Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: pojęcia z wosu

co na egzaminie wstepnym na prawo /UW

    A powazniej :
        dzieki...
    ponadto:
        Niestety (tutaj prosze bez urazy) takiej odpowiedzi sie
obawialam...
Balam sie, ze ktos mi to powie, balam sie, ze bede musiala przez wszystkie
te kodeksy przejsc zanim jeszcze bede wiedziala, czy sie na "moje" UW
dostane...


Mogę Ci powiedzieć jak jest z egzaminem wstępnym z prawa na UJ. Obowiązuje w
tym zakresie Kompendium wiedzy o społeczeństwie, państwie i prawie, a

(wers po wersie), to nie musisz się obawiać pytań z zakresu prawa. Nie wiem
kto układa w tym roku pytania (prawdopodobnie prof. Uruszczak plus spółka),
ale on trzyma się tej książki w tym zakresie. Nie jest tego dużo, ale ze
względu na dużą ilość skarg na treść egzaminu wstępnego (obiło się o NSA),
którego materiał wykraczał znacznie poza wiedzę, która mogła być wyniesiona
ze szkoły średniej (zarówno z historii jak i WOSu), komisja zaczęła się bać.
Więc ograniczono się do drugiej części kompendium w zakresie prawa. Co do
historii, to nie mam pojęcia jak z nią jest obecnie na egzaminie.

AR

 » 

IMEI - blokada telefonu



|To nie zart- da sie. Sprawdzone empirycznie - zrobilem dokladnie to samo.
|Wystarczylo pisemko z pieczatka dealera i informacja, ze dealer zostal
|oszukany przez danego delikwenta.
|
|...to chyba jakiś kiepski ten dealer, skoro dał się oszukać...

Hm... ciekawe co bys powiedziel, jakbym Ci powiedzial kto to ;-)))
(hint: znany Ci ;-)


Kto?! Nie mam pojęcia...

|...na miejscu Idei to po kilku takich przypadkach...

ale blokowania, czy oszostwa ?


Tego, że dealer dał się oszukać...

|...no ale ja jestem tylko małym Witem i nie mam prawa głosu... ;-)

A kto Ci takich glupot naopowiadal?


Pani od WOSu w podstawówce.

Glosuj do woli...


Powiedz to ludziom w komisji wyborczej... ;-))))

A Maly to tez chyba
nie jestes ;-)


...a to już zależy od punktu widzenia.

A tak wracając do tematu, to sam byłem kilka razy świadkiem, zresztą w
Gdańsku i Elblągu (ech... to były czasy), gdy dealer odmówił podpisania
umowy, gdyż stwierdził, że klient nie jest wiarygodny... to chyba w Plusie
jest taki kawałek "Dealer ma obowiązek sprawdzić wiarygodność klienta." czy
jakoś tak...

______________________________

strona o telefonii komorkowej:
    http://www.gsm.ats.pl

Polska scena polityczna

Póki co wydaje mi się, że Roman za wszelką cenę chce pokazać, że COŚ ROBI. Nieważne, czy źle czy dobrze, ale działa by usprawniać nasz system edukacji. ; p W każdym razie jestem wielce ciekaw kto będzie układał program tego przedmiotu i czy nie będzie on się sprowadzał do opiewania naszych zwycięstw czy też wychwalania pod niebiosa takic zdarzeń jak obrona Częstochowy o której np Roman Giertych wie tyle, ile przeczytał z Potopu. A potem sejm uchwala kretynizmy uznając obronę Częstochowy za jedno z najwazniejszych wydarzeń w historii. I właśnie tego sie boję, przekłamań i wybielania faktów podczas nauczania tego predmiotu.
Poza tym mam nadzieję, że mnie już te zmiany dotyczyc nie będą, bo na maturze chcialem zdawać WOS, przedmiot swoją droga bardzo potrzebny, bo ogromna cześć młodzieży zupełnie nie ma pojęcia jak działają samorządy i rózne mechanizmy w państwie a choćby z WOSu można takiej wiedzy troszkę łyknąć.
Rozbijanie historii i historię Polski i historie powszechną uważam raczej za głupotę, wystarczyło zwiększyć trochę ilość godzin [1 tygodniowo?]. To z pewnością by wystarczyło na dokładniejsze omówianie przez historyków naszej historii.
Niepokojące jest także to, że historii wlasnego narodu oraz budzić w nas patriotyzm chce faszysta.

Kurs Pedagogiczny na WNSie

jak dla mnie to lekka paranoja, ze nie mozna uczyc wosu po socjologii



To proste program nauczania WOSu składa się z części politycznej, obejmującej system partyjny i polityczny Polski i innych większych państw itp oraz z części socjologicznej obejmującej pojęcia socjalizacji, społeczeństwa, problemy narkomanii i sekt itp itd.
My mieliśmy socjologię a Wy nie posiadacie wiedzy politycznej, więc dlatego właśnie po socjologii nie uczy się WOSu, zresztą zrobilibyście nam zbyt dużą konkurencję na rynku pracy

 » 

przyklady przedsiebiorczych ludzi

Witam wszystkich! Nie bardzo wiedzialam do kogo sie zwrocic, wiec pisze tutaj. Mamy na lekcji WOSu zadana prace na temat czlowieka, ktory jest naszym zdaniem przedsiebiorczy. Musi to byc na przykladzie konkretnej osoby. No i problem w tym, ze ja nie mam pojecia kogo wybrac . Mozecie mi pomoc? Mam to zrobic na czwartek.
Prosze o skasowanie tego tematu dopiero po tym terminie, jezeli bedzie przeszkadzal .

Neon Genesis Evangelion & End of Evangelion


Czy ja wiem? Poziom jego wypowiedzi, ich osobliwa gramatyka, a także wiedza (powszechne używanie słów, o których znaczeniu nie ma pojęcia) wskazuje na okolice gimnazjum. Nawet jeśli jest starszy, to na takim mniej więcej poziomie się znajduje.



To naprawdę głębokie, oceniać poziom ludzi po kilku postach. Nic tylko pogratulować.


A co ma piernik (ha, nie ma to jak reklama!) do wiatraka? Znam całą masę ludzi, którzy mieszkają za granicą, ba, spędzili tam większą część życia, a jakoś nie piszą "po polskiemu", jak Shin. Tak więc to żadne wytłumaczenie.



Ale znasz też zapewne całą masę ludzi zapominających język (pewne jego aspekty) po paru latach przebywania za granicą ("ja polako, ale nie umiem mówić po polski" - podręcznikowy przykład usłyszany przeze mnie na lekcji WOSu). Zresztą... kto powiedział, że Shin jest Polakiem? Grisznak?


Była źródłem nazewnictwa. W fabule nie ma niczego, co by można było sensu stricte odnieść do Biblii.



Dobra reklama (a co za tym idzie - dobry tytuł także) są potrzebne, by odnieść sukces, nie zapominajmy o tym.

Zapraszam

chca fajnie się bawić w mojej szkole
pozatym chca Was nauczyć jakiś ciekawostek
tak jak ja z histrorii , Wosu i przedsiębiorczosci
zobaczycie nie bedziecie żałowac swojej decyzji zapisaniem się



Qurwa wytłumacz mi jedno bo nie czaje. Jak ktoś kto nie ma oczymś pojęcia, może nauczyć tego drugą osobę? Masz jakieś doświadczenie związane z pedagogiką lub może z tymi przedmiotami co niby masz ich uczyć???
No bo jeżeli nie, to na ch*j ten cyrk!!!
Przecież na tym forum jest dużo osób, które dawno już są po szkole średniej, studiach, a ty chcesz ich uczyć historii? Sama skończywszy niedawno LO?

Wydaje mi się, że są 2 racjonalne wytłumaczenia twojego zachowania:

A. Leczysz się psychiatrycznie,a szpital w którym przebywasz dostał dofinansowanie na zakup komputerów i podłączenia internetu.

B. Robisz sobie qurwa jaja!!!!!!!!!!!

Wybieraj

[prawie] o wszystkim.

U nas w LO robią co roku całkiem korzystne kiermasze podręczników (no ale niestety właśnie we wrześniu): idziesz z podręcznikami, podpisujesz je, wypisujesz własne ceny. W bibliotece są one potem wyłożone i przez trzy dni trwa kiermasz, po jeden dzień dla każdej klasy. Później bibliotekarki wszystkich rozliczają, dają forsę, a sobie biorą 10% z pieniędzy zarobionych przez dane osoby. Proste. Idziesz, zanosisz, odwalą wszystko za Ciebie a potem wracasz i dajesz im te marne 10%... ja w tamtym roku wyciągnąłem 170 zł. Co za mi szkodzi oddać im te 17 za fuchę? W ogóle to nie wiem skąd miałem tyle książek. Większość forsy, którą dostałem od matki zachowałem na siebie i tylko udałem, ze kupiłem książki. A jak szedłem na kiermasz, to się okazało że mam 3 podręczniki do geografii, komplet do polskiego, zbiór zadań i podręcznik do matmy, książki do biologii, fizyki, po, wosu, jakieś do niemieckiego i angielskiego, z których nie korzystała nasza klasa, ale były brane w innych... naprawdę nie mam zielonego pojęcia skąd mi się to wszystko wzięło No i w tej chwili znowu mam mnóstwo podręczników. Jakbym je zaniósł na kolejny kiermasz, to wyciągnąłbym luzem ponad 200zl^^

studia prawnicze

gdzie najlepiej studiować prawo? - tam, gdzie będą warunki do znalezienia pracy

Gdzie "łatwo" (łatwiej) dostać się, z tym jednak żeby uniwersytet był prestiżowy, dobrze uczył. - uniwersytet nie uczy, jedynie daje możliwości. latwo jest się dostać na UMCS np. w tym rok było dużo trudniej niż rok temu dostac się na UW, próg mocno podskoczył i pewnie sytuacja będzie się powtarzać - duzo ludzi poprawia matury

Jak dużo i jakim systemem uczycie się historii i wosu? -
historia - przede wszystkim musi Ci to sprawiac przyjemność. ja uczyłam się systemem historia polski bardzo szczegółowo i dokładnie najpierw, potem powszechna i na tym tle przypomnienie z polski.
co do wosu wystarczą 3 tygodnie nauki.

za rozsądną cenę jestem w stanie sprzedać mnóstwo materiałów które pisałam dla siebie samej na kompie, zarówno z wosu i z historii, które zawierają całość wiedzy potrzebną na maturę - daty, skróty, osoby, pojęcia, cale streszczenie materiału z wosu i historii + mnóstwo testów w formacie doc, pdf, html + wypracowania oceniane na 20/20. koniec reklamy dziękuje :D

kurs przygotowujący do studiów prawniczych to bzdura, jak chcesz pogadać to pisz tu albo na gg, jestem dostępna codziennie o 14

Rozmowy kwalifikacyjne do...liceum

jest kilka klas mocno profilowanych


Ale jak mocno?
Spróbuj takim osobom powiedzieć, że są przez to gorzej przygotowane do matury
Mają zupełnie inny program? Raczej mało prawdopodobne. Nie mogą mieć mniej godzin polskiego, historii, Wosu, ponieważ pewna ilość godzin jest niezbędna by mieć szansę zdania matury. Podobnie z pozostałymi przedmiotami- ilość godzin (minimum) jest zaprogramowana odgórnie (np. WF- minimum 3 godziny). Poza tym matura jest jedna dla wszystkich. Liceum profilowane nie może więc np. na historii uczyć czegoś innego niż uczy się cała Polska.
Czas jaki pozostaje po wykonaniu jazdy obowiązkowej przeznacza się na naukę prawa.
Czyli niewiele tego czasu zostaje.
Poza tym zostaje kadra. O dobrych wykładowców ,,fachowców" (prawników, dziennikarzy, aktorów) trudno nawet w niektórych szkołach wyższych. Czym może ich zachęcić liceum?
W rezultacie część przedmiotów muszą prowadzić osoby, które nie mają o tym zielonego pojęcia. W moim liceum np. przedsiębiorczość prowadziła nauczycielka francuskiego. Teraz po 3 latach studiów przeglądałem stary podręcznik- jest tam pełno przydatnych rzeczy (elementy prawa pracy czy podatkowego). Na studiach uczyło mnie ich kilkunastu wykładowców- specjalistów. W liceum po prostu je pominęliśmy.

profil klasy w LO

Nie miałam pojęcia gdzie umieścić ten temat więc mam nadzieję, że dobrze wybrałam ;)

W tym momencie idę do 3 klasy gimnazjum i zaczęłam się zastanawiać nad profilem klasy w LO.
Nie mam pojęcia co mogę robić w przyszłości po jakimś profilu - do czego przygotowuje mnie profil mar-fiz, mat-inf, biol-chem, mat-chem czy humanistyczny.
Na dodatek mam problem z określeniem czy mam umysł ścisły czy też przeciwnie - określanie tego na podstawie moich ocen w szkole jest bez sensu bo miałam podobne oceny z polskiego, wosu, matematyki, fizyki itd.
Nie wiem też co chciałabym tak naprawdę robić w przyszłości, więc myślałam, że gdy się dowiem co mogę robić po jakim profilu, wtedy dopiero wybiorę (i może zrobię sobie test predyspozycji zawodowych - gdzieś był taki).

