Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: POJEMNIKI NA ODPADY UŻYWANE

Segregacja śmieci

Segregacja zaczyna się od pojemników, potem są ludzie i ich chęć/niechęć do ich
używania, a potem pojawia się kwestia odbioru posegregowanych odpadów. I pewnie
jest tak, że to Dzielnica Targówek podpisuje z firmami X, Y, Z umowy na dostawę
pojemników, ich opróżnianie i koncserwację. I pewnie Wydział Ochrony Środowiska
ma na to jakiś wpływ. Ale pamiętając dyskusję o wylewaniu ścieków przez
niewesołe miasteczko (do dziś tuż przy Bolivara można podziwiać plamę skażonej
olejem silnikowym ziemi) NIE WIERZĘ w żadne działania tegoż Wydziału - wiosną
zniknęły 2 spośród 4 pojemników do segregacji i nie pojawiły się dotąd.
Ale to co nasz administrator mógłby zrobić - wykonać oficjalny telefon, wysłać
list do rzeczonego Wydziału. Może kiedyś dowiozą nam te pojemniki i będą
zabierać ich zawartość. Czego sobie, Wam - a przede wszystkim śmieciom ŻYCZĘ!!!
W końcu to nie jest obojętne, gdzie się skończy swój żywot.

 » 

ekologia po koszalińsku

Najpierw zaprotestuje przeciw uzywaniu slowa "ekologia" w znaczeniu "ochrona
srodowiska". Jedno z drugim ma niewiele wspolnego.
A teraz do sedna sprawy.
Smutne ale prawdziwe, czesto sie tak ponoc zdarza. No ale miejmy nadzieje ze
bedzie tak coraz rzadziej a mieszkancy przyzwyczaja sie do segregowania odpadow.
Osobne pojemniki na tworzywa sztuczne chyba zdaja egzamin. Przy zalozeniu ze po
wywiezieniu nie trafiaja na wspolne wysypisko. Mam taka nadzieje... Pojemniki na
szklo chyba tez, chociaz szklo powinno byc sortowane takze wedlug kolorow -
przezroczyste, zielone, brazowe. Ale moze na to czas przyjdzie pozniej.
I przy okazji zapytam: co z pojemnikami na baterie? Jakos ich nie widze, kiedys
byly, potem zniknely, potem PKG obiecalo ze wroci i co?

Robot Phillips Essense - polecacie? A może inny?

Mam ten model chyba trzeci rok, zdecydowałam się na niego przede wszystkim ze
względu na duży wybór funcji i dużą moc, ale muszę przyznać że nie kupiłabym go
drugi raz, ponieważ wg. mnie:
- cena nieadekwatna do funcjonalności
- guziczki z funcjami to tylko bajer, myślę że inne roboty które poprostu mają
pokrętło zmieniające moc są tak samo funkcjonalne
- koszmarny do mycia
- przy mocowaniu rączek blendera i miski miksera są szczeliny przez które woda
dostaje się do środka i nie umiem tego doczyścić (stojąca tam woda tworzy
ochydne ciemne zacieki)
- blender bede musiala chyba wymienic po jest juz popekany
- od poczatku mam problemy z przystawka do ubijania bialek itp., chwile sie
pokręci i potem się zacina
- sokowirówka tragedia - koszyk w którym zostaja odpady trzeba czyścić
praktycznie po każdym 1 jednym jabłku (zrobie szklanki soku trwa wieki), teraz
gdybym kupowała, kupiłaby taką z osobnym pojemnikiem na odpady

Ogólnie robot jest mocno zajeżdżony ponieważ używam go intensywnie, ale
wykonanie, funkcjonalność i wytrzymałośc elementów nie są jak dla mnie warte
prawie 900 złotych.

pozdrawiam serdecznie
karola

Hej ho Segreguj szkło

Stłuczkę szklaną, z właściwie szkło opakowaniowe (butelki, sloiki) zbiera się w
celu ponownego użycia (recyklingu) w produkcji szkła - nowych butelek słoików.
Niedupuszczalne jest wrzucanie do pojemników na stłuczkę szkła płaskiego
(kawałki szyb), szkła zbrojonego, szyb samochodowych. Recykling szkła
opakowaniowego w Polsce wynosi ok. 15 %. Istnieje natomiast ustawowy wymóg aby
z roku na rok odzyskiwać coraz wiecej odpadów opakowaniowych - w tym opakowań
szklanych. Docelowo na rok 2007 założono 40 % odzysk szkła. ma to spowodować
uruchomienie instrumentów ekonomicznych dla gmin i firm prywatnych, które zajmą
się organizowaniem stłuczki szkła.
Huty szkła są bardzo zainteresowane stłuczką szklaną. W procesie produkcyjnym
używają do ok. 25 % wsadu stuczki szklanej a mogą używac do 80 % stłuczki. Dla
hut stosowanie stłuczki zamiast surowców naturalnych to przede wszystkim b.
duże oszczędności energetyczne - gazu, którego cena ciągle rośnie. huty w
Polsce są w stanie wchłonąć ok. 500 -500 tys. ton stłuczki rocznie. Większość
hut w Polsce preferuje stłuczkę posortowaną na kolory - bezbarwną i kolorową.
Niestety stłuczka zbierana w ramach selektywnej zbióki odpadów jest
zanieczyszczono - metale, kamienie i porcelana będącą najwięszym problemem dla
hut. Zebrana stłuczka wymaga więc doczyszczenia w specjalistycznych
sortowniach.
Deficyt stłuczki powoduje, że np. stłuczka I klasy czystości kupowana jest w
Niemczech, gdzie funkcjonują sortownie oparte na systemach optycznych, gdzie
uzyskuje się czystość stłuczki szklanej 99,5 % i w dodatku posortowanej na
kolory.

 » 

Kontener i śmetniki...

Kontener i śmetniki...
Ciekaw jestem, co Państwo sądzą o praktyce BP, które obciąża lokatorów z I
etapu kosztami kontenera, który z założenia jest przeznaczony na
odpady "remontowe" (a więc dla mieszkańców II i III etapu).

Koszt tego kontenera w ogólnym koszcie wywozu śmieci to ok 70%.

W budynkach I etapu remontów już chyba nie ma (no może jeden w A3) więc niby
dlaczego BP obciąża lokatorów A1-A3 kosztami czegoś czego nie używają, nie
potrzebują i nie zamawiali??? Osobiście jeszcze nigdy nic tam nie wrzuciłem,
w zupełności wystarczają mi pojemniki w śmietniku.

Śmietnik w niedzielny wieczór.

Dobry Wieczór Sąsiadom,

zastanawiam się czemu ma służyć ta prezentacja? O co chodzi? Licytacja czy co?
Może ktoś podskoczy i zrobi fotkę śmietnika w II etapie? Kto da więcej???
Skupmy się na systemowym rozwiązaniu i skończmy to bicie piany! Czy to znów
kamyczek do ogródka II etapu? Ile płaci za wywóz śmieci I etap? Ja w drugim
płacę 0,19 PLN/m2. Może ktoś z I etapu wreszcie łaskawie odpowie i obliczymy
jak dużo przepłaca I etap.

Wspólne rozliczanie kosztów wywozu śmieci dla obydwu etapów i ich segregacja to
jest sposób na zakończenie tej beznadziejnej dyskusji.

Pani z Modusa stwierdziła, że nie ma problemu z wstawieniem pojemników do
segregacji, lecz potrzebuje do tego sygnału od Zarządów. Co na to Zarządy???
Nie ma sensu o tym dalej dyskutować ani robić referendów na naszym osiedlu.
Segregacja odpadów to standard Europie i musi stać się faktem rónież u nas, tym
bardziej że wymaga tego prawo.

A swoją drogą (i wierzę, że o to miał na myśli krzyk007) śmietniki służą do
wyrzucania śmieci i nie mam co do tego wątpliwości, tylko że niektórzy
użytkownicy wolą chodzić na skróty... I nie nie ma znaczenia czy czy to śmieci
z I czy II etapu. Przypomina mi się "Instrukcja używania pisuaru" (pamiętacie
ten spam?), może my powiniiśmy przygotować "Instrukcję Użytkowania Śmietnika"?

Dobranoc

Oszczędzacie .... środowisko ?

> - Nie powiększaj światowych wysypisk śmieci - nie używaj jednorazowych
> produktów, takich jak papierowe talerze, serwetki, plastikowe sztućce i kubki.
> Jeśli musisz z nich skorzystać, traktuj je jako surowce wtórne i wyrzucaj do
> specjalnych pojemników na tego typu odpady.

Z tego co wiem, gdybym wrzuciła zatłuszczoną serwetkę czy brudny papierowy
talerz do pojemnika na makulaturę, zmarnowałabym pokaźną ilość surowca...

Komentarz konsultanta regionalnego Polskiego Sy...

Komentarz konsultanta regionalnego Polskiego Sy...
Jak to wygląda w Brukseli:
Nie jest to może wielkim odkryciem, funkcjonuje pewnie i wielu
miejscach w Polsce działa calkiem niezle:
A.porozstawiane są specjalne pojemniki na butelki
B. Każdy mieszkaniec zobowiązany jest do segregacji odpadów na
własnym poziomie uzywając trzech kolorów worków - na papier, na
folie i na organiczne
C. są specjalne punkty zbiórki rzeczy nietypowych
D. co jakis czas przeprowadza się akcje zbiórki starych mebli,
AGD etc. mieszkańcy je dostarczają na wskazane miejsce.

W miejscowosciach podbrukselskich mieszkancy musza kupic
specjalne worki z nadrukiem gminy - inaczej nikt im smieci nie
odbierze - w taki sposob usluga ta jest finansowana, bo ceny
takich workow sa wyzsze niż zwykłych.
Pozdrawiam

Czy to by się nie opłacało? Trochę trudno byłoby na pewno z
blokami z uwagi na zsypy - ale i tam mozna by przecież
wygospodarować jakies miejsce na np. papiery.
Panowie i Panie z różnych rad i MPO - do myslenia!!!

mydło szare, pasta BHP

zllugi postasowego i tluszczow jak najbardziej zwierzecych. Wyobraz sobie
najgorsze odpady poubojowe, jak splukuja te straszne rzeczy ze zwierzat, splywa
to do studzienek a tam zbiera sie ta makabryczna materia w wysikich pojemnikach
cylindrycznych, smrod jest przerazajacy. Odsyla sie to do fabryk kosmetykow
gdzie przerabia sie to np na szminke a jeszcze gorsze odpady leca na szare
mydlo.. Do tego dodaje sie roznego radzju wybielaczy, piasku zapachu (BHP
oczywiscie) i koloru.

Ja na twoim miejscu bym uzywal mydla z oliweg robionych z oliwy z popierwszego
zimnego, zaznaczam, wycisku to masz jkakie takie szanse przezycia. Recepty wa
rchiwum i na internecie. Zycze powodzenia jak bedziesz mieszal lug potasowy i
dobrze by bylo zebys przed ta procedura obejrzal jakis dobry film bo moze to
byc twoj ostatni.

Strategia Rozwoju Zamościa-Problemy

Jeśli wykonane zostaną "spalarnie odpadów" w Zamościu bądż w Skierbieszowie to
zacznie być rozwiązywany ekologicznie problem stałego usuwania śmieci z
posesji, i to na duzym obszarze.
Licząc, że to nastapi w ciągu kilku lat masz tu niszę biznesową -" zwózka
odpadów z posesji". Zaciagamy kredyt na zakup 1 i stopnio większej ilości
specjalistycznego taboru, wcześniej zawieramy umowy wstepne na wywóz odpadów z
wójtami. Zaopatrujemy właścicieli nieruchomości w pojemniki plastykowe i robimy
interes. Pojemniki może kupić gmina, bo lepiej to sie opłaci niż używać
(ekspoloatować) duże kntenmery, dla całej wsi - i to w sytuacji kiedy nie jest
to zgodne z prawem euroipejskim.

Strategia Rozwoju Zamościa-Problemy

czuk1 napisał:

> Jeśli wykonane zostaną "spalarnie odpadów" w Zamościu bądż w Skierbieszowie
to
> zacznie być rozwiązywany ekologicznie problem stałego usuwania śmieci z
> posesji, i to na duzym obszarze.
> Licząc, że to nastapi w ciągu kilku lat masz tu niszę biznesową -" zwózka
> odpadów z posesji". Zaciagamy kredyt na zakup 1 i stopnio większej ilości
> specjalistycznego taboru, wcześniej zawieramy umowy wstepne na wywóz odpadów
z
> wójtami. Zaopatrujemy właścicieli nieruchomości w pojemniki plastykowe i
robimy
>
> interes. Pojemniki może kupić gmina, bo lepiej to sie opłaci niż używać
> (ekspoloatować) duże kntenmery, dla całej wsi - i to w sytuacji kiedy nie
jest
>
> to zgodne z prawem euroipejskim.
To tak tylko wycinkowo. Myślę że "ostre" przepisy UE dotyczace ochrony
środowiska i ich konsekwentne stosowanie oraz dotacje UE za poprawę stanu
środowiska i wyrównywanie różnic w rozwoju regionow szybko zmienią na korzyść
nasze otoczenie. Choć wiadomo - jest wielokrotnie lepiej w Polsce (pod tym
wzgledem) niż było 15 lat temu. Przykladem tego jest rzeka Wisła. Wędkarze z
okolic Annopola, Kamienia, Kazimierza i Pulaw - swierdzają , że Wisla już nie
śmierdzi i są w niej zdrowe ryby, coraz więcej ryb. Tak samo Śląsk już tak nie
dymi i Nowa Huta nie zagraża zabytkom Krakowa ... i można by tak ... bez końca.

Co nie znaczy, że problem zaśmiecania lasow na Roztoczu przestał istniec i nie
jest tu dla nas tak ważny ja czystośc rzeki Wisly. m

Rozbity termometr rteciowy!

Co zrobic z rozbitym termometrem?

