoki, ciemny brudny zaszczurzony...fatalny projekt...oparty na
wzorcach lunochodow...jak poznanska arena, katowicki spodek...to sie kiedys
zawali....!trzydziesci lat minelo od ich budowy...mialy byc kwiatami prlowskiej
prosperity...ale tak to jest gdy kunsz architektury...ustepuje krotkotrwalym
modom...po tych obecnie budowanych "galeriach" zostanie kiedys tylko kupa
gruzu...inwestorom nie stawia sie architektonicznych wymagan...a wiec buduja
koszmarne hangary...i w oparciu o takie przyklady ksztalci sie gusta glupich
mas....w ten sposob pokolenia staja sie coraz glupsze i coraz mniej
wymagajace...

...a co do szczurow...w tak wielkim miescie jakim jest Toronto....w takim
wielokulturowym srodowisku miejskim trudno napotkac szura....jeszcze dziesiec
lat temu mozna bylo szczura zlapac zwlaszcza w starych budynkach w
potrzask...ale dzis to miasto jest bez szurow...

..jakiz wiec sposob na nie znaleziono....bardzo prosty....Kazda rodzina
mieszkajac w blokach, kazda rodzina mieszkajaca w domkach jednorodzinnych,
kazde biuro, restauracja, klub, slowem kazdy konsument dwu nozny odtrzymal od
miasta plastikowy pojemnik szczelnie zamykany na odpady zywnosciowe...co drugi
tydzien wystawia go na ulice ...w srody...ekipy miejskie zbierajace smieci
wystawione przed dom opruzniaja taki pojemnik ...czyli wyciagaja z niego
plastikowy worek z zywnosciowymi odpadami....i wrzucaja do specjalnego
kontenera umieszconego na samochodzie...

...najwieksza populacje szczurow maja miasta azjatyckie ktorych ludznosc
zostawia na specjalnym oltarzyku pozywienie dla swego wyznawanego bozka...w
nocy zamiast bozka posila sie tym jedzeniem rodzina szczurow...

menu na chrzest-pomocy

gotuję, czekam, aż wystygnie, przelewam do miski tupperware, zamykam
i wstawiam do zamrażarki na płasko, żeby się nie wylało. Może być
zwykły plastikowy pojemnik - dość duży i zamykany, pod warunkiem, że
można w nim zamrażać żywność.

Lecisz do USA? LOT zaostrza kontrole pasażerów ...

"Wszelkie płyny w pojemnikach do 100 ml należy umieścić w jednej przezroczystej
torebce plastikowej z możliwością wielokrotnego zamykania."

??????????

I jak to wpływa na zwiększenie bezpieczeństwa lotu?

białe cienkie robaki - pomocy!!

po pojemników więcej zamykanych. Tylko zastanawiam się czy plastikowe typu Ikea
są ok, te orzechy były właśnie w plastikowym zamkniętym pudełku i wylazły sobie
stamtąd ...

Co wolno zabrać ze sobą do samolotu

Co można zabrać na pokład samolotu w bagażu podręcznym?
piątek, maj 9th, 2008

Na wszystkich rejsach:

* Produkty płynne i galaretowate, jak np. artykuły kosmetyczne i
pielęgnacyjne są dozwolone w bagażu podręcznym, o ile spełniają następujące wymogi:
o Pojemniki z płynami i podobnymi produktami mogą mieć pojemność do
100 ml (obowiązuje maksymalna pojemność na nadruku opakowania).
o Wszystkie pojedyncze pojemniki muszą być transportowane razem w
jednej przeźroczystej, zamykanej torebce plastikowej (np. zaciskane torebki
plastikowe tzw. “zipy”) o maksymalnej pojemności jednego litra
o Na jedną osobę może przypadać maksymalnie jedna torebka.
o Torebkę należy okazać oddzielnie w trakcie kontroli bezpieczeństwa.
* Lekarstwa i żywność specjalnego przeznaczenia
* Artykuły duty-free, które zostały nabyte na lotniskach europejskich lub na
pokładzie samolotów europejskiej linii lotniczej w UE

Na rejsach do USA dodatkowo:

* Lekarstwa na receptę oraz pokarm dla dzieci i niemowląt mogą być
zapakowane do bagażu podręcznego w większej ilości, jeśli są one konieczne
podczas rejsu.
* Sprzęt elektroniczny, w tym telefony komórkowe, kamery cyfrowe,
odtwarzacze MP3 i laptopy.