Czy mógłby mi ktoś kto coś o tym wie z własnego doświadczenia ;) napisać z grubsza np. co mogę robić po jakim profilu?
Z góry dziękuję :)

Humor

A oto pytania na test z WOSu

polecenie numer jeden
omow Afere Orlenu, Afere Rywina, Afere w Łódzkim pogotowiu

polecenie numer dwa

Wyjasnij pojecia: skóry, pawulon, lobbing, kurwiki, wąglik,

polecenie trzecie
Połącz ze soba punkty 1 2 3 z A B C

1 Anita Błochowiak
2 Poseł Ziobro
3 "Meszczyzne poznajemy po tym jak konczy"

A "jest pan zerem"
B Leszek Miller
C "pedały noszą kolorowe skarpetki"

pytanie nr 4

uzupełnij cytat Andrzeja Leppera: "......... musi odejść"

pytanie 5

Skresl nie pasujace slowo: arc. Petz, Andrzej S.,Michał Wiśniewski, Dyrektor Chóru Słowiki,

I zadanie dodatkowe na szostke: Wymien z kazdej partii politycznej po trzech politykow ktorzy nie mieli konfliktu z prawem (dla ułatwienia możesz przyjąć, że jazda po pijanemu nie jest przestepstwem).

Janusz Korwin-Mikke

-o prywatnym szkolnictwie
Zgodze sie, założenia "odrazu" czy "natychmiast" są zupełnie nie namiejscu.

"Zarąbiście korzystna dla tych co są najniżej."

- ci co są najniźsi bedą sie uczyli histori, matematyki, czy WOSu w zakresie dla nich odpowiednio nizszym, by reszte godzin poswiecić na przygotowanie zawodowe/jakąś praktyke. bo po grzyba rynkowi kolejny uczeń z liceum ogólnokształcacego, który przeszedl na samych dopuszczających, nie mający o niczym pojęcia? a takich szkoły produkują multum. Jeszcze jest jedna kwestia - jak sie samemu placi za szkole, to sie nauke w niej bedzie szanowalo bardziej, niżli gdyby sie chodziło za darmo.

"Jaka jałmużna? Zasiłek jest wypłacany z podatków, które zapłacił kiedy miał pracę.
Bezrobotni mogą brać nisko oprocentowane kredyty już teraz, więc nie proponujesz niczego ponad ograbienie kogoś kto stracił pracę."

On zaplacił? dokładnie tyle zapłacil, ile wział? To ja stoje po stronie, żeby wogóle nie placił tych podatków, przez co mial wieksza pensje (co wpłynie wysmienicie na gospodarke) i pozyczył, potem oddając dokładnie tyle ile wział - bedzie sprawiedliwie! Bo jeżeli teraz ktoś pracuje całe zycie, placi swoj podatek niesprawiedliwie. a tego wolał bym unikać.

Światowy kryzys gospodarczy 2008-...?

.Oczywiście nie chce oceniać twojej wiedzy bo jej nie znam ale nie powiesz mi że jeżeli ktoś jest po ekonomi to musi się znać.Sory że troche od tematu odbiegłem
Tylko że ty mnie obrażasz a proszę udowodnij gdzie się mylę. Jesteś laikiem nie masz najmniejszego pojęcia o czym mówisz więc czekam na konkrety a nie slogany.
Głupoty jakie piszesz wręcz są porażające zarzuciłeś mi niewiedzę a nie dałeś żadnych konkretów czy dowodów. Czekam na nie
w książce do wosu pisze ,żę kursu akcji nie da sie w żaden sposób przewidzieć
Bo tak na parawdę się nie da
arren Buffett który dorobił sie na giełdzie miliardów
I który sam uważał że się nie da. Może nie w żaden sposób ale ogulnie giełda jest loterią. są 3 teorie zysku na giełdzie co doskonale wiesz jak znakomity ekonomista. Wiesz tez że bez wiedzy "dodatkowej" bardzo trudno uzyskac jakiś przychód w długim okresie. Podręcznik do Wosu ma w zasadzie rację tylko słowo "w żdan sposób" nie do końca parwdziwę. Jednak żaden ze sposobów inwestowania nie jest pewny prócz metody 3 ale przecież to wiesz i zraz mi powiesz jaka to metoda ?

Matury, egzaminy na studia

no to jest prawda, że nie bardzo jest jak się uczyć do polskiego rozszerzonego/angielskiego/wosu. jedyne, co można zrobić, to wyuczyć się konkretnych rzeczy - jak się doszukiwać konkretnych rzeczy w tekście, jak pisać eseje na wos, rozpracować modele wypracowań na angola, reszta to wiedza ogólna itd. można czytać podręczniki do wosu, jakieś repetytoria - ale 95 % szans, że NIC z tego nie będzie na maturze ale taka historia rozszerzona to naprawdę masakra - nie mam pojęcia, jak się do tego gówna nauczyć, jak np trzeba napisać esej na temat, odnośnie którego w kilku podręcznikach, w których patrzyłem było kilka linijek ;] podejrzewam, że to jest jeden z najtrudniejszych przedmiotów, może nawet gorszy niż fiza czy matma.

Jak prowadzicie zeszyty?

zalezy do czego xD
Do angielskiego to ja na końcu zeszsytu rysuje serduszka (faze mam jakąś taką)
Do polskiego aaa... nawet ładniee
Do matmy noo tez ładnie
Do fizyki nie no tu to zeszyt wygląda mmm... ślicznie poprostu. Temat kazdy podkreślony, data jest, wazne pojęcia kolorowym długopisem albo w ramce
Do francuskiego
Do muzyki- do muzyki nie mam zeszytu nąsop piszemy w ćwiczeniach ...
Do geografi przemilcze
Do chemi no dobrze ;P
tak samo do biologi
Do religi to ładnie (nasza baba mówi że to co w zeszycie piszemy to jest list do Boga)
Do WOSu nie najgorzej xD

ale ze mnie gŁupek i na co ja to pisałam <lol2> eee... cicho xD

Roman Giertych

oczywiscie role tych zdemoralizowanych dzieci odgrywaja ludzie, w glanach, kostka na plecach i łancuchem przy spodniach. matko ten koles ma 0 pojecia co sie dzieje wokol


I ma pecha, bo ponieważ to właśnie jest ostatnio modne, nie buduje sobie tym popularności (chociaż nie wiem, czy słowa 'Giertych' i 'popularność' w ogóle moga występować w parze ;x).

Poza tym, odnosze wrażenie, że uczył się o subkulturach z naszej ksiązki od WOSu, gdzie jest: siedem odmian dresa, punki, hippisi i 'satanisci (wyznawcy szatana)', których rozpoznać można po ciemnych ubraniach i wojskowych butach, co oznacza, że łapią się też brygady antyterrorystyczne i zakonnice na wycieczce górskiej. Taka mała dygresja.

Co Cię dziś wkurzyło ?

1. jutrzejsza klasówka z hist. ( do nauki 95 str. jakichs historycznych bzdetów)
2. kartkówka z wosu - (też jutro)
3. pd z niemca ( oczywiscie na jutro) , że o zwykłych pd juz nie wspomnę
4. dzisiejszy poski
5. pd z inf - nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić
6. uświadomienie sobie, że mogę liczyć tylko na siebie

Zdania domowe

Zależy co.

Fizykę i technikę z reguły robię, bo choć nienawidzę, to inaczej po prostu nie miałabym pojęcia o co chodzi i na sprawdzianie totalnie nic bym nie napisała.
Matematykę... zależy co i ile. Czasem jest tego po prostu za dużo.
Angielski zazwyczaj mam zrobiony na lekcji, niemiecki robię na dodatkowych zajęciach (tak, tak, samej mi się myśleć nie chce).
Polski? Piszę duże wypracowania. Mniejsze z reguły olewam, tak samo jak i gramatykę.
Biologię, chemię robię.
Z historii z reguły nie ma nic zadane, podobnie jak z WOSu.
PDWżR... spisywałabym, gdyby ktokolwiek w ogóle to robił.
Geografia - nienawidzę, po prostu nienawidzę tego przedmiotu. Robię ćwiczenia, bo muszę. Pomijając fakt, że w większości piszę totalne bzdury, bo nie chce mi się ani nad tym myśleć, ani gdziekolwiek tego szukać.

I to by było na tyle. Chyba.

Chaosik (popsuty)

U mnie idzie to strasznie opornie i najczęściej zaczynam uczyć się dopiero w szkole >DDDD Nie mam pojęcia jakim cudem, ale potem potrafię nawet na 5 napisać >D
Albo nic się nie uczę, piekielnie trudna kartkówka z matmy... A Iośka dostaje jedną z trzech 5 na całą klasę @@ Z wosu dostałam 5 a były dwie >D

Kuchnia polowa ;) (heyasowa, hehe)

A! Beberku, też Cimoszewicza lubiłam. Ale nie mam zielonego pojęcia jakim on byłby prezydentem. Ale go lubiłam :] tak samo lubię olejniczaka, chociaż nie mam zielonego pojęcia o co chodzi jego partii :P
I ton też był automat :P

A i na LPR też bym nie zagłosowała :]
(na wakacjach moja mama rano mówi: "ale miałam koszmary!" ja: "a co ci się śniło?" mama: "nie wiem, pamiętam tylko, ze coś z Romanem Giertychem" XD)

Ogólnie to ja się na polityce nie znam :P ale jakbym miała głosować, to bym się lepiej przytjrzała :P a chwilowo mogę odsapnąć, bo na następne się załapię. Znaczy na prezydenckie... a do Sejmu są co trzy czy co cztery lata? ech... wiecie co mam z WOSu? piątkę :P a to w tamtym roku było :P

Luna, ja też kcem 2000zł :D wkręć mnie na takie coś, będę stać i się uśmiechać :> Bo nic więcej nie umiem :P

Kuchnia polowa ;) (heyasowa, hehe)

Klecza, ja teraz w klasie maturalnej, mam świetnę siatkę zajęć, gdy sporo przedmiotów miałam w 1 i 2 klasie, wtedy kazdy chodził nabuzowany stresem, a teraz bardziej skupiamy się na maturalnych przedmiotach, które mamy zamiar zdać. Oczywiście jest te moja znienawidzona historia oraz WOS, ale znacznie inne podejście mam do tych przedmiotów, bo nie wymaga sie ode mnie znajomosci chemii, fizyki, hostorii, wosu, woku i innego mi nieprzydatnego śmiecia, teraz wymaga się od nas to minimum programowe oczywiście z chęcią bym się pozbyła 3 przedmiotów jak historia, wos i przedsiębiorczość ale juz to przeboleję.

Odnośnie studiowania geografii, sama jestem na profilu mat-geo i te na początku miałam zapędy na geografię, ale potem trzeźwo pomyslałam i śtwierdziłam, ze nauczycielką być nie chcę. Zreszta nie mam pojęcia co moze robic człowiek po studiach geograficznych poza pracą w szkole Geologia moze być ciekawsza, ewentualnie proponuję turystykę (geografia i języki sa potrzebne oraz sama chęć do pracy w branzy turystycznej ) Sama myslałam o turystyce, ale z pewnych powodów dyskwalifikuję sie do pracy w tej branzy

dobranoc

m.

Kuchnia polowa ;) (heyasowa, hehe)

Kiedy ja byłam w liceum brałam udział w Olimpiadzie Teologicznej i pamiętam, że z racji etapu szkolnego miałam cały dzień wolny, a z racji etapu diecezjalnego (czyli wojewódzkiego) przysługiwały mi trzy dni wolnego. Sprawdziany musiałam potem zaliczyć tak samo, jakby mnie nie było z powodu choroby na przykład. Ale to zależy od nauczyciela - mój przyjaciel łaził co chwilę na konkursy i olimpiady z Wiedzy o Unii Europejskiej, z Przedsiębiorczości, z Historii, z WoSu i innych tego typu i miał dłużej wolne i nie musiał zaliczać niektórych sprawdzianów - ale tylko na zajęciach związanych z danym przedmiotem, na przykład na WoSie facet mu odpuszczał wszystko jak leci (ale on na WoSie i tak miał 6 za olimpiadę, więc w sumie nic dziwnego).