Porzadnie przewterz pokoj i nie wpuszczaj do niego domownikow. Jesli to
mozliwe uzyj wiatraczkow zeby przyspieszyc wietrzenie pokoju.Zberz retęć
pincetka lub pipetka lub kawalkami twardego papieru (np karty do gry)
Umiesc rtec i wszystkie przedmioty, ktore jej dotykaly w trzech torbach i
wyrzuc do specjalnie do tego przesnaczonego kubla na odpady chemiczne
(tlumacze ze strony kanadyjskiej ) wiec u nas np pojemniki w aptekach za
niezle)
Jesli pogoda pozwala wietrz mieszkanie przez 2 dni.
Podczas czyszczenia:
NIE uzywaj srodkow z chlorem czy amoniakiem, gdyz reaguja z rtecia wytwarzajac
toksyczne opary.
NIE uzywaj szczotki ani pedzla do zebranie rteci gdyz rozpadnie sie ona na
miejsze kuleczki
NIE odkurzaj pomieszczenia.

Horror z laboratorium przy ul. Czwartek

myślę, że laborantka byłaby skończoną idiotką gdyby kuła ponownie używaną
igłą!!! Już na pierwszym roku uczą o zasadach aseptyki i możliwościach
przenoszenia chorób zakaźnych, a po drugie ciekawy jestem co robiła
matka "zawodowa pielęgniarka" gdy laborantka wyciągnęła tą igłę z "kosza" na
odpadki i kuła dziecko. Czemu wtedy nie zareagowała!?! tylko pozwoliła na
rzekome kłucie igłą, której notabene po wyrzuceni nijak nie da się wyjąć z
pojemnika na odpady. No chyba, ze ktoś ma paluszki szerokości wąskiej pęsety.
Coś mi się wydaje, ze mama Szymona za dużo naoglądała się filmów amerykańskich
i próbuje wysępić odszkodowanie.

jaskółka?

Bardzo mnie ucieszyła wiadomośc o nakazie kompostowania odpadów na posesjach.
Robię tak od początku zamieszkiwania w Markach i próbowałem namówić do tego
sąsiadów, ale namówiłem do tego tylko jednego.Inni na moje zachęty stukali się
w czoło.Dzięki temu nakazowi skończy się wreszcie jakiś atawistyczny pęd do
spalania liści i innych organicznych suchych śmieci na posesjach.
Nie wiem jeszcze jaki wzor kompostownika zostanie zalecony, ale z mojej
kilkunastoletniej praktyki w tej dziedzinie wynika że najlepszy byłby wykonany
z desek od 1,5m wysokości pojemnik, zasilany odpadkami od góry z możliwością
wybierania kompostu od przez potwór od dołu.Ja dotychczas uzywam wybetonowanego
podzielonego na połowę dołu. Do jednej części wrzucam świeże odpadki, natomiast
w drugiej części przez rok dojrzewa kompost. Cykl jest dwuletni. Dojrzały
kompost wyrzucam do ogródka, na jego miejce przerzucam odpadki z pierwszej
części,która jest zapełniana sukcesywnie odpadkami. Jest to dość pracochłonne,
ale kompost jest bardzo dobrej jakośi.Używanie pojemnika jest łatwiejsze, ale
ustawię go dopiero wtedy jak zniszczy się dotychczas używany dół betonowy.Takie
pojemniki na kompost, z elemenami z plasiku, można kupić w sklepach
ogrodniczych.Przez okres używania dołu dorobiłem się dorodnego stada dżdżownic.
Jeśli sięgnie się widłami do kompostu, to dżdżownice wyglądają tak jak makaron
na widelcu.Wspaniały widok.Pozdrawiam.

Kosze na surowce wtórne

Była to niestety trochę prowizorka. Stały takie zwykłe kosze z umieszczonymi na zwykłych kartkach napisami co gdzie wrzucać. Jak wiadomo papier nie jest trwałym materiałem... A poza tym specjalnie nikt się nimi nie przejmował i wszystko było pomieszane. Z tego co wiem wywoziła to jakaś prywatna firma, a potem po prostu przejęło to MPO. Uważam, że segregacja dwu pojemnikowa tez jest ok, na Baryczy jest rzeczywiście segregowania odpadów, wystarczy je tylko odpowiednio w domu przygotować tzn. np. umyć pojemniki po jogurtach, zgnieść butelki plastikowe... Gdyby każdy podszedł do tego z głową i rzeczywiście do żółtego pojemnika wrzucał to co trzeba a odpadki organiczne do niebieskich to by w zupełności wystarczyło.
Kolorowe pojemniki do segregacji odpadów stoją tez za naszym kochanym carreuforem i na ul. Lubostroń ( chyba to Lubostroń), jest też pojemnik na odzież używaną, więc nie jest tak źle.
Pozdrawiam

WYWÓZ ŚMIECI

Szanująca się firma komunalna, segreguje bardzo dokładnie odpady. I to nawet z
tych wspólnych wybiera szkło, papier, i metale. Bo na tym zarabia i to niezłe
pieniądze. A jeżeli zostają jej tylko odpady "czyste" to znaczy pozbawione folji
czy szkła to nie musi płacić za spalanie śmieci, ale wozi je np: do zasypywania
nie czynnych szybów kopalnianych, gdzie ulegają bio-degradacji. I w ten sposób
może sobie pozwolić na pobieranie niższych opłat za pojemniki od kontrachentów.
Segregacja śmieci to bardzo dobry pomysł, i dziwie się że firma która u nas
zajmuje się ich odbieraniem jeszcze nam tego nie zaproponowała.
A co do pojemników PCK, to nie są wybierane bo już chyba od półtora roku toczy
się sprawa między PCK a firmą prywatną (przez nich wynajętą do opróżniania tych
pojemników), o wpływy i zyski z handlu używaną odzieżą. (była taka głośna sprawa
w TV o tym że ta prywatna firma segreguje te ubrania i co lepsze sprzedaje do
ciuchlandów na ukrainie, a do PCK przekazuje same szmaty).

CO SIE STALO Z POJEMNIKAMI NA ŚMIECI ?????

n a r e s z c i e ! ! !
Niestety w Polsce dalej jest mnóstwo kultury rozumianej inaczej: plucie na
ulicę, rzucanie petów byle nie do kosza, dbanie o higienę osobistą bez wody i
mydła itd, itd ... i robienie z pojemników do segregacji śmieci miejsca w
którym można zrobić wszystko, a więc wywalać śmieci w workach lub bez, rzucać w
pobliżu plastikowe odpady, które potem latają po całym osiedlu, zresztą
zastanawia mnie dlaczego tam jeszcze nikt nie zrobił kupy - jakoś nie byłbym
zaskoczony. Krótko mówiąc odetchnąłem z ulgą kiedy przeniesiono kontenery bo
miałem już dosyć widoku na osiedlu potwornego gnoju. Mam cichą nadzieję, że
tych którzy plują na ulicy, smarkają na chodnik i używają czyściochy zamiast
perfum będzie ubywać i oby jak najszybciej. Jak bardzo się myliłem myśląc, że
kiedy przeprowadzę się na nowe osiedle pozbawione menelstwa i dresiarzy nie
zobaczę już więcej chamstwa i tych wszystkich cech które niestety tak często
występują u Polaków - trudno być dumnym z bycia Polakiem, niestety.

baterie

Gość portalu: farmer napisał(a):

> nie wyrzuce ich na smietnik bo logiczne ze nie, ale nie wiem co z nimi
> zrobic! pomozcie!

U mnie na przykład w Urzędzie Miasta jest pojemnik na zbiórkę baterii. Tak w
ogóle to zdaje się że każde władze samorządowe mają prawny obowiązek co najmniej
wskazać miejsce na takie odpady. Popatrz więc na stronę internetową Twojego
samorządu lub zasięgnij informacji bezpośrednio w Twoim urzędzie.

Z drugiej strony, bateria baterii nie równa. Współczesne "zwykłe" baterie nie
zawierają szczególnie toksycznych elementów i nie są jakoś szczególnie bardziej
groźne dla środowiska niż niektóre inne odpady domowe.

Wyjątkiem są ogniwa rtęciowe (rzadko już używane), akumulatorki NiCd i ołowiowe
bo zawierają ewidentnie duże ilości pierwiastków uznanych za toksyczne.

recycling

My mamy niebieski worek na makulature i zielone plastikowe pudla na szklo i
puszki - oba udostepniane nieodplatnie przez firme, z ktora council ma uklad na
recycling. Od niedawna w nowopowstalym "skupie" zbieraja tez plastiki.
Dopiero po tym jak zaczelam zbierac plastikowe butelki zorientowalam sie ile
tego wyrzucalam do kosza na smieci - horror! Teraz to centrum stalo sie bardzo
popularne, oddziela sie tam timber, cardboard, garden waste, akumulatory,
ciuchy, gruz no i papier, szklo i plastik wlasnie. I jest tam sporo
pracownikow, ktorzy pilnuja zeby ludzie sortowali i wrzucali do odpowiednich
pojemnikow.
Bylam kiedys w paru recycling centres: rteci (z jarzeniowek), plastikow, opon
gumowych i aluminium. Po tym jak zobaczylam ile "odpadow", mogloby wyladowac
na wysypisku gdyby nie byly "recycled" to mi sie wlos na glowie zjezyl.
Najbardziej byly przytlaczajace gory plastikowych pojemnikow. Z kolei w Alcan
recycle plant w Warrington widzialam nawet puszki po piwie z Polski :)
(przerabiaja tam takze puszki przetransportowane z kontynentu). Produkt
koncowy ponizej:

www.alupro.org.uk/piclibc7.htm
PS: Lokalne ciapkowa chetnie przyjmuja stare koce, koldry i poduszki. Uzywaja
ich jako wysciokle do kocich i psich legowisk.
:o)

soki z swiezych owocow - pytanie o sprzet

Zwróc uwagę na wielkość pojemnika na "odpady"...
Niektórych do szału doprowadza sytuacja gdy ze względu na małą pojemnośc tego pojemnika, muszą czyścić sokowirówkę już po "utoczeniu" jednej szklanki soku...
Konkretnej marki dostępnej obecnie Ci nie podam...
Ja używam bardzo starego "Zelmera", ale takie to już chyba tylko na jakimś serwisie aukcyjnym :)

Kto zarabia na pojemnikach na używaną odzież?

Kto zarabia na pojemnikach na używaną odzież?
Takich pojemników w Łodzi jest od groma. Kiedyś były oklejone znaczkami PCK,
bo zebrana w nich odzież była sprzedawana, a uzyskane stad pieniądze w jakiejś
części szły na PCK.

W takim wypadku, aż chciało się oddawać w ten sposób stare ubrania, bo niby po
co mają marnować się w śmieciach, skoro można wspomóc PCK.

ALE...

od jakiegoś czasu nie widzę już logo PCK na pojemnikach. Nie widzę, też logo
żadnej innej instytucji charytatywnej... i tu powstaje pytanie, kto w takim
razie zarabia na moich rzeczach.

Wychodzi na to, że jakaś prywatna firma, ustawiła sobie pojemniki - ludzie
segregują swoje ubrania i co lepsze zostawiają w nich, a firma sobie w
najlepsze zarabia na sprzedaży ciuchów. Coś tu jest niehalo.

Podobnie jest ze śmieciami. Jeżeli płacę za wywóz śmieci, które nie są
segregowane (a opłata jest groszowa) to ciekaw jestem ile zarabia się na
odpadach segregowanych. Na tych wszystkich butelkach, papierze i plastikach,
które przecież idą na przemiał i są surowcem wtórnym. Ktoś to kupuje i robi z
tego coś. Ciekawe ile się za to płaci, bo to chyba całkiem niezły interes
jest. Jeżeli tak, to takie firmy powinny dopłacać mieszkańcom (albo
spółdzielni) za możliwość odbierania takich śmieci.

W końcu ludzie segregują śmieci - bo zależy im na tym by nie szkodzić zbytnio
przyrodzie i to jest słuszne, ale jeżeli firmy na tym zarabiają a chyba
niemało, to powinny odpalać dole dostawcom surowców... (choćby w postaci
sponsorowania remontu przedszkola czy coś w ten deseń).

Lubuskie: Czy oddychamy czystym powietrzem?

> Głównym źródłem tych pyłów są domowe piece grzewcze i lokalne
> kotłownie węglowe
W szczegolnosci dlatego, ze nikt nie pilnuje, czym sie w nich pali...
np. smieciami, w tym plastikowymi butelkami...

>Jednym ze sposobów walki z zanieczyszczeniami ma być dofinansowanie
> do ocieplania budynków
Zapraszam do ADM3, od 3 lat walcze, zeby cos ruszyc w kwestii
ocieplania budynku, niekoniecznie dofinansowanego. I co? I ADM robi
wszystko, zeby budynku nie ocieplic, a fundusz remontowy nalezacy do
wspolnotowcow lezal nieruszony...

> Poza tym urzędnicy stawiają na edukację.
No, co z edukacji, skoro nawet pojemnikow do segregacji odpadow nie
potrafia postawic... wiec czego beda uczyc? Tego, co mozna by, gdyby
"wladze" przygotowaly infrastrukture?

> Osobną działką jest ograniczenie zanieczyszczeń jakie produkują
> fabryki. Przemysł będzie musiał przestawić się na nowsze, bardziej
> ekologiczne technologie i wydajniejsze paliwa
Hmmm... wydajniejsze paliwa? Przeciez przemysl, poza energetyka,
uzywa pradu (produkcja) i gazu (podgrzewanie budynkow)... chyba nie
tedy droga...a co do ekologicznych technologii, to nikt nie zmusi
pracodawcow do wyrzucenia maszyn, ktore juz maja...

Palą, trują, nie interweniują

Tak jak obiecałem, w dniu wczorajszym strażnicy udali się pod wskazane adresy.
Sprawdzili umowy i pojemniki na wywóz odpadów komunalnych - b/u, a także
przekazali niepokojące sygnały od okolicznych mieszkańców na zadymienie
powodowane spalaniem odpadów zabronionych. We wszystkich przypadkach zostali
poproszeni do kotłowni, gzie właściciele pokazali im używane paliwo jakim jest
węgiel kamienny!! Niestety przy rozpalaniu tego paliwa stałego w fazie
odgazowania wydziela się duża ilość dymu, najczęściej koloru czarnego. To nie
jest przyjemne, nie jest zdrowe ale dopuszczone w Polsce jako legalny opał!!