Na rejsach do Wielkiej Brytanii:

* Sprzęt elektroniczny, w tym telefony komórkowe, kamery cyfrowe i
odtwarzacze MP3. Laptopy i większe urządzenia elektroniczne (np. suszarki do
włosów o większych rozmiarach) mogą być przewożone w bagażu podręcznym, ale
muszą być wyjęte do kontroli i prześwietlone.
* Lekarstwa w formie płynnej przepisane przez lekarza na receptę, o ile będą
musiały być zażywane w czasie lotu (np. zestaw dla diabetyków).
* Mleko i płynny pokarm dla niemowląt (pasażer podróżujący z dzieckiem musi
spróbować zawartości każdej z butelek).

tako rzecze Lufthansa

Ryanair-co mozna do bagazu podrecznego

karollcia_k napisała:

> Witam!
> mam pytanie, po przecztaniu informacji na stronie Ryanair nie
bardzo wiem, czy lecac do Sztokholmu do bagazu podrecznego moge
zabrac ze soba np. paste do zebow, dezodorant, krem, szampon

nie mozesz, tzn mozesz ale podczas kontroli bezpieczenstwa Ci to
wyrzuca, chyba, ze to sa male opakowania-wtedy bedziesz musiala to
wlozyc do foliowej torebki.

"Płyny i produkty o podobnej konsystencji
Substancje płynne (żele, pasty, emulsje, płynne/stałe mieszanki oraz
zawartość pojemników pod ciśnieniem, pasty do zębów, żele do włosów,
napoje, zupy, syropy, perfumy, dezodoranty, pianki do golenia,
aerozole, oraz inne produkty o podobnej konsystencji) za wyjątkiem:

płynów znajdujących się w pojedynczych opakowaniach o pojemności nie
przekraczającej 100 ml lub równowartości, umieszczonych w jednej
wielokrotnie zamykanej przeźroczystej torebce plastikowej o
pojemności do 1 litra,"

www.katowice-airport.com/index.html?page=infodp,4

>itp., gdyz zdecydowalam sie (z oszczednsci)
> nie nadawac bagazu, tylko leciec z podrecznym, a wiadomo, ze
rzeczy higeniy osobistej tez powinny leciec ;)

na drugi raz zanim kupisz bilet to sie zorientuj, bo na razie Twoje
oszczednosci moga byc bardzo pozorne.

> pytanie troche niedorzeczne, jednak nie wiem, czy bede musiala
wiekszosc kupowac po wyladowaniu;)

madry Polak....

www.ryanair.com/site/PL/faqs.php?sect=bag&quest=prohibiteditems

www.mojeprzeloty.pl/porady.php?porada=czego_nie_przewozic

pierniki- kiedy zmiękną???

Założyłam identyczny wątek na forum Kuchnia.
Moje pierniczki już zmiękły. Trzymałam je w plastikowym zamykanym
pojemniku razem z kawałkiem jabłka.

Mole spożywcze - pomocy

Do plastikowych pojemników IKEA PRUTA nie włażą, mimo że nie są hermetycznie
zamykane. Dostają się za to do puszek i słoików, o czym już chyba pisałam.

Mole -bleeee


Też sie przylaczam do grupy walczących z molami u mnie problem pojawia się co
jakiś czas. Ostatnio znowu musiałam w czymś ze sklepu przywlec, ale szybko
namierzyłam, więc wiekszych strat nie było. A że walczę już długo to mam sposoby
różne. Niestety zauwazyłam, że można to coś przytargać z każdego praktycznie
sklepu i jest to wkurzające, ale metody walki mam takie:

1. przestałam robić zapasy, nie do końca jestem szczęśliwa z tego powodu bo
zawsze miałam żelazny zapasik na rózne okazje z niedoczasem w roli głównej, ale
trudno się mówi,

2. wszystkie mąki i takie tam przesiewam od razu po przyniesieniu ze sklepu i
zamykam w szczelnych pojemnikach,

3. regularnie raz w miesiącu wyjmuję wszystko z szafek z jedzeniem i
przyprawami, dokładnie myję i przecieram octem, podobno mole octu nie lubią

4. wykładam w szafkach listki laurowe, też podobno mole nie lubią,

5. i zasada najważniejsza, wszystko co da się zjeść, a leży dłuzej niż 1-2 dni
musi być szczelnie zamknięte, rewelacyjne są pojemniki plastikowe z taką gumką
przy zamknięciu, albo słoiki z gumową uszczelką, w przypadku ataku szkodników
łatwo można je namierzyć,

6. z mojego doświadczenia wynika że mole uwielbiają mąkę, kasze wszelakie, ryż,
grzyby suszone, bakalie, orzechy itp. to jest dla nich jedzonko numer1, bardzo
głodne atakują makaron, soczewicę, fasolę czy groch, natomiast w ogóle nie
tykają soi ani makaronu sojowego, czasem dobierają się też do przypraw, więc
lepiej trzymać w szczelnych słoiczkach.