Natomiast jak to wygląda w świetle prawa czy statutu szkoły (bo indywidualny statu szkoły tez ma tu pewnie coś do czynienia) - nie mam pojęcia.

ciao,
Toperz.

Rządy Romana Giertycha w Ministerstwie Edukacji Narodowej

Z perspektywy czasu usłyszałem nawet od mojej nauczycielki wosu, a jednocześnie euroentuzjastki i zwolenniczki SDPL, że ten Giertych to jednak nie był taki zły.
Wg mnie Giertych był jednym z lepszych ministrów edukacji ostatnich lat. Z tego co wiem to nawet środowisko nauczycieli bardziej ceni sobie byłego ministra od obecnej p. minister, która większego pojęcia o problemach edukacji nie ma.
Ja oceniam Giertycha bardzo dobrze, bo chciał wprowadzic normalnośc w szkołach. Niestety nieprzychylne media zbytnio mieszały w głowach bezrozumnej masie, która teraz negatywnie ocenia rządy byłego ministra. Za parę lat jednak będzie ewidentnie widac, że Giertych był tym, który chciał uratowac szkolnictwo.
Jeśli chodzi o te słynne mundurki to pomysł był niezły, ale wykonanie było niestety tragiczne. Nie była to wina ministra. Jako przykład podam postępowanie jednej z dyrektorek jednej z zachodniopomorskiech podstawówek. Otóż miała ona do wyboru dwa rodzaje mundurków. Jedne ładne, drugie typowe szmato kamizelki. Niestety te ładne były droższe na sztuce całe 6zł. Dyrektorka wybrała oczywiście szmaty.

Leszku, jesteś typowym przykładem osoby, która nie ocenia jego poczynań jako ministra tylko ocenia względem swoich przekonań politycznych. Jeśli oceniasz Giertycha na mniej niż zero to jak oceniasz obecną minister edukacji?

Wydarzenia międzynarodowe

Kierowca nie potrafiący jeździć stwarza większe zagrożenie niż pojedynczy wyborca nie majacy pojęcia o polityce.

Jeżeli już ktoś daje się zmanipulować, no cóż, trzeba się zastanowić, czy nie przywiązać większej wagi do lekcji WOSu w szkołach.

Co masz na myśli? Jeżeli chcą głosować na coś co niesie za sobą krzywdę drugiego człowieka to odbieranie jest ok.

Naprawdę macie jakąś obsesję. Jak macie takie zdanie o TVNie to co powiecie o RM.


Jak widać po ostatnim wyniku wyborów to TVN do spółki z GW zyskał lepszy wynik niż rozgłośnia Rydzyka.

Powrót do smutnej rzeczywistości, czyli...

a facet z wosu wywodził się na temat 'subkultury pankowskiej'.


W zeszłym roku dostałam 5 za pracę na lekcji, bo było o subkulturach i zaczęłam się kłócić z koleżanką, co nie ma pojęcia o punkach. Wybrane osoby miały przygotować coś na temat różnych subkultur, a ja nic nie przygotowałam i też ocenę dostałam xD
A w gimnazjum pożyczałam "American Idiot" nauczycielce od angielskiego xD

Matematyka obowiazkowa na maturze :shock:

obowiazkowa matma na maturze to glupi pomysl. duza czesc mlodziezy po prostu to "humanisci" i o matmie zielonego pojecia nie maja i koncza z 3 na swiadectwie maturalnym podczas gdy z hisotrii, polskiego, jezykow, wosu i woku maja 5. wiekszosc swej energi by musieli poswiecic na uczenie sie matematyki do matury...
co do zdawanych przedmiotow to aby isc na dobre studia to i tak trzeba zdawac 4

Wylej swoją frustrację! (cz. 1)

Mam podobne odczucia. Fizyka w takiej formie jak teraz jest chyba najbardziej okrojonym przedmiotem. Przez co ludzie nie mogą jej zrozumieć. Dlatego połączenie fizyki z matmą czy chemii z biologią uważam za głupotę roku. Najlepiej jak by uczyli dwóch przedmiotów: wosu i pp albo jakiejś innej pierdoły bo tam wszystko jest oczywiste. Tylko, że fizyka i matma w liceum są strasznie okrojona i potem masa ludzi nie radzi sobie na polibudzie, bo tam to jest jazda na całego. Co do fizyki to głupotą było połączenie jej z astronomią. Bo w ciągu trzech lat liceum z astronomii są za 4 lekcje. Mogli zrobić 1 godzinę fizyki w ciągu 3 lat nikogo by to nie nadwyrężyło a ludzie mieliby troche pojęcia o naprawdę podstawowych rzeczach.

O szkole

Dzięki za zmianę - będzie gdzie się żalić

Ode mnie dwie osoby odeszły, jedna doszła, więc i tak na minus
W tym tygodniu nawet zajęć dodatkowych żadnych nie ma, bo nic nie zorganizowane, ja sama się jeszcze też nie zapisuję, bo nie mam pojęcia, jak to będzie z planem. Jutro na ósmą - dwa W-Fy, polski, dwa angielskie, matematyka, a na koniec fizyka
Aż chce się żyć

I jeszcze mamy nowego nauczyciela WOSu. Narzekaliśmy na tamtą, ale ta na 100% będzie gorsza. Już to widać.

PS czy mi się wydaje, czy nauczycielki od WOSu noszą TYLKO spódniczki?

Szkoła

Nie cierpię geografii. Mam takiego pecha, że jak jest sprawdzian, to zawsze są jakieś mapki (czarno-białe, bez napisów) i trzeba na nich wskazać jakieś tam niziny, wyżyny itd. i przysięgam, że zawsze wskazuje jakiś centymetr od tego =/. Nie mam zielonego pojęcia jak się tej nieszczęsnej geografii trzeba uczyć.
Nie lubię wosu i historii, bo nie przepadam za nauczycielem, każda lekcja jest taka sama (nuuuuuda).
Co do pozostałych przedmiotów, to lubię chemie. Po prostu ją rozumiem, pani dobrze tłumaczy itd.
Stwierdzam, że tyle ile się nauczyłam przez dwa lata w gimnazjum, tyle nie nauczyłam się przez 6 w podstawówce.

Nie chcę mi się iść do szkoły -.-

matura

Czytanie było dość proste, bardzo mało czasu mi zabrało. Wybrałam drugi temat o Władzy, choć o istnieniu "Szewców" nie miałam nawet pojęcia. Ale jechałam na fragmentach, lałam wodę i zrobiłam sobie wosowską pracę z tego. Mój wychowawca-polonista się załamie.

Jutro pykam angolka na postawie, a w piątek dwa rozszerzenia: na 8.00 historia, a na 12 wos ( na pewno po 3 godzinach historii dużo napiszę...).

Scottie0 my z wosu przez 3 lata zrobiliśmy 5 tematów? Podręcznik mamy beznadziejny, wiec idę na żywioł, jedynie to, co wiem z tvn24 =)

"Kwiatki słowne"

Sor na matematyce pyta, jak policzylibyśmy sin3x. My chórem, że narysowalibyśmy.
Sor: A jak będzie sin 13x?
S.: To idziemy do sklepu po brystol!

Matematyk: Na klasówce będą trzy zadanie ze zbioru…
W.: Powie pan które?

A.: A częścią ozdobną ziemniaków był kwiatostan czy bulwy?

A.: Zbiór punktów mniejszych…
Matematyk: Punkty i tak są małe, po co ci jeszcze mniejsze?

P.: Na pustyniach działalność gospodarcza człowieka to terroryzm.

Kolega odpowiada na historii z wojen tureckich.
K.: Podbili Inflanty…
Historyca: Mogli też mieć okręty i podbić Antarktydę!

Matematyk: Ty wiesz, o co ci chodzi, ja się domyślam, ale klasa nie ma pojęcia.

Wchodzimy do sali od historii, na tablice są jakieś notatki.
Matematyk: Zetrzeć te herezje.

Katechetka: Co robicie w czasie wolnym?
J.: Jemy, śpimy, gramy w komputer, (cała masa różnych rzeczy), oddychamy…

Lekcja historii, na której nauczycielka kończyła omawianie tematu z wosu.
Historyca: Wracamy do histerii.

B.: Poddaństwo — chłop miał swojego wasala…

Szkoła

A ja mam wciąż wrażenie, że każdy coś robi w związku z maturą - a ja się obijam!
Z wypracowania miałam 12 pkt - biorąc pod uwagę to, że było moim pierwszym z WOSu, powinnam się cieszyć... chyba...

Nie mam pojęcia, jakim idę planem, bo to wszystko jest teraz tak zagmatwane, że chyba wolę nie wiedzieć... Przeczytałam - więcej do tego nie podejdę. Chyba, że w dalekiej przyszłości.

Dobrze, że jutro niedziela xD

co do rekrutacji


pytanie brzmi - na czym polega DOKŁADNIE test predyspozycji? czyli czego tam mozna sie spodziewać?
bo te ogolniki podane na www tego nie objaśniają..



Tutaj niestety nikt z nas Ci nie pomoże. Dziś na spotkaniu można było usłyszeć, że jedynie dwie osoby w IS wiedzą, kto układa test. Tak więc nikt nie wie, jak będzie wyglądał.

A ogólniki były zawsze - test z WoSu w poprzednich latach tez nie był zdefiniowany dokładnie i często zaskakiwał kandydatów.

Niestety w tej kwestii nie da się pomóc...

Ja jeszcze powtórzę apel dr Hamana (który wygłosił na drugim spotkaniu), żeby nie nabrać się na kursy na socjologię. Jeżeli nikt nie ma pojęcia, jak będzie wyglądał test, to jak ktoś może do tego przygotowywać? nie ma co tracić czasu i kasy! Lepiej przeczytać jakąś gazetkę albo książkę (nawet jedynie dla własnej samowiedzy lub przyjemności )

CEW z matmy

gash co Ty masz za poglądy?? od mojego wosu zdala bo napisałam go super i mowie tu o normalnej maturze a nie jakis pierdołach... widać nie zrozumiałes bo chodziło mi o to ze pewnie sam siedziales sobie i z kalkulatorkiem robiels ta maturke, ciekawe tylko ile godzin Ci zajelo napisanie na 100%....nie masz pojęcia o co chodzi z nowa matura bo tego nie pisałes i sie pewnie w zyciu nie dowiesz, a problemo ze streseem nie mam żadnych co widac po wynikach mojej matury, za to Ty masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu....

CEW z matmy

gash co Ty masz za poglądy?? od mojego wosu zdala bo napisałam go super i mowie tu o normalnej maturze a nie jakis pierdołach... widać nie zrozumiałes bo chodziło mi o to ze pewnie sam siedziales sobie i z kalkulatorkiem robiels ta maturke, ciekawe tylko ile godzin Ci zajelo napisanie na 100%....nie masz pojęcia o co chodzi z nowa matura bo tego nie pisałes i sie pewnie w zyciu nie dowiesz, a problemo ze streseem nie mam żadnych co widac po wynikach mojej matury, za to Ty masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu....



nie obrazaj mnie - wiem jakie sa zasady zdawania nowej matury, wiec mowiac "pewnie siedziales sobie z kalkulatorkiem" grubo sie mylisz - nie potrzebuje kalkulatora do takich glupot ani wiekszej ilosci czasu niz dali na nowej maturze (bo chyba musisz przyznac ze czasu to bylo mnostwo) ani wzorkow (chociaz wzorki mozna bylo na nowej maturze miec) ani zadnych notatek.
mam pojecie o co chodzi z nowa matura, bo jak juz wczesniej pisalam, zapoznalam sie z jej zasadami (wszystko jest na stronach CKE i OKE).
Sorry, nie moja wina, ze jestem dobra z matematyki i uwierz mi, spokojnie da sie napisac nowa mature z matmy na 100% jesli sie cos umie. a tak w ogole to Ty pisalas mature z matmy czy nie?
A jesli chodzi o Twoj WOS to wybacz jesli Cie obrazilam, ale sama powiedzialas ze "nawet olimpijczycy napisali ja bardzo, bardzo kiepsko" - masz racje, nie powinnam wysnuwac z tego wniosku, ze i Ty napisalas kiepsko.
nie, nie mam problemow ze zrozumieniem czytanego tekstu, inaczej ciezko by mi bylo uchowac sie na tych studiach, a jakos niezle sobie radze.

zadanie z wosu... pomocy!