Przemysław Piwecki, SMMP

Segregacja śmieci

Ja też 10 lat temu jak zacząłem segregację miałem sporo pobudek
dobrosamopoczuciowych. Ale wiesz co? W końcu najważniejsza stała się dla mnie
wygoda. Dziwne? Otóż przeorganizowałem sobie logistykę śmieci i kupiłem nowe
kosze. Trochę błądziłem zanim doszedłem do wniosków, ale łatwo z posiadania
jednego dużego kosza przestawić się na segregację, gdy kupi drugi duży albo
średni i dwa malutkie (u mnie rolę tę spełniają hermetycznie zamykane pojemniki
na żywność z przykrywkami z marketów). I tak największy powinien zostać
przeznaczony na papiery - zdecydowanie najwięcej śmieci. Drugi duży na plastiki.
Jeden mały pojemnik na śmieci kompostowe (jeśli ktoś ma ich dużo, to powinien
być odpowiednio duży, np. jeśli używa się dużo jarzyn, z których zostają odpady
- choćby po pyrkach, z których całkiem zrezygnowałem wiele lat temu). Drugi mały
pojemnik na wszelkie pozostałe śmieci. I tak teraz zamiast wynosić co dzień
wielki i ciężki worek śmieci, wynoszę co dwa dni małe woreczki śmieci
kompostowych, a raz na tydzień wynoszę śmieci do sortowania. Ilość koszy na
śmieci udało mi się przewalczyć dzięki pobudkom ideologicznym, ale potem to już
sama wygoda :-)

Czy WDPD jest dba o środowisko?

Używam chemię,ale nie przesadzam,tyle ile jest w przepisie,mam urządzenia
energooszczędne,zużyte baterie wrzucam do odpowiednich pojemników w
sklepach,segreguję odpady,reklamówki z Auchan-oxy-biodegradowalne-wkładam do
kosza na śmieci a nie kupuję specjalnych do tego celu.Co jeszcze? Nie leję bez
potrzeby wody,gaszę niepotrzebne żarówki,nie wyrzucam przez okno samochodu
drobnych śmieci,co najwyżej ogryzek (ale to poza miastem).

Segregacja

Segregacja
Zgodnie z zapowiedzią od początku 2008 roku zlikwidowano wszystkie miejsca z
pojemnikami na segregacje śmieci. W zamian miało zostać oddane do użytku
miejsce w okolicy zlewni. Byłem tam dzisiaj, i żadnego pojemnika na odpady nie
zauważyłem.
Ok, może i w miejscach składowania tych odpadów panował syf, który był robiony
przez chamów i prostaków, którzy przywozili worki normalnych śmieci i stawiali
koło pojemników. Dobrze że zrobiono z tym porządek. Ale dlaczego ukarano
również wszystkie te osoby segregujące odpady od kilku lat i używające
pojemników zgodnie z ich przeznaczeniem?

ekologia

ja toreb ekologicznych uzywam od dawna, co do pieluch to jednorazówki, ale
oswiecona przez chusto-mamy zaczęłam kupowac ekologiczne moltexy
w planach na teraz mam zakup eko-zmiekczacza i orzeszków do prania. energie i
wode staram sie oszczędzać, choć zmywarki niestety jeszcze sie nie dorobiłam.
ale walczę z M. o wygospodarowanie budzetu
najgorzej wychodzi segregacja smieci, bo w okolicy nie ma pojemników na
posegregowane odpady, więc sens segregowania na moim wrocławskim osiedlu jest
niestety zaden.

właściciele psów, jesteście obrzydliwi!!!

Gość portalu: Karolina napisał(a):

> Torebki można pobrać w Wydz. Gospodarki Komunalnej UMŁ przy ul.
> Piotrkowskiej 175 - za darmo!

Czy można tam zaprowadzić psa żeby załatwił potrzebę na miejscu? Opakowanie wraz
z zawartością mogę wyrzucić do zwykłego śmietnika u pani urzędniczki pod
biurkiem (tak mi powiedziałaś).

> Zawsze można użyć reklamówkę, którą
> dostałeś w sklepie przy okazji robienia zakupów.

Nie można ponieważ z drugiej strony obowiązuje nas przepis o segregacji odpadów
uniemożliwiający wyrzucenie plastikowej torebki do zwykłego pojemnika jak
również gówna (odpad organiczny) do pojemnika na odpady plastikowe.

> Ostatecznie można uzywać duzych liści :P

Ostatecznie można użyć łba i postawić mi kosz na psie kupy tam gdzie ludzie z
psami wychodzą.

Segregujesz śmieci? Podwyżka w prezencie

dorsai68 napisał:

> Taaa... oto własnie "polska szkoła recyklingu".
> W krajach skandynawii czy w Niemczech do segregacji odpadów obywateli zachęca s
> ię. W Danii, za osobiste przywieznie posegregowanych odpadów (a segreguje się w
> szystko: odpady zielone, ubrania, plastik, elektronikę, szkło makulaturę, gabar
> yty AGD i drewniane lub pochodzenia drewnianego- każdy osobno). Można odebrać k
> asę, albo na przykład czysty kompost do przydomowego ogródka.
> Jeśli segreguje się odpady w sposób tradycyjny (czyli do odpowiednik koszy opró
> żnianych przez firmę), oczywiście płaci się za to, ale UWAGA! płaci się MNIEJ n
> iż za odpady wymieszane!
>

Ikea - tam oddaje zuzyte baterie, a wlasciwie koncowke, ktora mam w domu, bo
przeszedlem jakis czas temu na akumulatorki NiMH i NiCd.

Jak uzywalem smiecia w postaci zarowek energooszczednych firmy Pila, to tez tam
wyladowaly, bo siec tych sklepow ma takze pojemnik na zuzyte zrodla swiatla.

Nie liczac tego, ze co jakis czas otwieraja domek, gdzie za jakas mase (???)
makulatury, badz puszek aluminiowych dostac mozna drzewko, tudziez inna roslinke.

> "Polska szkoła segregacji" nie przewiduje jednak edukacji, czy systemu zachęt i
> "promocji" segregacji odpadów wśród mieszkańców. Nie... to byłoby zbyt skompli
> kowane i absolutnie niepotrzebne.
> W Polsce nadal podstawowym narzędziem do kreowania postaw obywatelskich jest bl
> oczek mandatowy.

Zostałam ekolożką...

Zostałam ekolożką...
Oczywiscie prosze nie mylić z debilem siedzącym na drzewie i walczącym z
buldożerami. Chodzi o ekologiczny styl życia, przyjazny dla Naszej planety.
Dlatego chciałabym, aby na tym wątku wymieniać się swoimi pomysłami na EKO życie.
Jeśli chodzi o Mnie:
- segreguję smieci- w Mojej kuchni znajduje się specjalny worek na odpady,
które wrzucam do specjalnych pojemników na szkło, papier i plastik. Pamietam,
aby pustą plastikową butelkę przed wyrzuceniem odkręcić z zgnieść.
- na siłowni, w torebke noszę mały bidon, aby nie kupować na mieście picia w
plastikowej butelce
- na zakupy noszę EKO torbę z materiału
- nie kupuję plastikowych butów i torebek z pseudo ekologicznej skóry
- używam szarego, brzydkiego papieru toaletowego z makulatury
- kupuję zdrową żywność w ekologicznych sklepach
- zawsze wyłączam światło, komputer kiedy gdzieś wychodzę, nie zostawiam
ładowarek w kontaktach
- podczas mycia zębów używam kubeczka z wodą
- jeżdżę metrem zamiast taksówkami

Tyle pamiętam, jeśli macie jeszcze jakieś pomysłu na ekologiczny styl życia
dopiszcie ;) zachęcam wszystkich do przyłączenia się.

Nici, sznurki a gołębie

Meldunek Horpynie
Cały przysiółek wokół mej śródleśnej głuszy już jest wysprzątany.

WSZYSTKO, co nie pasowało do leśnego otoczenia wyzbierałem na spółkę
z sąsiadem. I lodówki po POPRZEDNICH lokatorach [w tym po eks-
dyrektorze szkoły pobliskiej], i przerdzewiałe siatki ogrodzeniowe,
i buty, i gruz, i dachówki i papę i ów kłąb pończoch...

Przy tym tylko jedną postgermańską monetę tam znalazłem sprzed stu
lat...

Z gałęzi układamy tam gustowne sterty ku uciesze ropuch i jeży.
Kupy kamieni spiętrzamy, Budki i kosze lęgowe dowieszamy, psy na
uwięzi prowadzimy... Pojnik uzupełniamy.
Nad kotem się zlitowałem i mu dzwoneczek z obrózki zdjąłem.
Aha - i paśnik swego chowu tam stoi, i lizawka z solą.
Dzięki czemu lornetki nie trza używać do obserwacji zwierza.

Po uważaniu zezwoliliśmy sąsiadce jej chwasty jeno z ogródka
gustownie rozrzucać po lasku. Sąsiadka nie ma kompostownika jako
jedyna.

W sąsiedniej wiosce pojemniki do selekcji odpadów są zapełniane w
mig.

Tak więc osądy {Horpyny} trza zktualizować.
W miastach zaś owe podzrucane śmieci skutkują dziwną redukcja
wielkości i liczby koszy publicznych natrotuarowych ;))

{Horpyny} słowa:
[... bo na wsi większość syfu ląduje w lesie). ...].

Psy chorują, bo ktoś faszeruje kości igłami

Gość portalu: brawo napisał(a):

> Do " ej" akurat, widziałem już nie raz akcję ustawiania
specjalnych pojemników
> na psie odchody- bez skutku. wlasciciele psów ich nie zauważali.
Jak juz
> napisałem wczesniej- sam jestem włascicielem psa i po nim sprzątam
czy sa
> pojemniki czy nie. Kupę sprzątam do foliowego worka i wyrzucam do
kosza na
> odpady. Specjalne foliowe worki, biodegradowalne a nawet specjalne
przyrządy do
> sprzątania można kupić w necie. Bardzo prosze wszystkich
wlascicieli o nie
> wykręcanie się takimi tanimi argumentami ( ze nie mam czym
pozbierac albo do
> czego) od odpowiedzialności za swoje zwierzęta.

Sprzęt do zbierania kup można kupić nie tylko w necie, ale w każdym
sklepie zoologicznym. A na niektórych osiedlach działa
fundacja "Animals", która ustawiła pojemniki w kształcie głowy psa,
z kieszenią na papierowe "ekologiczne" torebki wraz z tekturową
łopatką. Oczywiście część z nich padła ofiarą chuliganów, ale to
inna historia. We Francji w pewnym miasteczku w ratuszu tuż przy
wejściu były wystawione torebki papierowe, ktore właściciele psów
mogli zabierać bezpłatnie. Przypuszczam, że płacili opłaty i używali
tego sprzętu.

Torby plastikowe? Tak! Nie tedy droga do ekologii

Gość portalu: czytelnik napisał(a):

>
> Tak z ciekawosci. Uzywasz plstikowych toreb gdzie to "jest
> niezbedne"a potem co znimi robisz?

Wyrzucam do specjalnego pojemnika na odpady tzw "suche". Smieciarz je zabiera i
odwozi do miejsca gdzie sa segregowane (osobno papier, plastik, szkło itd)

Zjadasz? Sednem sprawy nie sa
> torby plastikowe do robienia zakupow, sednem tego tematu jest
> popularyzowanie recyklingu a nie wyrywkowo(w tym wypadku torby) co
> komu slina przyniesie na jezyk. Zakaz pakowania towarow w
> supermarkietach w plastikowe torby nie rozwiaze problemu odpadow
> plastiku na wysypiskach smieci bo one beda w coraz wiekszej ilosci
> wlasnie z tych toreb po sledziach,kapuscie kwaszonej,
> smietanie,serkach,plastikowe fartuchy,czepki,rekawice,butelki itp.

Na swoim przykładzie pokazałam, że uzywając płóciennej torby na zakupy
zmniejszyłam ilośc plastikowych toreb na wysypiskach o kilkaset sztuk rocznie.
Twoim zdaniem to za mało? To pochwal się, co sam zrobiłes żeby zmnieszyć ilość
śmieci...

Torby plastikowe? Tak! Nie tedy droga do ekologii

>
> >
> > Tak z ciekawosci. Uzywasz plstikowych toreb gdzie to "jest
> > niezbedne"a potem co znimi robisz?
>
>
> Wyrzucam do specjalnego pojemnika na odpady tzw "suche". Smieciarz
je zabiera i
> odwozi do miejsca gdzie sa segregowane (osobno papier, plastik,
szkło itd)
>
>
i to jest sednem tej dyskusji. segregacja odpadkow z gospodarstwa
domowego w tym plastikow.na to powinien byc polozony nacisk a nie
wielka "dyskusja i granda", proby zakazu uzywania toreb plastikowych
w supermarkietach. Zla droga, ale takie zrywy w Polandii nie sa
nowoscia.

zużyte baterie

izunia6 napisała:

> Postanowiłam być ekologiczna i uparta. Wożę ze sobą worek zuzytych baterii po
> ursynowie i szukam pojemnika na nie. Ale powoli tracę cierpliwość. Czy ktoś mi
> pomoże zlokalizowac taki pojemnik, czy mam je wrzucić do kosza na smieci - jak
> zresztą zaproponowano mi w OBI?

Stowarzyszenie "Niepełnosprawni dla Środowiska EKON" (www.ekon.org.pl/)
zbierają wstępnie segregowane odpady na Ursynowie (m.in. baterie). Zachęcam Cię
do przystąpienia do tej akcji. Ja też miałem problem z bateriami i trzymałem je
co najmniej 2 lata zanim nadarzyła sie okazja do ich bezpiecznej utylizacji.

Pozdrawiam wszystkich używających akumulatorków :)

Kolejna podwyżka cen za śmieci

Kolejna podwyżka cen za śmieci
żeby mniej płacić trzeba segregować śmieci

od miasta oczekuję tylko ustawienia pojemników na różne posegregowane odpady,
można na tym przecież zarobić

dodatkowe rady:
- nie używanie jednorazowych reklamówek
- kupowanie piwa i innych napojów w butelkach zwrotnych
- rezygnacja z papierowych rachunków na rzecz rachunków przesyłanych mailem (w
bankach , sieciach komórkowych i innych firmach)

Segregowanie opakowań - ochrona środowiska na 47m2

Proponuję żebyś te wieczka powiesiła przy śmietniku - takie osoby
które zbierają puszki na pewno zabiorą je do skupu metali.