Mam też wrażenie że lepiej kupować rózne rzeczy na wagę, typu kasze czy fasole
bo widać co w worku jest, natomiast w kolorowej torebeczce w sklepie niewiele
widać.

łóżko i jakieś mebelki dla trzylatka

Z BRW jest jak z każdą inną firmą - ma rzeczy lepsze i gorsze, tańsze i droższe itd.
Ja mam w firmie meble już 9-ty rok i wyglądają nienagannie, w tym roku kupiliśmy
do drugiego biura w BRW inną serię i też jest super.
Poza tym mebli dla dziecka nie kupuje się w dzisiejszych czasach na 20 lat.
Ja bym jeszcze poleciła Ikeę - wbrew pozorom można skompletować ładny pokoić w
niewygórowanej cenie a wszystko jest b. funkcjonalne.
Najtańsze łóżeczko to to:
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S39823978
Co ważne ma już w komplecie, w cenie, dno łóżka i barierkę, dokupić trzeba tylko
materac - również w Ikei albo na Allegro.
Znam to łóżko, dwoje dzieci znajomych je mają i póki co są zadowoleni a łóżka
służą już prawie 3 lata, nie tylko do spania.
Oczywiście to nie to samo to drewniane łóżeczko za 2500zł, ale chyba z tego
każdy zdaje sobie sprawę.
Ja osobiście polecam pojemniki trofast z ramami:
www.ikea.com/pl/pl/search/?query=trofast&category=all&pageNumber=0
Można puścić wodze fantazji i wykombinować świetne zestawy.
Poza tym w Ikei można dokupić inne świetne pojemniki na zabawki - wolnostojące,
tzn. bez ram, np. takie:
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30064849
U nas ciuszki leżą w komodzie Tovik - niestety już nie są w sprzedaży.
W tej chwili w większości tańszych komód bardzo opornie chodzą szuflady, co mnie
doprowadziłoby do szału. Tylko w tej dość lekko się je otwiera i zamyka, ale są
2 minusy:
-plastikowe "szybki" nie ukryją ew. bałaganu
-jakość płyt jest średnia
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/94903307
Niemniej za tą cenę nie ma co grymasić a znam tą komodę, bo tu z kolei moja
przyjaciółka ma cały korytarz umeblowany tą serią już od prawie 4 lat i komoda
nadal jest w porządku.

Bagaż podręczny jeszcze raz

Jeżelio nie chcesz stracić swoich kosmetyków to lepiej weź do bagażu
głównego. Gdzieś miałam link do informacji co można przewieźć w
podręcznym, ale na razie wklejam to:

Zabroniony jest przewóz wszelkich płynów, chyba, że pojedyncze
opakowania ww. produktów nie będą większe niż 100 mililitrów (3
uncje) lub ich ekwiwalent. Dodatkowo wszystkie przewożone ww.
produkty muszą być zapakowane do jednej, przeźroczystej torby
plastikowej z systemem wielokrotnego zamknięcia (np. torebki
strunowe lub z taśmą klejącą), o pojemności do 1 litra (np. torebka
dwuścienna o wymiarach 220 mm / 150 mm lub 200 mm / 200 mm).

2 | Pasażer może posłużyć się prywatną torebką spełniającą powyższe
wymogi, np. całkowicie przeźroczystą, sześcienną saszetką toaletową
zamykaną na zamek błyskawiczny, jeśli w ewidentny sposób nie mieści
ona więcej niż 1 litr płynu. Torebka musi być przeźroczysta, mogą
być na niej nadrukowane napisy, pod warunkiem, że bez otwierania
można dokładnie sprawdzić jej zawartość. Ponadto zawartość torebki
musi się w niej swobodnie mieścić, (czyli wszelkie zawarte w niej
przedmioty muszą być bez problemu widoczne), a torebka przedstawiana
do kontroli bezpieczeństwa musi być całkowicie zamknięta.
Pojęcie "płynu" obejmuje: żele, pasty, emulsje, płynne/stałe
mieszanki oraz zawartość pojemników pod ciśnieniem, np. pasty do
zębów, żele do włosów, napoje, zupy, syropy, perfumy, dezodoranty,
pianki do golenia, aerozole oraz inne produkty o podobnej
konsystencji, czyli np.:

• płynne błyszczyki do ust, (ale nie szminki do ust w stałym
sztyfcie, których przewóz jest dopuszczony bez ograniczeń),
• tusze do rzęs, (ale nie puder do twarzy i tzw. róże do makijażu w
kamieniu),
• jogurty, kefiry i inne napoje mleczne,
• płynne kremy czekoladowe, (ale nie kanapki z takim kremem, których
przewóz jest dopuszczony bez ograniczeń),
• tzw. "lejące" sery - np. typu Camembert, (ale nie, tzw. twarde
sery żółte np. Parmigano lub Edamskie, których przewóz jest
dopuszczony bez ograniczeń),
• dezodoranty w kulce, (ale nie tzw. dezodoranty talkowe, których
przewóz jest dopuszczony bez ogranicze

Z tego co widziałam na lotnisku wiem, że jeżeli będziesz miała jakiś
krem, balsam, lakier itd w podręcznym to juz teraz możesz się z nim
żegnać.

Pomocy rozbity termometr!!!!!

i jeszcze to
Co należy zrobić z rozbitym termometrem rtęciowym

1. Intensywnie przewietrzaj pokój, równocześnie odcinając go od
innych pomieszczeń domu. Jeżeli to możliwe przez co najmniej jedną
godzinę używaj wentylatorów, aby zwiększyć wentylację.

2. Zbierz rtęć przy pomocy zakraplacza do oczu lub zbieraj jej kulki
przy pomocy sztywnego papieru (np. karta do gry)

3. Włóż rtęć, skażone przybory (zakraplacz, papier) oraz rozbite
szkło do zamykanego plastikowego worka. Włóż ten worek do kolejnego
zamykanego worka, a wszystko razem do trzeciego zamykanego worka.
Dokładnie zamknij wszystkie worki. Włóż worki do zamykanego
plastikowego pojemnika z szerokim wylotem.

4. Skontaktuj się z lokalnym oddziałem zajmującym się sprawami
ochrony zdrowia (w Polsce Wojewódzki Inspektorat Sanitarny), aby
uzyskać informacje nt. najbliższego miejsca składowania rtęci.
Jeżeli dostarczenie rtęci do takiego miejsca nie jest możliwe
postępuj zgodnie z lokalnym przepisami.

5. Jeżeli pogoda na to pozwala, pozostaw otwarte okna, przez około
dwa dni, aby mieć pewność że pomieszczenie zostało całkowicie
wywietrzone.

Kiedy zbierasz rozlaną rtęć:

NIE używaj domowych środków czyszczących do likwidacji wycieku, a w
szczególności środków zawierających amoniak i chlor. Środki te mogą
gwałtownie reagować z rtęcią wydzielając trujący gaz.
NIE używaj miotły ani pędzla do zbierania rtęci. Mogą one rozbić
rtęć na mniejsze kulki powodując jej większe rozproszenie.
NIE używaj do zbierania rtęci zwykłego odkurzacza. Odkurzacz
wprowadzi pary rtęci do powietrza zwiększając prawdopodobieństwo
zatrucia.
Tłumaczenie: Jerzy Górecki

Aby wyeliminować konieczność stosowania takiej procedury czyszczenia
w przyszłości wymień stłuczony termometr rtęciowy na jego
alternatywę (nie zawierajca rtęci).

z innej beczki - kosz do segregacji smieci w domu

z innej beczki - kosz do segregacji smieci w domu
Poszukuje porecznego, 3-przegrodowego /najlepiej kazda czesc oddzielnie
zamykana/ pojemnika na papier, plastik i szklo.
Moze cos polcicie?
Z gory dziekuje.

Jakie pojemniki na zabawki kupić?

Mamy te kawadratowe z IKEI i mamy też kilka pojemników kupionych w
zwykłym sklepie z zabawkami, nazywają sie Chomik i uważam że te są
najfajniejsze. Porządny plastik, zamykane pokrywki, prostokątny
kształt, przez co łatwo je ustawić.