Witam:* Bardzo zależy mi na napisaniu zadania z Wosu a nie mam zielonego pojęcia jak je napisać
Dodam, iż bardzo mi zależy na tym zadaniu. Zadanie jest następującej treści:

' Wyjaśnij na czym powinno polegać urzeczywistnienie zasad równości wobec prawa w państwie demokratycznym, odnosząc się do jednostki i społeczeństwa. Przedstaw 3 konsekwencje ich realizacji dla funkcjonowania państwa i oceń jak wygląda realizacja tych zadań w Polsce. '

Wiecie jak to zrobić??
Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc. ;**

kawały, dowcipy... ORYGINALNE!

Kuchnia Kurde nie wytrzymam to było poziomie tego:

Siedzi baba przed telewizorem i je grysik, nagle grysik spada jej na spódnicę a baba:
-OOO!

sprawdzian z WOSU:
historii współczesnej za jakieś 50 a może 100 lat Wchodzi
nauczyciel, dzieli klasę na rzędy
>> polecenie nr 1:
>> "pierwszy rząd omowi mi Aferę Orlenu, drugi Aferę Rywina a trzeci
Aferę w
>> Łódzkim pogotowiu.
>>
>> polecenie nr 2
>> wyjaśnij pojęcia: skóry, pawulon, kurwiki, wąglik
>>
>> polecenie nr 3
>> Połącz ze sobą punkty 1 2 3 z A B C
>> 1. Anita Błochowiak
>> 2. Poseł Ziobro
>> 3. Leszek Miller
>> A - "jest pan zerem"
>> B - "Mężczyznę poznajemy po tym jak kończy"
>> C - "pedały noszą kolorowe skarpetki"
>>
>> pytanie nr 4
>> uzupełnij cytat Andrzeja Leppera: "......... musi odejść"
>>
>> pytanie 5
>> Skreśl nie pasującą osobę : arc. Petz, Andrzej S., Michał
Wiśniewski,
>> Dyrektor Chóru Słowiki
>>
>> I zadanie dodatkowe na szóstkę:
>> Wymień z każdej partii politycznej po trzech polityków, którzy nie
mieli
>> konfliktu z prawem (dla ułatwienia możesz przyjąć, że jazda po
pijanemu
>nie
>> jest przestępstwem).

WOS

Pytania z WOSu które miała klasa językowa na kartkówce:
1. Co to jest grupa społeczna, podaj kryteria podziału, scharakteryzuj i podaj funkcje (np partia polityczna??)
(w tym poleceniu chodziło chyba o utworzenie grupy społecznej, jak się ją tworzy, trzeba podać normy, funkcje i program działania)
2. Czym się różni więź państwowa od narodowej.
3. Czym się różni obywatelstwo od narodowości
3. Pojęcia: mniejszość narodowa, naród, społeczeństwo, nacjonalizm, tożsamość, obywatelstwo, więź społeczna, szowinizm, tolerancja, emigrant

Co Was dzisiaj ucieszyło???

Ogólnie cała ta rozmowa była żałosna i bezsensowna, nie ma pojęcia do czego ta kobieta zmierzała!


Jakto do czego? To oczywiste - chciała w nas wyrobić poczucie winy, jeśli chce tą sprawę wygrać w oczach innych nauczycieli, to musi ją najpierw wygrać z nami...

Chyba jej się nie udało... Po słowach "nie chcę uczyć takiej klasy" szczerze mi ulżyło. Tylko zastanawiam się teraz co ona zrobi z WOSem? Osobiście nie mam nic przeciwko zmianie także nauczyciela WOSu
Co do innych nauczycieli to faktycznie musi jej być głupio

Pytania do studentów ;-)

Hej! Jako maturzystka i potencjalna kandydatka na te studia mam mnóstwo standardowych pytań ;-P
1.Jak wygladaja te studia? I czy oplaca sie własnie je wybrać?
2.Która specjalizacja jest lepsza, daje większe możliwosci zdobycia później pracy?
3. Jak wygląda nauka tego języka orientalnego? Czy nie ma z tym dużych problemów? I który jesy lepiej wybrać na poszczególnych specjalizacjach?
4.Czy trudno sie było dostac, jaki był prog punktowy i jak mniej wiecej trzeba zdac mature, zeby w ogole starac sie o miejsce na tym kierunku?
5. Czy matura roz. z pol., wosu i podst. z ang. to był dobry wybór? i jakie mniej wiecej muszę osiągnąć wyniki, zeby troche pomarzyc o tych kierunkach?

Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje!



1. Jeśli nie jesteś pasjonatką żadnej z tych kultur, to się zanudzisz na śmierć, a przy okazji zamęczysz podczas I sesji.
2. Nie myślałabym w tych kategoriach, w kategoriach tego co się opłaca, a co nie- z powodu punktu 1.
3. Ja uczę się arabskiego, i bardzo mi się podoba. Wcale, póki co, nie jest taki trudny, jak mówią laicy.
Jeśli nie narobisz sobie zaległości i uczysz się w miarę systematycznie, dasz radę.
4. W tym roku było wyjątkowo łatwo się dostać. Po 60% z każdego rozszerzenia wystarczało.
Nie mam pojęcia, jak będzie w tym, może ludzie nagle zwalą się na ten kierunek, jak kiedyś na Studia Porównawcze Cywilizacji.
5. Z podstawą nie ma co myśleć już chyba w tym momencie o większości kierunków na UJ.
Zresztą, tak jak w zeszłym roku, gdzieś na stronach UJ powinny być podane, kryteria, które uczelnia na danym kierunku bierze pod uwagę.

Z czego zdajecie mature?

Tegoroczni maturzyści z jakiego dodatkowego przedmiotu postanowiliście zdawać mature? I jak się czujecie w tym przedmiocie? Tak w ogóle ciekawi mnie czy ktoś się już zaczął uczyć Chyba nie musze nikomu przypominać że matura próbna jest za tydzień
Ja niby wybrałam matematyke, ale zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości. Przeglądałam wszystkie arkusze maturalne z 2006 i najbardziej przypadł mi do gustu WOS chyba jednak będę zdawała ten przedmiot. Najgorsze jest to że nie umie się zdecydować, grudzień już za pasem a ja jestem zielona Niby jak sobie rozwiązywałam maturke z WOSu to na już mam zdaną na 40 %, ale z drugiej strony troche się boje WOSu. Prawie nie mam zielonego pojęcia co w polityce piszczy no i nauczycielka z WOsu mnie nienawidzi. Niemam zamiaru chodzić do niej na konsultacje maturalne
Napiszcie jak sprawa z dodatkowym przedmiotem wygląda u was

Nauka i jej rezulaty czyli jak sobie radzicie w szkole ;)

trzeba sobie jakoś radzić ;]


O z tym to się zgodzę.
W chemii z nowej ery za układem okresowym zawsze mam ściągi, chemiczka się nigdy nie zorientuje, uważa mnie za święte dziecko. Nie ma pojęcia jak się myli.
A na testach z angielskiego, które zawsze są na kilku niezszytych kartkach, to między 2 swoje wkładam 3 czyjąś, i porównóję odp. z tą którą się zajmuję aktualnie.

4+ z Antygony, ósmy cud, bo jej nie przeczytałam, a polonistka zadała 7 pytań normalnych i 10 w stylu 'kto to powiedzial'
Z chemii za kartk. myślałam że będzie 5, ale. Nasza kochana W. napisała - podaj 3 różnice między szkłem potasowym a sodowym (budowa, właściwość, zastosowanie). Napisałam sodowe - Na2O potasowe - K2O. A ona nam na to potem że źle, że tak nie można, że trzeba było napisać wszystkie 3 tlenki A wszyscy którzy zrobili to zadanie zrobili je tak samo^^
5+ z wosu za rozprawkę, no niespodziewałam się.

Kult Che

Bycie nazistą - owszem


Przede wszystkim przydałaby cię lekcja WOSu z historii podstawowych doktryn politycznych. Nie mam zielonego pojęcia na jakiej podstawie oceniasz Degrelle'a, ale polemizowałbym z stwierdzeniem, że ów pan był nazistą. No chyba, że źródłem twoich informacji była Wikipedia. Jeżeli tak to nie mam pytań. Głównym celem Leona była walka z komunizmem. Legion Waloński, a następnie 28. Wallonien SS był jedyną możliwą w tamtym czasie dla mieszkańców południowej Belgii formą walki przeciwko Armii Czerwonej.

Nie porownuj Che do Leona. Te dwie postacie są z dwóch różnych bajek, a różnica między nimi jest diametralna. Postaraj się nie pojmować tak prosto świata.

Pomocy z WOSu !!!!!!!!

więc drodzy tawernowicze, potrzebuję waszej pomocy... odnośnie wiedzy wchodzocej w zakres wosu.
więc jestem zmuszona napisać rozprawkę na temat:

"zostałeś posłem do parlamentu europejskiego. w jakich komisjach i jak zamierzasz działać z korzyścią dla polski i śląska"

nie mam pojecia co mogę w tym uwzględnic więc jezeli ktos ma jakąś myśl tyczącą się tematu to proszę o podzielenie się nią ze mną

Matura

A ja chyba jestem jedyną osobą wśród znajomych, która w ogóle się nie stresowała
Kompletnie spłynęła po mnie ta matura. Jedyne szybsze bicie serca następowało w momencie wnoszenia samych testów. I to wszystko.

Przed polskim zarzekałam się, że nie tknę tematu związanego z Potopem, Chłopami lub Dziadami. W 'praniu' wyszło jednak, że pisałam właśnie o Dziadach [jako jedna z naprawdę nielicznych osób]. Wypracowanie naprawdę trudne nie było i nie wymagało żadnej wiedzy z lektury. Temat drugi był dla mnie kosmiczny. O ile Przedwiośnie jako-tako kojarzę, o tyle Granica to dla mnie czarna magia i wolałam się za nią nie zabierać, bo pojęcia nie miałam gdzie się akcja rozgrywa i jakie imiona noszą bohaterowie. Test był trudny, ale dało się coś niecoś wywnioskować Cieszę się, że po próbnej zrezygnowałam z poziomu rozszerzonego. Obawiam się, że miałabym niewiele do powiedzenia

Angielski nie był zły, aczkolwiek w listeningu kompletnie nie rozumiałam tego faceta i uratowało mnie wyłapanie kilku poszczególnych słówek. Reading - kosmos, połowy kompletnie nie potrafiłam załapać. Jedynie tekst o muzeach był dla mnie prosty. Pisanie - banał Co to za sztuka poopowiadać o imprezach i zwierzątkach Matura z polskiego mogłaby tak wyglądać

WOS - pisałam podstawę. Dla mnie makabra. Za dużo pytań na wiedzę. Analizowanie też trudne - zwłaszcza z mało dokładnymi wykresami. Wypracowanie trudne nie było, ale nie miałam pojęcia, jakie aspekty mam powymyślać. Jakoś to będzie - z WOSu po prostu chciałam zdać, o!

Teraz tylko za tydzień angielski i za dwa polski. Pora zabrać się za pisanie i wkuwanie pracy, bo cieńko to widzę...

Z jakich przedmiotów będziecie zdawać?

Iraia, witaj w klubie..To jest chora , ja mam dysfunkcje z matmy i nie mam pojęcia jak ja to zdam zwłaszcza ,że zdaje jeszcze
rozszerzenia z Wosu , Histori i wiedzy o tańcu => na pytanie po co mi to gówno no to po to aby studiować taniec w bologni ,albo w zapyziałym Julliard , albo w zapyziałym Lutonie.
Chodź prawda jest taka ,że owiele bardziej chciałabym złapać kontuzje..aby nie musieć wyjeżdżać..

Sciagi z polskiego (antyk-lit. wspolczesna) i duzo innych

tak jak w temacie

Sciagi z polskiego (pelne komplety antyk-lit. wspolczesna)
jest zestaw z "Grega" i jeszcze 2 inne (tez pelne komplety) - zostalo tak jakos kilka kilo sciag

- duzo innych sciag z polskiego (oprocz tych 3 kompletow duzo sie dubluje)
- testy z polskiego i WOSu do matury (stan idealny)
- sciagi z biologii (najrozniejsze - pozostalosci po kolekcji brata)
- Lewinski "biologia" ( z tego co wiem to bardzo dobre i poszukiwane) - fizjologia zwierzat, cytologia i histologia, molekularne podloze biologii
- podrecznik do WOS
- sicaga z historii "Historia przed matura" (niezla kompresja z calosci materialu, w sam raz do matury i nie tylko) - nowka
- repetytorium z chemii (Grabczak, Kluz, Łopata, Późniczek - to autorzy jakby co )
- "Matematyka dla licealistow" (zbiory przykladow - 5 ksiazek - nie mam pojecia skad sie to wzielo u mnie, chyba moj brat uzywal)
- jeszcze troche innych, np. "tablice biologiczne, chemiczne, fizyczne, historyczne ....", wersje mini (chemia, polski), repetytoria inne.