U mnie w domu podstawowa segregacja (wszystko mieści się pod zlewem -
osobno papier, plastiki, szkło i śmieci organiczne. Puszek w
zasadzie nie kupujemy to nie ma problemu. Codziennie wieczorem mąż
robi rundkę do pojemników na odpady wychodząc z psem na spacer, więc
wielkiego miejsca nie potrzeba i nawet w bloku w małej kuchni się
da Torby na zakupy staram się nosić takie zielone materiałowe,
ale w supermarkecie pakuję wszystko w reklamówki, które potem używam
do śmieci (worków na śmieci nie kupuję w ogóle). Nie mam wprawdzie
zmywarki, ale naczynia myję nie pod bieżącą wodą, tylko nalewam wody
z płynem do niewielkiem miski stojącej w zlewie i tylko płuczę zimną
wodą, więc jakoś dużo gorzej niż w zmywarce ilościowo to chyba nie
wychodzi.

A na marginesie - zawsze gdy jestem u ludzi, którzy korzystają ze
zmywarek i zdarza mi się je nastawiać, zastanawiam się, czym jest
ten nabłyszczacz do naczyń? Mam jakąś fobię na punkcie tego środka,
zawsze boję się, że to zostaje jakoś na naczyniach i potem się to
spożywa i to jest głównym motywem moich oporów przed zakupem tego
urządzenia

Ekologia w domu

-segreguje odpady. i to nie tylko te latwe i wygodne jak plastiki
czy butelki, ale i olej silnikowy, baterie, ksiazki telefoniczne,
stare ubrania, sprzety domowe...
-w kominku pale takimi... hm.... jak to po polsku nazywa...
sprasowanymi trocinami z drzew zaatakowanych przez szkodniki
[glownie pine beetle],
-w domu stawiamy na cieple ubrania a nie na podgrzewanie domu to 25
stopni i latanie w koszulce
-mamy wodooszczedne glowice w prysznicach dzieki czemu zuzywamy
mniej wody
-wode czerpiemy z wlasnej studni
-do pracy jezdze albo z kolezanka albo autobusem
-uzywamy wielorazowych toreb na zakupy [a jesli zdarzy sie plastik
to i tak idzie do recyclingu]
-bardzo ale to bardzo chcialabym zainstalowac baterie sloneczne na
dachu, ale jeszcze nie da sie...
-wode, ktora pije na codzien wlewam do plastikowej butelki
wielokrotnego uzytku a nie kupuje plastikowe butelki na tysiace...
-chemikalia, ktorych uywam w domu sa z serii "green" czyli w
wiekszosci rozkladaja sie...
-mamy kompost

moje dziecko w wieku 3 lat wie doskonale co jest zwyklym smieciem,
ktory wrzucamy do kosza a co nalezy wrzucic do pojemnika na
recycling...

uwazam, ze robie duzo...a moj az to juz w ogole ma obsesje na tym
punkcie... :o)

Megapodwyżka opłat za śmieci. Od stycznia

przed kilkoma miesiącami dyskutowałem tu z jednym panem, który na
łamach prasy twierdził, że segregacja odpadów niewiele daje, bo
firmom oczyszcającym nie opłaca się wozic makulatury na punkty
skupu. i koszt takiego pojemnika podobno bardzo przewyższa wartość
makulatury. co jest oczywistą bzdurą.
z wielką satysfakcją pragnę poinformować, że z kontenerów pod moim
blokiem korzystają osoby z wózkami. opłaca im się zebrać aluminiowe
puszki, makulaturę i złom.
dlatego segregujmy odpady. zarobimy na tym wszyscy. i my mniej
płacąc za śmieci. i ci którzy wiedzą, gdzie są punkty skupu surowców
wtórnych.

ale to nie wszystko. kupmy ryzę papieru z recyclingu. to sprawi, że
wzrośnie popyt na makulaturę, a co za tym idzie - wzrosną też jej
ceny. papier z recyclingu pasuje do wszystkich drukarek. nie jest
może śnieżnobiały, ale jego używanie ratuje wiele drzew. i odciąza
wysypiska, za które płacimy krocie.
w tym miejscu chciałem publicznie zapytać:
1. czy magistrat, kóry tak lekką ręką decyduje się na megapodwyżki
za śmieci - używa papieru z recyclingu?
2. czy podwyżki to jedyny sposób magistratu w gospodarce odpadami?
3. jakie kroki zamierza podjąć magistrat, aby usprawnić segregację
odpadów, a co za tym idzie, zmniejszyć ilośc śmieci i obniżyc koszty
ich utylizacji?

sprzątanie świata

sprzątanie świata
Stanowisko białostockich Zielonych w sprawie akcji „Sprzątanie świata”

Po raz kolejny do parków, lasów i na łąki wyruszą tysiące osób, głównie
młodzieży i dzieci, aby wziąć udział w akcji „Sprzątanie świata”. Idea ta
jest bardzo szczytna. Ale ma również swój wymiar tragiczny. Oto bowiem śmieci
wcale nie ubywa. Dzieci i młodzież sprząta ciągle te same miejsca. Te same
parki, lasy i pola. W końcu może powiedzieć „Dość”!
Brudno jest nie tylko dlatego, że śmiecimy. Ale przede wszystkim dlatego, że
instytucje odpowiedzialne za utrzymanie czystości funkcjonują źle.
Brak jest pojemników do selektywnej zbiórki odpadów.
Brak jest rozporządzeń promujących używanie opakowań zwrotnych.
Brak jest inicjatyw promujących np. zbiórkę makulatury w szkołach.
Brak jest zdecydowania w karaniu tych, którzy wyrzucają śmieci na dziko.

Białostoccy Zieloni wezmą udział w akcji „Sprzątanie świata”. O 11.00
wejdziemy do rzeki Białki na wysokości mostu przy bazarze koło stadionu.
Wysprzątamy zarówno koryto jak i brzegi. Ale to nie wszystko. Zebrane bowiem
śmieci chcemy położyć przed Urzędem Miejskim. Jednym z niewielu miejsc, gdzie
śmieci w jakiś przedziwny sposób znikają. Gdzie można się przekonać, że świat
jest cudowny i czysty.
Z wyrazami poważania
Wojciech Koronkiewicz

Śmieć.pl

Dostępność kontenerów to problem
To wcale nie jest tak, że ludziom zwisa, tylko jak mają 3 km lub więcej do najbliższego pojemnika, a samochodu nie posiadają, to i dobre chęci nie wystarczą.
Mieszkam w mieście wojewódzkim, ale na obrzeżu. O pojemniku na szkło zróżnicowane kolorystycznie nikt tu nie słyszał. Na osiedlu jest jeden pojemnik na szkło- wrzuca się jak leci. Najbliższy pojemnik na makulaturę jest 8 km ode mnie- pod Urzędem Miasta- bo tam ładnie wygląda i oficjele mają mają usprawiedliwienie: przecież są pojemniki na surowce wtórne. A ja auta nie mam i trudno mi dojechać z paczką makulatury, bo kręgosłup momentalnie protestuje. Sąsiedzi palą śmieci w ogródkach, bo nie stać ich na wywiezienie dodatkowej porcji. Nie segregują odpadów, bo nie ma świadomośći ekologicznej. Nie używają pojemników, bo ich po prostu nie ma. I tak tworzy sie zamknięte koło.

Wyrzucimy śmieci po staremu

Wyrzucimy śmieci po staremu
Po pierwsze: chciałbym zwrócić uwagę osobie cytowanej w atykule, że
używanie określenia "podrzucanie" jest conajmniej niefortunne!!! My
nie "podrzucamy" nikomu, tylko odwozimy posortowane odpady tam gdzie
pojemniki!!! Mieszkam w domku. Jestem, tak jak inni mieszkańcy
domków pokrzywdzeni bo nam je zabrano!!! Mam za to pytanie dlaczego
władze miasta wyróżniają miszkańców bloków stawiając tylko im
specjalne pojemniki do sortowania, za darmo, a nam nie???
Przyzwyczaiłem rodznę do sortowania odkąd postawiono pojemniki i
obecnie nie mam pojęcia jak mam wytłumaczyć obecną sytuację?! Czy
tylko bezwzględną pazernością władz? Ja mam na swojej posesji
pojemnik 240L, koszt wywiezienia jednego to 24zł. A mieszkańcy
bloków pewnie nie wiedzą, że ja, jeśli nie zostanie ode mnie
odebrany pojemnik raz w miesiącu jestem obciążony kwotą 8,50zł za -
jak to nazwano - gotowość do odbioru śmieci!!!! Przecież to jest
kpina!!! Teraz powinien mi wystawić taki rachunek np. pobliski
zieleniak, gdybym nie kupił nic w miesiącu!!! Przecież był gotowy mi
coś sprzedać. Sic! żebym nie wykrakał! I pamiętajmy wszyscy, że
sortowanie śmieci ma głównie dać zarobić, a ochrona środowiska to
efekt uboczny. Pozdrawiam i życzę nam wszystkim, aby nasze ulice nie
wyglądały jak te w Neapolu!

Spychologia kwitnie, a dym leci

Faktycznie potwierdzam, takie zgłoszenia dot.spalania odpadów w
warsztatch rzemieślniczych wpływały do straży. Pod koniec ub. roku
wspólnie z pracownikami Wydziału Ochrony Srodowiska
przeprowadziliśmy kontrolę w 6 warsztatach na os. Winiary. Strażnicy
sprawdzali gospodarkę odpadami komunalnymi pojemniki, umowy,
recykling/, natomiast WOŚ - gospodarkę odpadami przemysłowymi, w tym
używany opał do ogrzewania pomieszczeń. Są wnioski i zalecenia
pokontrolne, które prowadzi WOŚ. Mogę tylko dodać, że spalanie węgla
powoduje emisję do atmosfery czarnego dymu o charakterystycznym
zapachu a jest to paliwo dopuszczone do spalania w piecach.
Tak wię twierdzenie, że straż ma zgłosznia mieszkańców w......jest
fałszywe.

Referendum śmieciowe przy okazji wyborów?

Inne wyliczenie - z 7 Dni
Jeśli nie wiadomo o co chodzi...
Mieszkańcy domków jednorodzinnych płacą za śmieci według stawki ustalonej dla
120-litrowego worka. Przewoźnicy za wywiezienie odpadów płacą za tonę śmieci -
na wysypisku Radkomu jest to 93 zł 98 gr brutto. A ile waży taki 120-litrowy
worek odpadów? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Do worka włożyliśmy sześć mniejszych toreb śmieci zebranych przez właściciela
domku jednorodzinnego. Były w nich pojemniki po śmietanie, jogurtach i maśle,
papierowe opakowania, torby foliowe, środki higieny. Nie było szkła, makulatury
i odpadów metalowych, bo te zbierane są osobno. Nie było też obierek, bo
gospodarz ma w ogródku kompostownik.
Dołożyliśmy jeszcze worek zużytych pampersów. Było ich nieco ponad 30 -
chcieliśmy policzyć dokładnie, ale po rozwinięciu torby szybko musieliśmy ją
zamknąć.
120-litrowy worek z taką zawartością ważył 3,65 kg. Za jego przyjęcie na
wysypisko (gdyby to było możliwe, bo odpady mogą wywozić tylko koncesjonowani
przewoźnicy) zapłacilibyśmy 34 grosze. Przewoźnik za wywóz tego worka pobiera 10
zł 70 gr brutto. Gdyby tona odpadów składała się z takich worków jak nasz, to
byłoby ich 274. Przewoźnik pobrałby od mieszkańców 2931 zł 80 gr. 31 razy więcej
niż płaci za wywóz na wysypisko.
To po co handlować narkotykami? Lepiej sobie kupić śmieciarkę. Używaną można
nabyć już za 30 tys. zł.

Referendum śmieciowe przy okazji wyborów?

"Nie było szkła, makulatury
i odpadów metalowych, bo te zbierane są osobno." Sprawdź ile osób naprawdę
sortuje odpady.
"Nie było też obierek, bo
gospodarz ma w ogródku kompostownik." To samo co poprzednio, ilu właścicieli
domków to robi?
I oczywiście gospodarz jak "większość" Radomian używa do ogrzewania gazu?
Zapewniam cię że wiele z tych pojemników waży dużo więcej niż pokazują twoje
wyliczenia, a popiół to spory procent ich zawartości(oczywiście latem mniej, ale
nie znaczy że go nie ma). Duże osiedle np. Ustronie to pełna śmieciarka
(11-12ton)w 5-6 godzin i niewielka liczba przejechanych kilometrów, żeby odebrać
taką samą ilość z domków potrzeba 10-11 godzin.

ekologiczne domy

:-) jestem öko-freakiem
segreguje papier, plastik, szklo (nawet pod wzgledem kolorow ) i odpady
biologiczne z kuchni na kompost.
Baterie do osobnego pojemnika.
Jak mieszkalam w DE to nawet lekarstwa przeterminowane oddawalam do apteki, bo
nie powinno ich sie wyrzucac do normalnych smieci, a oni juz tak jakos je
utylizowali ( mam nadzieje )
Staram sie uzywac malo chemii w gospodarstwie domowym.
Staram oszczedzac sie energie (ale tylko w sprzetach agd) lubie dobrze
oswietlone wnetrza a energoszczedne zarowki, daja nie te swiatlo co lubie.
Nie biore plastikowych reklamowek z kazdego sklepu badz stoiska - mam swoje z
materialu badz koszyk.
Wode mineralna kupuje w szklanych butelkach na wymiane - Staropolanka rzadzi,
nigdy w plastikach.
Niestety raczej nigdy nie przesiade sie na komunikacje miejska - wrrr - bede
swiat trula swoim carem

eto wszystko.

Newsletter DŚ 2

Rowery pod dachem
Rowery pod dachem

Wtorek, 4 października 2005r.