300 płyt CD. Co z tym zrobić?

Okej, to teraz maly wyklad na temat sortowania surowcow wtornych. Dziela sie one
na: butelki plastikowe(fachowo pet
bialy,zielony,niebieski,kolorowy),gazety,bialy papier(biala makulatura,dokumenty
i inne...),tetra(pojemniki po sokach,mleku,jogurtach),papier mieszany(kazdy
rodzaj papieru oprocz gazet i bialej makulatury),puszki po piwie,zlom
metalowy,butelki szklane(zielone,brazowe,biale),butelki po piwie (500ml),plastik
chemiczny i spozywczy,twardy plastik.

I teraz tak:
Jest sobie 10 metrowa maszyna zw.tasma. Ma ona wysokosc 1m.Po obydwu stronach
stoja ludzie(po jednej stronie z reguly 6 osob) i Ci ludzie robia chyba
najgorsza robote na sortowni:sortuja surowce wtorne. Jeden stoi na
stanowisku:bialy i zielony pet inny na tetrze a jeszcze inny pracownik jest na
gazecie i bialym papierze itd.

Jest cos takiego jak Torba zolta, ktora moze pomiescic max 20L surowcow i jej
zawartosc wysupuje sie na gumowa tasme. Ta tasma,ktora jest czescia wspominanej
przeze mnie maszyny, porusza sie bardzo po woli,dzieki czemu wszystkie surowce
powoli docieraja do odpowiedniego pracownika.

Po obydwu stronach maszyny( za pracownikami) stoja wielgaaaaachne wory
zw.Bigbakami, do ktorych wsypuje sie te surowce. Jednak nie mozna wsypac do
warka z petem niebieskim peta bialego (trzeba na to uwazac).Do gazety nie mozna
wsypac szkla ifd. Jezeli jakis worek jest juz pelen,to zastepuje sie go pustym,
a ten pelen wywozi sie na inna hale. Jezeli na tej innej hali jest np juz 8
worow z petem niebieskim, to sie go "beluje". I teraz maly wyklad na temat
"belowania". Jest sobie taka 5m dlugosci maszyna zw.belownica. Otwiera sie ja
odpowiednimi przyciskami i wsypuje najpierw jeden worek.Zamyka sie ja i wlacza,a
belownica zgniata wysypana zawartosc bigbaka (cisnienie 40ton). Jak juz
zgniecie, to cofa sie tlok maszyny, otwiera ja i wsypuje nastepny worek i tak do
8 worow. Kiedy zgniecie sie juz wszystkie 8 worow do ksztaltu belki (kwadratowej
albo prostokatnej),to zwiazuje sie te belke drutem (4 drutami),a potem (mniejsza
juz jakim sposobem)te belke sie wypycha z belownicy. Nie jestem pewien co robi
sie z tymi belkami,ale chyba sie je przetapia.

Tak to wyglada z fachowej strony,a jesli chodzi o plyty,to na sortowni wrzuca
sie je do twardego plastiku.
M

Co do szpitala ????

Warto jest mieć też pojemnik plastikowy zamykany na ubranka dla dziecka można
wtedy wsunąć go pod łóżko , bo wiadomo jakie są małe te szpitalne szafki

kluski sląskie - pilne

Czesto przygotowuję kluski właśnie poprzedniego dnia, gdy wiem że mogę się nie
wyrobić.
Surowe kluski zamykam w szczelnym pojemniku plastikowym i do lodówki.
Następnego dnia nic im nie brakuje - są jak świeże. Odgrzewane czy mrożone to
już nie to samo.

Tragiczne pomylki w kuchni

może nie tragiczne, ale...;)

1. moja mama kiedys robiła mielone, i w tym samym czasie przygotowywała
pomidory na sałatkę. pokroiła pomidory, beZ mrugniecia okiem wrzuciła je do
michy z mielonym mięskiem, wyrobiła mase i.... No cóz, kotlety mielone z
pomidorami smakują nieźle;)

2. robiłysmy z siostra sernik na zimno. Raz galaretka spłyneła pod spód
(wszystko pienie zastyglo, tyle że było "na odwrót"), za innym razem... ehm..
po otwarciu foremki cała masa serkowa wypłyneła na stól... Zapomnialysmy dodac
zelatyny...