Pokazna "kolekcja" . Jak ktos jest zainteresowany czymkolwiek z ww. to prosze o kontakt. Na poczatku wrzesnia zjawie sei w szkole i bedziem handlowac.

I po zerówce

cieciu nie wiem może jesteś taki zajebisty z historii i z wosu
Jakbym nie był, to bym na politologię nie poszedł. ja nie jestem jakiś wybitny z histy i z wosu ale poszedłem na politologię bo intersuja mnie współczesne zjawiska polityczne, stosunki miedzynarodowe itp. Mylisz dwa pojęcia. Prawda jest taka , że osobą które nie przysiadły w liceum do powyzszych rzedmiotów jest teraz niestety trudniej... zgodze się też z faktem, że na pierwszym roku poznajemy podstawy politologii. Jest to rozbudowana powtórka szkoły średniej ( mówie tu o przedmiocie Wstęp do nauki o państwie i polityce )

Skali wyzwania

Off Topic Mode=1
A ja nie mam pojęcia na jakie studia iść, wiem że będę zdawał historię. Więc niezbyt ciekawą widzę przed sobą przyszłość. Archeologia, filozofia ( ), historia, prawo (nie wiem czy teraz to nie trzeba do tego WOSu zdawać)... Zobaczy się, a może jakieś coś w stylu technikum tylko bez przedmiotów ogólnych.
Off Topic Mode=0

A nie można by wprowadzić tych rzeczy bez kasacji (wiem, teraz się już wszyscy zdążyli zapoznać z lvl kolegów )?

P O M O C Y !!!

Witam was wszystkich! Ma pytanie! Nie długo zdaję maturę (za rok)i nie wiem z czego najlepiej pisać aby dostać się do policji? Słyszałem ze z WOSu?? Oczywiśćie chciałbym iść najpierw po maturze na studia po których mógłbym dostać się do policji ale problem w tym ze nie mam zielonego pojęcia na jakie mam iść? W Szczytnie słyszałem ze przymują tylko policjantów z 3 letnim stażem? Proszę pomóżcie mi i napiszcie na jakie studia należało by iść aby dostać się do policji? Po jakich w jesteście studiach?? I jeszcze jedno! Służba wojskowa ominie mnie jesli pojdę do jakiejś uczelnii?? Z góry dziękuje i pozdrawiam!

IMEI - blokada telefonu


||...to chyba jakiś kiepski ten dealer, skoro dał się oszukać...
|
|Hm... ciekawe co bys powiedziel, jakbym Ci powiedzial kto to ;-)))
|(hint: znany Ci ;-)
|
|Kto?! Nie mam pojęcia...

No popatrz... na priv ;-)

|
||...na miejscu Idei to po kilku takich przypadkach...
|
|ale blokowania, czy oszostwa ?
|
Oszustwa...

|
|Tego, że dealer dał się oszukać...
|
||...no ale ja jestem tylko małym Witem i nie mam prawa głosu... ;-)
|
|A kto Ci takich glupot naopowiadal?
|
|Pani od WOSu w podstawówce.

Wtedy to moze byles i maly ;-)))

|
|Glosuj do woli...
|
|Powiedz to ludziom w komisji wyborczej... ;-))))

To jeszcze z roczek i juz ;-)))))))

|
|A Maly to tez chyba
|nie jestes ;-)
|
|
|...a to już zależy od punktu widzenia.

I siedzenia ;-)))))
|
|A tak wracając do tematu, to sam byłem kilka razy świadkiem, zresztą w
|Gdańsku i Elblągu (ech... to były czasy), gdy dealer odmówił podpisania
|umowy, gdyż stwierdził, że klient nie jest wiarygodny... to chyba w Plusie
|jest taki kawałek "Dealer ma obowiązek sprawdzić wiarygodność klienta." czy
|jakoś tak...

A z drugiej strony jak klient przedsttawia komplet dokumentow i jest jeszcze
czysty w BOK to zasadniczo nie ma podstaw do odmowienia ;-((((((

Pozdrawiam,
----------
Janusz M. Kamiński                     Telecom FORUM

GSM: +48 501 027 333       http://www.kki.net.pl/januszk
FAX:  +48 501 860 321                 ICQ: 12706371

MATURA Z HISTORII

Widzisz, to zależy w jakiej kolejności zamierzasz zdawać. Na ten moment, jeżeli wybierzesz historię jako przedmiot dodatkowy, to musisz ją pisać na poziomie rozszerzonym. Jeżeli zaś wolałabyś pisać WOS jako dodatkowy, to historię mogłabyś pisać jako podstawowy lub rozszerzony, a WOS jako rozszerzony. Poza tym, założę się o własną głowę, że Minister Roman Giertych ( Niechaj żyje nam długo j w zdrowiu! ), ewentualnie jego następcy ( Byle późno! ) zmienią coś pięć razy zanim będziesz pisać maturę.
A oto moje rady co do pisania przez Ciebie matury z historii:

Musisz się przede wszystkim zastanowić nad tym, jak dotychczas szła Ci nauka historii. Jest to niesamowicie rozległy zakres materiału. Im bliżej naszych czasów tym więcej dat, biografii i terminów do zapamiętania. Jeśli więc masz datowstręt lub / i tym podobne fobie dotyczące historii, to radzę Ci, żebyś odpuściła sobie, bo będziesz się niezmiernie trudzić i męczyć, a efekty będą conajmniej niezadowalające. W każdym razie, będziesz musiała włożyć bardzo wiele wysiłku, by nadrobić zaległości z gimnazjum ( Z tego co wiem, powinnaś była poznać pojęcia, które ja usłyszałem dopiero w liceum, a w tym roku mam maturę i rozszerzony zakres historii - od początku nauki historii był jednym z dwóch najlepszych uczniów w klasie, jeżeli chodzi o historię i miałem dobrych nauczycieli ).
Jeżeli chodzi o książki, powiem tak - jako przypomnienie i uzupełnienie wiadomości polecam repetytoria z historii, ale musisz podchodzić do nich nadzwyczaj ostrożnie z dwóch powodów. Przede wszystkim dlatego, że niektóre zawierają błędy w datach, biografiach i pojęciach. Poza tym, w repetytoriach nie znajdziesz tzw. narracji historycznej, która potrzebna jest do dobrego napisania wypracowania ( jeśli znajdziesz, to podaj mi tytuł i autora, to skorzystam bardzo chętnie ) Do tego potrzebne Ci są podręczniki i książki historyczne ( do dwudziestego wieku, zwłaszcza polityki i socjologii, możesz skorzystać z podręcznika do WOSu, chociaż to nie będzie tak dokładne jak w podręczniku historycznym ), które będą na pewno również cennym źródłem wiedzy.
Radzę to, jako osoba która niemalże ukończyła liceum w klasie o poszerzonym zakresie historii i WOSu i zamierza iść na UJ, zwłaszcza, że jedyną publiczną szkołą wyższą z dziennikarstwem w Krakowie jest właśnie UJ ( jak znasz inną, to podaj, bo kolega usilnie takiej poszukuje )

Rozmowy kwalifikacyjne do...liceum

Ale jak mocno?



np. dodatkowe przedmioty - lekcja na której rozwiązuje się tylko testy maturalne, wstęp do prawoznawstwa, osobno historia polski i osobno powszechna, godzina poświęcona wypracowaniom historycznym

Nie mogą mieć mniej godzin polskiego, historii, Wosu, ponieważ pewna ilość godzin jest niezbędna by mieć szansę zdania matury



owszem, nie mają mniej ale więcej :)

Poza tym matura jest jedna dla wszystkich. Liceum profilowane nie może więc np. na historii uczyć czegoś innego niż uczy się cała Polska.



owszem, jest jedna, a oni są do niej doskonale przygotowani bo robią więcej niż cała polska :)

Poza tym zostaje kadra.



wystarczą chęci. póki co doktorzy habilitowani radzą sobie świetnie (polski, historia, wos, języki), jedna z tych osób jest przewodniczącym towarzystwa naukowego dzięki czemu organizowanie spotkań ze znanym kimś nie jest poza zasięgiem. w ogole takie spotkania są łatwe do zrobienia, my jako SU zaprosiliśmy Tuska i to było na podobnej zasadzie jak zamawianie pizzy ;) w sensie że szybko łatwo i przyjemnie

W rezultacie część przedmiotów muszą prowadzić osoby, które nie mają o tym zielonego pojęcia. W moim liceum np.



może w Twoim. moja ex szkoła ze względu na renome nie mogłaby sobie na coś takiego pozwolić. dlatego na niemiecki przypada np. 5 nauczycieli, 2 praktykantów i dwie rodowite niemki

Na zrealizowanie podstawy programowej ze wszystkich przedmiotów potrzeba minimum 30-32 godzin w tygodniu



hm... zależy od szkoły. zależy od dyrekcji. zależy od podchodzenia do przepisów, zależy od wewnętrznych przepisów. reguły da się naginać :) jeśli jakaś klasa ma 18 godzin języka tygodniowo (w tym podział na grupy) to takie przedmioty jak chemia czy fizyka nie mają racji bytu i odbywają się bądź nie i nikt nie płacze z tego powodu. wszystko da się zrobić czego przykładem jest moja szkoła. więc wybacz ale Twoje wyliczenia to tylko teoria, albo praktyka w mało prouczniowskich szkołach

Szkoła

Jutro dwa sprawdziany :z historii i wosu. W ogóle cały tydzień zawalony jakimiś pracami , zadaniami i sprawdzianami . Nie mam pojecia jak się ze wszystkim wyrobic.

Przyszłość polskiej edukacji

Pan Skórzewski przedstawia swoją postawą system, który z powodzeniem został zrealizowany w Stanach Zjednoczonych. Tam też uczniowie wybierają sobie przedmioty i nimi się zajmują. Tyle, że Polska to, w wielu aspektach na szczęście, nie USA. Rezerwy ludzkie w Rzeczypospolitej nie są ściągane ze wszystkich kontynentów, nie ma, że tak się wyrażę, intelektualistów z importu. Nie stać nas ani na wykupienie ekspertów, ani na zadbanie o światowy poziom każdej dziedziny, nie możemy więc wprowadzać amerykańskiego systemu oświaty. Co więc możemy dać naszej młodzieży? Wszechstronne wykształcenie na dobrym poziomie. Mamy na światowym poziomie wielu przedstawicieli polskiej inteligencji, są to na ogół jednak w mniejszym lub większym stopniu samoukowie, którzy posiedli wiedzę powszechną w wystarczającym stopniu, by móc dokształcać się w różnych dziedzinach.

Zasłanianie się wolnością w tym wypadku uważam za nietrafione; świetny młody piłkarz z przykładu pana Skórzewskiego może nigdy nie być na lekcjach WOSu i języka polskiego, więc takiego terminu może nie znać. Po co? Jego rodzice są wolni i w pełni odpowiedzialni przed Bogiem i historią za jego rozwój oraz wiedzę... Nie trafia to do mnie, mówiąc szczerze <uśmiech>

Podstawowym zadaniem szkoły jest wykształcenie oświeconego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej. Czerpiemy z chlubnego dziedzictwa Komisji Edukacji Narodowej, inicjatywy humanistycznej, czyli ogólnej.To, że nie każdy musi być fizykiem jądrowym, co, przypominam, było trendem w Związku Radzieckim <uśmiech>, nie oznacza wcale, że ma o fizyce nie mieć zielonego pojęcia! Wiedza teoretyczna w połączeniu z praktyczną poza szkołą ma zniszczyć patologię zachodnią, że po wszystko zawiadamia się konkretnych fachowców! Bardzo dobrym zwyczajem Polaków było znanie się na wszystkim; kombinowanie u nas jest darem Bożym i powinno pozostać niezmienione.

Odnośnie szkolnictwa prywatnego- prawdą jest, że takie placówki mają pieniądze. Prawdą jest także, iż obserwujemy dynamiczny rozwój tego typu ośrodków. Nie jest to jednak powód do sprywatyzowania całego szkolnictwa. Nie jest to ani pożądane, ani, tak naprawdę, potrzebne.

Nauka

Miałam się wypowiedzieć odnośnie matury, a więc...