W Lubinie postawiono pierwsze w Polsce garaże dla rowerów. Z daleka wyglądają
jak pojemniki na odpady. To nowiutkie garaże dla jednośladów. Ledwo pojawiły
się w mieście, zaczęli się gromadzić wokół nich zaciekawieni ludzie

Fantastyczne – komentuje Barbara Czapka z ul. Kościuszki. – Ktoś wpadł na
wspaniały pomysł – zachwyca się Sławoj Mucha z ul. Drzymały. – Bardzo fajne są
te garaże.
W każdym garażu znajdują się trzy miejsca parkingowe. Na razie ustawiono w
mieście cztery: dwa przed urzędem miasta, po jednym w pobliżu Ośrodka Sportu i
Rekreacji i Zespołu Szkół Sportowych.
– Najlepiej, gdyby ustawiono je pod urzędami, sklepami i przy poczcie – mówi
Gertruda Maindok, którą spotkaliśmy przed gmachem urzędu miejskiego. – Obawiam
się, że przed blokami szybko zostałyby zniszczone.
Producent nieodpłatnie udostępnił miastu garaże na półroczną próbę. Jeśli
lubinianie je zaakceptują, miasto kupi więcej zestawów.
– Nie wiem tylko, czy miasto stać na takie garaże? – mówi Sławoj Mucha. –
Zastanawiam się też, czy będą płatne. Wtedy się okaże, czy znajdą się chętni na
ich używanie.
Koszt jednego urządzenia to około tysiąca złotych. Władze miasta zapowiedziały,
że będzie można korzystać z nich za darmo.

Agata Grzelińska - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Dyrdymaly

Dyrdymaly
Ale sie narobilo..... Ale od poczatku. Zakladam nowy watek, bo przeciez ten,
ktorego uzywamy, to inny temat i niech sobie juz zostanie w takim stanie
jakim jest. Na pogaduchy, przy wirtualnej kawce (to specjalnie dla MruMru)
proponuje spotykac sie tutaj. Wszelkie szlochy, echy i westchnienia, a takze
ciekawostki proponuje tutaj umieszczac.
To Twoja wina Piotrze, ze sie produkuje teraz, bo obiecalem sobie nie
zabierac wiecej glosu na tym forum z przyczyn, nazwijmy to osobistych. Ale
nie moge siedziec tu i czytac o Waszych tesknotach za Boleslawcem - co to,
czy ja sercer mam z kamienia? Te slowa, to w ramach wytlumaczenia sie przed
samym soba, ze jednak zlamalem swoje postanowienie.
A co w Boleslawcu? Macie racje, jest pieknie, podobnie jak u Was,z ta
roznica, ze ja Waszych zakatkow nie znam i sa mi bardziej obojetne. Zielono i
kolorowo, troche dziur w jezdni sluzby komunalne stara sie zalatac i kleja
gdzie popadnie. Dzisiaj widzialem ich na ul. Ogrodowej. Natomias przy
skrzyzowaniu jeleniogorskiej z Podgorna (to tam gdzie targowisko Manhatan),
robia drogowcy poszerzenie jezdni, czyli tzw prawoskret. Moze bedzie
bezpieczniej i wygodniej. Nowoscia tez ( wlasnie w budowie) sa nowe schody
przy pl. Pilsudskiego - to te szerokie, prowadzace do "wiezowca". Stare juz
sie sypaly i czas byl najwyzszy cos poprawic. Na placu rowniaz, tuz przy BOK-
u stoja trzy kolorowe pojemniki, SZKLO, PLASTIK, PAPIER :) Boleslawiec
szykuje sie do malej rewolucji zwiazanej z segregacja odpadow. O ile wiem,
zwiazane jest to z budowa sortowni i skladowiska odpadow komunalnych.
Pierwsza sortownia bedzie juz w domu. Ciekawe jak sie to przyjmie w zyciu.
Wiem (moje dziecko to widzialo) ze miasto prowadzi edukacje - tych
najmlodszych- w tej wlasnie sprawie.
I co? Moze narazie starczy, bo zaczynam byc nudny, a tego chcialbym uniknac.
Pozdrawiam Was wszystkich, to mile, ze boleslawianie trzymaja sie razem :)
MruMru, dolej kawki bo ta juz wystygla ;)

Segregacja odpadów

Liczyłem na większy odzew- wrażenia ze współpracy, sposoby rozwiązania problemu.
Wiosna dostaliśmy list (rada gminy/ burmistrz?), z którego wynikało, że trzeba
podpisać umowę o segregacji śmieci. Rada i administrator naszego oiedla nie
zrobili nic, niektórzy sąsiedzi podpisali umowy, większość czeka albo olała. Nie
podoba mi się załatwienie sprawy- zniknęły ogólnodostępne pojemniki, trzeba
płacić za źle wykonywaną usługę (wywiad potwierdza, że przyjeżdża tylko
śmieciara). Brakuje mi akcji promującej segregowanie odpadów, brakuje mi
dyskusji jak to zrobić (w niewielkim segmencie bez pomieszczenia gospodarczego,
z symboliczna kuchnią albo u znajomych w bloku pokój z aneksem kuchennym- mają
trzymmać na klatce schodowej?). Nie podoba mi się bezruch w szkole przy
Nefrytowej- kolejny raz (wiem od dzieci sąsiadów), że jest akcja sprzątania
wokół szkoły (i patrzenia na wrony, sroki i gawrony, które rozwalają worki w
poszukiwaniu skarbów) czy zbierania zużytych baterii (i w kłopocie są dzieci z
domów, gdzie używa się akumulatorków...). Szlag mnie trafia jak myślę o psich
kupach (mojego psa też)- oprócz koszy przy sklepach nie ma w naszej miescowości
żadnych koszy przy (nielicznych) chodnikach. Współczuję zmaganiom rodziców
małych dzieci -taki klient na spacerze zje pół jabłka, potem trzeba gdzieś ukryć
ogryzek i jeszcze odpowiadać na pytanie, dlaczego nie można pyrgnąć za siebie
(tak jak robi to większość). I dosyć mam pacanów, których stać na zamówienie
pizzy z dowozem, wypicie kilknastu puszek piwa na łączce ale na doniesienie
swych śmieci do kosza w domu już nie. I borykam się z problemem skoszonej trawy
(z małego ogródka latem zbieramy worek tygodniowo) a inni poprostu wyrzucają
sąsiadowi pod płotem. I ze stertą katronów po meblach- sklep meblowy zabrać nie
chce, śmieciarze też nie, z trudem znalazłem punkt skupu gdzie udało się zostawić.

Gniazda na odpady w Katowicach

Gniazda na odpady w Katowicach
Jako student kierunku "Gospodarka odpadami i dekonteminacja" na
Uniwersytecie w Dreznie pozwole sobie na ponizsze uwagi:

1. Nadrzednym celem gospodarki odpadami jest unikanie odpadow ,
a dopiero w drugiej kolejnosci ich recyckling.

2. W konkretnym przypadku najbardziej korzystne dla srodowiska
byloby lansowanie wielokrotnego wykorzystania opakowania
szklanego lub plastykowego , bez jego tluczenia.

3. Nie jest prawda , ze stluczka pozwoli oszczedzic hutom gaz
potrzebny do produkcji ; przetopienie stluczki na nowe
opakowania szklane wymaga tej samej ilosci energii jaka
potrzebna jest do stopienia kwarcu w piasku.

4. Nie jest tez prawda , ze szklo nieposortowane (
wielokolorowe ) jest dla recyklingu bezwartosciowe. Po prostu
nie mozna go wykorzystac do produkcji szkla bialego i tyle.
Mowiac tak posrednio przyznaje sie racje , ze wrzucanie szkla do
jednego pojemnika zbiorczego jest bezsensem.

5. Za to huty szkla za stluczce maja wielorakie korzysci: po
pierwsze darmowe dostawy pelnowartosciowego surowca , w ten
sposob moga obnizyc wlasne koszty produkcji ( zakup surowcow
itp ) i zwiekszyc tym samym zysk. Po drugie promujac jednorazowe
uzywanie opakowan szklanych ( uzyj i stlucz ) zniechecaja
klientow do kupowania produktow w opakowaniach z kaucja oraz
zabezpieczaja sie w ten sposob przed mozliwym obnizeniem popytu
na opakowania szklane , gdyby wiecej szkla wedrowalo zamiast do
hut z powrotem do producenta napojow w celu ponownego
wykorzystania.

5. Dlatego jako rzecz niedopuszczalna uwazam propozycje lobby
hut szkla , by czesc kontenerow na stluczke ( drugich kontenerow
w celu lepszej segregacji ) byla wystawiana na koszt miasta tj.
podatnika. Wystawiac je poninienien ten, kto ma w tym wymierny
zysk. Miasto ma w tym korzysc jedynie propagandowa.

6. proponuje , by wymusic na lobby hut szkla , by to oni za
mozliwosc zbiorki stluczki szklanej w miastach bez ponoszenia
oplat wyasygnowali pewna sume pieniedzy na kontenery dla innych
odpadow , na ktore nie ma az takiego popytu. Mysle tutaj o
kontenerach na odpady biokompostowe lub na tworzywa stuczne.

7. Innym wyjsciem z sytuacji bylaby zbiorka szkla w formie
stuczki przez miasto , a nastepnie ODSPRZEDANIE jej hutom szkla
jako surowca wtornego. Powinni za nia zaplacic i zaplaca , tak
jak placa papiernie za makulature.

T.

Kampania "Śmieci do śmietnika"

Gość portalu: Rafał R. napisał(a):

> wictor:
> > Jeśli uczestnikom forum znane jest miejsce, gdzie można zostawić makulaturę
> > lub alu-puszki to prosze o jego wskazanie. Skorzystaja pewnie takze inni.
>
> Makulaturę na pewno można oddać w "Eko-domku" koło Ikei, z którego
> korzystamy.
> Co do puszek nie jestem pewien, bo u mnie się ich praktycznie nie używa. Ale
> podejrzewam, że tak. Przyjmują też butelki plastikowe.

Eko-Domek przyjmuje:
Opakowania PET (wyłącznie)
Makulaturę
Opakowania szklane (białe i kolorowe)
Puszki aluminiowe

A propos zgniatania butelek:
W Eko-domku można nabyć - za zdecydowanie wygórowaną cenę - proste zgniatarki
(dźwigniowa lub w układzie pionowym) do butelek.
Dobrze było by (w interesie zakładu utylizującego odpady plastikowe), gdyby
pojemniki zaopatrzone były w (odpowiednio mocno przytwierdzone...) zgniatarki w
pobliżu "wrzutni" - w ten sposób można by było uniknąć szybkiego zapełnienia
pojemnika powietrzem...

Pomysł LP jest jak najbardziej dobry, ale nadal najlepszym pozostaje WŁASNA
POSTAWA i utylizacja własnych odpadów w sposób zgodny z zasadami ochrony
środowiska.

Na zakończenie prosty przykład:
Sortując wszystkie recyklowalne odpady (papier, szkło, plastik [PET i reszta],
aluminium, organiczne) nasz pojemnik na "resztę śmieci" (240l) musiał być
opróżniany 9 (dziewięć) razy w ciągu zeszłego roku, a od początku bieżącego: 2
(dwa) - czy to nie jest dostateczny argument finansowy? (nie wspominając o
czyściutkim sumieniu!)

Wystarczy tylko odrobina samodyscypliny i konsekwencji.

Pozdrawiam
Michał P. Lubiszewski

Wprowadzić podatek śmieciowy!

Musze się niestety nie zgodzić, pomysł jest chybiony co do zasady; trzeba
płacić za śmieci a nie za to, że się zyje. Opłata dodatkowo powinna być
zróznicowana w zalezności od tego w jakim stanie się te smieci oddaje, tzn.:
śmieci segregowane, niesegregowane, z zawartością organiczną czy bez.
Moje argumenty? voila:
mieszkamy czteroosobową rodziną na osiedlu domków jednorodzinnych, posiadam (i
uzywam) kompostownik na odpady organiczne, dodatkowo segreguję plastiki; w
szczegolności butelki, torebki foliowe - jest tego naprawdę sporo. Dalej:
segreguję również papier (pudełka, gazety) i szkło (butelki, słoiki). Te
posegregowane rzeczy mogę wyrzcić do ogólnie dostępnych pojemników, do śmieci
za które płacę wyrzucam resztę i za nią płacę 7,50 zł/m-c, bowiem wystarcza mi
pojemnik 120 litrowy. ROBIĘ TO DLA IDEII, bo raczej nie dla zaoszczędzenia
kilku złotych, nie zauważylem żeby którykolwiek z sąsiadów podobnnie
się "bawił", a i rodzinkę ciężko było nauczyć zgniatać plastikowe flaszki i
odnosić do garażu. Uważam jednak, że jest to kwestia ŚWIADOMOŚCI i KULTURY.
Dlatego opłaty za śmieci powinny być adekwatne do tego co i ile wyrzucamy, bo
nie każdy zachce robić coś tylko z przekonania, że tak jest lepiej, więc może
dodatkowa motywacja w postaci np. pieciokrotnie wyższej stawki za taki 120l
pojemniczek w przypadku odpadów niesegregowanych zmusiłaby następnych do
zastanowienia. I, podobnie, nie jest to pomysł nowy, tyle, że, w
przeciwieństwie do Twojego, ten pochodzi z krajów znacznie bardziej
cywilizowanych niż nasz.
Poza tym chyba raczej nie ma czegoś takiego jak nadwyżka smieci, bo z firmą
podpisujesz umowę na wywóz odpadów i ona zabierze każdą ilość - nie ma limitu,
najwyżej częściej dzwonisz, żeby przyjechali.
Wprowadzenie takiego podatku śmieciowego nie wyeliminuje także ze społeczeństwa
tego typka, który porzucił smieci pod Twoim oknem.
Ja postawiłem na edukację i wychowanie przez przykład :) i do tego namawiam.

zyjecie ekologicznie?