3. Znajoma i jej siostra robia pyszne domowe wino owocowe. Kiedys odwiedził je
kolega, dziewczyny podały na stól butelke wina, kolega pije, pije... W koncu
neismiało mówi "Dziewczyny, jakies troszke kwaśne to wino..." Okazało sie, że
dziewczyny pomyliły butelke i podały mu zamaist wina - ocet jabłkowy...

4. Robiłam rano obiad, żeby wziąc go do pracy - jakies warzywka duszone na
patelni. Mam kuchnie ceramiczna, która czesto traktuje jako blat kuchenny , z
braku miejsca. No i warzywka usmażone, pojemniczek plastikowy przygotowany,
przekładam warzywka do pojemniczka, zamykam pokrywką, podnosze... Niestety z
przyzwyczajenia postawiłam pojemnik na kuchence, akurat na jeszcze gorącej
płycie.. Pojemniczek zmienił konsystencje, na cos w rodzaju krówki-ciągutki....
Warzywka dało sie odratowac, plastikowe wióry szybko zastygły i mogłam je
wydłubac..;>

5. to juz znam tylko z opowieści rodziców - ciotka mojej mamy - kompletny
antytalent kulinarny - postanowiła zrobic bezy... Podobno wszystko było ok,
tylko jak je już z piekarnika po wysuszeniu wyjeła, to sie okazało że sa tak
twarde że mogłyby służyć za kule armatnie...Mama rzuciła jedną psu - biedne
zwierze uciekło z piskiem, bo mama trafiła go w łapę....:>

zasady dot latania

po pierwsze odwiedz www przewoznika :-) a po drugie polecam lekture:
www.gtl.com.pl/index.html?page=aktualnosci&nid=690
30-10-2006 Nowe zasady ochrony w portach lotniczych

W związku z pojawieniem się nowego zagrożenia dla lotnictwa cywilnego -
płynnych materiałów wybuchowych, Unia Europejska przyjęła nowe środki ochrony
dot. pasażerów oraz ich bagażu.

Nowe środki ograniczają ilość płynów, które pasażerowie mogą przenosić przez
stanowiska kontroli bezpieczeństwa. Mają one zastosowanie do wszystkich
pasażerów korzystających z portów lotniczych UE, niezależnie od kierunku ich
podróży.

Nowe środki ochrony oznaczają, że w punktach kontroli bezpieczeństwa, każdy
pasażer i jego bagaż muszą zostać poddani kontroli pod kątem wykrycia
niedozwolonych płynów, niezależnie od przeszukania w zakresie innych
zabronionych do przewozu przedmiotów.

Nowe zasady zaczynają obowiązywać od 6 listopada br. (poniedziałek) we
wszystkich portach lotniczych Unii Europejskiej.

Podczas pakowania bagażu kabinowego radzimy pamiętać, że:

od 6 listopada dozwolone jest przewożenie tylko niewielkich ilości płynów w
bagażu kabinowym lub w osobistej torebce - niezależnie od kierunku podróży,
od 6 listopada płyny przewożone w bagażu kabinowym muszą znajdować się w
pojemnikach, z których żaden nie może przekraczać 100 ml - muszą być one
zapakowane w jedną przezroczystą plastikową i zamykaną torbę o pojemności nie
przekraczającej jednego litra (np. torebka dwuścienna o wymiarach 22 cm/15cm),
które powinny być dostępne w portach lotniczych (rysunek poniżej).

Podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku, każdy pasażer jest zobowiązany do:

przekazania do sprawdzenia - bez wezwania służb ochrony - plastikowych toreb z
opakowaniami zawierającymi substancje płynne w punktach kontroli
bezpieczeństwa,
zdjęcia swojego nakrycia wierzchniego (płaszcza, kurtki) - zostaną one
oddzielnie prześwietlone przy użyciu urządzenia rentgenowskiego, podczas gdy
pasażer będzie kontrolowany przy zastosowaniu bramki magnetycznej do wykrywania
metali,
wyjęcia przenośnego komputera i innych większych urządzeń elektrycznych z
bagażu kabinowego - zostaną one oddzielnie prześwietlone przy użyciu urządzenia
rentgenowskiego.
Bez zmian pozostają:

zasady dot. przewozu substancji płynnych w bagażu rejestrowanym - nowe
regulacje dotyczą tylko bagażu kabinowego,
zasady dot. przewozu w bagażu kabinowym lekarstw i innych środków medycznych, w
tym pokarmów dla dzieci przeznaczonych do spożycia podczas podróży - w tym
przypadku nie ma ograniczeń odnośnie ilości,
zasady dot. przewozu płynów (np. perfum, alkoholi) zakupionych w sklepach
położonych na lotnisku za punktem kontroli kart pokładowych. Jeśli zakupiony
towar został zapakowany i zabezpieczony w plastikowej torbie przez personel
sklepu - nie należy jej otwierać do momentu sprawdzenia w punkcie kontroli
bezpieczeństwa (w tym przypadku nie ma również ograniczeń dot. ilości).
Jeśli podróż obejmuje przesiadkę w innym porcie lotniczym UE, wciąż mają
Państwo prawo do zakupu płynów w sklepach położonych na unijnym lotnisku lub na
pokładzie wspólnotowego przewoźnika.

Jeśli mają Państwo jakiekolwiek wątpliwości odnośnie przewozu płynów lub innych
towarów, radzimy skontaktować się z portem lotniczym, przewoźnikiem lub biurem
podróży, jeszcze przed rozpoczęciem podróży.

W celu ułatwienia procedur kontroli i usprawnienia Państwa podróży, zwracamy
się z uprzejmą prośbą o pełną współpracę ze służbami ochrony na lotniskach.

Definicja substancji płynnych obejmuje:

wodę i inne napoje, zupy, syropy,
perfumy,
żele (np. do włosów, kąpieli),
pasty (w tym pasty do zębów),
kosmetyki w płynnej formie (błyszczyk, podkład, tusz do rzęs),
kremy, odżywki i oliwki,
spraye,
substancje płynne pod ciśnieniem (np. żele do golenia, dezodoranty),
inne substancje o podobnej konsystencji.
www.gtl.com.pl/download/eu_rules_pl.pdf

Czego nie mozna w bagazu podrecznym?

W celu ochrony pasażerów przed zagrożeniami powodowanymi przez materiały
wybuchowe w płynie, Unia Europejska (UE) wprowadziła nowe zasady bezpieczeństwa
ograniczające ilość artykułów w płynie, które pasażerowie mogą przenieść przez
punkty kontroli bezpieczeństwa. Dotyczy to pasażerów odlatujących z portów
lotniczych UE we wszystkich kierunkach. Nowe przepisy zaczynają obowiązywać od
poniedziałku 6 listopada 2006 r. we wszystkich portach lotniczych UE oraz w
Norwegii, Islandii i Szwajcarii, do odwołania.

Pasażerom wolno zabierać ze sobą jedynie niewielkie ilości artykułów w płynie
w bagażu podręcznym, w opakowaniach jednostkowych o maksymalnej pojemności 100
ml. Opakowania należy umieścić w jednej przezroczystej torebce plastikowej z
możliwością wielokrotnego zamykania. Jeden pasażer może przewozić nie więcej,
niż jeden litr płynu

Artykuły w płynie obejmują:

woda i inne napoje, zupy, syropy;
kremy, toniki i olejki;
perfumy;
aerozole;
żele, włącznie z żelami do włosów i pod prysznic;
zawartość pojemników pod ciśnieniem, włącznie z pianką do golenia, innymi
piankami i dezodorantami ;
pasty, włącznie z pastą do zębów;
mieszanki substancji płynnych i stałych;
tusz do rzęs;inne przedmioty o podobnej konsystencji.
Aby pomóc w wykrywaniu artykułów w płynie podczas kontroli należy:

okazać wszystkie posiadane artykuły w płynie osobom przeprowadzających
kontrolę w punktach kontroli bezpieczeństwa,
zdjąć okrycie wierzchnie, które zostanie sprawdzone osobno podczas kontroli
osobistej pasażera.
wyjąć z bagażu podręcznego laptopy i inne duże urządzenia elektryczne. Zostaną
one przebadane osobno podczas kontroli osobistej pasażera.

W dalszym ciągu można:
pakować artykuły w płynie do bagażu oddawanego podczas odprawy bagażowej – nowe
przepisy dotyczą tylko bagażu podręcznego;
posiadać w bagażu podręcznym leki oraz dietetyczne środki spożywcze
potrzebne na czas podróży, włącznie z pokarmami dla dzieci. Kontroler może
żądać dowodu, że środki te są niezbędne
kupować artykuły w płynie, takie jak napoje alkoholowe i perfumy w sklepach
zlokalizowanych lotniskach UE poza punktami kontroli karty pokładowej, lub na
pokładach samolotów latających w barwach linii lotniczych krajów UE.

Jeśli artykuły w płynie zostały zapakowane w specjalną zapieczętowaną torebkę,
nie należy jej otwierać przed kontrolą, gdyż z przeciwnym wypadku jej zawartość
może zostać skonfiskowana w punkcie kontroli (Osoby podróżujące tranzytem przez
lotniska krajów UE nie powinny otwierać takich torebek przed kontrolą na
lotnisku transferowym lub ostatnim lotnisku transferowym jeśli jest ich więcej
niż jedno).
W przypadku wątpliwości prosimy przed podróżą skonsultować się z personelem
linii lotniczej lub biura podróży.
Uprasza się o uprzejmość i współpracę z pracownikami służb bezpieczeństwa i
personelem linii lotniczych.

kłódki na śmietnikach

Witam
Ta dość zażarta dyskusja potwierdza tylko, że nawet śmieci mogą stać się kością niezgody.
Zmniejszenie kosztów przez SM i podpisanie przez nią umowy na wywóz śmieci z firmą Remondis spowodowało spore zamieszanie, co wyraźnie widać z wypowiedzi na tym forum.
Jestem mieszkańcem zasobów SM obsługiwanych obecnie przez Remondis i w moim przypadku a mieszkam na osiedlu przy ulicy Słowackiego przyzwyczajenia mieszkańców są bardzo mocne i każda próba ich zmiany wiąże się z powstaniem niezadowolenia w mniejszym lub większym stopniu.
Cieszy mnie, że nowy prezes SM próbuje zaoszczędzić moja kasę i szuka na to niepraktykowanych do tej pory sposobów w naszym mieście, jednak na moim osiedlu ze względu na wielkość samochodów odbierających śmieci ilość punktów, do których można wrzucać śmieci została zredukowana do dwóch, z co najmniej pięciu obsługiwanych wcześniej przez ZUK i umiejscowiono je przy głównych pieszych trasach przelotowych przez osiedle.
Jak nie trudno się domyśleć wielu mieszkańców musi teraz nadkładać sporo kroków by dotrzeć do pojemników na śmieci i w związku z tym śmieci zabierają ze sobą idąc na przykład do miasta i zostawiają je w śmietniku, który jest po drodze.
Pojemniki jak już ktoś wcześniej zauważył są dość wysokie postawione na nie przygotowanych do tego stanowiskach (na nie równym trawiastym podłożu) a ich klapy ważą po parę kilogramów, co nie ułatwia ich otwierania. Z kolei pojemniki na segregowane śmieci takie jak szkło, plastik czy papier stawiane są w dość chaotyczny sposób i nigdy nie wiadomo, z której strony znajdują się otwory do wrzucania posortowanych śmieci do tego zalęgające obecnie hałdy śniegu po prostu koszmar.
Jest to dość irytujące i wielu mieszkańców pozostawia swoje śmieci obok pojemnika i aż strach pomyśleć, jaki fetor będzie się unosił, gdy zrobi się znacznie cieplej, tym bardziej, że daleko nam jeszcze do krajów europu zachodniej gdzie pojemniki, co jakiś czas są wymieniane na umyte i odkażone.
Jeszcze jedno, kilka starych budynków nadal ogrzewana jest za pomocą kaflowych pieców a popiół wyrzucany jest do tych samych pojemników. Strach złapać za okurzony jego uchwyt a i o podpalenie zawartości pojemnika nie trudno.
Myślę, że warto by było postawić przy tych budynkach jakieś specjalne zamykane pojemniki tylko do tego celu.
W Bydgoszczy od lat na wielu osiedlach nadal korzysta się z małych pojemników zamykanych na klucz w osiatkowanych lub ażurowych wiatach. Dlaczego zamykanych na klucz myślę wszyscy wiedzą.

Dążeniem administratorów jest dokładne rozliczanie i obciążanie kosztami, jakie faktycznie zostają poniesione na danym budynku. Zaczęło się parę lat temu od indywidualnych liczników wody potem podzielniki i liczniki ciepła teraz przyszła kolej na śmieci, że o funduszu remontowym nie wspomnę. Kłódki albo jakaś inna forma blokowania dostępu do pojemników i tak nas czeka, tak jak i chyba szybki koniec spółdzielczości, bo obecny trend do separacji kosztów jest zaprzeczeniem tej idei pamiętającej w Świeciu czasy jeszcze z przed pierwszej wojny światowej.
Pozdrawiam wszystkich :)