Chyba byłam jedyną osobą wśród znajomych, która w ogóle się nie stresowała
Kompletnie spłynęła po mnie ta matura. Jedyne szybsze bicie serca następowało w momencie wnoszenia samych testów. I to wszystko.

Przed polskim zarzekałam się, że nie tknę tematu związanego z Potopem, Chłopami lub Dziadami. W 'praniu' wyszło jednak, że pisałam właśnie o Dziadach [jako jedna z naprawdę nielicznych osób]. Wypracowanie naprawdę trudne nie było i nie wymagało żadnej wiedzy z lektury. Temat drugi był dla mnie kosmiczny. O ile Przedwiośnie jako-tako kojarzę, o tyle Granica to dla mnie czarna magia i wolałam się za nią nie zabierać, bo pojęcia nie miałam gdzie się akcja rozgrywa i jakie imiona noszą bohaterowie. Test był trudny, ale dało się coś niecoś wywnioskować Cieszę się, że po próbnej zrezygnowałam z poziomu rozszerzonego. Obawiam się, że miałabym niewiele do powiedzenia

Angielski nie był zły, aczkolwiek w listeningu kompletnie nie rozumiałam tego faceta i uratowało mnie wyłapanie kilku poszczególnych słówek. Reading - kosmos, połowy kompletnie nie potrafiłam załapać. Jedynie tekst o muzeach był dla mnie prosty. Pisanie - banał Co to za sztuka poopowiadać o imprezach i zwierzątkach Matura z polskiego mogłaby tak wyglądać

WOS - pisałam podstawę. Dla mnie makabra. Za dużo pytań na wiedzę. Analizowanie też trudne - zwłaszcza z mało dokładnymi wykresami. Wypracowanie trudne nie było, ale nie miałam pojęcia, jakie aspekty mam powymyślać. Jakoś to będzie - z WOSu po prostu chciałam zdać, o!

Ustne zdałam dobrze - oba na 100%. Ale nie jestem zadowolona, bo na angielskim o obrazku mogłam powiedzieć o wiele więcej, a na polskim się parę razy przycięłam.

Matury, egzaminy na studia

no to jest prawda, że nie bardzo jest jak się uczyć do polskiego rozszerzonego/angielskiego/wosu. jedyne, co można zrobić, to wyuczyć się konkretnych rzeczy - jak się doszukiwać konkretnych rzeczy w tekście, jak pisać eseje na wos, rozpracować modele wypracowań na angola, reszta to wiedza ogólna itd. można czytać podręczniki do wosu, jakieś repetytoria - ale 95 % szans, że NIC z tego nie będzie na maturze ale taka historia rozszerzona to naprawdę masakra - nie mam pojęcia, jak się do tego gówna nauczyć, jak np trzeba napisać esej na temat, odnośnie którego w kilku podręcznikach, w których patrzyłem było kilka linijek ;] podejrzewam, że to jest jeden z najtrudniejszych przedmiotów, może nawet gorszy niż fiza czy matma.



jedi, takich bzdur na forum nie czytalem dawno. z wosu masz malo konkretow? zeby zdac wos musisz znac takie rzeczy jak proces legislacyjny, sklady rzadow, podzial wladzy w panstwie (nie tylko polskim), musisz znac milion dat roznych traktatow i uchwal, znac uprawnienia premiera, prezydenta, komisji parlamentarnych etc. to sa rzeczy ktorych sie trzeba na wos nauczyc. jaka "wiedze ogolna" masz na mysli?
jesli chodzi o polski to mozna sie spierac, ale owszem: mozna sie uczyc i nalezy. tyle ze nauka polskiego to nie nauka fizyki, i nie polega na wkuwaniu wzorow i tluczeniu slupkow. nauka polskiego to przede wszystkim czytanie (a dokladniej: czytanie ze zrozumieniem, o co dzisiaj nielatwo). tyle ze znowu: masz odpowiednie epoki literackie, polaczone z odpowiednimi pradami filozoficzno-estetycznymi ktore znac trzeba, masz okreslone dziela, ktorych tematyke musisz poznac, masz nauke o jezyku polskim, ortografie, gramatyke, rozbiory logiczne zdania - wszystko to prymitywnego i podrecznikowego wykucia. jaka "wiedze ogolna" miales na mysli?
rownie dobrze moge powiedziec ze nie ma sie co uczyc fizyki, bo jedyne co mozesz zrobic to nauczenie sie wzorow, a reszta to "wiedza ogolna" i "praktyka", na ktora przeciez szkoda czasu bo nikt nie lubi sie uczyc.

czytalem dzisiaj mature z jezyka polskiego i jestem zalamany. jesli naprawde cos takiego nazywa sie "egzaminem dojrzalosci" i jesli faktycznie podobne testy maja w przyszlosci byc przepustka na studia bez dodatkowych egzaminow, to nalezy od razy poddac sie kastracji albo zaczac zarabiac na zagraniczne studia dla ewentualnych potomkow.

skala cech i umiejetnosci

Czy komukolwiek udało się zgodnie z zasadami podnieść siłę (inteligencję, zmysły etc.) o chociaż 1 poziom?



W mojej drużynie to było na porządku dziennym. Nawet podnoszenie cechy na 5 się zdarzało, na 3 i 4 całkiem często. Co do rozwijania umiejętności - kosztują mało, ale wprowadziłem ograniczenie - aby podnieśc np walkę na 4, trzeba przynajmniej na 4 sesjach powalczyć. Więc jeśli cechy były drogie, to umiejętnoci wymagały sporo czasu by je rozwinąć.

Jest medyk z uzdrawianie 4 i wiedza o ziołach 0. Niby mógłby być taki. W myśl opisu: "Używając żadko spotykanych ziół wyleczysz niektóre magiczne choroby". Jest tylko jeden malutki problem - postać nie ma zielonego pojęcia o ziołach.
Nie masz wrażenia, że te umiejętności się z lekka pokrywają i należałoby to jakoś odzwierciedlić w zasadach?



zdrowy rozsądek MG. Po prostu nie pozwalam wziac umiejetności uzdrawianie na 3 jeśli postaćnie ma pojęcia o ziołach

Po+Tropienie - podazanie w taki sposob, zeby zamaskowac slady.
Po+Empatia - dokladne nasladowanie ruchow innej osoby (nie widzac jej).
Po+Spostrzegawczosc - dokladne nasladowanie ruchow innej osoby (widzac ja).
Po+Widzenie w ciemnosci (poruszanie sie w nocy po osuwisku)
Po+Skradanie (dla mnie laczenie tego ze Zw jest bzdura)
Po+Taniec

Poruszanie to tylko iw yłacznie szybkośc poruszania się, za resztę robi zwinność - tak za skradanie też i bzdurą jest dawanie tu testu PO jak i zresztą w pozostałych wymienionych sytuacjach. Co ma tempo marszu do tych wszystkich sytuacji? NIC

Czemu wszyscy zawezaja Po do biegania lub maszerowania?


bo dokladnie tym ono jest.

Ta cecha określa szybkość poruszania się postaci - jak prędko chodzi i biega. Szczęsliwe ucieczki i udane pogonie zależą włąsnei od niej. Poruszanie ma również wpływ na tempo marszu



Za wszystko inne co podałeś robi i robić powinna zwinność.
Na ten temat dyskutować nie będę - możesz sobie grac jak ci pasuje tylko nie dziw się czemu inni tak nie robią - po prostu dlatego że w tym punkcie trzyamją się podręcznika (ja również).

Osobiście uważam że zestaw cech w W:GW 1 jest dobry i nie ma co w nim grzebać. Jeśli już jednak to można zastąpić PO umiejetnością bieganie.

Kazda postac po sesji dostaje jako "premie" do zwyczajowych tyle punktow WPR ile wynosi jej inteligencja.


a u mnei już od lat każdy dostaje tyle samo WPR i też jest dobrze

A poza tym niestety nie mam czasu żeby się dokładniej wgłebić w temat, bo jutro 4 lekcje do poprowadzenia w tym jedna z WOSu z którego jak na razie prawie nic nie wiem

GIełda !!!

ale mam 5 z WOSu i musze sie utrzymac... a nie mam o tym pojecia..bo on kazał cos sprawdzac a ja nie rozumiałam o cyzm on mówi

Zdający na filmoznawstwo:)

Ja miałem 90% z polskiego, w okolicach 70 z WOSu i Angielskiego (wszystko rozszerzone) i DOSTAŁEM SIĘ na Wiedzę o Kulturze.

Także nie mam pojęcia jak się mogłaś nie dostać...

RvN dnia 17.07.2007, 12:31, w całości zmieniany 1 raz

Test predyspozycji socjologicznych 2005 - spiszmy pytania

ale po co Wam te pytania?? nie ma już żadnych testów dodatkowych, tylko rozmowa kwalifikacyjna. A te pojęcia, to podstawy, kótre każdy maturzysta musi znać, aby zdać maturę z wosu!!

czego sie teraz uczycie?:)

kurcze musze sie wziac za kwasy karboksylowe,mydla ,estry ale nie mam o tym zielone pojecia iczarno widze sprawdzian w poniedzialek...
pozostaje mi socjologia ktora w moim podreczniku do wosu jest niezle zagmatwana

moze jednak cos sie uda jednak skumac 3majcie kciuki

Matura z Wosu

no włąśnie nie mam, a chciałbym już mieć. Ale chciałbym pogadać z prof od Wosu. Tylko nie mam pojęcia która jest najlepsza i zechce mi pomóc:P
może coś mi podpowiesz

Wychowanie patriotyczne

W sumie mnie to juz nie dotyczy ale co tam, wypowiem sie.
Martwi mnie ze na tych lekcjach historii polski moze byc dokonywana manipulacja i przedstawiany jedyny punkt widzenia konkretnej opcji, np lpr
Bo jak wiadomo oceny takich wydarzen jak powstanie warszawskie czy stan wojenny sa diametralnie inne. Jaki punkt widzenia moze zaserwowac program Romana? Kompletnie bzdurny i przeklamany imo. Czyli powrot komuny sie szykuje jesli chodzi o interpretacje historii.
WOS ma zostac zlikwidowany( tak tak po co matoly maja sie orientowac w mechanizmach demokratycznych, latwiej sie rzadzi ciemna masa ktora nie wie jakie prawa jej przysluguja) Ja bym wolal zeby zamiast tak rozpamietywac i koncentrowac sie na tej nieszczesnej zmanipulowanej historii poszerzyc zwiekszyc ilosc godzin wosu i rozbudowac program tego przedmiotu.
I pewnie znowu zostanie po staremu czyli 2 godziny religii i 1 godzina dajmy na to geografii :twisted:
Klawisz nie uwazam zeby PO bylo bezsensowne gdzie sie nauczysz udzielac pierwszej pomocy? na religii?
W ogole Roman na tym stanowisku co jest kompletna nieporozumienie, bzdura i nonsens. Przeciez ten facet nie ma pojecia o pracy w tym resorcie a jego kolega partyjny nawoluje do przemocy wobec innych. No ale coz handelek stolkami und populizm i socjalizm staly sie faktem w kraju. Jeszcze rok czy dwa a po tej partii i jej koalicjantach slad nie zostanie jak po aws i juz nie uda sie manewr z zalozeniem nowego szyldu i wystartowaniem w wyborach jako czysciutka i nowiutka partia.
Co do narkotykow, nie wiem kto wpadl na ten pomysl zeby ci uczniowe domagali sie legalizacji, dzieki temu skompromitowali caly ten protest i zrobili z siebie totalnych kretynow. A sama legalizacja jest w tym kraju nieosiagalna i w sumie zbedna bo jak ktos bedzie chcial brac to i tak wezmie a jak nie to nie.
Btw zeby sobie zmasakrowac glowe to nie trzeba brac narkotykow, wystraczy isc do apteki i kupic pare lekow ktore sa calkowicie legalne a ryja glowe bardziej niz popularna marihuana czy lsd, juz mniej popularne

sprzedam sciagi na mature wos polski geografia matma

witam posiadam do sprzedania sciagi na mature:
1) sciagi z j. polskiego na mature omowione lektury i wiersze szczególowo( bohaterowie, krotka charakterystyka autora, czas i miejsce akcji itp. ) , epoki , niektóre pojęcia, i wiele bardzo przydatnych informacji na mature ( 30 stron A4)
2) sciagi z matematyki wzory itp... (18 kartek A4)
3) sciagi z WOSu (30 kartek A4)
4) sciagi z geografi (25 kartek A4)

na sciagach zawarte sa informacje z poziomu podstawowego i rozszerzonego

posiadam jescze do sprzedania cd z polskiego i geografia
1) polski cd na ktorej znajduja sie niezbedne informacje na mature z róznych przedmiotów takich jak np. polski ( wypracowania, sciagi, biografie, materiały na mature ustną, charakterystyka bohaterów, wstepy do prac, cytaty, streszczenia lektur, motywy literackie i wiele bardzo ciekawych rzeczy ktore napewno przydadza sie nie jednemu maturzyscie, ) na płycie znajduja sie rowniez sciagi z innych przedmiotów ( biologia, matematyka, historia, geografia, angielski, niemiecki i inne... )