1. Tak, kupuję zdrową żywność. Nie oszczędzam na jedzeniu, bo to zaprocentuje w
przyszlosci mniejszymi wydatkami na zdrowie.
2. Przerażnie kupuję ubrania z naturalnych materiałów, bo są bardziej
komfortowe, skóra przed nie oddycha, ciało sie nie poci. Zwracam uwagę na jakość
tkaniny, żeby wytrzymywały dłużej.
3. Nie jadam w fast foodach. W restauracjach zawsze korzystam z normalnych sztuccow

a tu kilka innych przykładów, co robię dla Naszej planety:

- segreguję smieci- w Mojej kuchni znajduje się specjalny worek na odpady,
które wrzucam do specjalnych pojemników na szkło, papier i plastik. Pamietam,
aby pustą plastikową butelkę przed wyrzuceniem odkręcić i zgnieść.
- na wszelkie wyjścia- zakupy, siłownię etc.- w torebce noszę mały bidon na
wodę, aby nie kupować picia w plastikowej buteleczce
- na zakupy noszę EKO torbę z materiału
- nie kupuję plastikowych butów i torebek z pseudo ekologicznej skóry
- używam szarego, brzydkiego papieru toaletowego z makulatury
- kupuję zdrową żywność w ekologicznych sklepach, (np. jajka kl. O- mało osób
zdaje sobie z tego sprawę, co oznaczają numerki na jajku- jest to klasyfikacja
mówiąca o sposobie przetrzymywania i karmienia kurczaków od 0 do 3- gdzie 3
oznacza pochodzenie od kury z chowu klatkowego, z obciętym dziobem i podciętymi
scięgnami, faszerowanych chemią
- zawsze wyłączam światło, komputer kiedy gdzieś wychodzę, nie zostawiam
ładowarek w kontaktach
- podczas mycia zębów używam kubeczka z wodą
- jeżdżę metrem zamiast taksówkami
- pranie suszę na suszarce, nie w pralce
- używam kosmetyków naturalnych w większości posiadających "ECO CERT"
- polecam mlodym mamom stosowanie pieluch tetrowych i
ekologicznych pieluszek jednorazowych , które są przyjazne dla środowiska i nie
uczulają dzieci. (zamiast obrzydliwych pampersów, które rozkładają się 500
lat!!!!!!)
- nigdy nie używam klimy, ogrzewanie tylko zimą i tylko jeden kaloryfer
ogrzewający całe mieszkanie, zakręcam jak wychodzę na dłużej.
- nie wyrzucajmy niepotrzebnych, niepopsutych rzeczy- lepiej wystawić je na
ODDAM ZA DARMO!!- www.darmobranie.pl
- własne wielorazowe kubeczki na świeże soki lub kawe w takich miejscach jak
stacje benzynowe czy kawiarnie dające plastiki lub papierowe na wynos

Palą, trują, nie interweniują

Dzięki za informacje, z pewnością sygnał sprawdzimy. Ale to nie tak, że do tej
pory nic z tym nie robiliśmy. Oczywiście są problemy prawne ale zrobić można
dużo. Z pewnością / w sytuacji gdy właściciel odmawia wpuszczenia na posesję i
nie okaże używanego opału/, przeprowadza się kontrolę umowy na wywóz odpadów
komunalnych i czy ma pojemnik. Takich kontroli przeprowadzamy po kilka tysięcy
rocznie /3316 w 2008 r.- stwierdzono braki w 50 przypadkach/. Dodatkowo możemy
wnioskować do Sądu o ukaranie ale potrzebujemy świadka - zazwyczaj są to
sąsiedzi i nie chcą świadczyć, co w naszej społeczności przyjmuję za normalny
stan. O takich uporczywych sprawcach zatruwania środowiska informujemy Wydział
Ochrony Środowiska UMP. Prowadzimy wspólne kontrole ukierunkowane na sprawdzenie
gospodarki odpadami w zakładach rzemieślniczych. Strażnicy sprawdzają gospodarkę
odpadami komunalnymi a WOŚ odpadami produkcyjnymi /oleje przepracowane, odpady
tkanin czy pianki pur. i związane z działalnością karty przekazania odpadów/.
Urzędnicy sprawdzają też jaki jest używany opał do ogrzewania. I żebym nie był
gołosłowny w sezonie zima 2008/2009 dokonano kompleksowej kontroli zakładów
rzemieślniczych na Starym Mieście.
Jednak ponieważ zawsze można zrobić więcej i lepiej to i my postaramy się
bardziej szczegółowo przeprowadzać tego typu interwencje. Strażnicy po przybyciu
we wskazane miejsce /zgodnie z kolejnością zgłoszeń/ jeżeli nie stwierdzą już
zadymienia przeprowadzą rozmowę z właścicielem nieruchomości informując o
skargach okolicznych mieszkańców i sprawdzą umowę oraz pojemnik na odpady komunalne.

Przemysław Piwecki,
rzecznik prasowy SMMP

Komu podziękować?

krzysiom1 napisał:
Tylko skąd się bierze ten cały fajans w KPNie, nad Wisłą

Krzysiomie :) toż widzę, mam rower i używam go często. W KPN
przeważają rozmaite pozostałości poremontowe, gruz, połamane graty,
potłuczone kafle, a nad Wisłą widziałem kiedyś szkielet
zardzewiałej kuchni, obtłuczony zlewozmywak i spore złoże
zardzewiałych blach samochodowych, złożone w międzywalu. Wątpię,
czy to są "wyczyny" tylko nasze, miejscowe. Czy nie zasilają nas
różni przyjezdni?
Już kiedyś były na forum propozycje, które bardzo popieram, żeby
powstało u nas "wysypisko" w postaci dużego, co jakiś czas
wymienianego kontenera (przy oczyszczalni), do którego - za
stosowną opłatą - można by takie odpady odwozić. Takie i wszelkie
"wielkogabarytowe", wszystko czego nie wrzucisz do domowego kosza.

My mówimy o normalnych, codziennych, domowych odpadkach. W tym
względzie - ani nie mam powodu żebym nie wierzył swoim sąsiadom
(w końcu przechodzę obok tych domów 5 razy dziennie, jak i oni obok
mojego, istnieje więc jakaś kontrola społeczna). Jak i Ciebie bym
przecież nie naciągał w opisie sytuacji.

Tak więc, są tacy, którzy mają resztek dużo, jak i tacy, którzy
mniej - w tej liczbie ja też. Nikt tu nigdzie niczego pokątnie nie
wywozi. Nie mam młynka ani garażu, nie jadam śliwek z pestkami -
nie tylko dlatego, że mogą być niezdrowe, ani orzechów razem ze
skorupkami :) moje koty też jakoś nie chcą.

Mimo to naprawdę wystarcza nam jeden pojemnik na miesiąc.

Nie mam nic przeciwko wymogom podpisywania umów na wywóz, kontroli
wywozu itd. - to chyba oczywiste. Nie mam jednak najmniejszej chęci
płacić za coś, czego i tak nie wypełnię - tylko dla zadowolenia
regulaminu. Również dlatego, że i tak jesteśmy łupieni podwyżkami
i podatkami, a płaciłbym drożej - więc czaiłby sie tu jakiś absurd.
Po co?
Ponadto, jeżeli komuś istotnie wystarczyłby jeden wywóz śmieci
w roku (zakładając, że uczciwie i umiałby to udowodnić), to też
trudno byłoby mieć pretensje.

Pierwsze przymiarki do spalarni

jeden z moich przedmówców napisał:
"Brak segregacji u źródła to nie jest problem tylko Białegostoku.
Aby przekonać społeczeństwo do dodatkowej pracy trzeba przede
wszystkim działań na szczeblu krajowym: nowe prawo, program
kompleksowej edukacji ekologicznej"

argument "to nie jest tylko problem Białegostoku" nie jest żadnym
argumentem. bo skoro inni mają syf, to nie znaczy, że u nas też ma
być podobnie. dlaczego musimy oglądac się na tych najgorszych?
zapewniam, że znajdzie się w kraju i na świecie wiele znakomitych
rozwiązań.
jeżeli zaś idzie o przekonanie społeczeństwa, to zapytać chciałem,
czy białostocki magistrat podjął JAKIEKOLWIEK działania w tym
kierunku?
i zapytać też chciałem:
- jakiego rodzaju spalarnia śmieci będzie budowana w Białymstoju?
- jakiego rodzaje zanieczyszczenia trafią do spalenia?
- co się stanie z pozostałymi odpadami?
bardzo mnie tez interesuje obecna gospodarka odpadami:
- ile makulatury odzyskują białostockie firmy oczyszczania miasta?
- ile odzyskują butelek typu pet?
- ile złomu?
- co się dzieje ze szkłem zbieranym w pojemniki obok śmietników?
i jeszcze kilka pytań w zakresie edukacji i przekonywania
społeczeństwa:
- czy bialostocki magistrat wprowadził jakiekolwiek rozwiązania
ekologiczne w swoim budynku? czy używa energooszczędnych zarówek,
albo papieru z recyclingu?
- jakiego rzędu oszczędności zostały poczynione przez magistrat w
wyniku używania ekologicznych rozwiązań?
będę bardzo zobowiązany za odpowiedź na te pytania, gdyż odnoszę
wrażenie, że przekonywanie i edukację należałoby zacząć właśnie od
tych co chcą naprzekonywać.

Torby ekologiczne w Częstochowskich marketach?

Profesor Maria Mucha z Politechniki Łódzkiej twierdzi, że wycofywanie jednorazowych foliówek ze sklepów nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia.

- Nie rozumiem, dlaczego uczepiono się tak torebki z polietylenu. Nie jest przecież trująca, bo powstała z prostego związku węgla i wodoru. Wbrew temu, co się o niej sądzi, jej produkcję cechuje dodatni bilans ekologiczny, tzn. przy jej uzyskaniu zużywa się stosunkowo niewiele energii, nie zanieczyszcza się za bardzo wód i powietrza - mówi w portalu naszemiasto.pl prof. Mucha.

Wg profesor przy wytwarzaniu opakowań ze szkła, tkaniny czy papieru powstają większe ilości ścieków oraz gazów i pochłania to więcej cennej energii, są też przez to droższe. Mucha krytykuje pomysły polityków, którzy chcą zakazywać używania foliówek, "nie konsultując tych pomysłów z naukowcami".

- Chcą zakazać używania jednorazówek, choć nie ma to żadnego racjonalnego uzasadnienia. Często wtórują im media. Nie mogę już słuchać o trujących gazach wydzielających się z foliówek polietylenowych i innych tym podobnych bzdurach. Raz ktoś powiedział, że torebki mogą skazić powietrze siarkowodorem. Jak to możliwe?! Przecież nie ma w nich siarki! - irytuje się prof. Mucha

Problem z zaśmiecaniem można rozwiązać bardzo prosto. Np. tak jak w Holandii, gdzie przy każdym hipermarkecie ustawione są pojemniki na zużyte torebki, do których trafia 80 proc. foliówek. Nasze społeczeństwo też można by do tego przyzwyczaić i tym się właśnie powinny zająć władze - organizacją selektywnej zbiórki odpadów, ich segregacją oraz edukacją, a nie zakazywaniem! Poza tym promowane teraz torebki tzw. biodegradowalne też trzeba zbierać i sortować - czytamy w poralu naszemiasto.pl.

Z tą biodegradacją też różnie bywa. Mucha zaznacza, że "ekologiczne" torby rozkładają się w kilka tygodni, bo rozpada się zawarta w nich skrobia. Ale drugi ważny składnik - polimer - pozostaje w środowisku sproszkowany. Taki pył osadza się np. na powierzchni wody i uniemożliwia rybom oraz roślinom oddychanie. Zachód już dawno zaczął wycofywać się z polimerowo - skrobiowych toreb. Tylko u nas kreuje się je nadal na przyjazne środowisku.

Paradoksalnie "ekologiczne" torby są trudniejsze do przetworzenia. Często są kolorowe (np. zielone), więc podczas recyklingu trzeba je najpierw odbarwiać. Ważą nawet 40 razy więcej niż zwykłe jednorazówki - napisano w naszemiasto.pl.

Art pochodzi z WNP.PL natomiast wycinanie drzew na taka skale jest wedlug mnie bez sensu . Recykling , utylizacja pozyskiwanie energii z odpadow itd - na tym powinnismy sie skupic.

palenie smieci

odnośnie ekologii, palenia śmieci itp
Mam samochód z katalizatorem (nawet ostatnio wymienianym), segreguję śmieci -
odpady organiczne idą na kompost, plastiki - PETy do specjalnego worka, szkło
do worka i korzystam z józefowskiej akcji odbioru segregowanych odpadów,
makulatura do niedawna szła do przedszkola, reszta śmieci trafia do pojemnika
opróżnianego przez ZOM (podpisana umowa), do ogrzewania domu i wody użytkowej
wykorzystuję energię odnawialną, ścieki chciałam oczyszczać (zbudować
oczyszczalnię przydomową) ale nie dostałam pozwolenia ze wzgl. na zbyt małą
działkę, dokarmiam zimą ptaki, staram się używać w ogródku nawozów naturalnych,
w celu liwidacji mszyc na różach stosuję roztwór wodny mydła itd.
Z drugiej strony: zdarza mi się umyć samochód na podwórku, używam pieluch
jednorazowych typu "pampers", torebek foliowych również, w środkach czystości
znajdziesz u mnie domestos, czy cilit oraz zdarza nam się palić śmieci
organiczne - np. porażone chorobami lub szkodnikami rośliny, chwasty
nienadające się do wyrzucenia na kompost - zbierane są przez dłuższy czas i
palone w bezwietrzny dzień z stojącą obok konewką wody.
Myślę, że we wszystkim potrzebny jest umiar i rozsądek, w podejściu do ekologii
również. W końcu ogień był na Ziemi od zawsze, nawet wtedy, gdy człowiek nie
potrafił go jeszcze okiełznać.
A wiosenne porządki wraz ze spalaniem liści i igliwia to jeden ze składników
klimatu Józefowa. Od kiedy pamiętam, a mieszkam tu od urodzenia, na wiosnę
zawsze przez kilka dni (najczęściej przed wielkanocą) snuł się po Józefowie dym
z takich ognisk - może i trochę przeszkadza, ale da się wytrzymać, przecież nie
trwa to cały rok bez przerwy - to trochę tak, jak z majowymi chrząszczami - są
przez kilka dni, a potem znikają.