2) CD z geografia znajduje sie na nich wiele bardzo cennych informacji ktore przydadza sie nie jednemu maturzyscie albo przydza sie na kartkowki sciagi ktore tam sa.
Na płycie znajdziesz ponad 600 opracowanych tematów.
Oprócz setek omówionych zagadnień otrzymasz również:

- 31 testów + odpowiedzi + objaśnienia.
- Ściągi gotowe do wydrukowania.
- 38 artykułów
oraz

- 32 arkusze maturalne + odpowiedzi
- 18 publikacji elektronicznych
- Rozwiązania 100 najczęściej występujących zadań na maturze.

cena za jedna sciage to 5 zł a za płyty po 15 zł z przesyłka
jesli ktos zainteresowany pisac na maila lukasz.maloss@wp.pl (wpłata na konto puzniej wysyłam sciagi albo cd )

WOS

Z tego co nam mówił nasz pan od WOSU to matura z tego przedmiotu jest trochę trudna i nie poleca jej osobom, którzy nie mają pojęcia o polityce... ale mam nadzieję, że przesadził, bo chcę zdawać maturę z tego przedmiotu

Chrześcijaństwo i inne religie vs. Ateizm

No i jedyna rzecz którą potępiam to [nie obrażajcie się jeżeli kogoś uraziłem] satanizm. No ale jak to Neta jeżeli dobrze pamiętam powiedziała że to zależy od pojedynczego osobnika. I zdarzają się sataniści którzy wiodą lepsze życie [pod względem] moralnym od pseudo chrześcijanina np.



ja już tam nawet nie pamiętam co ja na początku tego tematu pisałam... nieważne
Ale tak apropo chrześcijan vs. satanistów... gdzie to się opiera na tym, że Ci pierwsi na siłę robą z tych drugich złych, a ci drudzy śmieją się z tych pierwszych w geście obrony.
Z dzisiejszej lekcji WOSu:
Sorka: ...u nas w Krasnymstawie też była grupa satanstyczna. Zniszczyli cmentarz, zostali postawieni przed sądem...
ja: To byli pseudosataniści... sam satanizm nie zakłada niszczenia grobów, urzadzania jakichś czarnych mszy i nie wiadomo czego jeszcze.
Sorka: Ale to akurat byli sataniści...
ja: Skąd pani wie?
Sorka: Bo zniszczyli cmentarz i przyznali się, że wierzą w Szatana, że należą do sekty.
ja: Czemu gdybym ja poszła na cmentarz, zniszczyła go, a potem powiedziała, ze jestem chrześcijanką i dlatego to zrobiłam, że to w imię boga, że Bóg mi tak kazała, czy coś w tym stylu, to mi akurat nikt by nie uwierzył?
Uczeń1: bo kłamiesz
Uczeń2: bo cie znamy
sorka: ...
ja: o to mi właśnie chodzi, że fakt, że się nazwali satanistami nie znaczy, że nimi byli. Przecież nikt nie powie "jestem pseudosatanistą", "pseudochrześcijaninem", "pseudoanarchistą". Nie na tym satanizm polega i najwyraźniej to była grupka durnych dzieciaków, zwykłych wandali, która przypisała sobie tę nazwę, bo fajnie brzmi.
Sorka: No dobrze, ale u nas sataniści naprawdę byli, to zostało udokumentowane, staneli przed sądem...
ja: ...za rozwalenie cmentarza...
sorka: i za przynależnośc do sekty
ja: pseudosatanistycznej
Sorka: Ale to byli sataniści, sami się przyznali...

W tej chwili klasa już się całkiem załamała, a ja byłam zmuszona urwać dyskusję, bo zadzwonił dzwonek. Po lekcji od kilku osób usłyszałam, ze ona jest jakaś nie tego, bo ja jej tłumaczę, a do niej nic nie dociera.
Co zabawniejsze... sorka od polskiego ma pobnie. Co do innych nauczycieli to nie wiem, nie miałam okazji dyskutować, za bardzo chyba też aż tak nie wtrącali do nauki swojej wiary chrześcijańskiej... Co najzabawniejsze - najbardziej toelrancyjny i otwarty na innych jest nasz katecheta. On nigdy nie powie "tak jest, bo tak ma być". Wszystko wytłumaczy... chociaż i jemu czasem zdaży się palnąć taką durnotę, że aż ręce opadają jaka to ich wiara jest paradoksalna i zakłamana. Jednak ogolnie jest spoko. Ostatnio za referat o sektach dostałam 6. Sorowi się podobało. Nie było żadnych tekstów typu "ale nie masz racji, oni są źli, wierzą w Szatana... a ci sa źli, oni zabijają... a ci juz całkiem są źli, nie wierzą w boga...". Nie. Katecheta nie jest taki tępy. Gorzej bywa z samymi wyznawcami jak widać...

Morał?
Nie, nie jestem ani satanistką, ani chrześcijanką, ani niczym innym w tym stylu... staram się być obiektywna. Tak samo czasem potrafię bronić Kościoła, czy wiary chrześcijańskiej, gdy ktoś mówi na niego jakieś kompletne bzdury... Nie podaje przykładów innych religii, bo zwyczajnie sie na nich nie znam.
Niestety ostatnio takie dyskusje tylko męczą. Jak widać, ludzie są głupi, ślepi, zamknięci we własnym świecie, nic do nich nie dociera i nawet nie próbują zrozumieć drugiego człowieka... więc po co się wysilać? lepiej mi się z młodzieżą rozmawia, naprawdę, bo do dorosłych kompletnie nic nie dociera, nic - oni chyba myślą, że nastolatka, to o, gówniarz jakiś, nie ma pojęcia o świecie, o życiu i co ona to w ogóle gada, na pewno nie ma racji... No i weź tu człowieku szanuj drugiego człowieka. Sami się pogrążają, nawet nie trzeba im pomagać

tak więc... żyjcie sobie dalej w swoich wiarach, fanatycznych spojrzeniach, zamknięciu na cokolwiek innego - bo wszystko inne to przecież zło i sekta... ^^

PS:

Ponieważ teraz KK lekko mówiąc się zmaterializował i działa bardziej jak inscytucja. :/



bo to jest instytucja ;]

Koniec roku się zbliża huhuhu

Zchowanie: Poprawne. 19 godzin nieusprawiedliwionych. tzn może uda mi się jakieś uspr i będzie tylko 9, ale i tak.. heh.. u mnie w szkole nie liczy się to, że brałam udział w olipiadach, przeprowadzałam akcję Viva! i grałam w jasełkach... tu są dosyć stricte wymagania. więcej nieuspr godzin niż 9? "dobre" mówi 'papa'. nie zależnie czy jesteś przeciętniakiem, cichą myszką, czy olimpijczykiem.

Polski: 3. no cóż. zawaliłam wszystkie odp uste w tym roku szkolnym (1,1,2+ D: ). mogę się pocieszyć, że za to prace pisemne na poziomie matury rozszerzonej piszę na 4+. a poza tym cóż. pociesza mnie to, że 5 w mat-fizie nie jest równa mojej 3...

Niemiecki: 4. namęczyłam się. w końcu ciotka jestem z niemca. ale dałam radę.

Historia: 3/4uuu. nie cierpię. męka ze spr. jedyne, co fajne to lektury. zacytuję mą wych. "i co? wy byście chcieli wszyscy 4 i 5 z historii i wosu? nie ma tak dobrze. nie będę was rozpieszczać! może za rok..." jutro powinno się rozstrzygnąć

WOS: 4. oj namęczyłam się na to 4, namęczyłam. (wyobraźcie sobie sytuację: w Jedynce przeciętna średnia to 3,5. u nas dziewczyna w klasie będzie miała 5,1. cała klasa humanistyczna dostaje 2 i 3 z wypracowania o tożsamości narodowej i społeczeństwie [ja dostałam 3. mimo, że w pracy uwzględniłam wszelkie pkt, które były w odp w korepetytorium maturalnym ;?]. Ta dziewczyna dostaje 4. a babka mówi, że gdyby K. była wybitna to by miała 5... [to że ma NAJWYŻSZĄ średnią w CAŁEJ szkole, to nieważne...])

Matematyka: 3/4 - pierwszy semestr-4+, drugi semestr-3. jeżeli mi uzna ostatni spr, to może 4 będzie... (błaaagaam) ale raczej 3..zawaliłam funkcje... [sic! a umialam ;_______;]

WOK-jak idiotka spróbuje mi nie postawić 5, to ją zagryzę. na 6 nie mam szans, bo pani O. to przecież A R T Y S T K A..! (tak po.....nej baby nie można spotkać w całej szkole)

Geografia: 4 a w październiku bałam się, że będę miała 2 ;p

Fizyka: 3 - w sumie, gdybym poprawiła astronomię, miałabym pewnie 4. ale sz.p. wicedyrektor już tydzień temu oznajmiła, że teraz jej się żadnych prac sprawdzać nie chce...i tak stem szczęśliwa, że nie 2 ;p

Chemia: 4- a tak. mogę być z siebie dumna. z S. naprawdę trudno wytrzymać, a mi się udało na 4 wyciągnąć!

Biologia: 3 - zawaliłam. poprostu. moja wina. no nic.

Religia: a nie mam pojęcia. pewnie 5. ks. Jarek może da mi dobrą rekomendację u K. Cz. też mnei lubił.

PO: 6! sasasasas ;p

Angol: 5 (grrr. wrr. n i e n a w i d z ę! zasługuję na więcej! a przynajmniej na szansę! sorry, ale ja wiem, że jestem trochę ponad poziomem 1 klasy. a dokładnie, to jestem trochę ponad poziomem maury rozszerzonej, więc sooorry.. baba mogłaby postawić kilku osobom z naszej grupy 6...)

w-f: huhuhu 4!! ;D "oj panna M. ma niską frekwencję. gdybyś częściej ćwiczyła...

Średnia: chyba coś koło 4,0... chciałam wyciagnac na 4,2.. ale ech..
powtarzam sobie, że jak na realia Jedynki, to jestem bardzo dobra (:

Polska Rzeczpospolita Federalna

Najpopularniejszy nie znaczy najlepszy.



Wolisz sanację. W głębi duszy też opowiadam się za podobnym systemem ale nie takim, ponieważ wówczas aby zostać ważniejszym urzędnikiem trzeba by się podlizać Marszałkowi wojska (bo wtedy to marszałek wybierał prezydenta).

Większość młodych, przedsiębiorczych ludzi którzy mogli coś zmienić wyjechali stąd.
Reszta praktycznie nie interesuje się polityką.



Niestety... potrzeba nam świeżych umysłów, które nie pamiętałyby wojny, czy komuny, bo ciągle będą do tego nawiązywać - niestety nasze dziadki PRL'owskie ich zmusiły do emigracji.

nie rozumie jak działa ekonomia, bo w szkołach tego nie uczą. Gdyby zaczęli uczyć ile pieniędzy zabiera im państwo to obecny system podatkowy został by zmieniony. Jak wielu ludzi którzy głosują zna takie pojęcia jak socjalizm/liberalizm, podatek dochodowy, akcyza



Uczą tego, uczą tych wszystkich terminów (wystarczy uważać), ale... to też zależy od nauczyciela Wosu, np. moja nauczycielka opowiada się za decentralizacją ograniczoną, tak aby samorządy dysponowały pieniędzmi obywateli, którzy ich wybrali i do tego też nas przekonuje.

jak wielu próbowało założyć firmę?



Oj i tu się zdziwisz... Każdy kto potrafi kombinować próbował.

Większość głosowała na PO dlatego że PiS jest be, a PO jest dobre bo jest anty-PiS, bądź też dała się złapać na sztuczki Donalda i obietnice cudów. ( Ja zresztą też ale tylko na krótki czas )



Niestety, PO to obecnie najlepsza możliwość.

Chociaż szkoda, że P.Prezydent Kwaśniewski już nie może kandydować. On przynajmniej afer nie robić (wszystkie afery były w Sejmie).

Do tego plan klimatyczny byłby nie do wprowadzenia w kraju, bo by się samorządy nie zgadzały.


To już jest temat na kolejny topic, ale odkąd człowiek zaczął życie osiadłe ciągle ingeruje w ekosystem, więc retorykę ekooszołomów o tym że zniszczymy nasz ekosystem to czysta propaganda.

Najlepiej zurbanizować cały glob. To że homo sapiens to jedyny gatunek człowieka to nie znaczy, że to jedyny żyjący i inteligentny gatunek świata. Zwierzęta drapieżne, czy delfiny też mają dobrą inteligencję. Nikt nie dał wam Ziemii na własność, pamiętajcie, że tu też inne stworzenia żyją i one nie mogą iść do ONZ i się poskarżyć, że nie mają gdzie mieszkać, że nie mają warunków naturalnych do wychowywania potomstwa.

No i bardzo dobrze. Najprawdopodobniej efekt cieplarniany jest przekrętem.



A topnienie lodowców to też tani euro-amerykański przekręt??? Kiedy ostatnio widziałeś w kraju zimę???? (z uwzględnieniem ,że zima to nie jest tylko leżący - jak dobrze idzie - tydzień śnieg i temp. +10).

Czy wy nie widzicie, że Ziemia jest nad klimatyczną przepaścią?? Jak stopnieją lodowce to trzeba będzie wywołać globalny kataklizm (uderzenie komety, wybuch superwulkanu), który wywoła kolejną epokę lodowcową.

Zniesienie przymusu szkolnego, prywatyzacja lub wprowadzenie bonów edukacyjnych, zezwolenie dla prywatnych szkół na prowadzenie własnego systemu edukacji.


Znieść obowiązek szkolny.



Będę pełen podziwu jak tego dokonasz w rozwijającym się europejskim kraju, będącym członkiem UE, jakim jest PL.

Niestety, w krajach uważanych kiedyś za wolne podnosi się podatki, wprowadza regulacje ogranicza prawa obywatelskie (Patriot Act, Homeland Defense Act),



To wynik NADMIERNEJ centralizacji.

a po tym jak w USA wygrał Obama (czysty socjalista) który obiecuje jednocześnie kontynuować wojnę na Bliskim Wschodzie, budować państwo opiekuńcze i rozdawać pieniądze podatników wielkim bankom i molochom jak GM które się zadłużały, to niedługo USA czeka prawdziwy kryzys.



To znajdź wyjście, bo najłatwiej powiedzieć "A co tam, niech upadną i będzie po sprawie". A co potem??

A dlaczego akurat wycinki lasów? Lasy do dobro wspólne czy jak?



A żebyś wiedział, to dobro wspólne. Trzeba dbać o środowisko i to nie jest żadna propaganda faszystowska, tylko rozumowanie zdrowo myślącego człowieka, który myśli o przyszłości regionu i globu..

plan klimatyczny byłby nie do wprowadzenia w kraju, bo by się samorządy nie zgadzały.



Co ma zaletę że wszelkie oszołomy mogące zniszczyć gospodarkę mogłyby robić tego tak łatwo jak dziś.

Jak się lodowce roztopią to ci się ta cała gospodarka zaleje i tyle będziesz miał z tego ludzkiego egoizmu.

O to, że dawniej wschodnia połowa podkarpackiego Rusią była.



Tak a Wielkopolska była kiedyś Prusami Południowymi, A Śląsk był Austriacki. Ostatni raz Rzeszów i Przemyśl były ruskie w roku 1772. Ale to kłutnia bez sensu, najlepiej zostawić tak jak jest z tymi miastami i tyle.

1

"Jak dziecko nie dostaje klapsa to znaczy, ze wychowywane jest bezstresowo"

Też mi się tak wydawało, ale byłam ciekawa dalszego rozwoju wypadków.

Może mam mylne pojęcie na ten temat, ale klaps to jednorazowe upomnienie, ukaranie, przywołanie dziecka do porządku, nic co wiąże się ze stresem imo. Natomiast większość tutaj mówiąc "wychowanie bezstresowe" myśli o rodzinach, gdzie rodzice mają gdzieś swoje dzieci, pozwalając im robić co im się żywnie podoba, gdzie nie ma szacunku dla starszych itd. A to niestety nie jest prawdziwe wyobrażenie.

Pamiętam, jak za każdym razem, kiedy moja mama robiła awanturę mojemu bratu (np. o to, że nie chce mu się uczyć), mój wszystko wiedzący były chłopak wznosił oczy ku niebu i cedził przez zęby patrząc na mnie wymownie: "bezstresowe wychowanie, sama widzisz do czego doprowadza." Prawda jest taka, że on też nie rozumiał tego pojęcia. U niego w domu z dziećmi nikt nie rozmawiał, nikt ich nie słuchał, najmniejsze uchybienie jednego z dzieci kończyło się albo sromotnym laniem albo zbiorową karą (na przykład: młodszy brat miał odkurzyć mieszkanie i pozmywać naczynia, nie zrobił tego, w związku z tym, choć pozostała dwójka wywiązała się ze swoich obowiązków, karę mieli wszyscy, łącznie z dorosłym synem, moim byłym chłopakiem). Nie było szansy na uzasadnienie dlaczego coś się zrobiło, dlaczego coś się stało. Wina czegoś mogła być zjawiskiem zupełnie zewnętrznym, na które nie miało się wpływu, a i tak cała trójka była karana.
U mnie natomiast od zawsze się w domu rozmawiało. Każdy mógł i może mieć swoje zdanie, każdą sprawę można chociaż próbować wyjaśnić. Ale to wcale nie znaczy, że jako dziecko nie dostałam ani razu klapsa, ba, jak sobie poważnie nagrabiłam, to nawet ze dwa razy dostałam lanie pasem. Ale wiem, że było to uzasadnione. Moi rodzice, choć po rozwodzie, potrafią spotkać się w kryzysowych sytuacjach i wspólnie z nami rozmawiać.

Efektem wychowania takiego, jak w domu mojego byłego chłopaka, czy jak w domach moich koleżanek, które wręcz obawiają się swoich rodziców, efektem, który ja dostrzegam porównując siebie i innych, jest na przykład wieczny brak zdecydowania u młodych ludzi, strach przed podjęciem jakiejś samodzielnej decyzji, strach przed wypowiadaniem swojego zdania, i co gorsza, często brak umiejętności obrony własnego zdania, uzasadnienia go. Dlaczego? Bo przy tym standardowym wychowaniu nie ma czasu na dyskusję z rodzicami, jest wyłącznie całkowita uległość. Nie mylić z podporządkowaniem, bo ja mimo bezstresowego wychowania, jestem całkowicie podporządkowana ojcu, z którym mieszkam.

I uważam ponadto, że właśnie to "stresowe" wychowanie, o jakim pisałam, jest powodem coraz mniejszego szacunku dla starszych u młodzieży. Młody człowiek to buntownik, prawda? Bntujemy się o wiele rzeczy, często po prostu dlatego, żeby być na przekór komuś. Ten brak szacunku to też jest właśnie bunt. "Po co mam szanować swojego nauczyciela, skoro on nie szanuje mnie, nie chce ze mną rozmawiać, wczoraj znowu nie miał dla mnie czasu, mimo że prosiłem o pomoc?" (Tu akurat przykład z życia wzięty: koleżanka chora przez jakiś czas była nieobecna na pracy zaliczeniowej z WoSu, zaraz po powrocie do szkoły umówiła się z nauczycielką na przyszły tydzień, że jednego dnia spotkają się o 7 rano, przed zajęciami i będzie mogła napisać tę pracę. Koleżanka nie była z Łodzi, gdzie jest szkoła, o czym nauczycielka doskonale wiedziała. Mimo to wstała o godzinie 4 zamiast o 5, przyjechała umówionego dnia i czeka, a nauczycielki nie ma. Poszła więc w kierunku pokoju nauczycielskiego. Zastała tam ową nauczycielkę i jeszcze dwie inne, kawa, ciasteczka, śmichy-chichy. Profesorka na nią spojrzała i powiedziała: oh, przepraszam, nie mam dla ciebie dzisiaj czasu. Koleżanka się mnie zapytała: słuchaj, jak ja mam ja szanować, skoro ona nie szanuje mnie? Wciąż się powtarza, że jesteśmy dorośli, a jak przychodzi co do czego, to i tak traktuje się nas jak dzieci).

Ponadto brak szacunku, szczeniactwo, gówniarstwo, pyskowanie, palenie w kiblach już w podstawówce wcale nie wynika z "bezstresowego wychowania". Te zachowania wynikają z baku jakiegokolwiek wychowania, albo z sytuacji, gdzie o wszystko dostaje się lanie.
Gdyby chcieć się nad tym zastanowić, to osoby, o największym braku szacunku, najbardziej nieposłuszne, wulgarne to dzieciaki z domów, gdzie sie pije, gdzie jest za mało pieniędzy, gdzie dziecko jest pozostawione samo sobie, gdzie nikt się o nie nie troszczy, nie dba, nie rozmawia, a za wszystko dostaje się w pierdy.

Pogląd, że to bezstresowe wychowanie jest wszystkiemu winne, jest imo wymysłem ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć, że dzieci i młodzieć to w pełni sprawne umysłowo osoby, które mogą i powinny mieć własne zdanie na każdy temat. W końcu jak to mówią: najlepszą obroną jest atak, więc atakuje się to, czego się nie rozumie. W tym wypadku bezstresowe wychowanie.

Koniec złudzeń

Ech, i kolejna piękna dyskusja z Pawłem. I to na dodatek w temacie o którym nie ma zielonego pojęcia No ale po kolei:

Ps. pozwolę sobie robić większe cytaty.

-wychowanie w duchu patriotycznym to jeden z obowiązków szkoły, realizowany poprzez akademie, apele, wystawy, sale tradycji, spotkania z weteranami etc., i te rzeczy są cały czas wykonywane (także z moim udziałem)



Śmiesz ze mnie drwić ? Te apele w szkołach to tylko okazja na strate matmy czy fizyki. Praktgycznie nikogo podkreślam NIKOGO nie obchodzi to czego dotyczy apele, czy jakieś spotkania z weteranami.

Skoro krytykę i wytykanie ci błędów nazywasz drwiną to tak, drwię z ciebie, i to na całego. A to że dzieci mają je gdzieś, w pełni się zgadzam

elementy wychowania patriotycznego JUŻ są obecne w programie przedmiotów humanistycznych (historia, WOS, j. polski), a osoby postulujące wprowadzenie osobnego przedmiotu nie raczą tego zauważyć; dawkowanie tej wiedzy jest zresztą odpowiednio dopasowane do wieku uczniów



To człowieku tylko teoria która nie ma żadnego odwzorowania w rzeczywistości, ŻADNEGO !

Błąd mój drogi, ma i to duże. Jest ona wprowadzona w praktykę dzięki działaniom kuratora, programom nauczania, podręcznikom i działaniom szkoły.


A ci, którzy historią Polski się interesują, mają pełne pole do popisu w ramach obowiązującego systemu



No nie, nie wytrzymam. Buahahahahah chodziłem w liceum do klasy o profilu WOS-hist. Myślisz że ile osób było tam patriotami czy chociażby szanowali Polske - odpowiedź - bardzo niewiele(być może tylko ja). Na 9 chłopa każdy chciał uciec od ZSW i przynajmniej to stawiał sobie za jeden z pierwszych celów po zakończeniu LO.
A większość i tak trafiła tam(do klasy wos-hist) przez przypadek.
A na nauczyciela zarówno od Polskiego jak i WOSu/Historii nie mogłem narzekać faktycznie byli patriotami i starali się na s tego nauczyć ... z żadnym skutkiem.

Więc gdzie tu uzasadnienie twojego śmiechu, skoro miałeś dobrego nauczyciela? Narzekaj raczej na swoją klasę, jeśli rzeczywiście niechęć do służby wojskowej jest u ciebie takim minusem.

Więc marudzenie na brak wychowania patriotycznego w szkołach to bzdura



Chyba któs dawno nie był w przeciętnej szkole...

Uczę w wiejskiej podstawówce, praktyki miałem w małym gimnazjum i małomiasteczkowym liceum

Powiedz mi może, jakie masz doświadczenie w nauczaniu?



Nie mam i nie będę mieć i nie jest mi to do niczego potrzebne. A ty Alfo i Omego jakie masz ?
Bo z twojej fantastycznej teoretycznej wiedzy wynika że żadne i zapewne tak jest.

O matko... i on nie wie jak to wygląda.



Wie, i to od wewnątrz.

Nie mam i nie będę mieć i nie jest mi to do niczego potrzebne-dziękuję bardzo za pokazanie swojej niekompetencji w temacie.