Życzę wszystkim tolerancji, zrozumienia i umiaru w podejściu do ekologii oraz
stosunków dobrosąsiedzkich zarówno w jedną jak i drugą stronę )))

W naszym mieście trochę czyściej

Może to się nie opłaca?
A może po prostu nie opłaca się sprzątać, lepiej wywozić śmieci z
osiedli domków jednorodzinnych? Kiedyś już było gorąco na ten temat
na forum, a tu nowe wątki:
www.7dni.radom.pl/index.php?go=numer&id=102&t=2
I mały cytat:
Jeśli nie wiadomo o co chodzi...
Mieszkańcy domków jednorodzinnych płacą za śmieci według stawki
ustalonej dla 120-litrowego worka. Przewoźnicy za wywiezienie
odpadów płacą za tonę śmieci - na wysypisku Radkom jest to 93 zł 98
gr brutto. A ile waży taki 120-litrowy worek odpadów? Postanowiliśmy
to sprawdzić.
Do worka włożyliśmy sześć mniejszych toreb śmieci zebranych przez
właściciela domku jednorodzinnego. Były w nich pojemniki po
śmietanie, jogurtach i maśle, papierowe opakowania, torby foliowe,
środki higieny. Nie było szkła, makulatury i odpadów metalowych, bo
te zbierane są osobno. Nie było też obierek, bo gospodarz ma w
ogródku kompostownik.
Dołożyliśmy jeszcze worek zużytych pampersów. Było ich nieco ponad
30 - chcieliśmy policzyć dokładnie, ale po rozwinięciu torby szybko
musieliśmy ją zamknąć.
120-litrowy worek z taką zawartością ważył 3,65 kg. Za jego
przyjęcie na wysypisko (gdyby to było możliwe, bo odpady mogą
wywozić tylko koncesjonowani przewoźnicy) zapłacilibyśmy 34 grosze.
Przewoźnik za wywóz tego worka pobiera 10 zł 70 gr brutto. Gdyby
tona odpadów składała się z takich worków jak nasz, to byłoby ich
274. Przewoźnik pobrałby od mieszkańców 2931 zł 80 gr.
To po co handlować narkotykami? Lepiej sobie kupić śmieciarkę.
Używaną można nabyć już za 30 tys. zł.

Podłącz się do kanalizacji, za szambo zapłacisz...

za szambo zapłacisz..[nieprawda]
Korzystanie z sieci miejskiej jest wygodniejsze i trzykrotnie tańsze od używania szamba.?! Nieprawda,nieprawda,nieprawda...Na grupach wroclaw wpisałem wątek.Cytuję: temat:G*wniannne miasto.Ciąg dalszy.Treść: Za kilka dni minie pół roku od czasu kiedy znaczne siły miasta z udziałem
między innymi Centrum Kryzysowego,Sanepidu,Straży Miejskiej, Zarządu
Gospodarki Odpadami,Zespołem Kontroli Utrzymania Czystości walczą z g*wnem
wylewającym się z szamba przydomowego. [TVP3 nie zainteresowało się tematem.
Widocznie Wrocław ma tyle wylewającego się g*wna z szamb, że nie jest to już
temat medialny].Niestety rzucono zbyt małe środki do walki i g*wno jak na
razie górą ! 23 maja po raz enty leje się szambo poza zbiornik wesoło, 24
maja tudzież, 25 także.26 maja zakładam się, że się też będzie wylewać.
Tysiące litrów zanieczyszczeń przez okres pół roku poza szambem.
Może brygady antyterorystyczne coś by tu dały? Bo jeśli nie one to kto ?!

Pozdrowienia dla władz miasta zajętych kolejnymi promocjami miasta , a to
fontannami, a to naświetleniem nocnym, a to sztucznymi ogniami...

GAL
==================
Dlaczego piszę , że nieprawdziwe są dane w artykule? Otóż przez pół roku administrator wylał poza obręb szamba wiele tysięcy litrów nieczystości. Zakładam, że w grę może wchodzić około 15 tysięcy, ale to musałbym przeliczyć aby być pewnym. I przez ten okres czasu zapłacił tylko [jak wynika z moich informacji]100 zł kary i to niezupełnie za zanieczyszczenia tylko za wprowadzania Straży Miejskiej w błąd> Pytanie: Ile kosztuje wywóz 15 tysięcy litrów szamba które trafiło poza obręb pojemnika? Z pewnością więcej niż te 100 złotych. Więc jasno z tego rachunku wynika, że administrator zostaje finansowo nagradzany za wylewania szamba. I wylewanie go prawie nic nie kosztuje. Natomiast podłączenie do sieci kosztuje znacznie więcej i opłaty z tym związane. Z pewnością zapłaci więcej niż 100 zł za kilkanascie tysięcy litrów do sieci mieskiej. Stąd wynika że autor artukułu podaje nieprawdę. Nie opłaca się we Wrocławiu zakładać sieci mieskiej a opłaca się wylewać szambo gdzie się da .

Ekologia dla normalnych.

Ale o ssssooo chozzziii?
Przeciez to normalne zachowania typu "want not waste not" i chyba
wiekszosc ludzi jakich znam zachowuje sie ekologicznie.

O oszczednosci wody juz pisalam: Wode z plukania warzyw i miesa
uzywac do podlewania. Jak i wode z wanny (mozna tez nia splukiwac
toalete). Uzywac proszkow do prania bez fosforu. Ladowac zmywarke do
pelna.

O recyclingu tez bylo: sortowac odpady a co sie da wykorzystac.
Kompostowac. Prac szmatki. Na forum "Ogrody" regularnie wysmiewano
mnie za uzywanie kubeczkow po jogurcie jako doniczek na siewki a
drucianych pojemnikow ze starej lodowki jako oslony przeciwko ptakom.

Jesc produkty lokalne i to co rosnie w sezonie. Nigdy nie kupujemy
warzyw i owocow spoza Australii i rzadko spoza stanu (glownie banany
i mango). Zaczelam hodowac wlasne (ma ktos ochote na 10 kg
pomaranczy?).

Nie spalac za duzo benzyny. Nasza rodzina powoli przesiada sie na
rowery. Buszmen od dawna jezdzi 6km do pracy, corka jezdzi rowerem
na zakupy, do znajomych, do biblioteki i na lekcje trabki. Ja na
razie chodze pieszo, bo ciagle nie mam czasu kupic roweru.
Samochodem jezdze do pracy, bo inaczej sie nie da.

Popierac lokalne biznesy i uslugi, zeby nie trzeba bylo placic na
transport dobr z dalszej odleglosci.

Uzywac rak: do konstrukcji bizuterii, gotowania, pracy w ogrodzie,
dzielenia sie ekologicznymi pomyslami na internecie.

Wykastrowac wszystkie koty i psy.

Tanczyc.

Pic duzo wody (H2O).

Wstawac ze Sloncem i z nim sie klasc (przynajmniej poza okresem
zimy).

Zycie jest piekne.

Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki

Zaśmiecanie Polski

Będę leciał po kolei, Fakt konsumenci, są też powaznym elementem w produkcji śmieci, jest parę metod na ich mniejszy wpływ, niemniej jednak trzeba na to czasu i niestety pieniędzy i to dużo, np. cięzko będzie gminie wytłumaczyć ludziom, że ze względu na np. kompostowanie wywóz śmieci będzie 5 razy droższy. Kwestia "reklamówek" jak nazywa się te torby, w części krajów UE oraz stanów US nie można opakowań nie biodegradowalnych dawać za darmo,a papierowe i owszem (żeby było ciekawiej to te papierowe są mocniejsze od tych foliowych) stąd zanikanie foliowców. W niemczech jest ustawa o odpadach opakowaniowych, która nakłada na producenta wnoszenie opłat za uzywanie opakowań, powiedzmy w uproszczeniu nieekologicznych, czyli rośnie koszt zafoliowania plasterków, serek robi się droższy albo spadają zyski z jego sprzedaży i ten efekt cenowy powoduje zanikanie takich produktów. Za trzymanie autka na postoju z pracującym silnikiem można nie tylko być upomnianym przez niemkę, ale i mandat zarobić, jest jakis czas jaki można ale krótki, czyli też kwestia właściwie sformuowanego przepisu i jego egzekwowania oraz przestrzegania. Dla porównania powiem, iz polski kodeks drogowy zabrania stania zpracującym silnikiem w strefie zamieszkania, zabrania też w takowej strefie parkowania "rurą wydechową w okna", jeżeli odległośc rury wydechowej od bydynku jest w mniejszej odległości niż i tu biję się w pierś nie pamietam wartości, spróbuj poprosić drogówkę o interwencje w takiej sprawie, nawet stróże porządku spławią nas. A co do reszty, trzeba żyć na tyle ekologicznie na ile możemy bez spadku jakości życia a to w sumie podstawa tak zwanego zrównoważonego rozwoju, nie dajmy się zwariować i róbmy swoje. Ja uchodzę za dziwaka bo grzeję przez pół osiedla z butelkami po wodzie mineralnej do pojemnika na nie przeznaczonego, w marketach nie ograniczam ilości torebek w jakie pakuje zakupy, ale też ich nie wyrzucam służą jako worki na śmieci, tak że ilośc folii na wysypisku spada itp, itd. Poczekajmy jeszcze trochę a będzie lepiej śmiem twierdzić, że wraz z poprawą podstaw ekonomicznych bytowania ludzie zaczną dostrzegać i jego aspekty ekologiczne i kupią serek w tekturce nie foli pomomo tego, że będzie o 20 gr droższy. Uff, ale się nawymondrzałem, nie ma to jak przepisywać doktorat żony zawsze coś we łbie zostanie.

Dyrdymaly

bryczes napisał:

> Ale sie narobilo..... Ale od poczatku. Zakladam nowy watek, bo przeciez ten,
> ktorego uzywamy, to inny temat i niech sobie juz zostanie w takim stanie
> jakim jest.
- zgoda, że to inny temat ale wydawał mi się lepszym miejscem do pogaduch niż
posty typu "czy ktoś zna ...". Jestem za, czyli aby pozostał w takim stanie
jakim jest. !
Na pogaduchy, przy wirtualnej kawce (to specjalnie dla MruMru)
> proponuje spotykac sie tutaj. Wszelkie szlochy, echy i westchnienia, a takze
> ciekawostki proponuje tutaj umieszczac.
-Tu też zgoda !
> To Twoja wina Piotrze, ze sie produkuje teraz, bo obiecalem sobie nie
> zabierac wiecej glosu na tym forum z przyczyn, nazwijmy to osobistych. Ale
> nie moge siedziec tu i czytac o Waszych tesknotach za Boleslawcem - co to,
> czy ja sercer mam z kamienia? Te slowa, to w ramach wytlumaczenia sie przed
> samym soba, ze jednak zlamalem swoje postanowienie.
-Bryczes, dobrze wiesz, że jedyną przyczyną aby nie odwiedzać "naszego" forum
może być tylko awaria sieci! Wszystkie inne powody... no cóż, nie chcę być zbyt
dosadny.
> A co w Boleslawcu? Macie racje, jest pieknie, podobnie jak u Was,z ta
> roznica, ze ja Waszych zakatkow nie znam i sa mi bardziej obojetne.
-Mój zakątek to gonitwa, gonitwa i mam nadzieję, że wszyscy uczestnicy wiedzą
dokąd.
Zielono i
> kolorowo, troche dziur w jezdni sluzby komunalne stara sie zalatac i kleja
> gdzie popadnie. Dzisiaj widzialem ich na ul. Ogrodowej. Natomias przy
> skrzyzowaniu jeleniogorskiej z Podgorna (to tam gdzie targowisko Manhatan),
-ciekawe, tutaj też większe targowiska nazywane są Manhattan ?
> robia drogowcy poszerzenie jezdni, czyli tzw prawoskret. Moze bedzie
> bezpieczniej i wygodniej. Nowoscia tez ( wlasnie w budowie) sa nowe schody
> przy pl. Pilsudskiego - to te szerokie, prowadzace do "wiezowca". Stare juz
> sie sypaly i czas byl najwyzszy cos poprawic. Na placu rowniaz, tuz przy BOK-
> u stoja trzy kolorowe pojemniki, SZKLO, PLASTIK, PAPIER :) Boleslawiec
> szykuje sie do malej rewolucji zwiazanej z segregacja odpadow. O ile wiem,
> zwiazane jest to z budowa sortowni i skladowiska odpadow komunalnych.
> Pierwsza sortownia bedzie juz w domu. Ciekawe jak sie to przyjmie w zyciu.
-tutaj to ćwiczą od paru lat w zależnosci która dzielnica dostanie dotacje,
ładnie to wygląda ale sam widziałem jak zawartość trzech pojemników wsypano do
jednego auta i wywieziono, więc jak zwykle "polnische wirtschaft".Wierzę, że
Bolesławianie będą to traktować poważniej.
> Wiem (moje dziecko to widzialo) ze miasto prowadzi edukacje - tych
> najmlodszych- w tej wlasnie sprawie.
> I co? Moze narazie starczy, bo zaczynam byc nudny, a tego chcialbym uniknac.
-Serdeczne dzięki za newsy - zawsze to miód na moje serce. Jak kogoś to nudzi
to niech.... szuka innego wątku !!!!
> Pozdrawiam Was wszystkich, to mile, ze boleslawianie trzymaja sie razem :)
- To jest BARDZO miłe !
> MruMru, dolej kawki bo ta juz wystygla ;)
- a Mru niech czeka !
jeszcze raz dzieki, pozdrawiam serdecznie :)

tekst spreyowy

tekst spreyowy
Mam pytanie. Nie wiecie gdzie w necie mozna znalezc tlumaczenie tych
wszystkich R65 i S 33 po rosyjsku? albo text z etykiet dezodorantowych.
Potrzebuje tego do tlumaczenia textu:
dzieki wielkie

Polski:
Cynk do zimnej galwanizacji jest wydajnym produktem szybkoschnącym. 98-
procentowa zawartość cynku gwarantuje długotrwały efekt pokrycia. Szybko
schnie i nie . Ocynkowana powierzchnia może być lakierowana. Przed użyciem
wstrząsać do poruszenia się metalowych kulek w pojemniku. Następnie rozpylać
z odległości 20-30 cm.

Uwaga >
Pojemnik pod ciśnieniem. Trzymać z dala od promieni słonecznych i nie
ogrzewać powyżej 50°C. Nie dziurawić i nie palić pojemnika, również po jego
opróżnieniu. Chronić oczy. Nie wdychać. Przechowywać w miejscu niedostępnym
dla dzieci. Nie używać w pobliżu ognia i przedmiotów żarzących się. R65:
Działa szkodliwie: może powodować uszkodzenia płuc w przypadku połknięcia
R20: Działa szkodliwie w przypadku narażenia drogą oddechową. R51/53: Działa
toksycznie na organizmy wodne, może wywoływać długo utrzymujące się zmiany w
środowisku wodnym. S29: S29 Nie wprowadzać do kanalizacji. S33: Zastosować
środki ostrożności zapobiegające wyładowaniom elektrostatycznym. S46: W razie
połknięcia niezwłocznie zasięgnij rady lekarza – pokaż opakowanie lub
etykietę. S56: Zużyty produkt oraz opakowanie dostarczyć na składowisko
odpadów niebezpiecznych..

Pycki:
Первоклассная цинковая грунтовка, состоящая на 98% из высокоочищенного
цинка. Быстро высыхает.

Uwaga >
Pojemnik pod ciśnieniem. Trzymać z dala od promieni słonecznych i nie
ogrzewać powyżej 50°C. Nie dziurawić i nie palić pojemnika, również po jego
opróżnieniu. Chronić oczy. Nie wdychać. Przechowywać w miejscu niedostępnym
dla dzieci. Nie używać w pobliżu ognia i przedmiotów żarzących się. R65:
Вредный: может повредить легкие при проглатывании. R20: Опасен для здоровья,
при вдыхании. R51/53: Токсично для водных организмов, может вызывать
длительные негативные эффекты в водных экосистемах. S29 Nie wprowadzać do
kanalizacji. S33: Zastosować środki ostrożności zapobiegające wyładowaniom
elektrostatycznym. S46: W razie połknięcia niezwłocznie zasięgnij rady
lekarza – pokaż opakowanie lub etykietę. S56: Zużyty produkt oraz opakowanie
dostarczyć na składowisko odpadów niebezpiecznych.

Dobrze ,że to tylko ćwiczenia:))

Dobrze ,że to tylko ćwiczenia:))

"Przeciągły sygnał syreny obwieścił dzisiaj zagrożenie na terenie
Przedsiębiorstwa Odczynników Chemicznych SA. Firma przy ulicy Sowińskiego
jest klasyfikowana jako zakład zwiększonego ryzyka ze względu na
wykorzystywanie materiałów toksycznych i wybuchowych.

Ogień zauważono w jednej z pracowni podczas syntezy kwasu benzoesowego. iskra
powoduje zapłon par metanolu nad reaktorem. Na szczęście jest on otwarty, nie
ma więc zagrożenia wybuchem. W miejscu zagrożenia przebywało wówczas ponad
dwudziestu pracowników. Spokojnie, bez paniki opuścili budynek...

Po chwili, jako pierwsi do akcji gaszenia przystępuje zakładowa straż
pożarna. Używany przez nią agregat proszkowy nie jest jednak w stanie stłumić
coraz mocniej rozprzestrzeniającego się ognia. Dotarł on już do drugiego z
pomieszczeń i powoli zaczyna obejmować beczkę metanolu.

Ryk syren obwieszcza przyjazd zawodowych strażaków, po chwili dołącza do nich
Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno—Ekologicznego Jednostki
Ratowniczo—Gaśniczej z Łabęd. Szybka decyzja – trzeba zabezpieczyć wiatę z
chemikaliami organicznymi, znajdującą się w bezpośrednim sąsiedztwie płonącej
pracowni. W zasięgu ognia znajduje się paleta z beczkami wypełnionymi
chloroformem. Ktoś wyrwał z nich zamknięcia!

– Gdyby to zdarzenie miało miejsce naprawdę, przebywający w pobliżu ludzie
szybko odczuliby skutki działania chloru i chlorowodoru. To przecież
substancje silnie toksyczne, działające na drogi oddechowe – mówi Krzysztof
Skirmuntt, kierownik działu ochrony środowiska w POCH-u dodając, że
pracownicy firmy razem ze strażakami już od kilku tygodni przygotowywali
scenariusz fikcyjnej akcji ratunkowej.

Strażacy postępowali jednak zgodnie z regułami sztuki, tak jakby nie były to
tylko ćwiczenia. Do miejsc szczególnego zagrożenia wchodzili więc ubrani w
gazoszczelne kombinezony.

– Ten specjalny namiot – mówi Aleksandra Starowicz, rzeczniczka prasowa
Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach pokazując na
rozkładaną konstrukcję – używany po to, by każdy z uczestników akcji mógł
opłukać się ze szkodliwych oparów. W celu ograniczenia strefy skażenia
ustawione też zostaną przy wyjściach z hali kurtyny wodne. Trzeba jeszcze
przystąpić do pomiarów stężeń gazów i par oraz wyznaczyć granice
niebezpieczeństwa. Na koniec musimy jeszcze przepompować pozostałości
chloroformu do specjalnych pojemników. Teren objęty skażeniem zostanie
zneutralizowany przy użyciu sorbentów, a powstały odpad zabezpieczony i
unieszkodliwiony. Działania strażaków odbywały się w ścisłej współpracy ze
specjalistami POCH—u. To oni najlepiej znają swój zakład i wiedzą, jakie
niebezpieczeństwa czyhają na pracowników.

– Takie działania będziemy teraz starali się przeprowadzać kilka razy w roku.
Chodzi o to, by w praktyce, choć „na sucho” sprawdzić gotowość jednostek
ratunkowych w sytuacji zagrożenia pożarowo—chemicznego. Oby takie sytuacje
nigdy nie miały miejsca naprawdę! – zastrzega Zbigniew Warmuz, dyrektor
produkcji w POCH SA.

Po ponad godzinie ta sama syrena, która obwieściła alarm zawyła na jej
zakończenie."

Oby nie doszło do takiej sytuacji!

czy "szanujecie" srodowisko?

Bez kazan.

Zachecam jedynie, abyscie czasami wrzucily plastikowa butle czy karton do
pojemnika na to przeznaczonego. Aby wrzucic ten maly sloik po gerberze czy po
kubusiu do pojemnika. A najlepiej to pozbierac i raz na jakis czas wyrzucic....
To o czym pisze mama_kotula - czyli wypelnianie pojemnika przeznaczonego np. na
szklo nie posortowanymi smieciami wynika z jednego - nie jestesmy
przyzwyczajeni do wlasciwego postepowania z odpadami, jako spoleczenstwo mamy
tu olbrzymie zaleglosci. To nieprawda, ze przy wywozeniu wszystko jest mieszane
z powrotem, bez sensu i przeznaczenia.
Dzięki systemowi zbierania , segregacji odpadów stałych i późniejszemu
poddawaniu ich recyclingowi objętość gromadzonych śmieci zmniejsza się o ok.
10 %, a odpady po odcięciu makulatury i tworzyw sztucznych są łatwiejsze do
zagęszczenia.
Dawno znanym faktem jest to, ze wiekszy wskaznik segregacji smieci notuje sie w
dzielnicach domow pozbawionych zsypow na smieci.

Odpowiadajac na pyt. w poscie "Czy szanujecie srodowisko". Otoz nie wydaje mi
sie, abym specjalnie je szanowala. Pewne czynnosci wykonuje juz automatycznie -
np. nie wrzuce szkla, plastiku, baterii,puszki, makulatury do kosza na smieci,
czy nie wyrzuce kawalka chleba. Bo mam co z tym zrobic. Moge to oddac komus,
albo wrzucic w przeznaczone do tego miejsce.

- POjemniki na szklo czy plastik mam od domu w odleglosci ok. 200 m. Po prostu
podjezdzam samochodem (przy okazji), wyciagam z bagaznika, wrzucam.
- Skup makulatury mam ok. 15 km ode mnie. Tez przy okazji podwoze. Czasami
oddaje stare gazety do pobliskiego przedszkola ktore prowadzi zbiorke
makulatury - wymieniaja to na papier toaletowy.
- Ciuchy po moich dzieciach oddaje znajomym lub do opieki spolecznej.
- Nie ma we mnie falszywego wstydu przed kupowanie w szmateksie - fakt, byle
czego tez nie kupie.
- Chetnych na zlom jest wiecej, niz tego zlomu (pewnie dlatego ostatnio
zdemontowano u nas w nocy zabytkowa pompe) :D
- Samochod mam na gaz, i cieszy mnie to, ale to akurat przypadek - okazuje sie
jednak, ze taniej i o wiele przyjazniej dla otoczenia.
- ostatnio jezdza u nas specjalne firmy zbierajace np. stare komputery, inny
tego typu sprzet czy zuzyte baterie. Otrzymuja srodki z UE i zajmuja sie
wlasnie zagospodarowaniem tego typu odpadow.

Mieszkam od ok. 10 lat w malej miejscowosci ktora ma 1200 mieszkancow.Mieszkam
tutaj, bo jest tu pieknie. Nikt mnie nie zachecal i nie namawial, abym w jakis
sposob dbala o srodowisko.
Ale dookolam mam lasy, jeziora, laki, rezerwat przyrody. Nie bylabym w porzadku
wobec siebie i wlasnych dzieci, gdybym postepowala inaczej.Tego samego ucze
moja rodzine - i wyobrazcie sobie, dla mojej starszej ponad 13-letniej corki
jest NORMALNE, ze nie wyrzuca sie np. butelki plastikowej do kosza na smieci.

Dlatego kazdy zuzyty przez moje dziecko pampers powoduje, ze czuje sie
nieswojo. A przeciez w wiekszosci uzywam pieluch tetrowych. Wlasnie z
powodow "ideologicznych".
Moj maz, opieprzony niedawno za niepotrzebne uzycie pampersa rzekl" Przeciez i
tak swiata nie zmienisz". Moze nie, ale lepiej sie czuje COS robiac.

Pozdrawiam sympatyzujaco.

Ekologia dla normalnych.

ewa553 napisała:

> a to mnie zaciekawilas! Ja robie kompost wrzucajac do pojemnika
> (taki extra, gdzie powstaje wysoka temp.wiec wszystko odbywa sie
> predko) wszystko co sie na kompost nadaje. Mowiac szczerze blizszy
> kontakt z kompostem jeszcze nie przerobionym nie pociaga mnie:)))

Kazdy stos organicznej materii o objetosci co najmniej 1m szesciennego i
odpowiedniej proporcji azotu i wegla bedzie sie samoistnie rozgrzewal do 55-60
stopni (reakcje aerobowe). Po tygodniu gdy przestygnie nalezy go przerzucic,
znow sie rozgrzewa i tak ze trzy razy. Po szesciu tygodniach masz kompost. U
mnie tak sie dzieje, gdy wrzuce trawe z koszenia 600m kw. trawnika plus suche
liscie i slome od krolikow. Inna forma fermentacji to beztlenowa (abo "zimna"),
gdy dodaje sie male ilosci materialu i nie przewraca go w celu dotlenienia.
Kompost powstaje wowczas znacznie dluzej.

> Ale zaciekawilo mnie to urzadzenie o ktorym piszesz i ktorego
> zdjecie obejrzalam.

Zadne urzadzenie, tylko dwa pudelka plastikowe wstawione jedno w drugie(mozna
uzywac do tego celu np. starej wanny z rurka podlaczona do wylotu). W dolnym
pudle zbiera sie nadmiar plynu wyciekajacego z gornego pudelka w ktorym sa
robaki na podkladzie z tektury i namoczonego wlokna kokosowego a na to wkladam
cienkie lub drobno pokrojone obierki z owocow i warzyw, zuzyte papierowe
reczniki i chusteczki do nosa.

>Przede wszystkim u nas sie wszedzie mowi/pisze,
> ze do kompostu nie wolno dawac skorek owocow cytrusowych, wiec
> pomyslalam ze zaden egzota tam nie powinien wyladowac, a Ty piszesz
> o skorkach z bananow....

Skorki bananowe sa idealne dla robakow (oraz dla pomidorow) - maja duzo potasu i
szybko sie rozkladaja. Nie mylic z cytrusami - to tak jak pomylic jablko z
truskawka :o) Do kompostu mozna wlozyc WSZYSTKO, ale ja wkladam tylko resztki
roslinne (wlacznie z cytrusami) i rosliny przerobione przez kroliki; zadnego
miesa ani tluszczu zwierzecego, ktore wabia gryzonie no i smierdza. Za duzo
resztek z cytrusow moze zakwasic kompost no i rozkladaja sie wolno, bo sa grube;
w takiej sytuacji kompost mozna "oslodzic" przez dodanie dolomitu.

>I co to za sok, widzialam w urzadzeniu faktycznie kurek i nic nie rozumiem. U
mnie sie to wszystko zamienia w ziemie kompostowa, a u Ciebie wycieka? I co z
tym robisz: dodajesz do innego kompostu, czy podlewasz tym cos? Prosze o szczegoly!

Robaki powoli zjadaja resztki i produkuja to, co wszystkie istoty zywe produkuja
po konsumpcji ;o) Deszcz, ktory swobodnie wlewa sie do pudelka przez
dziurkowana pokrywe przemywa warstwe tych organicznych odpadow i zbiera sie w
dolnym pudelku jako brazowa, bezwonna ciecz. Jest to najlepszy w swiecie plynny
nawoz (mowie serio - chemicy nie wymyslili nic lepszego). Trzeba go rozcienczyc
woda do koloru slabej herbaty i podlewac ta mieszanka rosliny ogrodowe i doniczkowe.

Mam nadzieje ze zaspokoilam Twoja ciekawosc - polecam mala ale tresciwa ksiazke
p.t. "Compost. The natural way to make food for your garden" autor: Ken
Thompson. Warta przetlumaczenia na inne ludzkie jezyki - sprawdz czy jest
dostepna w jez. niemieckim :o)

Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki